Jump to content
Dogomania

Witokret

Members
  • Posts

    3299
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Witokret

  1. No po prostu PIEKNY MADRY CHART :loveu:
  2. Witokret

    Metamorfozy

    [quote name='Diana S']A ten pierwszy psiak od lewej ( rudy) co z nim? Znalazł dom? widac, ze ma juz swoje lata.[/quote] Pierwsza od lewej to Rudzia, trafila na Paluch w tym samym dniu co Pimpek i jego towarzysz. Po prawie roku pobytu w schronisku trafila do cudownego domu. Zostala wydana jako pies smiertelnie chory... w nowym domu odzyla, nadal zyje i ma sie bardzo dobrze :lol: [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/rudziateraz.jpg[/IMG]
  3. Witokret

    Metamorfozy

    Pimpus trafil do schroniska po smierci wlascicielki. W karcie zapisano, ze ma 16 lat, a to znaczy, ze dzisiaj powinien miec 17! :crazyeye:. Tylko zabki zdradzaja jego prawdziwy wiek... Pimpus na Paluchu - czarny psiak po lewej - jego towarzysz, po miesiacu juz nie zyl :( [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/p_3psiaki.jpg[/IMG] Pimpus u nas: [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/pimpus.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/pimpus32.jpg[/IMG]
  4. Matko :shake: to już i takie psiaki trafiają do schronu :-o niewiarygodne... Z całych sił trzymamy kciuki za psiura !!! A on nie ma ani tatuażu ani chipa ???
  5. Wspaniałe wieści :multi::multi::multi: Baaardzo się cieszymy :lol:
  6. O jak miło Magdarynka, że zajrzałaś na wątek Dzikiej ;) im więcej osób tym lepiej :lol: - jakiego tu jeszcze psa z przeszłości wyciągnąć hm... :evil_lol:
  7. No wiec spotkanie z Dzika wypadlo cudownie! Sunieczka nas poznala :loveu:. Dzika faktycznie troche sie uspokoila. Dalej skacze na czlowieka, ale nie jest to juz takie histeryczne. Teraz to juz czysta radosc i zaproszenie do zabawy :). Podczas spacerku Dzika byla jakby troche niepewna. Troche boi sie psow szczekajacych za ogrodzeniami - specjalnie chodzilysmy wzdluz zabudowan, zeby Dzikunia oswoila sie troche ze swiatem. Na spacerach Dzikunia absolutnie nie ciagnie, idzie grzecznie przy nodze, ciagle sprawdza czy "stado" w komplecie :cool3: i co chwile wklada swoja wielka glowe pod reke :loveu:. Dopiero po powrocie chcac sie przywitac z Nelka, pokazala ile ma sily :mad: Dzika to niesamowity pieszczoch! Gdyby byla mniejsza to z pewnoscia pakowalaby sie na kolanka - zreszta teraz tez probuje :evil_lol:. To cudowny pies i jestesmy w niej po uszy zakochane :loveu:. Z pania rozmawialysmy i mamy do niej podjechac sprawdzic warunki. Pani nie jest zadowolona ze sterylizacji, znowu chciala wynegocjowac, zebysmy tego nie robily, ale nie ma nawet mowy. 2 mioty dla tej suni to juz i tak za duzo. Dzikunia ma oczywiscie allegro. Jednak i tak przed wydaniem jej komukolwiek musi byc wysterylizowana no i musi po sterylce dojsc do siebie. Nie ufamy ludziom niestety... juz nie raz bylo tak, ze zobowiazywali sie, a potem psinco z tego wychodzilo :shake: A teraz sami zobaczcie jakie to cudenko :loveu: [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia29.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia30.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia33.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia35.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia34.jpg[/IMG] [SIZE=1]Lara, Magdarynka pamieta o tym, ale jej stan stada na dzis nie pozwala zabrac Fifci. Jest jednak podobno w kontakcie z rodzina Fifci i w razie czego ma dac znac. Jest nadzieja, ze sunie sie dogadaja....[/SIZE]
  8. Zaraz jedziemy do Dzikuni :multi: znowu sobie pospacerujemy po okolicy :lol: Co do Pani - rozmawiałysmy z nią przez telefon dosyć długo... Wstępnie na jutro byłysmy umówione u Dzikiej - chciałyśmy to przenieść na dzisiaj, ale nijak do Pani nie mogę się dodzwonić :shake: Po jednym sygnale rozłącza i tyle - chyba niestety bedziemy musiały poczekać aż Pani się odezwie. Mamy trochę wątpliwości co do tej adopcji więc najpierw musimy spotkać się u Pani, porozmawiać z jej córką, wnukiem no i ogólnie ocenić jak to miałoby wyglądać. Domek wydaje się bardzo dobry, ale... no dosyć mocno niepokoi nas wiek Pani :shake: Ostatnio mamy złe doświadczenia - jeden z psiaków wyadoptowanych starszej osobie wylądował w końcu u nas (mimo wczesniejszych zapewnień, że rodzina się zaopiekuje), a teraz Fifcia :shake: - Lara ją na pewno doskonale pamięta - własnie zmarła Fifci pani - i do końca nie wiadomo co dalej z psiną (na razie rosdzina, która zamieszkała w pani mieszkaniu próbuje dogadać Fifcię z ich suką). Dzika to ok 2 letni pies... więc całe życie jeszcze przed nią. A propos sterylki - nie wydamy jej nikomu bez niej - z tą Panią też już ustaliłyśmy, że to podstawowy warunek adopcji (zaakceptowała).
  9. Cieszymy sie, ze Pania tak ujela Dzikunia. Zobaczymy jak wypadnie pierwsze spotkanie... Gdgt, faktycznie musisz sie chyba pospieszyc :cool3:.
  10. [quote name='V.Wrocław']Poza tym Nikuś ma chore serduszko i to nawet bardzo (zbyt dużo powiększone) bierze tabletki na to serducho,codziennie rano biegnie za mna do kuchni siada i czeka na porcje tabletki z kiełbaska.[/quote] Kochani - czy macie naprawdę dobrego "dobermaniego" kardiologa ??? Mój dobcio miał zdiagnozowane powiększone serducho i przepisane tabletki - tym czasem dr Niziołek (kardiolog specjalizujący się w dobermanach) złapał się za głowę i stwierdził, że to najczęstszy błąd weterynarzy - stwierdzenie, że dobernam ma powiększone serce i trzeba to leczyć ! Ponoć one mają o wiele większe serce od pozostałych ras i to wynika z ich normalnej budowy, a nie schorzenia. Napisałam to tak na wszelki wypadek - może akurat Nikuś ma coś z serduchem, ale może warto to jeszcze skonsultować :oops:
  11. Biedna Dzikunia :placz:. Kumpla jej zabrali, pilke jej zabieraja... szybko trzeba jej jakiegos kumpla skolowac :mad: bo nam sunia jeszcze w depreche wpadnie. A jak ukladaja sie stosunki miedzy Nelka a Dzikunia?
  12. Biedna Dzikunia :shake: Zdążyła się już zaprzyjaźnić z Dżekusiem... Bardzo cieszymy się jednak, że psisko ma swój domek - on naprawdę jest cudowny :loveu: Naszej Dzikusi też w końcu się uda :lol: Gajowa - pani powiedziała, że odezwie się pod koniec tygodnia (do Ciebie) - w sobotę jest z nami umówiona na telefon - mamy zgadać się na niedzielę coby spotkać się u Dzikiej.
  13. Trzymamy, trzymamy !!! To takie wspaniałe psisko, że SKANDAL żeby nie miał jeszcze własnego domu :cool3:
  14. Tez bym nieszczegolnie chciala, ale nie jestem zwolennikiem zostawiania takich zachowan bez reakcji. Niech przynajmniej powie jaka byla przyczyna i niech uslyszy, ze narazila psa na ogromny stres i pogryzienie. Moze nastepnym razem sie zastanowi co robi.
  15. Niech Nelka lepiej uwaza!! Nie bedzie sie szarogesic na wybiegu o! :mad: W koncu nawet Dzikunia stracila cierpliwosc :evil_lol: Dzika jest ulegla, ale nie jest *******owata, wiec na pewno sobie poradzi. Wczoraj dzwonila pani w sprawie Dzikuni. Musze przyznac, ze brzmi bardzo bardzo sensownie. Chce odwiedzic Dzikunie i blizej ja poznac. Twierdzi, ze juz jest w niej zakochana, ale zobaczymy co z tego wyjdzie :cool3: Pani zawsze miala duze psy i ma duzy teren przy domu, Dzikunia na pewno mialaby swietne warunki. Gajowa, pani ma do Ciebie nr telefonu i bedzie sie chciala jakos umowic na odwiedziny. [SIZE=1]Ja nie wiem, jak ja przezyje wydanie Dzikiej :placz:[/SIZE]
  16. A wiadomo przynajmniej dlaczego ci ludzie pozbyli sie Lucy?
  17. ...no to kolejny pies zmarnuje sie w schronisku, bo mial pecha i trafil do nieodpowiednich ludzi :shake:
  18. Zadnej szansy na wyciagniecie jej stamtad????
  19. Bidusia dalej w Jozefowie???
  20. Matko jakie okruszeczki :shake: i do tego takie bidusie... Takie maluchy to tylko poducha, kocyk i kolanka :loveu:
  21. Pani wczoraj nie zadzwonila, wiec nie mialysmy okazji jej przetrzepac :mad:;) Dzikunia jest bardzo inteligentna, bo inaczej nie dalaby sobie rady tak dlugo na tych lakach. Tesknimy za nia bardzo :placz:
  22. Byłoby super :lol: My też na przyszłość chętnie czegoś sie nauczymy :lol:
  23. Szkolenie jak najbardziej jest potrzebne. Tylko nie bardzo wiemy jak fizycznie to zorganizować (mamy kilka swoich psiaków, kilka w hotelikach i również ograniczoną ilość czasu) - nie bardzo mamy możliwość jeździć z Wawra do Konstancina po Dziką, potem gdzieś z nią na szkolenie i z powrotem - niestety jak na razie nie udało nam się znaleźć chętnych do przyjeżdżania do psa behawiorystów :shake: No i niestety kolejna sprawa - czyli koszty. Mamy w tej chwili kilka psiaków na utrzymaniu i niestety ograniczone możliwości finansowe - nikt nie weźmie się za szkolenie charytatywnie (niestety). Czy ktoś zna jakieś dobre psie szkoły ? Będziemy wdzięczne za informacje.
  24. Hotelik Szakusia to 15 zl za dobe. Kazda doba sie liczy :lol:
×
×
  • Create New...