Jump to content
Dogomania

Witokret

Members
  • Posts

    3299
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Witokret

  1. [quote name='Fela']Mimo iż jest to wątek ostrowski, musze się do tego ustosunkować, ponieaż wygląda jak jawne oskarżenie o malwersację :angryy:: pieniądze z konta zostały wypłacone do kasy (czy Pani Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej słyszała o czymś takim jak wypłata gotówka do kasy, celem rezalizacji rozliczeń gotówkowych). Wszystko to jest rozliczone co do złotówki, a faktury u księgowej. [/quote] Do zadań komisji rewizyjnej należy kontrolowanie finansów stowarzyszenia i poczynań w tej kwestii jego zarządu. Jak już pisałam wczesniej - w związku z wątpliwościami jakie były wyrażane na tym wątku - zwróciłam się do zarządu z prosbą o udostepnienie wyciągów z konta - po tak krótkim okresie działania i z braku (jak na razie) możliwości kontrolowania jakichkolwiek innych dokumentów finansowych. Po przeanalizowaniu ich napisałam na wątku jak wygląda sytuacja. Nie zauważyłam żebym gdziekolwiek wskazała kogokolwiek personalnie (czyzby zadziałała zasada uderz w stół...?), a już tym bardziej nie wspomniałam o jakichkolwiek malwersacjach. Dodałam również, że po uzyskaniu dokumentów odzwierciedlających określone wypłaty gotówkowe napiszę co i jak. Jak na razie nie dotarły do mnie potwierdzenia wpłaty "gotówki do kasy" - jak tylko takowe zarząd otrzyma i mi udostępni na pewno o tym napiszę. Natomiast na Twoim Fela miejscu cieszyłabym się bardzo, że Esperanza jest tak wyważoną i spokojna osobą - ja za takie oszczerstwa i to na forum publicznym - na jej miejscu - już dawno bym nieco inaczej zareagowała.
  2. :loveu:Dziekujemy cioci Ronji. Na adopcjach Dzikunia byla caly czas, musze sprawdzic czy juz wygaslo to ogloszenie. Gdybysmy tylko mialy gdzie Dzikunie zostawiac, jak wyjezdzamy na Slask... :knuje::knuje:
  3. No wlasnie... my tez nie wiemy :roll: Taki mam biedny rozpruty brzuszek....(coraz grubszy :cool1:) [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia83.jpg[/IMG] Pimpus zdecydowal, ze tak latwo wladzy nie odda. Potrafi stanac pod Dzika i szczerzyc zeby :crazyeye:. 6kg kontra 33,5kg:crazyeye: [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia82.jpg[/IMG]
  4. W związku z burzliwą dyskusją, jaka wywiązała się na wątku m.in. odnośnie rozliczeń i płatności - jako przewodnicząca komisji rewizyjnej - poprosiłam zarząd o przedstawienie wyciągów od momentu, w którym przejął on obowiązki poprzedniego zarządu. Dostałam skany wyciągów za okres od sierpnia do grudnia 2008r. Z chwilą rozpoczęcia działalności przez nowy zarząd wszystkie rozliczenia dokonywane są bezpośrednio przez konto, czyli wszelkie operacje widnieją na wyciągach. Brak jest jakichkolwiek wypłat gotówkowych. Jedyne wypłaty budzące jakiekolwiek zastrzeżenia, to te, które zostały dokonane w okresie od 1 sierpnia do 17 września (czyli w okresie zanim nowy zarząd przejął obowiązki) na kwotę 8.700 zł - kartą. Z wyciągów nie wynika cel, na który przeznaczone zostały wypłacone w ten sposób pieniądze. Zarząd ma zwrócić się do księgowej stowarzyszenia o udostępnienie dokumentów, z których wynikać będą konkretne wydatki z tych pieniędzy poniesione. Po uzyskaniu od zarządu takiej informacji - komisja rewizyjna będzie mogła zająć stanowisko w tej sprawie.
  5. Aga :mad:jak mogłas nie śledzić wątku naszej Dzikuni ;) Suczysko w poniedziałek miało sterylke i teraz jest u nas :lol: Ustaliłyśmy z ciocią Gajową, że w środę Dzikulec trafi do hoteliku - chciałysmy troszkę odciążyć Gajową - Zuzia (kumpela Dzikiej z hoteliku) jutro będzie miała sterylkę więc będzie teraz wymagała nieco więcej uwagi. Poza tym chciałyśmy do końca zaleczyć to paskudne uczulenie - wygląda to już zdecydowanie lepiej i zaczęło ładnie porastać sierścią :lol: Dzikunia zaczyna już bronić "swojego stada" - wczoraj naszczekała na robotnika, który szedł z przeciwka (ona bidunia ma do nich uraz - to własnie takie ... rzucały w nią kamieniami :angryy:). Wczoraj suńka została po raz pierwszy sama w domu (tzn oprócz pozostałych trzech psiaków i do tego w garażu) i... baaardzo grzecznie leżąc na swoim posłanku, które zostało tam razem z nią zamkniete czekała aż wrócimy :loveu:Kompletnie nic nie ruszyła - specjalnie zastosowałyśmy podpuchę więc spokojnie mogła "narozrabiać" jakby chciala :razz: Ona w ogóle w domu zachowuje się bardzo grzecznie. Dzisiaj mieliśmy odwiedziny p. Joasi Irackiej - jednego z leszych psich behawiorystów - jest zachwycona Dziką :loveu: Dzikunia zachowuje się dokładnie tak, jak pies "powinien". Nasze futrzaki mogą wiele się od niej nauczyć. Ona natychmiast reaguje na wszelkie komendy, potrafi już siadać, zostawać, przywołana natychmiast przychodzi i siada przed człowiekiem (oczywiście zaraz potem jest smakołyk ;)). Musimy się jeszcze oduczyć, że we wszystkich napotkanych śmieciach jest coś dobrego do jedzenia :cool3: (przez tyle miesięcy musiała w ten sposób się zywić, że teraz trudno jej się opanować). Dzika zaczyna stawać w obronie naszych psów - kiedy za coś się na nie wqrzamy - wchodzi wtedy między nas i psa i stara się złagodzić złość i odwrócić uwagę -w ten sposób uratowała dzisiaj Pimpka, który nie potrafił się opanowac i przez kilkanaście minut darł się jak głupi na kota :diabloti: - miał chłopak szczęscie ;) Na blat kuchenny już prawie nie wchodzimy :lol: Matko jak my się z nią rozstaniemy :placz:
  6. To w takim razie juz dzisiaj ja wystawimy. [url=http://www.allegro.pl/item526614168_kropka_mloda_przyjacielska_sunia.html]Kropka - młoda, przyjacielska sunia (526614168) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
  7. Wspanialych domkow chwilowo ewidentnie brak :shake: Hot spot ladnie sie juz goi. Zostala juz tylko lysa plamka na czole :) [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia84.jpg[/IMG]
  8. Widze, ze w Olkuszu coraz gorzej :shake:. Wrzucilysmy aukcje na allegro: [URL="http://allegro.pl/item525714454_super_rasowe_tanio.html"]SUPER RASOWE - TANIO (525714454) - Aukcje internetowe Allegro[/URL]
  9. No tak... ona nie przyzwyczajona do takich frykasów :shake:
  10. No nic tylko ciocia Gajowa za gotowanie Zuzi musi się wziąć :razz: Mięsko z ryżem na pewno lepiej będzie się przyswajało ;)
  11. To fakt, na szczescie Dzikunia kocha Gajowa, wiec pewnie da sobie rade. Chociaz troche sie obawiamy, zeby nie odczula tego, jako ponowne wyrzucenie. Dzikunia ma powazna fobie - kiedy wracamy do domu, jak juz jest okolo 10 metrow od drzwi, to tak niesamowicie ciagnie, ze nie mozna nad nia zapanowac. Wrecz histerycznie wciska sie w drzwi wejsciowe, zeby tylko wejsc do srodka. To bardzo przykry widok, bo mozna sobie wyobrazic, co ona przeszla, jak ja wyrzucili. Jak uda jej sie juz wejsc do srodka, to merda ogonem jak oszalala, a potem biegnie do swojego poslanka i trzesie sie jak osika przez kilkanascie minut ... :shake: To ewidentnie domowy pies i takiego domu dla niej trzeba szukac. W domu jest bardzo grzeczna. Niczego nie niszczy, nie demoluje. Jedynie kiedy poczuje mieso, to biegnie do kuchni i probuje wskakiwac na blat. Trudno jej sie dziwic, nikt jej nie nauczyl dobrych manier. Chociaz... moze nie trzeba jej uczyc... wyobrazcie sobie, ze Dzikunia nie zalatwia sie w domu. Jedyne miejsce, w ktorym sobie na to pozwala jest garaz i to gdzie?? SIUSIU PROSTO DO KRATKI ODPLYWOWEJ! :crazyeye: Ona jest po prostu niesamowita :loveu:
  12. O matko :loveu::multi::multi::multi: Od razu lepiej się człowiekowi robi :lol:
  13. [quote name='beka']To powrót do hoteliku też ją zestresuje :(:([/quote] No niestety wiemy :placz:ale nie mamy wyjścia :shake: niedługo musimy znowu na jakieś 2 tyg wyjechać :-(, a nie mamy jak Dzikuni zabrać.
  14. Furciaczek dobra robota :thumbs: czy pozwolisz nam skopiować tekst i zdjęcia - chciałybyśmy nieco zmodyfikować tekst i wystawić podobne aukcje dla "najpopularniejszych" ras ?
  15. Beka, mialas racje. Nasza pani doktor opisala nam tylko co to jest, ale nie uzyla sformulowania hot spot. Jak ja dzisiaj zapytalysmy, to potwierdzila, ze to wlasnie to. Teraz musimy sie zastanowic na co Dzikunia sie uczulila. Gajowa, przychodzi Ci cos na mysl? Co sie ostatnio zmienilo w jej otoczeniu? Okazalo sie, ze Dzikunia miala poczatki ropomacicza :shake:. Gdyby nie dala sie zlapac, to pewnie za kilka miesiecy juz byloby po niej... Przy okazji sterylki pani doktor zoperowala tez przepuklinke. Dzikunia dzisiaj bardzo sie zestresowala po powrocie do domu. Nie chciala nawet isc na spacer, caly czas ciagnela do domu. W koncu usiadla pod drzwiami i nie chciala sie juz ruszyc. Chyba boi sie, ze znowu wyladuje na lakach, zamiast w cieplym domku :shake: Oczywiscie w samochodzie odchodzilo rzygansko, wiec cala miska pelna. Niestety pod domem cala miska sie wylala :mdleje:. Teraz mamy plywajacy samochodzik ;) Dzika nie lubi jezdzic samochodem. Po pierwsze bo jej niedobrze, a po drugie zle jej sie kojarzy - kazda podroz do tej pory konczyla sie wizyta u pani doktor. Stawiamy wiec raczej na stres.
  16. [quote name='Lara']jasne!!!! :loveu: toż to kanapowiec - kominkowiec :loveu: warto poczekac az znajdzie sie TEN domek! :multi:[/quote] Ciocia Lara dobrze gada!!! :lol: Zeby tylko ciocia Gajowa jeszcze wytrzymala z Dzikunia :razz: Naprawde nie znacie zadnego dogomaniaka, ktory ma jeszcze jedna wolna miejscowke w domu????????????? My nie zastanawialybysmy sie ani sekundy, gdyby nie nasze czeste wyjazdy na Slask. Jezdzimy z 3 psiakami i dla Dzikiej juz naprawde nie mamy w samochodzie miejsca :placz:. Na Slasku mamy 46 mkw. Nie damy rady :shake:. Trudno sie w niej nie zakochac... sami zobaczcie: [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia77.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia78.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia81.jpg[/IMG] To niesamowicie ufny pies. Za kazdym razem jak widzi czlowieka, merda ogonem. To taka sunia do zabrania w kazde miejsce. Pojdzie za czlowiekiem na koniec swiata, byle tylko przy nim byc. A moze ktos pomoglby nam z ogloszeniami? Samo allegro i gratka nic nie daja :(
  17. No jaasne :mad: wygolimy czoło (brzuch już ma łysy), rozbierzemy do naga i wyrzucimy na mróz ;) Na razie pilnujemy żeby Dzika się nie drapała - smarujemy jej to Vagothylem, poza tym Pimafucortem. To to... wygląda już o wiele lepiej, ale jak wróci do hoteliku to pewnie znowu zacznie przy tym majstrować. Zaraz jedziemy do dr Wojciechowskiej, to podpytamy o tego hot shotsa. Dzisiaj po spacerku suczysko pakowało się już na sofę :evil_lol: i to ma być niby ten pies do budy... Poszła do pojemnika z zabawkami naszych futrzaków, wyciągnęła sobie pluszowego osiołka i przytargała kładąc na kolanach :loveu: o! tak się zachowuje "dziki" pies (jakby ktoś pytał). Nasze "domowe" psy są bardziej dzikiej od niej. Gdgt - a czy Ty wiesz jak Dzikunia pasowałaby do Zulki ?????? a jak super by się bawiły :evil_lol:
  18. O matko :lol: no to trzymamy kciuki z całych sił !!!!! Jak będziemy na Ślasku to straaasznie byśmy chciały spotkać Orzesia!!!
  19. Lara :mad: a były, były, ale... brak odpowiednio dobrego domku :evil_lol: A tak poważnie, to jak na razie nic dla Dzikuni - do budy jej nie oddamy :angryy: Beka - a co to jest ten hot coś tam ???
  20. Dzikuni wcale nie spieszy się na spacerek na swoje łąki :cool1:. Siusiu przed domem i z powrotem na salony :evil_lol: Dzikunia wczoraj. Byla strasznie biedna. Bez ubranka byla juz troche mniej biedna :cool3: [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia70.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia71.jpg[/IMG] Tutaj widac tego paskudnego parcha na czole :shake: [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia72.jpg[/IMG] Tak sobie lezymy... nawet fajnie, nie? :razz: [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia73.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia74.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia75.jpg[/IMG] [IMG]http://www.behemot.com.pl/fotki/dzikunia76.jpg[/IMG] Dzikunia to w 100% domowy psiak. Oczywiscie trzeba ja jeszcze nauczyc, ze blat kuchenny nie jest po to, zeby na niego wchodzic, a ciasto na stole nie lezy tam po to, zeby je sobie zabrac, ale to naprawde szczegoly. Dzika jest ufna, inteligentna i bardzo grzeczna. Aniol nie pies!
  21. Dzikunia coraz lepiej - na spacerkach, w drodze powrotnej, ciągnie już do domu jak nie wiem co więc nabrała od wczoraj sił :razz: Ona w zasadzie cały czas przebywa z naszymi psiakami - razem leżą sobie w salonie - ona na swoim futerku, a psiaki (jak zwykle) porozkładane na sofach... Na razie omijaja się - było małe spięcie z Samcią, która przewodzi stadu i posunęła do Dzikuni z zębami :mad: Ona po prostu panicznie się jej boi i raczej obydwie starają się nie wchodzić sobie w drogę. Na spacerze mimo sygnałów Sami, Dzikunia nic sobie z nich nie robiąc postanowiła do niej podejść i ją obwąchać - no i Sami wystartowała z zębami - Dzika tylko na nią wrzasnęła (na szczęście). Pimpek amant, ale jest bardzo ostrożny, a Frotka podchodzi do niej z merdającym ogonem, ale jak zdaje sobie sprawę z gabarytów Dzikiej - szybko zmienia zdanie :evil_lol: Dzika bardzo spokojnie i mądrze podchodzi do psiaków. Przechodzą jej koło nosa, a ona na nic nie reaguje (inna sprawa, że starają się wtedy być nie zauważone). Mały problem pojawił się w "porze karmienia" - wtedy psiaki siedzą w kuchni w oczekiwaniu na michę. Dzikunia czując zapachy poderwała się i myk łapkami na blat :mad: zrobiło się małe poruszenie i na czas karmienia psica wylądowała w garażu. Teraz znowu wszystkie zgodnie śpią ;) Dzisiejszy dzień Dzika prawie cały przespała (z małymi przerwami na spacerki i jedzonko) - nabrała już sił i tyłek urywa się już razem z ogonkiem :) Ona bardzo ładnie zachowuje się w domu - jak chce wyjść - sygnalizuje pokazując, że chce wyjść (nie spodziewałam się tego), a jak poszła na chwilkę do garażu, to grzecznie siedziała i czekała aż ją wypuszczą (bez żadnej histerii). Ma jeszcze uraz dotyczący braku michy i przy szykowaniu żarcia najchętnie zjadłaby wszystko co w okolicy, ale i to jest do zrobienia :lol: Jutro jedziemy na zastrzyk z antybiotykiem i kontrolę brzuchola. Za chwilkę wrzucimy kilka zdjątek Dzikulca :loveu:
  22. [quote name='Lara']Zdrowiej szybciutko Dzikuniu a potem poudawaj, ze nie jest dobrze to moze przy tym kominku dluzej Cie Ciotki potrzymaja ;) [/quote] Nnno ona robi wszystko...nawet jakiegoś parcha na mordzie sobie wymysliła :cool3: no bo kto niby zechce parchatego psa z rozprutym brzucholem :evil_lol: Na łąkach choć baaardzo bysmy chciały nijak nie da się zostawić ;) trzyma się przy nodze i pędzi do domuuuuu coby przypadkiem o niej nie zapomnieć. Zachowuje się jakby wróciła do siebie - łąki już obwąchane (w zasadzie to malutki kawałeczek bo mróz jak diabli). Teraz odsypia częściowo tylko przespaną noc. Wszystkie kundle śpią bo przeżywały wczorajsze wydarzenia. Najlepszy był Pimpek (6kg psa :evil_lol:) zakochał się w Dzikuni i postanowił ja poderwać - może uda się to ująć - pośmiejecie się trochę ;) Dzika to szalenie mądra sunia - nie daje się sprowokować; skąd ta psina ma w sobie tyle mądrości ??? Siedzi z naszymi psiakami - na razie na smyczy (pod lekką kontrolą) gdyby tak zechciała je np. poustawiać.
  23. Dzikunia właśnie grzeje doopkę na futerku przed kominkiem :loveu: Nasze psiaki wsadzają od dołu (są takie specjalne antypsie drzwi) nochale i próbują zwęszyć intruza :evil_lol: Dzikunia kompletnie nie zwraca na nie uwagi - widać, że bidunia jest strasznie obolała, dostała już zastrzyk przeciwbólowy, a w pogotowiu czeka Pyralgina w czopkach, coby za bardzo się nie męczyła. Na razie odsypia. Doskonale poznała SWOJE łąki :lol: Jutro rano znowu będzie mogła zwiedzić okolicę i zobaczyć co sie zmieniło ;) No przecież nie mogła zostać przy takich mrozach w garażu :roll: Mamy kilka zdjątek bidusi, ale wrzucimy dopiero jutro. Mamy nadzieję, że teraz będzie już coraz lepiej.
  24. Czekamy na zdjecia :mad:
×
×
  • Create New...