-
Posts
4106 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puli
-
[quote name='roots23']głównie ten łupież widac było przy wyczesywaniu w okolicach brzuszka, a tak to raczej nie. A przy dzisiejszym i wczorajszym czesaniu to było tego sporo, na całym ciele[/QUOTE] W okolicach brzuszka skóra jest delikatniejsza, ma mniej włosów i gruczołów łojowych wiec szybciej uległa przesuszeniu ale troche dziwnie to wyglada. Piszesz o dodawaniu oleju do karmy wiec nie powinno tak być.... Przyczyna moze tez byc niedobór cynku i biotyny. Przestałabym czesac na jakis czas. Takie czeste czesanie moze niepotrzebnie drażnic skóre i przyspieszac złuszczanie. Czy to ten pies z avatara czy jakis inny?
-
[quote name='roots23']ale wcześniej aż tak nie miała, [B]miała troszeczkę [/B][B]łupieżu[/B], ale nie aż taki wysyp[/QUOTE] Czyli przyczyna nie pojawiła sie z dnia na dzień. Tym bardziej z dużym prawdopodobienstwem mozna przyjąć ze dotychczasowy sposób żywienia sie nie sprawdza.
-
Bardzo mozliwe ze ta karma jej nie służy.
-
[quote name='Daja_'] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_7X8BnlwHGi8/SmyQW0OOFNI/AAAAAAAAMEQ/ZjLvQKRkHRw/s400/DSC_0076.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_7X8BnlwHGi8/SmyQaDEDHSI/AAAAAAAAMEY/LXVFjkttQ7E/s576/DSC_0081.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_7X8BnlwHGi8/SmyQblJLElI/AAAAAAAAMEc/kzvZZlFDvRU/s576/DSC_0083.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_7X8BnlwHGi8/SmyQhJSq1XI/AAAAAAAAMEs/y3PBfgesUsI/s576/DSC_0095.JPG[/IMG] [url]http://lh3.ggpht.com/_7X8BnlwHGi8/SmyQ5b3F9ZI/AAAAAAAAMFo/yn1C_GD2AQs/s576/DSC_0211.JPG[/url] [/QUOTE] Co prawda nam sie wystep niespecjalnie udał ale za to Twoje zdjęcia wyszły rewelacyjnie.:loveu: :loveu: Moge ukraść?? Albo pieknie poprosić o oryginały? [email]hungarianpuli@gmail.com[/email] [quote name='Elitesse'][B]tak wogole nasze dogomaniackie puli sa boskie[/B] :loveu::loveu: ring sznaucow byl niedaleko glownego wiec moglismy sobie obejrzec ich wystep :loveu::loveu:[/QUOTE]No to mieliście niezły ubaw. :evil_lol::roflt: Do dziś sie zastanawiam jakim cudem udało nam sie tak schrzanić pokaz. Normalnie obciach roku :flaming: :evil_lol::evil_lol:
-
Sucz nie chce jeśc wogóle RC junior, nawet polaną oliwą
puli replied to roots23's topic in Marki karm
[quote name='mala_czarna']Zaraz, czy ja dobrze zrozumiałam? Twierdzisz, że padaczka u psa została spowodowana karmą RC??:crazyeye:[/QUOTE] Konserwanty używane do produkcji tej karmy zostały jako rakotwórcze wycofane z pozywienia dla ludzi. -
Gratulacje, ale najbardziej ze wszystkiego podoba mi sie to zdanko: [quote name='ayshe'] i mozenawet..nawet polubie to posluszenstwo:lol:...troszeczke.....:cool1:[/QUOTE] Normalnie cytat roku :evil_lol::evil_lol::roflt::roflt::roflt:
-
[quote name='meja']Mam pewien dylemat odnośnie Frontline. Pierwszy raz mój pies został zakroplony u weta, wszystko było w porządku, potem była obroża (działała bez zarzutów, ale teraz Elmo ma dłuższe włosy i robią się kołtuny), a później kupiłam Frontline w sklepie zoologicznym, no i nie działa!!! Mały złapał pchły i znalazłam u niego żywego, wbitego kleszcza:crazyeye:. Następnie zastosowałam Frontline w spray'u (kupiony w sklepie) i też nie podziałał. Powiedzcie mi jak to jest z tym Frontline - czy ten dostępny u weta różni się od tego w sklepach, tzn jest lepszy? [/QUOTE] Ze strony Frontline: [B]"Zabija wszystkie formy rozwojowe kleszczy pasożytujących na zwierzęciu [U]przed upływem 48 godzin[/U]"[/B] [url=http://www.zabijkleszcza.pl/spoton.php]FrontLineŽ[/url]
-
[quote name='Dream']Wytrzymają ;) [/QUOTE] [quote name='Talagia']Psy pewnie tak, ale my? ;([/QUOTE] My mamy buty a psy nie. Nasze nosy sa znacznie wyżej niz psie i nie musimy wdychać powietrza tuż nad ziemią. A w tej chwili temperatura asfaltu w Krakowie wynosi ponad 50 stopni. :shake:
-
[quote name='iwonkaxp'] mam szczeniaka 4 miesiące ma, ona w dzień juz mi nie sika po domu, tylko rano.Wychodzimy z nią na pole zawsze o 8 rano,bo tak wstajemy. codziennie zesika się na podłogę, zanim my wstaniemy.[/quote]Wiec trzeba wstac przed psem i wyjść zanim zdązy sie zsikac. [quote]Nie wydaje mi się, żeby 8 rano było by juz za póżno na spacerek,u mnie na osiedlu ludzie tak o 8 wychodza na spacer z pieskami.[/QUOTE]Pory spaceru w tym wieku zależą od fizjologii zwierzecia a nie od ludzkiej wygody. Mozna pomanewrować godzinami karmienia, stopniowo minimalnie wydłużac odstepy miedzy spacerami ale nie mozna wymagac od szczeniecia zeby panowało nad zwieraczami tak jak dorosły pies. Ja tez wychodziłam o 8 z czteromiesiecznymi szczenietami, tyle ze poprzedni spacer zaliczałam o 2 albo 5 rano.
-
Czy znalazłby sie ktoś z Krakowa kto mógłby zabrac z powrotem jedna osobe + dwa średnie, grzeczne burki? Jeden burek moze jechac na kolanach a drugi na podłodze. Burki beda brały udział w pokazach szkolenia wiec byłyby gotowe do wyjazdu zaraz po ich zakończeniu. Planowałam powrót autobusem i pociagiem ale zapowiada sie taki upał że miśki sie usmażą na asfalcie jeszcze zanim dotrą na katowicki dworzec.....:shake:
-
lękliwy pies, problem ze skupieniem się psa przy najprostszych komendach i inne
puli replied to BM.'s topic in Wychowanie
[quote name='prittstick']Puli- tak sobie mysle nad tym zostawaniem. Mowisz, żeby uczyc komendy zostan i stopniowo wydłuzac czas. i tak patrzac z pozycji moich burków, czy pies nie będzie traktował tego jako zadania? Bo chyba chodzi o to, żeby pies, ktory nie odstepuje właściciela na krok i denerwuje się kiedy ten wychodzi, umiał sie wyluzowac kiedy zostaje sam ..... [..............] Moze patrze, ze złej pozycji, bo moje psy na pewno traktowały by to jako zadanie, ale one są od zawsze ze mna, od małego, nie ze schroniska i jest czas kiedy kogos nie ma w domu i czas kiedy ktos jest i/lub jest praca. [/quote] Po pierwsze - mój bład ze napisałam skrótowo o "zostan". Powinnam napisac ze chodzi najpierw o wydłużanie siadu bez dodatkowej komendy ale założyłam ze dziewczyna na pewno wie ze słowo najlepiej wprowadzić dopiero jak pies załapie co ma zrobic zeby zasłuzyc na nagrode. Po drugie - masz racje że jest to dla psa zadanie do wykonania no ale od czegoś trzeba zaczac żeby burek zrozumiał o co chodzi i dobrowolnie wytrzymał chwile w jednym miejscu. W kolejnych etapach mozna komende generalizowac i wykorzystywac do nauki wyluzowania (np mówic "zostań" dajac psu na legowisko pysznego gnata) Na egzaminie PT czy zawodach "zostan" jest własciwie niepotrzebne bo powinna wystarczyc komenda siad, stój czy waruj i pies powinien pozostac w żądanej pozycji aż do us... śmierci czyli dopóki nie dostanie kolejnego polecenia. :evil_lol: W codziennym normalnym życiu sie tak nie da bo nie mozna wymagac od psa żeby spedził w jednej pozycji np pół godziny pod drzwiami łazienki albo całą noc pod drzwiami od sypialni. A jak zmieni pozycje tzn ze samowolke zrobi i wyłamie komende a tego sie uczyc nie powinien. Dlatego nasze cywilne , domowe "zostań" znaczy dokładnie tyle co: leż, stój siedź, tarzaj sie, rób co chcesz tylko sie nie ruszaj z tego konkretnego miejsca lub pomieszczenia (burki odróżniaja obydwie "lokalizacje"). Wykorzystuję tę komende np po spacerze gdy gdy jeden zabłocony mop ma poczekac w przedpokoju dopóki nie wypłuczę drugiego, albo gdy chcę żeby obydwa oblodzone mopy poleżały na ręcznikach dopóki nie odtają, gdy wychodze z domu bez nich, itp. Słowo "zostań" stało sie dla nich również informacją że co prawda zaraz znikne ale spoko, nie ma co sie martwic bo zaraz wróce i w dodatku z prezentami. Gdybym je przywiazała do płotu (np na wystawie) i znikneła bez uprzedzenia, byłyby zaniepokojone i zdezorientowane. "Zostań" mówi im co teraz nastapi i w ten sposób oszczedza stresu. [QUOTE] Tak samo mam zastrzezenia do klikania zostawania w klatce. Bo na ile pies bedzie sie umiał tam wyluzowac, na ile bedzie to traktował jako zadanie, kiedy jest ta granica między zadaniem/praca a normalnym zyciem? jak uczyc tego, zeby pies umial w tej klatce/zostawaniu samemu odpoczywac, a nie traktowac tego jako komende.[/QUOTE] A co powiesz na to ze moje psy zabieraja sie za kolacje dopiero gdy im powiem "prosze jeść"? :evil_lol: Zadanie do wykonania czy normalne zycie? ;) Ja ich tego nie uczyłam specjalne - samo wyszło. Mówiłam tak do nich stawiajac miski i tak skojarzyły że potem nie chciały żreć bez zaproszenia :evil_lol: [QUOTE]mam bordera i widze kiedy po prostu odpoczywa a kiedy czeka na zwolnienie z komendy:evil_lol: z reszta niezaleznie do rasy, ale Susan ma akurat bordery. i tak analogicznie z tym zostawaniem.Mam nadzieje, ze sie wyraziłam logicznie i ze rozumiesz:lol:[/QUOTE] Pies poza placem tez jakies polecenia musi znać... My mamy inne komendy sportowe a inne cywilne. Np robocze waruj to jest: waruj, patrz na mnie i czekaj na ciag dalszy a domowe "połóż sie" znaczy: uwal sie na dowolnie wybranym boku i myśl o niebieskich migdałach. [quote name='BM.']myślę, że powoli dam sobie radę :) [/quote] Jasne że dasz :lol: [QUOTE]Odkryłam fajną rzecz, jak przychodzi i patrzy mi się w oczy to wtedy mogę od niego więcej wymagać, tzn. mówię "siad", jak usiądzie to mówię "doobry piesek" i wtedy idzie ogon w ruch :loveu: Bo jak nie patrzy się w oczy to olewa chwalenie. [B]Czyli muszę z nim zawsze załapać kontakt [/B][B]wzrokowy.[/B][/QUOTE] Dokładnie. To jest podstawa. Psy sa wzrokowcami i trudno im uczyc sie komend słownych. O wiele łatwiej i szybciej reaguja na gesty i mimike twarzy. Dlatego szybko idzie naprowadzanie smakołykiem i gestem a długo trwa kojarzenie czynnosci z poleceniem słownym. [QUOTE] Chyba za bardzo panikowałam :)[/QUOTE] Prawidłowo. Czyli wzorowa pańcia z Ciebie :evil_lol::evil_lol: -
[quote name='BM.'] nowy pies rzeczywiscie jest najlepszym lekarstwem oprócz czasu. Szczególnie, że z wyglądu bardzo podobny, co widać na powyższym obrazku :)[/QUOTE] W pierwszej chwili pomyślałam że pomyliłas zdjęcia i że to Fafik... Rzeczywiscie jest równie piekny i pełen uroku. Jestem pewna ze jemu równiez dasz długie, piekne życie pełne ciepła i radości...
-
lękliwy pies, problem ze skupieniem się psa przy najprostszych komendach i inne
puli replied to BM.'s topic in Wychowanie
[quote name='BM.']Jestem z Opola.[/quote] We Wrocławiu wiedziałabym gdzie pójść ale w Opolu ponoć trudno o dobrego szkoleniowca.:roll: [QUOTE] I najpierw wypróbuje budę, a później jakby co to wyrko zaniosę do siebie do pokoju. Może powkładam małe smakołyki w jego kocyk, żeby zaczął zauważać budę? I może z rozpędu przy szukaniu ich wtedy tam cały wejdzie? Bo jak na razie wkłada tylko głowę.[/QUOTE]Próbuj... Buda fajna i ja bym wlazła zwłaszcza jakby w niej żarcie czekało ale coś czuję ze skoro z niego taka przylepa to sie skonczy jednak na spaniu pod łóżkiem. ;) [QUOTE] A możesz polecić jakaś książkę o szkoleniu psów? Byłam w księgarni i jest ich tyle, że trudno wybrać jedną, bo każda wydaje się dobra. [/QUOTE] [url=http://merlin.pl/Jak-rozmawiac-z-psem-Tajniki-szkolenia_Zofia-Mrzewinska/browse/product/1,315503.html]Jak rozmawiać z psem. Tajniki szkolenia - Zofia Mrzewińska - Merlin.pl[/url] [url=http://merlin.pl/Po-obu-koncach-smyczy_Zofia-Mrzewinska/browse/product/1,171553.html]Po obu końcach smyczy - Zofia Mrzewińska - Merlin.pl[/url] [url=http://www.gandalf.com.pl/b/sam-wychowasz-swego-psa/]Sam Wychowasz Swego Psa | Górny Bogusław, Mrzewińska Zofia[/url] [QUOTE]Z tym, że on patrzy się tylko w domu jak przychodzi po porcje głaskania :razz: na dworze to ja już nie istnieje dla niego. I jak mam smakołyk to już wzrok skierowany na rękę. [/QUOTE]Omatkozcórką ile wymagasz od tego bidoka po kilku dniach...:mdleje: :evil_lol: Wazne ze przychodzi i chetnie oferuje kontakt (poczytaj w innych tematach jak ludzie kombinuja zeby oswajać psy które siedza w kacie i boja sie nosa wychylic a człowieka traktuja jak powietrze). Jak jest chetny to wykorzystaj taka okazje do nauki (siadu, dotyku, skupienia itd). Trudno cos przez internet podpowiedziec nie znajac psa ale sama wiesz najlepiej z czym on ma trudnosci. Niech sie wysili przed pogłaskaniem (chwilke posiedzi, położy sie, pozwoli sie dotknac we wrazliwe miejsce, podnieść, itp) Popatrz jak chodzą psy na zawodach. Wszystkie one łacznie z mistrzem swiata zaczynały od gapienia sie na reke ze smakołykiem i/ lub na kieszen z piłką.:lol: [url=http://www.youtube.com/watch?v=FLnjSxSMDsI&feature=fvw]YouTube - Magda i Kaj Obedience Krakow[/url] Moje własne psy zaczynały od wytrzymania kilku sekund koncentracji a po kilku tygodniach takich ćwiczen jak na filmikach nie schylały sie już nawet żeby pozbierac mieso które przypadkowo upadło bo zrozumiały ze nie warto. Że korzystniej jest gapić sie na mnie bo mam i dam jeszcze wiecej i ze bedzie ciekawie. Teraz, mimo że nagradzane sa rzadziej i nieregularnie, koncentruja sie na mnie tak intensywnie że mogłyby wykonywac komendy na dywanie z kiełbasy i nawet by tego nie zauwazyły. Doszły nawet do wniosku że szkolenie jest atrakcyjniejsze od wolności i na komende biegaj kreca sie przy mnie czekajac na ciag dalszy zajeć. Ale to trwało kilka miesiecy a nie kilka dni..... :evil_lol: [QUOTE]Są jeszcze inne sposoby na zachecanie zabawy piłką?[/QUOTE] [url=http://dogs.gd.pl/kliker/praktyka/uzaleznianie.html]Uzale�nianie psa od zabawki wed�ug Suzan Garret[/url] [quote]Mnie się wydaje, ze chcę go uczyć zbyt wielu rzeczy na raz. Bo zostawanie, siadanie, przywoływanie. Może na razie ograniczyć do doskonalenia siadania w domu i powoli przenosić treningi na dwór. Zostawanie byłoby później. Bo czy tak to nie robię mu mętliku w głowie?[/QUOTE]Robisz. Dlatego napisałam żeby nie używać komend. Komende wprowadzasz gdy pies wie o co chodzi. Ćwiczenie z pierwszego filmiku, polega na podtrzymywaniu uwagi siedzacego psa za pomoca żarcia . Po kilku dniach pies załapuje za co jest nagradzany i sam przyjmuje odpowiednią pozycje. Wprowadzasz komende i wydłuzasz minimalnie przerwy miedzy smakołykami. Zostawanie to nic innego jak tylko troche dłuższe siedzenie. (Na tym etapie nie odchodzisz od psa!). Na filmiku masz psa siedzacego przy nodze. Zrób to samo ćwiczenie z psem siedzacym przed Tobą. Wytrzyma 3 sekundy w siadzie wpatrzony w reke z żarciem, pochwała, nagroda, robisz krok w tył, wołasz po imieniu, pies sie przybliza podażajac za żarciem , siada naprzeciwko (pochwała, nagroda) i w ten sposób ćwiczysz za jednym zamachem siad, koncentracje i przywołanie. Zostawanie cwiczysz jak opisałam wczesniej (obchodzisz psa, oddalasz sie o krok i natychmiast wracasz itd) . Bez miliona komend i robienia psu zamieszania. Uzywasz imienia, pochwały i żarcia i ewentualnie "siad' jako jedynej komendy -
lękliwy pies, problem ze skupieniem się psa przy najprostszych komendach i inne
puli replied to BM.'s topic in Wychowanie
[quote name='BM.']Mnie da się podnieść, ale czuje, że wtedy ma napięte wszystkie mięśnie, przestaje merdac ogonem. Zawsze jak odstawię go to chwalę. [/quote] Usiądź na podłodze, zachecaj go do samodzielnego wchodzenia na kolana i nagradzaj. Potem zapraszaj siedzac na krześle czy fotelu - sam nie wskoczy wiec sie bedzie dopraszał żebys go podniosła ;) [QUOTE]Problem też polega na tym, że chyba nikt do niego nie mówił, np. "dooobry piesek". On zachowuje sie jakby po prostu tego nie znał.[/QUOTE] Temu m.in służy ćwiczenie z filmiku. Oprócz skupiania uwagi wypracowuje sie skojarzenie: słowo pochwały = nagroda/przyjemność. Wazne zeby pochwałą było zawsze to samo słowo. Pies i tak nie rozumie znaczenia wiec równie dobrze zamiast "dobry piesek" moze byc "durny piesek". ;) [QUOTE]A nie wiem czy wie, ze to pochwała, chociaż zawsze po tym następuje seria głaskania :) [/QUOTE] W tym przypadku seria głaskania po pochwale jest mało czytelna jako nagroda bo zbyt rozciagnieta w czasie i dekoncentrująca. Pies w koncu zakuma o co chodzi ale po co mu utrudniac? Smakołyk jest szybszy i precyzyjniejszy jako wzmocnienie pochwały [QUOTE] Chociaż tata już sie przełamuje, bo mu podrzuca smakołyki do miski, a jak robi coś w kuchni, to pies często tam do niego zerka :) [/QUOTE]Popros zeby go przywoływał i wrzucał do miski ale w ten sposób zeby pies to widział albo jeszcze lepiej zeby podawał z reki. [QUOTE]Z siad to wychodzi. czytałam też, zeby zmieniać smakołyki, bo pies nie lubi rutyny i większą frajdę sprawia mu niespodzianka. Raz kawałek paska wołowego, raz jakąś kulkę suchej karmy, itd. To prawda?[/QUOTE]Zależy od psa - są takie które dadza sie posiekac za cokolwiek jadalnego. Wazne zeby pies traktował to rzeczywiscie jako wielka atrakcje dla której warto sie wysilić i dobrze jezeli jest to cos miękkiego co mozna połknac nawet w marszu i bez gryzienia i czym trudno sie zakrztusic (dlatego od suchej karmy czy ciastek lepsze beda np. malenkie kawalątka miesa) [QUOTE]Próbowałam :) Robiłam to tak, ze kazałam mu usiąść i mówiłam "zostań", pokazywałąm wyprostowaną dłoń, zeby też kojarzył bez słów i odchodziłam 3 kroki do tyłu. Raz zostawał raz nie. Ale nie wiem czy to był przypadek czy rzeczywiście rozumiał. Na razie codziennie ćwiczę z nim siadanie, bo jeszcze nie do końca to umie albo siada jak mu wygodniej :)[/QUOTE]Trzy kroki to za dużo. Na poczatek po prostu obejdź go dookoła nawet trzymajac dłon na obroży i od razu pochwała+nagroda, potem bez reki na psie, potem zrób jeden krok w tył i wróć, itd. Na razie musi skojarzyć że komenda oznacza pozostanie w tym samym miejscu, na wypracowanie odległosci przyjdzie czas później. [QUOTE] Na to nie wpadłam. Imię też dostał nowe w domu i szybko się nauczył, to to powinno pójść łatwo.[/QUOTE] Powtarzanie imienia służy zwróceniu/wzmocnieniu jego uwagi i wypracowaniu przeswiadczenia ze [U]zawsze [/U]warto na nie zareagować. Bardzo sie to przyda gdy go wreszcie spuścisz ze smyczy.... [QUOTE]Dzisiaj spałam na samym brzegu łóżka, tak, że jak on stawał łapami to czułam i jak na razie próbował kilkanaście razy ale mu się nie udawało :D [..............] No i teraz nie wiem co mam robić. Może spróbuję jeszcze kilka nocy spać na brzegu, żeby ani razu nie wskoczył, a jak to nie przyniesie rezultatu to zamykam drzwi? Z tym, że on wtedy pewnie bedzie pół nocy drapał i piszczał pod drzwiami. [/QUOTE]Czuje sie bezpiecznie przy Tobie, lubi sypiac pod łózkiem i chcesz go odseparowac i wywalić z pokoju?? Niby można i tak ale......:roll: Wolałabym reszte zycia spedzac na skraju łóżka z reka zwieszoną na psa ;) [QUOTE]Filmiki naprawdę przydatne, dzięki. Będę starała się to wykorzystać na Bazylu :)[/QUOTE] Za kilka dni podczas wystawy bedzie prezentacja szkolenia a własciwie to pokazy jak pracowac z psem, elementy trenigów posłuszenstwa itd. Bardziej pod katem edukacyjnym niz popisowym. Jak uda mi sie znaleźć kogos kto nagra filmik to podrzuce. (Sama nie nagram bo z burkami bierzemy udział w pokazie) [QUOTE]Staram się być konsekwentna i już pies zrobił wielki postęp bo nie podchodzi do królika i świnki z reguły :)[/QUOTE]Super :loveu: [QUOTE]Czy to normalne, żeby pies non stop patrzył się w oczy? Mój poprzedni pies co chwile odwracał wzrok, a ten potrafi stać i nachalnie się wgapiać.[/QUOTE]Powinnas sie cieszyc ze trafił Ci sie taki superburek Czyli jest lepiej niz myślałam i psiutek sam oferuje Ci kontakt i czeka na propozycje :lol: Ludzie to miesiącami wypracowuja a Tobie sie trafił gotowiec w pakiecie. :loveu: Tylko wykorzystać i popracowac nad wydłużaniem tego skupienia podczas nauki komend, przy rozproszeniach, przy odwracaniu uwagi od innych psów.. Jedna moja suńka tez tak ma od szczeniaka. Do tego stopnia że dawniej idąc ulicami nie patrzyła przed siebie tylko na mnie i notorycznie wpadała na ludzi, kosze, słupy, zaparkowane samochody.. Było to wzruszajace ale niewygodne więc musiałam ekspresowo wprowadzic komende "naprzód" i uczyc obydwie psice zasuwania przede mną :evil_lol: Wgapiała sie we mnie tak chetnie i radosnie że gdybym ją wtedy zaczeła przygotowywac do startów w obi miałabym o połowe pracy mniej niz inni zawodnicy :lol: [QUOTE] Kiedyś czytałam, ze to objaw agresji poprzedzającej atak, ale to chyba nieprawda, bo nas nie zaatakował i nie wygląda jakby miał takie zamiary.[/QUOTE]Uwierz, ze potrafiłabys odróznic psa szykujacego sie do ataku od takiego który łaknie wsparcia, zainteresowania i bliskości. ;) [QUOTE]Jak nauczyć go zabawy piłką? Bo jej to kompletnie nie widzi. Mama wymyśliła sposób taki, że między sobą turlamy po ziemi i rozmawiamy przy tym ze sobą. On po chwili zaczynał zabierać nam piłkę i chwilę się bawił. To niestety rzadko działa.[/QUOTE]Sposób jest doskonały i stosowany czesto w celu rozwijania popedu łupowego i skoro czasami działa to juz jest dobrze. Jak pies bedzie juz dobrze znał słowo pochwały, to pójdzie łatwiej. Słyszac je, bedzie odczuwał przyjemne podniecenie i zacznie je kojarzyc z zabawą i zabawką..... [QUOTE]bardzo dziękuje za pomoc, teraz wszytsko wydaje się dużo łatwiejsze[/QUOTE]Jakbys napisała skąd jestes moze dałoby sie jeszcze bardziej ułatwić...Moze akurat znalazłby sie w Twojej okolicy ktoś przytomny kto mógłby pokazac pare rzeczy na żywo. -
[quote name='Nightpearl']Nie wiem jaką nazwę ma to szkolenie, ale psy umieją podstawowe komendy, takie jak: usiądź, waruj, do mnie, bież bandziora (hehe...:P), zostań, puść, szukaj...Muszą je wykonywać na komendy głosowe, ale równierz muszą reagować tylko na gesty. Mi osobiście najbardziej podoba się komenda DO MNIE, bo pies przychodzi wtedy z lewej strony, przechodzi z tyłu za przewodnikiem i siada obok (z prawej).[/QUOTE]To wszystko (oprócz komendy "bierz bandziora") umiały moje cywilne misie kanapowe zanim skonczyły pół roczku. :evil_lol::evil_lol:
-
lękliwy pies, problem ze skupieniem się psa przy najprostszych komendach i inne
puli replied to BM.'s topic in Wychowanie
[quote name='BM.'] Problem polega na tym, że mnie nie odstępuje na krok. Chodzi za mną dosłownie wszędzie. Przez to nie zwraca uwagi na innych domowników. Nie reaguje na wołanie, gwizdanie. Gdy ja siedzę nawet niedaleko to nie podejdzie gdy go wołają. Nie ma mowy, żeby ktoś wziął obroże i poszedł z nim normalnie na spacer. Od razu ucieka do mnie. Chyba boi się tego, żeby znowu nikt go nie zabrał. Jak ja go zapne, podejdę do drzwi to on już pójdzie, ale jak tylko wróci to od razu lata spanikowany po domu i mnie szuka. Nie wiem jak go nauczyć, że inni też są dobrzy. Szczególnie, ze starają mu się poświęcać uwagę. Dostaje smakołyki, jest głaskany, itd. Czy tutaj tylko czas wchodzi w grę?[/quote] Ucz komendy "zostań". Najpierw niech wytrzyma w odległosci metra i na pięć sekund, potem stopniowo przedłuzaj czas i zwiekszaj odległość az do momentu gdy bedziesz mogła zniknąc mu z oczu w innym pomieszczeniu. [QUOTE]Próbowałam nauczyć go "siad". Nawet szybko załapał o co chodzi (jedyna komenda). Siada jak mam smakołyk. Bez smakołyka nie usiadzie, zaczyna się łasić, tarzać po ziemi, odwracać uwagę od komendy. [/QUOTE]Smakołyk powinien byc zawsze poprzedzony pochwałą, po krótkim okresie naprowadzania podawany nieregularnie i wycofywany stopniowo. Z tego co opisujesz wynika ze pies jeszcze kompletnie nie kojarzy brzmienia komendy ani słowa pochwały. [QUOTE]Jak biorę smakołyk to pies nie ma ze mną żadnego kontaktu. Jego głownym celem jest zdobycie smakołyka i mam wrażenie, ze żadne rzezczy do niego nie docierają.[/QUOTE] Ciesz sie ze masz łakomczucha bo własnie z takim najłatwiej złapać kontakt. :lol: [QUOTE]mogę mu delikatnie naciskać tyłek żeby usiadł i owszem, usiądzie, ale chyba nie jest w stanie tego zapamiętać bo jest wpatrzony w smakołyk.[/QUOTE] Nie naciskaj. Naprowadzaj smakołykiem w żadaną pozycje [QUOTE]Nie wiem jak skupić na nim swoją uwagę. Już nie mowię o tym jak jesteśmy na zewnątrz. Tam zbyt wiele rzeczy go rozprasza. Jak widzi psa to nic nie pomaga, wołanie, cmokanie itd. Na razie chodzi na smyczy, więc nie jest to taka nagląca sprawa.[/QUOTE] Łopatologiczna instrukcja podstawowej nauki koncentracji: [url=http://www.youtube.com/watch?v=V6NxUfIsJSQ]YouTube - OGÓLNOPOLSKI ZLOT OWCZARKARZY NIEWIESZE 1-3.05.09[/url] Nie używaj żadnych komend, używaj tylko imienia psa w celu zwrócenia na siebie jego uwagi i słowa oznaczającego pochwałe Jeżeli bedziesz powtarzała to w króciutkich sesyjkach kilka razy dziennie przez dwa tygodnie, to zobaczysz efekty. Tu cd. instrukcji - dokładnie widac jak wygladaja ćwiczenia i nagradzanie. [url=http://www.youtube.com/watch?v=xDe9zEQKYsk&feature=related]YouTube - OGÓLNOPOLSKI ZLOT OWCZARKARZY NIEWIESZE 1-3.05.09[/url] [QUOTE]Tata wstał wcześniej, zobaczył psa u mnie i [B]chciał go strącić[/B]. Pies zaczął na niego warczeć i szczekać.[/QUOTE] To akurat był najgorszy z mozliwych pomysłów....:shake: Skoro nie masz i nie bedziesz miała kontroli nad włazeniem do łóżka, to naukę niewłazenia mozna o kant potłuc. Bedzie wiedział z tego tyle, ze zakaz obowiazuje dopóki nie zaśniesz . Przede wszystkim naucz go natychmiastowego złażenia na komende zeby nie było powtórek sytuacji ze wchodzi "intruz" do pokoju i zabiera sie do rekoczynów na rozespanym psie. [quote]Wiem, że na wszytsko trzeba czasu, ale chyba od początku trzeba ustalić pewne granice. Co wolno a czego nie wolno. Więc jakby ktoś mógł pomóc choć w jednym problemie to bym była wdzięczna. Bo moze coś źle robię, a nie chcę zeby bał się jeszcze bardziej i żeby był agresywny.[/QUOTE] Jedno na pewno robisz źle - za szybko oczekujesz efektów ;) Każda komende musisz przecwiczyc milion pięcset sto dziewiećset razy w różnych okolicznosciach i miejscach.Tu sie nie da nic przyspieszać i nic robić na skróty ;) [quote name='dog_master']Ja bym od tego zaczęła, nie od siadania, bo to psu jest zbędne, ale właśnie od dotykania [/quote] Prawde mówiac nie wyobrazam sobie nauki czegokolwiek bez komendy siad. Jak ćwiczyc koncentracje, skupienie, zostawanie, jak przyzwyczajać do wycierania łap, dotykania newralgicznych miejsc, zabiegów pielegnacyjnych bez wprowadzenia komendy unieruchamiajacej psa? -
[quote name='eedek']Witam :) Mam Pekinczyka, ma równe 2 miesiące, w domu od 2 tygodni. Był fajny miły, dawał się głaskać, brać na ręce itp. ale właśnie.. był.. Od paru dni dzieje się z nim coś niedobrego, jak się go tylko weźmie na ręce zaczyna strasznie warczeć, chwile dłużej się go przytrzyma to potrafi tak mocno ugryśc że szok :shake:. Jak się go próbuje pogłaskać to szczególnie wieczorami takiej agresji dostaje że strach. Dlaczego się tak zachowuje?? Może go coś boli?? Może to być przez przepukline na brzuszku(zaniedługo operacja)?? Z góry dzięki za info[/QUOTE] Przez internet nikt psa nie zbada i nie stwierdzi co go boli. Jedno jest pewne: Skoro ufne, przyjazne szczeniatko zaczeło sie rozpaczliwie bronić przed dotykiem ludzkiej reki, to musiała mu ta reka wyrządzić jakąś krzywde.(Bolesny sposób podnoszenia, głaskania itp) Zamiast przemocą "uszczesliwiac" psa pieszczotami nalezałoby najpierw odbudowac jego zaufanie i cheć kontaktu z człowiekiem..
-
[quote name='eedek']Witam :) Mam Pekinczyka, ma równe 2 miesiące, w domu od 2 tygodni. Był fajny miły, dawał się głaskać, brać na ręce itp. ale właśnie.. był.. Od paru dni dzieje się z nim coś niedobrego, jak się go tylko weźmie na ręce zaczyna strasznie warczeć, chwile dłużej się go przytrzyma to potrafi tak mocno ugryśc że szok :shake:. Jak się go próbuje pogłaskać to szczególnie wieczorami takiej agresji dostaje że strach. Dlaczego się tak zachowuje?? Może go coś boli?? Może to być przez przepukline na brzuszku(zaniedługo operacja)?? Z góry dzięki za info[/QUOTE] Przez internet nikt psa nie zbada i nie stwierdzi co go boli. Jedno jest pewne: Skoro ufne, przyjazne szczeniatko zaczeło sie rozpaczliwie bronić przed dotykiem ludzkiej reki, to musiała mu ta reka wyrządzić jakąś krzywde.(Bolesny sposób podnoszenia, głaskania itp) Zamiast przemocą "uszczesliwiac" psa pieszczotami nalezy odbudowac jego zaufanie i cheć kontaktu z człowiekiem..
-
[quote name='behemotka']Właśnie moją też strasznie trudno przekonać, ona WIE i już :roll: Ale gdybym miała bardzo mocne, "naukowe" argumenty, może by się dało. [/QUOTE]Powiedz jej że wszystkie badania na swiecie dotyczace żywienia z udziałem karm robione były za pieniadze i na zlecenie koncernów które je produkują. Wyglada więc na to, że to własnie ona nie ma żadnych naukowych argumentów :eviltong:
-
[quote name='Karola094'] Drugim zaś problemem jest to, że gryzie po rękach i kostkach. Czy jest to wina ząbkowania ? [/quote]Nie. Dwumiesieczne szczenie nie zmienia jeszcze zebów. To "wina" tego ze ona jest szczenieciem i pojecia nie ma ze człowiek nie akceptuje jej dotychczasowych, normalnych dla matki i rodzenstwa zachowan. [QUOTE] Je również bardzo dużo trawy gdy jestem z nią na podwórzu to zamiast się załatwić chodzi i je trawę i inne roślinki :) [/QUOTE]Zastanowiłabym sie nad lżej strawna dietą. [QUOTE]Zaraz gdy załatwi się w mieszkaniu wynoszę ją na dwór... [/QUOTE]Znaczy uczysz ją ze trzeba sie najpierw zlać żeby wyjść na spacer. :evil_lol: [QUOTE] ...wczoraj nad ranem również nie piszczała tylko załatwiła sie w mieszkaniu...[/QUOTE]Szczenie w tym wieku nawet jezeli jest nauczone czystości ma prawo zwyczajnie nie zdążyc zasygnalizować potrzeby. Nie mówiac o tym że zwieracze nie wytrzymują czekania az człowiek sie wygramoli z wyjściem z domu... To człowiek powinien być szybszy i złapać psiaka natychmiast po przebudzeniu, i wyniesc na zewnątrz tak, aby ten nie zdążył nasikać w mieszkaniu. [QUOTE]Co robić ?[/QUOTE] Zaopatrzyć sie w lektury zawierające elementarną wiedze o fizjologii, psychice, potrzebach, zachowaniach i wychowaniu psów (Mrzewińska, Coren) A tymczasem szybka instrukcja obsługi szczeniecia: [url=http://pies.onet.pl/16514,13,16,niespotykanie_agresywne_szczenieta,artykul.html]Onet.pl Pies[/url] [url=http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp]Owczarek.pl - Szczeniak w domu - Blog Zofii[/url]
-
[quote name='sylwia i boksery'] Wydaje mi się, że gdyby to była zgaga- psu ulewałoby się raczej, aniżeli wymiotował.[/QUOTE] Ulewanie nie jest zależne od psa - najczesciej jest skutkiem uchyłków przełyku, niesprawności mięśni przełyku, uszkodzeniem zwieracza przy wejsciu do żołądka. Podczas zgagi zwierze próbuje sobie ulżyć i złagodzić dolegliwość m.in przez prowokowanie wymiotów.
-
[quote name='BM.']Dziękuje :placz: Minął tydzień a ja wciąż nie mogę się przyzwyczaić, bo wszystko się z nim kojarzy, jakby ciągle był... Siersć na szczotce od odkurzacza, smakołyki schowane na lodówce... Rodzice nazywali, ze to było pół mojego zycia..a teraz go nie ma ... :placz::placz::placz:[/QUOTE] Wiesz... ja wciąż mam szczotke mojego owczarka który odszedł ponad 20 lat temu.....:roll: Pokaż swojego nowego kumpla
-
[quote name='BM.']Od kilku dni mam pieska ze schroniska. Ma kilka lat, ale poniżej 5. Był to pies podwórkowy, a teraz jest w mieszkaniu. Dostał wyrko, ale chyba nie wie że to jest jego. Daję mu tam jego piłke, smakołyki, ale on zabiera i ucieka gdzie indziej. Dzisiaj w nocy musiałam spać w dużym pokoju z powodu gości. Tu też stoi wyrko. Widzialam że na godzinę się w nim położył. Tylko ten jeden raz. Normalnie to śpi koło mnie, pod moim łózkiem (może mu się z budą kojarzy), pod stołem, obok krzesła, no różnie.[/QUOTE] Przywykł do budy wiec mu ją daj ;) Można kupic klatkę i wstawic do niej legowisko. Tańszym rozwiazaniem byłoby skonstruowanie "budy" nad legowiskiem wykorzystując dwie ściany pokoju, jakiś mebel (fotel, krzesło, półke z mebli itp) i koc, obrus czy jakas narzute. Wejście do "budy" powinno byc tak usytuowane żeby pies mógł obserwowac co sie dzieje w pomieszczeniu. Moze takie zaciszne miejsce mu sie spodoba.[QUOTE] Nie odstępuje mnie na krok i może na razie jest wystraszony i nie zauważa wyrka? [/QUOTE] To dla niego trudny okres - zmiana warunków, same nowości... Pomozesz mu w przystosowaniu uczac go jak najszybciej prostych komend. Jak bedzie umiał "siad","leż", "zostan" zacznij go uczyc zostawania w konkretnym miejscu i komendy "na miejsce" czy "do siebie" (w znaczeniu zasuwaj na legowisko) [quote name='OlaandSolo']hmm... ciężka sprawa a zachęcałaś tak jak szczeniaka? smakołyki itp?[/QUOTE] [QUOTE] Daję mu tam jego piłke, smakołyki, ale on zabiera i ucieka gdzie indziej. [/QUOTE]
-
[quote name='Marihuana']Moj pies ma podobny problem. Zaczyna lizać dywany i podłoge wiec wypuszczam go na dwór gdzie je trawe. Zawsze konczy sie to wymiotami.[/QUOTE] Zafundowałabym mu badania u dobrego lekarza bo zgaga moze być spowodowana róznymi schorzeniami. Nie leczona oprócz tego ze jest przykrą dolegliwoscia moze tez być przyczyną stanów zapalnych, nadżerek i uszkodzeń przełyku. [quote name='Amba2']Możliwe że to zgaga bo dawałam m u ryż z mięsem z puszki :shake: a dzisiaj ugotowałam mięsko mielone, marchew, sałatę i pomidora, plus ryż i jak na razie jest ok :multi: [/QUOTE]Mozliwe ze zadziałały puszkowe konserwanty. Moje nierozpieszczone kulinarnie, wszystkożerne psy na puszke reaguja rozwolnieniem - wystarczy zeby zjadły odrobinę. Chocby to był cud-miód z najwyższej półki :roll:
-
ucisk na nerw, zmiany neurologiczne czy coś z psychiką?
puli replied to marta23t's topic in Neurologia
[quote name='marta23t']dobrze spiszę cennik.;) chociaż jeśli napiszesz co najlepiej sprawdzić to będę wdzięczna-ceny jakich badań- bo pewnie wywieszonego wszystkiego mieć nie będą;) w poniedziałek będę dzwonić bo czekam jeszcze na opis do ekg i robię nowa morfologię.[/QUOTE] Wypytaj o ceny takich co kosztowniejszych atrakcji o które u nas trudno - rezonans, tomograf, RTG rdzenia (to sie chyba mielografia nazywa) i takich tam innych które Ci w oko wpadną... Jak z sunką?