-
Posts
3023 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Moriaaa
-
Jutro mogłabym...ale nie podejżewam,że znajdziemy kogoś z wawy(tym bardziej tak szybko na jutro),żeby psiaka odstawił na 5.30...boję się ,że to wszystko może się nie zgrać i psiak zostanie wawie:( La pegaza dlatego wolałabym jakoś tak bardziej bezpośrednio.Nie dasz rady podjechać do Konina jutro na np.19?
-
Niestety chłopak wciąż w schronie....w sumie nie bardzo zrozumiałam dlaczego pani( o której wcześniej pisałąm) nie wzięła psiaka...przyjechała do schronu....obejżała....psiak miał nadzieję....i pojechała:angryy: Za brudny chyba chłopak był:roll: ale nie będe się tu rozpisywać o wrażeniach....chłopak wciąż szuka domu...
-
Nestor- Łódzki staruszek odszedł za TM...
Moriaaa replied to Ewlee's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aga to nie przez brak zainteresowania....widziałam psiaka...był naprawdę w ciężkim stanie....osobiście dziwiłam się dlaczego psiak od razu nie został uśpiony...on się bardzo od samego początku męczył....miałam nadziejęże może jednak zdarzy się cud...ale nie dało rady...psiak cierpiał...a teraz biega po zielonych łąkach...ma spokój... -
Nestor- Łódzki staruszek odszedł za TM...
Moriaaa replied to Ewlee's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestey dziewczynki ,właśnie wróciłam ze schronu....Nestorek został uśpiony....przestał wstawać...bardzo się męczył...miał przeżuty..:placz::placz::placz: Śpij spokojnie staruszku... ['][']['] -
U faworyta słychać chyba niewiele ...dzisiaj nie mogłam go znależć w schronie...nie było go w bosach ale wetka stwierdziła,że nie poszedł do domciu bo go wczoraj widziała:-oa że dzisiaj dojechałam trochę póżno...to nie dałam rady przeszukać dokładnie...jutro jadę od rana i rozpoczynam poszukiwania chłopaka....przecie gdzieś musi być...
-
Nestor- Łódzki staruszek odszedł za TM...
Moriaaa replied to Ewlee's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lewkonia...nie młodzi przystojnicy mi w głowie....ja już babka z dzieckeim jestem...więc raczej jakiś starszy i bogaty:eviltong: A co do psiurka,to faktycznie wczoraj u psiura nie byłam,bo łapałam dziką kotkę na sterylkę(polowanie powiodło się),a dom mam cały zakocony,siędzą u mnie jej trzy małe i bardzo chore kociaki,więc jak widzisz urwanie głowy... Jutro na pewno jadę do schronu...nie mam już w planach latania za dzikimi kocicami,więc jak tylko wrócę ze schronu,to wszystko napisze co i jak u Nestorka:)