-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
ja niestety dużemu psu nawet alarmowo i na krótki czas powiedzmy leczenia nie mam jak pomóc :( zwłaszcza jak jest niewidomy. Mieszkamy na trzecim piętrze bez windy a już dwa swoje psy noszę i znoszę ze schodów, a co dwóch dużych, jakie mam drżę, co zrobię, gdy zaczną mieć problemy z chodzeniem po schodach. gdyby Tyczka była malutka byłoby łatwiej jej pomóc,eh smutno,,
-
No uwieczniłam dziś rano na zdjęciach, w jakich warunkach ja wczoraj spałam i ostatnio śpię :) Mam taki mały prostokącik do dyspozycji od strony ściany: gdzieś 60 cm na 70, Z przodu przytula mi się do dekoltu się Homer, za Homerem jako zabepiezpiczenie, by Homer czasem z łóżka nie spadł - leży zakutany w koc i niewidoczny mąż :rolleyes:W nogach Maja. Pod stołem na dywanie czeka w kolejce zmiennik Homera - Pomidorcia. Ostatnio koło 2 - 3 w nocy Homerowi zaczynało się robić za gorąco, budził się i przenosiłam go do jego pontonika. Dziś niestety Pomidorcia się tego nie doczekała. Ma niezadowoloną minę bardzo. :cool1: ps. sylwestra spędzimy między innymi tak, że będziemy robić kolejne zdjęcia naszym psom, To będzie bardzo miłe, :)
-
piszę w biegu, bo pół dnia spędziłam u weta z Majunią. Wyśpię się mam nadzieje trochę wreszcie i porobię zdjęcia. :) Homerek codziennie już z nami śpi w łóżku, głaszczę go i całuję przed snem :) Jest taki kochany, cudowny,. W piątek ostatnia kontrola pooperacyjna nas czeka, wszystko ładnie się zrosło. uff hura!
-
Balonik/Gucio od czterech lat czeka w hotelu na swoją szansę
AgaG replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
za jakiś czas wybiorę się do hotelu z panem Marcinem - behawiorystą, który zna się na psach trudnych: agresywnych czy lękliwych jak Gucio. Bardzo pomógł dzikiemu Indrze, który siedzi chyba już od 9 lat w schronisku w Krakowie. Dzięki jego radom i metodom, do których zastosowali się wolontariusze, piesek wychodzi obecnie na spacery na zewnątrz boksu, to są wielkie kroki naprzód, Chcę poznać jego opinię co do mozliwości wyadoptowania kiedykolwiek Gucia. :) Jak wiadomo, otrzymałam propozycję ze strony Bożenki, iż mogłaby zaadoptowac Gucia, o ile znajdę dom któremuś z psów bezdomnych, jakie są na jej utrzymaniu. Niestety pomimo ogłoszeń dla Lucusia, Zuzi i Murzynka, na razie nikt nie zadzwonił. Guciowi od czterech lat wznawiamy ogłoszenia i bez efektu :( -
nie mam jeszcze dodatkowego pustego postu na pierwszej stronie, a nie wiem, czy coś tam się jeszcze zmieści, więc na razie tu podaję potwierdzenie wpłat z dni 28 -29 XII: (osoby, w których nickach zrobiłam błędy, bo nie pamiętam gdzie są duże a gdzie małe litery, proszę mnie poprawiać :). Osobą, która pomaga na wątku rozsyłając numer konta, który użyczam dla Ergo, jest kolejna kobietka Rozliczenie: Wpłaty z 28 i 29 XII 2014: +50 złotych Elisabeta +50 złotych Anula + 30 marta0731 + 50 jolantina + 50 Elficzkowa + 50 terra + 100 Aleksandrowa z miau razem: 380 złotych ---------------------------------- Wydatki: - 100 (wizyta u weta w Stalowej Woli w dniu 27 XII 2014 (tabletki na dwukrotne odrobaczenie, advocate na skórę ) 100 złotych - 20 (szelki) (ewkar jesi kojarzysz tę lecznicę, to weź proszę przy okazji fakturę imienną na psa Ergo z wyszczególnieniem ile za co , bo nie zdazyłysmy, chyba żeby mailowo poprosić? ) tylko nie pamiętam nazwy :( jakaś w bloku na piętrze. agat21 pewnie pamięta, skoro trafiłyśmy. :) Bardzo serdecznie dziękuję wszystkm osobom, które wsparły Ergusia. :) i zapraszam na wątek wszystkie osoby szczerze zainteresowane losem psa, nie tylko tych, którzy mogą mu pomoc finansowo :) czy w inny sposób. Za dzień mieszkania w hotelu stawka dla Ergo to 15 złotych wraz z karmą.
-
nie nie, on jest dużo lżejszy na pewno, nie chciałyśmy go dodatkowo stresować ważeniem, bo waga była u weta na korytarzu koło sklepu zoologicznego, a tam sporo ludzi się kręciło i psów i bałyśmy się okropnie, by nam się nie wyrwał. Kupiłyśmy advokat dla psów z przedziału do 30 kilo, bo tak zdecydował wet. Jak go brałyśmy na ręce, podnosząc do auta, to tak porównując z wagą mojego wilkowatego Zahira, Ergo ważył około sądzę 20 kilo (a może nawet mniej ), a powinien docelowo z 35 co najmniej, :) On jest duży, w sensie wysoki i długi, ma długie łapy - dłuższe niż owczarek, ale jest taki płaściutki z tej chudości, jakby ktos z dwóch stron go ścisnął walcem :(. Według mnie coś z doga ma. :). W każdym razie, jak wróciłam do domu to mój 30-kilowy wilczasty Zahir wydał mi się niski i krótkołapy :)