-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Everything posted by AgaG
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
AgaG replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
dziewczyny, bardzo się cieszę, Będę zaglądać. Nie wiem, czy dam radę finansowo pomóć, bo mam na swoim utrzymaniu naprawdę dużo psów, plus psy, za które odpowiadam w hotelach. Wszystko zależy, jak i czy adopcje pójdą.. Mocno trzymam kciuku za powodzenie całej akcji :) -
MEGI odeszła za TM po 2 latach w hoteliku :(. RUDA ma dom.
AgaG replied to toyota's topic in Już w nowym domu
ja również. -
nie nie, mi brakuje wiedzy w tym zakresie, ja po prostu bardzo rozpieszczam :) Moja terepia dla Homisia to dużo spokoju, stałości, opieki i branie do łóżka na wspólny odpoczynek. Może się jeszcze czegoś dowiem, co by mogło być pomocne. No a przy okazji wypytam o bezdomnego Gucia, którego mam w hotelu od tylu lat - lękliwego psa z lasu. Homisia zaraz przyniosę do łóżka i będziemy razem lulać :) Bardzo lubi wtulić się we mnie w taki sposób, że pysio opiera w zagięciu ręki, którą go obejmuję,
-
Nic się nie martw i nie przejmuj. :) NIkt nie ma prawa kazac Ci się pozbyć psa! To byłoby złamanie Ustawy o Ochronie zwierząt. Gdybyś potrzebowała jakiś porad, to dzwoń na mój numer, Podaję na pw. Sąsiadami sie nie przejmuj.
-
Pewnie, umówimy się smskiem czy mailowo np. na piątej jak będziesz z pracy wychodzić. przyniosę Ci też trochę fantów. Zbieranie na hotel to teraz bardzo ważna sprawa,dni mijaja szybko,Więc trzeba się sporo napracować dla Ergunia. DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY POMAGAJĄ ERGUSIOWI. Ogromne buziaki, :) Erguś jest takim kochany, że pewnie chętnie nam wszystkim by dał po buziaku :)
-
Erguś dziękuje za bazarek :) nawet nie miałam jednej sekundy, by zerknąć, ale milośnicy Ergusia zerkajcie. :) Dziś zrobiłam przelew na konto Murki za pierwsze 30 dni jego pobytu i za badanie moczu razem 460, wolę z góry wpłacić, skoro nas Erguś takim odkurzaczem jedzeniowym jest, to Murka ma dużo wydatków :)
-
hi hi byłoby świetnie. Ja non stop coś załatwiam w związku z psami, dla psów, oczywiście właśnie nie tylko moich. To się dzieje kosztem naprawdę dużych wyrzeczeń i dziś na przykład jestem tak wykończona, że zaraz runę. W ciągu ostatniej doby spałam 1, 5 godziny, bo tylko noc mi zostaje na ogarnięcie domu, korespondencji itp, itd. Nie żałuję jednak, bo uśmiechnięte oczy psów wynagradzają wszystko.
-
właśnie to mnie przeraża, ze oni w ogóle nie uważają, że cokolwiek złego robią. Bijąc psa w tak okrutny sposób nazywają to wychowaniem. Mam nadzieję, ze żaden sąd nie dojdzie do wniosku o "niskiej szkodliwości" i nie umorzy postępowania. TU jest ogromna szkodliwość, zwłaszcza, że jeśli się takiego postępowania nie ukróci, będę je być może kontynuować wobec kolejnego psa.
-
Odnośnie tego kundelka jeszcze: dalsi sąsiedzi nie bacząc na wyzwiska i oplucie będę z pewnością czuwać. Bliżsi nie wiem jeszcze, na razie rozmowa z jednym wskazuje, że nie :( Z pewnością i świadkowie i ja zrobimy wszystko, by pies nie wrócił do "domu", gdzie był bity i żył w ciągłym strachu, Mam nadzieję, że ci, do których należą dalsze kroki w tej sprawie, nie zbagatelizują problemu, nie uznają, że nic się nie stało!
-
wellington, Grazyna 49 wielkie dzięki za interweniowanie i rady. myślę, że wina jednak z cała pewnością jest (była mam nadzieję), bo jest lepiej obecnie po stronie dogo. Wszystko inne w necie niezależnie od pogody mi się otwiera, otwierało, W każdym razie wymagało ode mnie naprawdę ogromu czasu i nerwów pisanie ostatnio czegokolwiek. :)Oby ten koszmar był zażegnany.
-
Gosiapk muszę spróbować tego przepisu. Zobaczę, co psiaki na to, U mnie niestety ten dodatkowy problem, że dwa staruszki muszą być na specjalistcznej karmie weterynaryjnej (kazde na innej), a dwa pozostałe już tak rozwydrzyłam, że się w głowie nie mieści. :) po mailu od tamb potwierdzam wpłatę na konto Agatki z bazarku xcat 49zł. Bardzo dziękuję w imieniu suni :)
-
Sama jechałam, musiałam na dodatek taksi wziąć,a to druga strona Krakowa :( Niestety z powodów czasowych nie mogłam sobie pozwolić na dwugodzinną chyba jazdę z przesiadkami i to kilkoma. Nie jest łatwo, ale cóż zrobić, Psa mi ogromnie żal. Złożyłam zeznania, podałam dane świadków, Zaniosłam oryginał obdukcji weterynaryjnej. Pobity pies, który tam w tym domu, po prostu nie miał normalnego spokojnego życia i panicznie bał się właścicieli (skowytał, gdy włacicielka wyciągneła w jego reku rekę) teraz w domu tymczasowym entuzjastycznie wita tymczasowego Opiekuna, szaleje wręcz z radości na jego widok PO JEDNYM DNIU NORMALNOŚCI To bardzo młody pies może kiedyś zapomni o tym, co przeszedł. Na razie bardzo boi się wyjść poza swoją bezpieczna siedzibą, Zapiera się łapami, Spacaer kojarzy mu się z biciem, Tak go "wychowywano". .
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
AgaG replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Podnoszę,,sądzę,że jest na dogo ktoś kto ma dom z ogrodem lub mieszka bez bariery schodów i pomoże temu psu... Tylko niech to zrobi, Imię tego psa w połączeniu z fotografią i wiedzą, gdzie jest, niestety może wywoływać jak najgorsze skojarzenia.... Taki przestraszony, niepełnosprawny pies może trafić na stół silniejszych kolegów.. Nie obroni się w razie ataku, a nie wierzę, by miał izolatkę, W przepełnionych schroniskach czegoś takiego nie ma,,, zwłaszcza dla słabych psów -
Kraków. Zahir - nowe życie u AgiG !!! Już za TM [']
AgaG replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jutro Zahirek będzie wiele razy odwiedzał gabinet weterynaryjny. Czeka go skomplikowany test w kierunku Cushinga. Bedzie miał krew kilka razy pobieraną. Mój wielki kochany Miś, :loveu: Oby jakoś bardzo tego nie przeżył. jest taki wrażliwy i delikatny, -
Homiś bardzo mi ufa i wie, że jest ze mną bezpieczny. Myślę, że zawsze jednak trochę ta przeszłość jego trudna będzie się odzywać, więc muszę bardzo uważać, by w porę zareagować, gdyby się czegoś przestraszył, Ze smyczy z pewnością spuszczać go nie będę, przez ulicę zwykle go przenoszę, Z pewnoscią ten jego spokój jest bardziej widoczny w domu, zwłaszcza gdy zasypia tulony przeze mnie. By jeszcze więcej dowiedzieć się o tym, jak pomóc mu w ośmieleniu się, umówiłam się na wtorek ze specjalistą od zachowań psów. :)
-
Nie chciałabym tu jakoś za wielu innych tematów na wątku poruszać. Ale tak, masz rację, ten mały pobity kundelek nie będzie mógł pójść teraz od razu do adopcji. Chyba że jeszcze na etapie przedwstępnym właściciele zmienią zdanie i podpiszą zrzeczenie, w innej sytuacji dopiero po sprawie sadowej i wyroku.
-
Krabunio odszedl za Teczowy Mostek Domku Domeczku Krabusiowy-Dziekujemy sercem Klaniamy za Zycie Nowe! od 17 marca w wysnionym domku!3 lata w hoteliczku u papryczkow! Dziekuje wam Dogomaniacy za lata cale z Krabuniem! Sciskajmy ile sil za wszytko!
AgaG replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Mam wielką nadzieję, że znajdzie się na dogo ktoś, go go weźmie do domu... tymczasowego albo stałego, byleby był... Ten pies nie ma tam szans... Jego dramat poraża... -
Ciocie nie mam już lików w zapasie wcale na dziś, a szkoda, w każdym razie bardzo mi się podoba nazwanie Homisia Lwem przez Topi ) Mój mąż widzi w nim raczej jeża, ale Lew to brzmi jeszcze lepiej :) Grzywa naprawdę piękna, duma na twarzy, pewność, że jest najważniejszy,,, TAK! TO LEW! KRÓL LEW! Panuje nade mną całkowicie. i całe szczeście, że wcale mu nie dosyć tych moich całusów, głasków, witania się noskiem o nosek. :) Tyle lat nie miał pieszczot, to teraz mu nie przeszkadza ich nadmiar.