Jump to content
Dogomania

mosii

Members
  • Posts

    4019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mosii

  1. dziekuję MB. Twoja wiadomosc do mnie dotarła. na razie czekamy na wyniki badań, które beda wieczorem. denerwuję je.
  2. dzięki Beatko. jedziemy na badania. ale to nie mozliwe. tak nagle taka zmiana? moze te leki tak działają w jego przypadku, wszystko było na dobrej drodze................................
  3. o jezu.............. dzis bez zmian, Dragon wciaz szczeka.
  4. tak wygląda kojec Dragona- i jego materac
  5. zasnął potwornie wyczerpany
  6. już po wszystkim Dragon miał jakiś atak(?) wypusciłam go z kojca, a on popadł w jakis straszny amok,wył podskakiwał ale mnie nie dotykał, jakby nie zauważał mojej obecności, próbował za wszelką cene dostać sie do auta, udało mi sie załozyć mu kaganiec i wpusciłam go. Dragon wbił sie w najgłębszy kąt bagaznika i wył-piszczał przeciągle, trząsł sie i drzał, kiedy otwierałam bagaznik wyskakiwał i wskakiwał kilkanaście razy. złapałam go w końcu za głowe i przycisnełam do siebie a on wył........ wstrząsnęło mną to..... ten pies jest bardzo chory......... wkleje fotki
  7. boze kochany Dragon wpadł w jakis szał!!!!!!!!!!!!!!!!
  8. tak przemysliwuje wszystkie aspekty tej sutuacji. licze na jutrzejszy dzień. dziękuje za zrozumienie i słowa otuchy, jest mi bardzo trudno....
  9. :hmmmm: nikt do mnie nie dzwonił odbiore sunie w czestochowie moj tel 887 055 487
  10. jutro bedą wyniki badań Dragona módlcie sie zeby to była nadczynnosc tarczycy albo lambie(dzięki doddy)
  11. zgadza sie jestem za eliminacją psich jednostek niereformowalnych ale musze mieć pewnosc, że nie mozna pomóc w zaden sposób.
  12. tak, kazda rada jest bardzo cenna, jeszcze dzis zrobie krew i tarczycę, tomografie robi sie w warszawie na sggw-koszt 500zł. Moge pojechać. pomoc tresera/behawiorysty byłaby zasadna gdyby u mnie zamieszkał, obserwacja musiałaby trwać kilkanaście dni. Oczywiście jestem za. Tylko kto sie na to zdecyduje? zach dominacyjne raczej wykluczam- moze sposób działania Dragona i efekt mogą je przypominać ale podłoze jest zupełnie inne. Dragon albo jest psem, który zagania i "poluje" na ludzi albo jest chory psychicznie/ guz mózgu
  13. Ambra a moze Ty mogłabyś ją dowieżc???
  14. joaaa a poświęciłabyś nam kilka godzin gdybym przyjechała do warszawy?
  15. Dragon ma 5 lat i waży 27kg.
  16. Dragon ma bardzo silny instynkt drapieżnika- poluje(wysyłajac wszystkie mozliwe sygnały-czajenie, skradanie, wolny sztywny krok, drzące ciało, przywieranie do ziemi, pogoń) na wszystkie zwierzeta, łącznie z krowami( bedąc u romenki zaatakował krowę) zauwazyłam to juz po pierwszej wyzycie u doddy. Powiedziałam wtedy, że wyglada to tak jakby jedynym sensem jego zycia było wydostanie sie z miejsca w którym sie aktualnie znajduje i dopadniecie "czegoś" napisałm to też na forum. Moze on jest dzikim psem wychowanym w lesie? moze on tez ludzi postrzega w tych kategoriach? Stąd tak trudno złapać z nim jakikolwiek kontakt?
  17. tak jak deklarowałam wczesniej, moge zabrac Mary do siebie na czas szukania dobrego domu.
  18. pozwole sobie wkleić fragment jednego licznych pw, które dostaje w sprawie Dragona. Nie chce pisać tego na forum ogólnym, po co zaogniać sytuację, ale bardzo proszę aby Pani przemylała czy warto angażowac takie środki(mam na myśli te niematerialne i materialne) na pomoc Dragonowi. Niestety są psy,które nie podlegają standartowym czy nawet indywidualnym procesom socjalizacji. To nie tylko kwestia wychowania ale również cecha czesto wrodzona.W kazdym gatunku są takie jednostki i normalnie natura reguluje ich losy. Dragon ma Panią i kilka osób ,ktore mu kibicują. Chcą pomóc. Ale Pani Moniko,czy to wogóle możliwe? Moze lepiej zakonczyć tę egzystencje i energię i środki przeznaczyć na pomoc jakiemuś innemy psu, który ma szanse? Dragon jest psem w tej sytuacji "bezużytecznym" z punktu widzenie człowieka,nikt nawet największy miłośnik psów nie zdecyduje się na adopcję.
  19. na tymczas Mary trafi do mnie. Chyba ze znajdzie przedtem dom.
  20. dostałam info ze Mery jednak bedzie oddana.
  21. postaram sie dzis zrobić nowe fotki ale nie obiecuje bo pogoda jest paskudna, cały czas leje i psy śpią. a i przyplątało sie zapalenie spojówek.
  22. Zabulinka jest u mnie, oczywiście Lakus i mopsica wybitnie sa z tego niezadowoleni;) jak oni nie cierpią bokserów- w przeciwności do mnie:) Zabcia czuje sie świetnie, przytyła juz tylko kręgosłup został do utuczenia;) uszy też sie poprawiają, wczoraj miała czyszczone po raz drugi pod narkozą. Fatalne to zapalenie- jak ona musiała cierpieć:( Ale Zabcia juz moze szukać swojego człowieka:)
×
×
  • Create New...