Jump to content
Dogomania

Masza4

Members
  • Posts

    2758
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Masza4

  1. Wet nie wspominał o kokcidiach...kurcze! zapomniałam na śmierć tej nazwy. Zadzwonię do tego weta jutro, bo dopiero w niedzielę ma dyżur i zapytam jeszcze raz co to jest.
  2. Grażyno może zmienisz tytuł wątku? Może ktoś znalazłby się na kilka dni w miesiącu, to trochę inaczej niż dom na stałe. Są przecież ludzie, nie mogący mieć psa na stałe, a chcieliby opiekować się chociaż przez parę dni.
  3. :cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3: :cool3:
  4. Ulga, że koopa bez krwi... A saneczkowanie to tym bardziej robale (chociaż gruczoły też możnaby jej wymacać...) Ja też uważam, że ta baba nie szczepiła jej ani nie odrobaczała. Ktoś kto dbał o swojego psa, nie oddałby go do schronu :angryy: :angryy: :angryy: Iwop kot na szczęście nie ma żadnych urazów wewnętrznych. Dziś rano, gdy już się wybudził po narkozie do RTG, brzuch był miękki i nie bolesny. Także najgorsze za nim. Niestety łapę trzeba będzie operować i wkładać druty. Boli go bardzo, wrzeszczał jak szalony, leżał w miejscu. Ale troszkę zjadł, wypił. Mam tylko nadzieję, że jego właściciele go zoperują. Jak kobieta usłyszała ze operacja będzie kosztować ok. 300 zl to mina jej zżedła...Bądźmy jednak dobrej myśli, jestem z nią w kontakcie, także jeśli będzie coś wiadomo to napiszę.
  5. Iwop wszystko jest możliwe, nawet to, że Łatka NIGDY nie była odrobaczana. Dotrę jakoś do tej baby. Napisałam wczoraj maila do kobiety, która kiedyś pisała, że zna Łatkę, że jest sąsiadką 'właścicielki'. Na razie cisza. Jak się nie odezwie to w poniedziałek zajrzę do schrona i wybłagam adres kobiety. Mam nadzieję, że mi go dadzą... [SIZE="1"]Kotek znalazł właściciela-to kobieta z mojego bloku, mieszka na 6 piętrze, kotek wypadł z balkonu :shake:
  6. Jak dla mnie bardzo prawdopodobne są robale. Sunia była całe życie w domowych warunkach, nbagle znalazła się w schronie. Pies który nigdy nie miał kontaktu z wielką inwazją jaj i larw robali, w schronie nagle się z tym zetknął. Kikou przesyłam Ci pw.
  7. Iwop czy to mogły być glisty? A może te włosogłówki? Postaraj się złapać robala i zanieść do weta.
  8. Właśnie wracam z lecznicy wet. całodobowej. Znalazłam pod blokiem potrąconego kota. Wiem już na 100%, że ma złamaną kość piszczelową. Baliśmy się, że ma pęknięty pęcherz, bo sikał z krwią. Pęcherz jest cały, ale kot do rana jest na obserwacji, bo jakiś płyn w jamie brzuszej się zebrał... Tyle o kocie, mam nadzieję, że przeżyje, potem będę martwić się co dalej... Ale. Pytałam dyżurnego weta (fajny facet, widać, że sporo wie i lubi to co robi) co może dolegać naszej Łaci. Wg. niego to nie żadna parwo, ale to mogą być robale! Zwłaszcza włosogłówka, lub pierwotniak (nazwę jego zapomniałam:oops: ). Dlaczego akurat te? Bo to panuje podobno w lubelskiem schronie:crazyeye:...Trzeba więc zbadać kał, ale z tego co zrozumiałam tego pierwotniaka nie da się przez badanie kału stwierdzić, są na to inne testy. Może będziemy mieć jakiś punkt zaczepienia w takiej sytuacji. Iwop, a jak tam dziewczynka? :oops:
  9. A jak tam jej samopoczucie? Jest taka jak była, czy bardziej osowiała?
  10. No no no...Wrocław! Odezwij się! :evil_lol:
  11. Huuuura!!!! Jak się cieszę, że zjadła!!!!!!! :multi:
  12. Nie ma się co śmiać, wszystko trzeba brać po uwagę, zwłaszcza, ze to psiak ze schroniska, nie znamy jego przeszłości.
  13. Trzeba się nad tym zastanowić :roll: Chętnych na połowę psa szukamy :razz:
  14. tak jak mówiłam...... będę jednak chciała skontaktować się z kobietą, która Łatkę oddała. Popytam-może sunia miała chociaż jakieś szczepienia...Ciekawi mnie też czy była taka spokojna na co dzień, taka cichutka i skromna. Czy to może objaw choroby. Sami widzicie-iwop też piszę, że jest jakby jej nie było, bo leży ciągle na balkonie.
  15. Byłam jeszcze przy tym gdy Łacia dostała tej paskudnej biegunki. Wprawdzie przy mnie krew była powiedzmy pół, na pół z koopą, a teraz Iwop dzwoniła, że krwi jest więcej... Dobrym objawem jest to, że Łatka ma apetyt (przynajmniej miała go rano) Zobaczymy iwop czy sunia zje kurczaka-rano aż się uszy trzęsły :) Łatka dużo pije i mam wrażenie, że może mieć podwyższoną temperaturę. Wczoraj już to zauważyłam, ale bardzo często dzieje się tak z wrażeń-w końcu wczoraj opuściła schronisko i trafiła do domu. Iwop krew chyba nie jest żywo czerwona, prawda? Na szczęście Łacia dostałą dziś leki przeciwkrwotoczne (cyklonamina) i antybiotyk (pewnie będzie kontynuowany przez najbliższych kilka dni) do tego nospę i coś tam z traumelem. Leki dobre jak na takie objawy. Iwop pisz, dzwoń jakby coś się działo!!! I niech może jutro wet pobierze małej krew do badania (to z resztą już wiesz, sorki, ale strasznie się denerwuje)
  16. Ok, planujemy wyjechać z Lublina około 12. Mam nadzieję, że tak nam się uda, że nic nie wyskoczy (tz). Zadzwonię do Ciebie już na trasie, gdy wyjedziemy.
  17. [quote name='luka1']SURI ma pierwszego obserwatora - zadzwoń kochaniutki[/QUOTE] Oby to był TEN człowiek...
  18. Złe samopoczucie to ona ma po całym pobycie w schronisku :-( Pogryzienie nie jest duże, to jedna ranka na udzie i jedna mała na brzuszku. Szczepić ją musieli, bo inaczej by jej nie wydali, a ja już nie chciałam czekać, bo to dla Łatki ogromny stres. Nocka przespana smacznie. Rano Łacia stała przy drzwiach-chciała wyjść, ale nie drapała, ani nie szczekała. A chciało się oj chciało. Sio 3 razy i duuża koopka.
  19. Nie potrafię zrozumieć jak można oddać, zostawić na pastwę losu takiego psa, jakiegokolwiek z resztą! Wiesz co iwop z tymi robalami, to ja bym z tydzień poczekała. Dziś miała wścielkiznę, to tez w końcu szczepionka...Zadzwonię jeszcze rano do mojego weta i poradzę się co i jak. Iwop o której jutro możesz być w domu, co byśmy Łacię podrzucili?
  20. Jesteśmy po kąpieli. Za łatwe to nie było, bo Łatka bardzo się bała. A najgrosze z wszystkiego było suszenie-teraz Łata chodzi z jednym bokiem suchym, jednym trochę podsuszonym, mokrą głową i łapami. Zauważyłam, gdy ta bujna sierść się zmoczyła, że suńka przy lewym uchu, aż do oka, ma spore zaczerwienienie, z wyłysieniem. Nieładnie to wygląda, widać, że coś tam się dzieje. Do tego oczka są czerwone i coś z nich ciągle cieknie. Wpuściłam jej Oxycortu, bo tylko to miałam. A na tą skórę na teraz niestety nic nie mam. Iwop czy jechać z nią jutro do weta, czy Ty to załatwisz? Trzeba to pokazać i smarować czymś... Ona jest strasznie smutna...:placz: CZasem zamerda, ale głównie leży i patrzy tymi ślepkami, jakby zrobiła coś złego. Zamordowałabym tego babsztyla własnymi rękami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:
  21. Niestety Wet-siostro, nie dam rady. Mam pod opieką dwa psy, w tym jednego chorego i 3 koty. Leczenie mojego psa pożera mi bardzo dużo kasy i czasu...Koty na szczęście są wspólne, więc nie jest to dla mnie jakieś obciążenie, ale mam trochę mało miejsca jak na tyle zwierząt-mieszkanie 60 m kw.
  22. Zapomniałam napisać, że nasza sunia waży 14 kg. Nie wiem skąd mi się wzięło to 20, o których pisałam wcześniej :stupid:
×
×
  • Create New...