Jump to content
Dogomania

Masza4

Members
  • Posts

    2758
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Masza4

  1. [quote name='tanitka']Jakoś to wyszło nie tak:shake: , przykro mi że jechałayście na próżno taki szmat drogi. Jeśli zdecydowałaś, ze suczka zostaje na tymczasie u twojej rodziny to ja się finansowo dokładma- proszę wyślij nr konta. Jak suczka- w jakiej jest formie??:cool1:[/quote] Sunia jest po prostu GENIALNA! Nazwałyśmy ją Wanda-to do niej pasuje :lol: gdy wyprowadziłam ją ze schrona zupełnie odżyła! Podczas podróży do warszawy ciągle obserwowała świat za szybą (w drodze powrotnej wymiękła i usnęła na kolanach-ja miałam stopy, a Magda główkę :evil_lol: ) Wanda zaczęła nawet szczekać! Uwielbia ciastka cynamonowe-takie kruche :cool3: Mogłaby zjeść ich kilogram, ale zdrowy rozsądek zabraniał dawać zbyt wiele. W drodze powrotnej z Warszawy Wanda zagazowała nam samochód-co jakieś 10 minut trzeba było otwierać szeroko okna! :roll: Puszczała obrzydliwe bąki :eviltong: Sunia zjadła ze smakiem karmę puszkową. Jest podejrzanie gruba-albo cierpi na wzdęcie (brzuch jest miękki), albo jest w ciąży. Zobaczymy jak to się dalej rozwinie, jutro zobaczy ją wet. nr konta na pw
  2. Dziś dzwoniła do mnie pani z Krakowa zainteresowana Misiem :lol: Pytała tylko czy Miś jest bojaźliwy... Pani ma u siebie sukę po przejściach, która nie akceptuje psów które się jej boją. Wszystko jest ok gdy pies jej sie postawi lub przewróci do góry brzuchem. Postanowiłam więc zrobić test na odwagę :cool3: Wezmę w schronie jakiegoś bardziej agresywnego (lub po prostu ruchliwego) psa i zobaczę jak Misio reaguje. Oczywiście nie będę narażać go na stres, ocenimy sytuację z odległości. Miejmy nadzieję, że Misio zda pomyślnie test :lol:
  3. [quote name='tanitka']Sorki juz jestem, też dopiero dojechałam do W-wy. Czy to znaczy że ona dziś już będzie na SGGW, jutro będzie miała tam zrobione badania, a ja ją mogę jutro zabrać i zawieżć do hotelu?? Ona jest tam na mnie wpisana??[/quote] Suka nie dojechała do Warszawy, przed wawą zadzwoniłam do hotelu i pani nie dała się ubłagać, żeby przetrzymać sunię dobę i żeby tanitka następnego dnia zabrała ją na badania. rano rozmawiałam z panią od hoteliku i ta zgadzała się na przyjęcie suki, później natomiast zmieniła zdanie. na sggw potrzebowaliby danych tanitki a ja nic nie miałam-wyszło by na to że jest niczyja... przemyślałam cała sprawę i doszłam do wniosku, że nie ma sensu oddawać suki do hotelu, to nic nie zmieni. teraz suka jest u mojej dalszej rodziny na wsi w domu tymcz. i na razie tam zostanie. zaszczepie ją, zrobię potrzebne badania, odpchlę, kupie coś na kleszcze. potrzebuję pieniędzy na to wszystko. do tego muszę dać pieniądze na wyżywienie suki-Wandy dla mojego kuzyna. może podczas jej pobytu na wsi znajdzie się jakiś dobry dom...
  4. Jadę niegługo do Wawy. Nie mogę skontaktować się z tanitką, więc, żeby już nie kręcić zawiozę sunię prosto do hotelu. Napisałam tanitce żeby podwiozła Babcię na kliniki ok. poniedziałku. Ja jadąc z Lublina mogłabym okrążyć całkiem Wawę i pojechać do Otrębus, a tak będę musiała błądzić w Wawie pewnie jeszcze dłuższy czas, bo nie wiem gdzie jest sggw :shake: a trochę późno będzie-dopiero po 19 mogę oddać sunię. Mam nadzieję, że tanitka się zgodzi, żeby zawieźć sukę...
  5. :multi: Mamy zgodę schroniska. Dzwoniłam też do hotelu. P.Grażyna może przyjąć sunię po godzinie 19. Postaram się być w Otrębusach w tych godzinach. Jednak wcześniej muszę zawieźć sunię na sggw na badania (krew+mocz), żeby rozeznać się w jej stanie zdrowia, ustalic dietę itp... Potrzebna mi tanitka! Jest możliwość, że suka zostanie na badania w klinice, wtedy juz tanitka będzie musiała ją odebrać i dowieźć do hotelu. Czy ktoś ma na nia jakieś namiary? Numer telefonu?
  6. dziękujemy Tiger! jutro zadzwonie do p. Grażynki i zapytam czy mogę przywieźć sunię. jeśli tak i jeśli wydadza ja w schronisku to wieziemy Babunie do Otrębu(ów)? :roll:
  7. Mogę zawieźć sunię jutro bez pośrednictwa tanitki, ale nie mam adresu ani telefonu do hotelu, czy ktoś posiada? To jest spora szansa-oszczędzimy ok 60 zł a możemy przekazać je na hotel
  8. Sunia teraz jest w schronisku, tanitka się nie odzywa, więc chyba pozostaje nam transport w poniedziałek
  9. Faktycznie postęp jest i wcale nie mały, a ogromny :) Argumetowali to tak, że oszczędzimy im czas i odpchlimy psiaki. Ale teraz już nie mogą zabronić nam wyprowadzać! Postawimy się :evil_lol:
  10. :razz: tatnitko czy będziesz jutro w wawie?
  11. Dzisiaj kochany Berek był na spacerku. Może poźniej anielica wstawi jakieś zdjęcia, bo chyba mu robiła. Moim zdaniem Berek jest całkiem niewidomy, ale mimo tego dzielnie pokonuje wszelkie przeszkody. Potykał się o krawężnik, ale szybko szedł naprzód, Gdy kucałam przed nim-niuchał czujnie i wsadzał swój łepek na kolana. Czekał na mizianie...Berek świetnie sobie radzi, nie czuje lęku przed otoczeniem, chętnie chodzi na smyczy. Bardzo ufa człowiekowi, chce żeby ten dobrze go poprowadził. Jest naprawdę przekochany! Ma tylko bardzo zaniedbane futerko, pełno w nim dreadów, resztek jedzenia, na grzbiecie utworzył mu się filc. Doprowadzimy go do ładu! Jeszcze kilka spacerków z czesaniem i pies będzie jak nowo narodzony, no...może z wyjątkiem wzroku :-(
  12. Akcja się udała, sunia została wyadptowana formalnie (papiery zostały wypełnione) ale pojedzie do Warszawy ok poniedziałku. Tanitko mam możliwość podwiezienia suni do Ciebie jutro, czy mogłabyś poświęcić nam odrobinę czasu?
  13. będziemy starać się do niego dostać :evil_lol:
  14. Myślę, że nie były by aż takie, żeby wydać psa obcej osobie na złość nam. W końcu rozmawiałam już na temat suki i wiedzą, że ktoś z wawy jest nią zainteresowany. Nie wiem, można spróbować, jeśli się uda to nic tylko się cieszyć, ale znając kierownictwo, wiem, że może byc ciężko :mad:
  15. tylko że w schronie wiedzą, że ma ją adoptować kobieta z Warszawy-stwierdziłyśmy, że pozwolą nam ją zawieźć-jak widać jest ryzyko... Nie wydadzą suki pod żadnym pozorem bez szczepienia, też wczoraj prosiłam, żeby dali a ja wszytko załatwię, niestety 'NIE MA MOWY'! Musimy czekać do poniedziałku, a jak będę w sobotę, poproszę, żeby pozowlili nam ją wyprowadzić na spacer. Mam nadzieję, że chociaż w tej kwestii się zgodzą :angryy:
  16. Musi się udać! Sunia formalnie jest do zabrania w poniedziałek, zobaczymy tylko czy pozwolą nam ją zawieźć. Dziękujemy za pieniążki :calus: to na dobry początek :) czyli 5 dni w hoteliku :multi:
  17. Tiger wiem o czym mówisz, same często już nie wytrzymujemy...Nieodpowiedni ludzie w nieodpowiednim miejscu...
  18. tak, wyraźnie podkreślono, że 'wydadza sukę w poniedziałek i ani dnia wcześniej' bez komentarza...
  19. tak, najwcześniej w poniedziałek, bo suka nie została zaszczepiona...a sprawa 'nie jest wyjątkowa, suce nic się w schronisku nie dzieje, więc nie trzeba jej natychmisat szczepić'...tłumaczyłam, że ma depresję, że po prostu umiera, ale nic z tego...w poniedziałek zobaczy ją lekarz i zaszczepi przeciwko wściekliźnie. pozostaje czekać, tylko nie wiem czy Babcia to wytrzyma :-(
  20. Misiaku wracaj na górę, już niedługo się zobaczymy, czekaj na mnie malutki :roll:
  21. tak, wszystko zależy od humoru...ja też jestem już załamana tym wszystkim. Trochę dobrej woli a można by tyle zdziałać :placz: Tanitko to chyba dla Ciebie już zbyt duże obciążenie, żebyś przyjechała do Lublina, bo i tak będziesz odwiedzać sunię w hoteliku, ale bardzo się boję, że nie pozwolą nam jej zawieźć :placz:
  22. Szukamy czułego serduszka :saint1:
  23. [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=102901205[/url] adres suczynki z allegro Jutro z rana zadzwonie do schrona i postaramy się ją jakoś odtransportować do weta na pobranie krwi...Nie wiem jeszcze jak, mam jutro same ćwiczenia i nie mam auta :shake: ale może razem z anielicą coś wykombinujemy ;) sądzę, że krewkę trzeba pobrać u nas, żeby oszczędzić suni taskania w różne nieznane miejsca (sggw). i tak sporo drogi będzie przed nią, dużo wrażeń, a nie wiadomo dokładnie jaki jest jej stan zdrowia.
×
×
  • Create New...