-
Posts
19428 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Everything posted by Mazowszanka13
-
Jutro jedziemy do weta na szczepienie, obcięcie pazurów, badanie krwi i ogólny przegląd. Z ortopedą nie będzie problemu. Do kliniki w której kastrowałam kota przyjeżdża ortopeda z Pułtuska. Przed rentgenem chcą obejrzeć wyniki krwi. Gdy wróciłam do domu z Kotem Huncwotem Czetka przywitała mnie bardzo wylewnie (nowość !), zaśpiewała, pokazała brzuszek i przytulała się.
-
Czetka noc spędza sama w kuchni na swoim ukochanym posłanku. Nie próbuje dostać się do nas i naszego zwierzyńca do sypialni (kot śpi w osobnym pokoju, bo chodzi nam w nocy po głowach). Dzisiaj pojechaliśmy na targ. Bałam się trochę, że zacznie wyć (a potrafi), ale była cisza. Zarówno przy naszym wyjeździe jak i powrocie. Na łapkę kuleje (czasem ją podnosi) jak wstaje z posłanka. Potem jest dobrze, nawet biega. Do wyjaśnienia spacery ma skrócone.
-
Informacje o suni (do uzupełnienia): To nie jest pies gotowiec, trzeba nad nią trochę popracować . Jest bojaźliwa, na początku nieśmiała, ale i żywiołowa, lubi biegać i skakać. Lubi przestrzeń. Widać, że nadrabia zaległości z pobytu w schroniskowym boksie. Przydałby się dom z ogrodem gdzie mogłaby biegać bez smyczy. Spacery na zewnątrz też bardzo lubi. W grę wchodzi również mieszkanie w pobliżu dużego parku czy na obrzeżu miasta. Nie umie jeszcze ładnie chodzić na smyczy. Z innymi zwierzętami może być trudno na początku, ale szybko się przyzwyczaja. Nie boi się ludzi, przytula się. Zostawiona sama w domu nie protestuje. Czasami kuleje na przednią łapkę, jesteśmy w trakcie diagnozowania. Co do numeru telefonu. Jeżeli ktoś podjął by się przesiewanie telefonów, to bardzo proszę. Ale ostateczna rozmowa to chyba ze mną, bo mam najwięcej do powiedzenia o suni. Zanim ją wydam do adopcji skonsultuję to z Tolą. Po drodze jeszcze PA i ewentualny transport. To omówimy na wątku.
-
~ Kama ma dom i swoją kanapę, nie budę i kojec! Kama, stara ONka
Mazowszanka13 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za kociaczka -
Post do uzupełniania. ROZLICZENIA Wpłaty: +140 zł agat21 niewykorzystane wpłaty za benzynę +50 zł Figunia +25 zł Nesiowata +30 zł limonka80:) +50 zł CZETKA:) +50 zł Karen116 +130 zł agat21 (nadpłata za benzynę 50 zł i 80 zł za syropy) +70 zł z bazarku Nadziejki +20 zł od wiolhelm170 +16 zł z bazarku Nadziejki przelałam elik na szczeniaki po parwo https://www.dogomania.com/forum/topic/354669-zapraszam-na-bazarek-dla- Wydatki: -90 zł w tym: kąpiel (40 zł), wizyta u weta 23.10.2021 oraz leki na biegunkę: Carobin,Dolvit Stoper, Flora Balance, sucha karma lecznicza 1,2 kg (50 zł) https://images90.fotosik.pl/547/2d69f9bc139601d5gen.jpg -175 zł wizyta u weta 28.10.2021 Opis wizyty na str 17 https://images90.fotosik.pl/548/10de2ac31c067292gen.jpg https://images90.fotosik.pl/549/858f72f9d1b82d0bgen.jpg https://images91.fotosik.pl/549/85d582409821b10bgen.jpg -85 zł Zakupy u weta 2.11.2021 Glukozamina w syropie, kolejne 10 tabletek Flex Activ oraz 10 saszetek ArthroVet Collagen Opis na str 20 https://images92.fotosik.pl/550/1869d8385aa6aca8gen.jpg https://images89.fotosik.pl/550/69e8b56fe61b5df1gen.jpg -18 zł wyróżnienie na olx (na konto Tyśka:) -298 zł konsultacja ortopedyczna i RTG (fakturę opłaci ZEA) -143,79 Caniviton forte plus 90 tabl. (Allegro) https://images92.fotosik.pl/554/10a10e51434e30c6gen.jpg https://images91.fotosik.pl/553/65c5aee2ebc82c4fgen.jpg -90 zł rejestracja Czetki w Safe-Animal (dwa czipy) Dług -26,79 zł spłaciłam KONTO WYZEROWANE
-
Noc przeszła bez problemu. Rano na spacerze kupa była normalna. Jak dojdą puszki od Toli to dam sobie spokój z kurczakiem, bo Czetka "wydziobuje" mieso, a ryż z warzywami zostawia. Czyli w sumie je niewiele. Na resztki z miski zasadza się kot, który jest najodważniejszy z całej bandy. Tchórzliwy Lilek o dziwo nie boi się wchodzić do kuchni. Natomiast zawsze odważna i pyskata Mała boi sie Czetki panicznie. Fakt, najwiecej jej sie oberwało. Muszę ją przenosić na rękach przez kuchnię. Pewnie jest na celowniku z racji płci. Czetka wychodzi na zewnątrz trzy razy dziennie. Po powrocie po przekroczeniu furtki pędzi jak szalona do domu i na posłanko. Myślę, że to posłanko w kuchni jest dla niej bardzo ważne i cenne. Niechętnie je opuszcza. Namawiam ją do wyjścia do ogrodu, otwieram drzwi, ale ona nie jest zainteresowana. Latem byłoby prościej, bo drzwi na zewnątrz są non stop otwarte. Teraz przy tym ziąbie trzeba je otwierać po kolei, bo pomieszczenia są nierówno ogrzewane.