Jump to content
Dogomania

Behemot

Members
  • Posts

    3900
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Behemot

  1. A czy dobermanka była sterylizowana? Niewielki procent suk po sterylce ma problemy z trzymaniem moczu.
  2. U weta najlepiej nagradzać psiuńcia po przykrych zabiegach, żeby mu się kojarzyły z czymś przyjemnym.
  3. [quote name='coztego'] Co to znaczy, ze bezczelnie się odszczekiwała?[/quote] Na przykład: Sonia kopie dołek w ogrodzie, więc ostro mówię "Nie wolno!". W domu zawsze słucha tego zakazu, a na działce bezczelnie gapiła mi się prosto w oczy i szczekała, jakby chciała powiedzieć: idź, babo, pielić grządki, i nie wtrącaj się do moich spraw :cool3: Ech, na wyjeździe zupełnie się "zregresiła". Ściągnęła z grilla pstrąga (którego od razu zwymiotowała), zabrała dziecku kanapkę z talerza - w domu NIGDY tego nie robi.
  4. Ja ON-ka tu nie widzę ;) No, chyba że karłowatego ;)
  5. [quote name='Koma']O nie znowu zapomniałam zagłosować :placz: [/quote] Koma, ja Ci tego nie zapomnę! :mad: Zapomniałaś o naszej cichej umowie: ja głosuję na Komę, Ty głosujesz na Sonie? :evil_lol: [SIZE=1]Wiem, że takiej umowy nie było, a szkoda :cool3:[/SIZE]
  6. Nie wiem, kim byli rodzice mojej prawie 9-miesięcznej kundelki ze schroniska. Bardzo mnie to ciekawi, tym bardziej, że i weterynarze, i zwykli psiarze dopatrują się u niej cech collie (zwł. krótkowłosego) albo charta. Jak byście swoim okiem ocenili jej "pochodzenie"? ;) Portret: [IMG]http://img424.imageshack.us/img424/5894/dsc008796xf.jpg[/IMG] Oraz cała sylwetka: [IMG]http://img358.imageshack.us/img358/4401/dsc007512ed.jpg[/IMG]
  7. [quote name='BoUnTy']Zaczełam wykorzystywac metody z tematu, który podała Behemot, ale powiem szczerze, że narazie nie widac większego rezultatów, Poprawe zauważyłąm w tym, że już pierwszego dnia przestała próbowac schrupać moje latające p[ierzaki (mam 7 papug, które często latają wolno po pokoju) - gdy tylko chciała taką chwycić, to mówiłam "fe", jeśli to nie dawało rezultatu to zamykałam ją na 1-2 minutki w ubikacji i teraz już nawet ptaków na dworze nie goni [/quote] A więc jednak są rezultaty!I to bardzo widoczne po bardzo krótkim czasie :lol: Trzymaj tak dalej! Zobaczysz, czas + Twoja konsekwencja zrobią swoje :lol: Powodzenia!
  8. Sońka nie sika w domu już chyba ze 3 miesiące :multi: Liczba spacerków spadła do 4 dziennie. Jeszcze trochę odczekam i będę ją przestawiać na 3. Co do picia dużej ilości wody - to jasne, że teraz nasze psy są okropnie spragnione - w końcu zrobiło się ciepło. Sonia po intensywnym spacerze potrafi wypić całą michę wody na raz. Czasami też wstaje w nocy, by się napić, co wcześniej jej się nie zdarzało.
  9. Sonię wysterylizowałam dopiero miesiąc temu, więc pewnie za wcześnie jeszcze mówić o zmianach psychicznych, ale.... mam wrażenie, że zrobiła się jakby ciut spokojniejsza. W domu, bo na spacerach wstępuje w nią Bestia :diabloti: No, ale równie dobrze może to być "ustatkowywanie się" związane z wiekiem ;)
  10. Behemot

    Kleszcze!!!

    [quote name='an3czka'][I][B]Asher oprócz tych są jeszcze takie maleńkie, całe czarne:angryy:. Jedne po napompowaniu sie krwią maja kolor różowawy, a drugie takie ciemno-szary. Bleeee[/B][/I][/quote] Oj tam zaraz bleeee.... Przecież to też stworzenie Boże... :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  11. [quote name='agula']od kilku miesięcy mam problrm, mój dorosły pies (idzie mu 4 rok )zaczoł sikać w domu. [/quote] Najpierw wyklucz problemy ze zdrowiem (zapalenie pęcherza moczowego). Łap siuśki i do weta.
  12. [quote name='BORA'] Na porannym spacerku ma bardzo luźną, jasną kupę, taką biegunkowatą[/quote] Jeżeli kupka jest pomarańczowawa, to może być od marchewki. Sonia miewała luźne kupy, kiedy zbyt późno dawałam jej surowe kości cielęce. A jaką wodę jej dajesz do picia? Kranówkę czy przegotowaną? Może ta kranówa tak działa.... :roll:
  13. Bora, znalazłam taki wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25173[/url] Może coś w tym jest? :roll:
  14. Behemot

    Kleszcze!!!

    Chyba zwariowałam. przed chwilą, głaszcząc Sonię po brzuszku, wyczułam jakieś zgrubienie. Już miałam łapać za "lasso", kiedy spostrzegłam, że to........ ....... cycuszek :oops: :evil_lol:
  15. [quote name='Patka']Vince jeśli jesteś mądrym czlowiekiem spokojnie przemyslisz sobie za i przeciw i podejmiesz dobrą decyzję ja nadal wierzę w ludzi ....[/quote] Patka, ja Ci tylko przypomnę słowa Vince'a: [B]psa i tak kupie takze całe to wasze pieprzenie i tak nie ma sensu. [/B]
  16. Behemot

    Kleszcze!!!

    Te diabelstwa są tak małe, że trudno dostrzec te główki :angryy: Co może się stać, jeżeli po wyjęciu kleszcza jego główka zostanie w skórze? Wyższe ryzyko zakażenia, tak? Przydałyby się jakieś "detektory" :cool3: przejrzenie całej Soni po każdym spacerze zajmie mi chyba ze 3 godziny :angryy:
  17. Behemot

    Kleszcze!!!

    Przed chwilą wyjęłam kolejnego bydlaka :angryy: Te dranie wbijają się tam, gdzie najcieplej, więc w najgęstszej sierci. Sonia - która prawdopodobnie jest mixem collie - ma "szczątkową" kryzę na szyi i tam właśnie te dziady paskudne :mad: się ładują. Czy moglibyście wkleić zdjęcie/rysunek kleszcza? Żebym wiedziała na przyszłość, czy wyjęłam w całości (z łbem). Wrrrrr....... No i uważajcie również na siebie. 2 lata temu mój kumpel po wbiciu się kleszcza miał zapalenie opon mózgowych i przez długi czas miał niedowład jednej ręki :-(
  18. [quote name='treser']tu jest za durzo wszystkowidzących[/quote] Ja [B]widzę [/B]bardzo [B]durzo[/B] :eviltong: Durzo błędów ortograficznych :eviltong:
  19. Behemot

    Kleszcze!!!

    [quote name='asher']Eee, tam i tak pewnie zszedł na serce :lol:[/quote] Śmiej się, śmiej :mad: To ja mało co nie zeszłam na serce :cool3::cool3::cool3:
  20. Behemot

    Kleszcze!!!

    [quote name='asher'] Możliwe, że ty też uśmierciłas nieboraka, w końcu 40 minut się nad nim znęcałaś :lol:[/quote] Nie, nie, 40 minut go nie wyciągałam, tylko próbowałam się do niego dobrać - tzn. unieruchomić wierzgającą Sonię ;) Wyciągnięcie to była chwilka.
  21. Behemot

    Kleszcze!!!

    [quote name='asher'] Martwy kleszcz się nie rusza, żywe się ruszają, np. łapkami machają... Odróżnia się je mniej więcej tak samo, jak martwą muchę od żywej :lol:[/quote] Ten się nie ruszał. Wyglądał na zdechłego, ale nie mam pewności - pierwszy raz to cholerstwo wyciągałam... BTW: sorki za niedouczenie, ale... jak to: łapkami machają? :oops: Czy 'łapki" kleszcza to to coś, co wbija w skórę psa? :oops:
  22. [quote name='BoUnTy'] Czytałam, że to może być z powodu odtrącenia, więc od razu wyjaśnie, że piesek jest w centrum zainteresowania[/quote] I może tu jest "pies pogrzebany" ;) Może szczeniak jest trochę rozpieszczony, wchodzi Wam na głowę, pozwalacie mu na zbyt wiele? próbowałaś odizolować go na chwilkę? Kiedy źle się zachowuje, zamknij go na 2-3 minutki np. w łazience. Odizolowanie od stada to dla szczeniaka największa kara. Doskonale rozumiem Twoje zdenerwowanie - moja Sonia jako 2-3 miesięczny szczeniar też była straszną terrorystką ;) Polecam wątek "Rozgryziony szczeniak" (w dziale Wychowanie albo Behawior, już nie pamiętam) i... trochę cierpliwości. To jeszcze maleństwo - rozbrykane i jak każde dziecko egoistyczne. Czas na pewno zrobi swoje, ale tymczasem radziłabym "uświadomić" pieskowi, że w Waszym domu nie jest najważniejszy. Jeśli gryzie i się odszczekuje - do aresztu na chwilę albo chociaż przerwijcie zabawe i totalnie go ignorujcie.
  23. Behemot

    Kleszcze!!!

    [quote name='asher']A jak niby miałby zadziałać? :hmmmm: Frontline i inne tego typu środki nie chronia przed zarażeniem sensu stricte. One powodują (a raczej powinny powodować), że kleszcz zdechnie, zanim zdąży psa zarazić.[/quote] Słyszałam, że Frontline ma odstraszać kleszcze. Słyszałam jednak również takie opinie jak Twoja..... Słyszalam też, że kleszcz zdycha dopiero, gdy się go wyciąga. Totalny mętlik w głowie :roll: Jak rozpoznać, czy kleszcz był martwy? Jak powinien wyglądać? Ten, którego wyciągnęłam, był napompowany krwią, miał średnicę ok. 3 mm.
  24. Behemot

    Kleszcze!!!

    [quote name='coztego']To chyba światowy rekord ;)[/quote] Kleszcz był duży, a średnica "lassa" za mała. Najpierw musiałam je rozszerzyć i przytrzymując je, jednocześnie przytrzymać wiercącą się Sonię (byłam sama w domu i nie miał mi kto pomóc). Poza tym to był mój 'pierwszy raz" ;)
  25. Behemot

    Kleszcze!!!

    Przed chwilą wyjęłam Soni (specjalnym długopisem) dużego kleszcza. Była zakroplona Frontlinem, a jednak złapała cholerstwo :cool1: Miałam spory problem z wyjęciem go, bo robiłam to pierwszy raz w życiu, a kleszcz wbił się w na szyi, koło krtani, gdzie Sonia ma b. gęstą i długą sierść. Poza tym wierciła się, nie ułatwiając mi sprawy. Kleszcz wyszedł w całości - tzn. razem z tym czymś, co się wbija w skórę. potem to miejsce jej zdezynfekowałam. Namęczyłam się - 40 minut trwała cała "operacja". Ale mam stresa - a jeżeli nie daj Boże kleszcz był "nosicielem", a Frontline nie zadziała? :-(
×
×
  • Create New...