-
Posts
3900 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Behemot
-
[quote name='Mrzewinska'] Jesli boisz sie wlasnego paromiesiecznego szczeniaka - oddaj go jak najszybciej, poki ktos zechce wziac. Z doroslym bedzie trudniej. [/quote] Jakie ostre słowa... :shake: Przecież Bounty się stara - inaczej nawet nie szukałaby porady... Odkąd mam Sonię, poznaję całą masę osób, które po przygarnięciu/kupnie szczeniaka przeżywają "depresję poporodową". Na początku są lekko przerażeni, zagubieni, nie mając żadnego doświadczenia w wychowywaniu psiego dziecka - a potem nabierają wprawy i wszystko dobrze się układa. Gdyby każdy z nich miał od razu oddawać szczeniaka.... :cool1:
-
O, jakie piękności!!! :loveu: Imię bardzo adekwatne do wyglądu :lol:
-
[quote name='Nelek']Podsumowując to niepotrzebnie się martwiłam. "Guzek" okazał się kleszczem, który siedział dość głęboko. Wypił już dość sporo krwi, ale został usunięty. Temat uważam za zamknięty:)[/quote] Tak właśnie myślałam. A ściślej, wyddawało mi się, że to może myć otorbiony kleszcz.
-
Bora, a może ten epizod ze skikaniem się Tory jest związany z pojawieniem się u niej cieczki? :roll: BTW: czy ona w końcu ma tę cieczkę, czy nie? ;)
-
[quote name='agula']kurcze próbowałam złapać te jego siki do badania ale nic z tego, Szrekuś nie chodzi na smyczy i w tym problem. [/quote] Nigdy nie chodził na smyczy? Ojej... :shake: Może spróbuj w tych miejsach, które najcześciej obsikuje położyć czystą folię, ale nie gładko rozłożoną. Może część siuśków znajdzie się w zagłębieniach? :roll:
-
[quote name='URIA']Behemot w vetserwis wyczytałam, że nie ma substancji, która odstrasza kleszcze i powoduje, że nie atakuja one psa. Preparaty przeciwkleszczowe powodują, że kleszcz nie będzie pił krwi i w ciągu 48h zginie lub odpadnie. Aby kleszcz przeniósł jakąs chorbę powinien pic krew przez ponad 24h. Tyle wyczytałam.[/quote] O, to bardzo przydatna informacja! Dzięki!
-
[quote name='Agnes'] Jesli znajdujesz kleszcze mimo uzywania preparatu, ale tych kleszczy jest bardzo malo to srodek dziala - mozliwe jest, ze bez niego kleszczy by bylo duzo wiecej. [/quote] No chyba rzeczywiście jest mało: odkąd zakropliłam Sonię znalazłam ze 3-4...
-
A ja już mam mętlik w głowie :roll: No to w końcu jak to jest: czy Frontline zapobiega wbijaniu się kleszczy, czy tylko je uśmierca, kiedy już się wbiją? Przedwczoraj wyciągnęłam z Soni kolejnego. Chyba żył, bo miałam wrażenie, że 'machał do mnie łapką' :cool1: Szlag by to.... :angryy:
-
Wyprawka- czyli pierszwe zakupy przed przybyciem szczeniaczka
Behemot replied to Madzika's topic in Border Collie
[quote name='Madzika'] lozeczko z 40 ( nie wiem nawet jaki owal kupic dla bc aby mu starczylo na 3 -4 miechy [/quote] Na początku nie kupuj posłania. Wystarczą ze 2 koce, ewentualnie poduszeczka ;) I tak psiak wszystko poszarpie ;) -
Nie wkleiło się, a ja tak chętnie bym obejrzała Czoko!
-
Dla mojej Soni ważniejszy ode mnie jest mój mąż - chociaż to ja ją karmię, ja się z nią bawię, ja z nią chodzę na fajne, długie spacerki. Na mój widok Sonia nigdy nie cieszy się aż tak bardzo jak wtedy, gdy mąż wraca z pracy. Często patrzy na niego rozkochanym wzrokiem, wystarczy, ze mąż powie do niej jedno słowo, a ona już uskutecznia "młockarnię" ogonem ;) Przez jakiś czas było mi przykro z tego powodu, ale doszłam do wniosku, że mąż jest dla Soni "towarem reglamentowanym" (od rana do wieczora nie ma go w domu), więc atrakcyjniejszym. A ja (pracuję w domu i rzadko rozstaję się z Sonią) cóż... zawsze na miejscu: jak element wyposażenia mieszkania ;)
-
Multum problemów wychowawczych + pytanie o szkolenie
Behemot replied to Behemot's topic in Wychowanie
Chciałabym ponowić swój apel o namiary na dobre szkoły dla psów - jak najbliżej Górnego Mokotowa, Centrum czy Ochoty. Albo na sprawdzonego szkoleniowca indywidualnego. Niedawno w jakiejś gazecie czytałam o trenerze, który wydał mi się b. sensowny, ale nie mogę sobie przypomnieć jego nazwiska. Zieliński, czy jakoś tak...? :oops: -
Multum problemów wychowawczych + pytanie o szkolenie
Behemot replied to Behemot's topic in Wychowanie
[quote name='asher'][B]Behemot,[/B] wybrałaś "Cywila"? Nie mam żadnych osobistych doświadczeń z ta szkoła, ale słyszałam średnio pochlebne opinie. Poza tym "reklamowali" się kiedyś na onkowym forum i miałam baaardzo mieszane uczucia... Jeśli własnie tam idziesz, to podziel się potem wrażeniami, dobrze? ;)[/quote] Tak.... Za tydzień pójdę na pierwszą lekcję (kurs miał się zacząć dzisiaj, ale szkoleniowiec się rozchorował) i się zorientuję. Słyszałam wiele dobrego o Baritusie i szkole w Mysiadle, ale to koszmarnie daleko, a ja nie mam samochodu :roll: -
[quote name='kinga.l']Moglabym podmienic fotki ??[/quote] Oczywiście :lol:
-
Wyprawka- czyli pierszwe zakupy przed przybyciem szczeniaczka
Behemot replied to Madzika's topic in Border Collie
[quote name='Madzika']Wiem czytalam go dlatego sama sie zastanawiam czego uzyc jako nagrode dla szczeniaka. Zabawki owszem ale czasami chyba smakolyk bylby lepszy;). a co bys polecala za nagrode dla szczeniaka?[/quote] Parówka pokrojona na malutkie kawałeczki, kawaleczki żółtego sera albo kuleczki z pasztetu. -
Multum problemów wychowawczych + pytanie o szkolenie
Behemot replied to Behemot's topic in Wychowanie
[quote name='Sara'] Behemot sprawdź do kogo idziesz i jak ten ktoś szkoli[/quote] Oczywiście. Na szczęście w szkole, którą wybrałam, jest możliwość przyjścia na lekcję próbną - nie trzeba od razu się deklarować na calość. Zależy mi na tym, żeby szkoleniowiec nie miał fiksacji na punkcie TD i nie stosował metod siłowych. -
Wyprawka- czyli pierszwe zakupy przed przybyciem szczeniaczka
Behemot replied to Madzika's topic in Border Collie
[quote name='Madzika']Nom np kawalki suchej karmy .[/quote] Granulek suchej karmy lepiej nie dawaj szczeniakowi w nagrodę. Szczeniaczki są b. łapczywe i Twój psiak może się zadławić :-( Jakiś czas temu był na Weterynarii wątek na ten temat. Jeśli będziesz szczeniaka karmiła suchą karmą, to najlepiej namoczoną - np. w chudym rosołku. -
[IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/spacer/maj/09%20maj/DSC_0060.jpg[/IMG] A mnie tu zaintrygowała taka rzecz: do czego służy ten futerał na okolicach .... hmmm..... Bruce'a? :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Multum problemów wychowawczych + pytanie o szkolenie
Behemot replied to Behemot's topic in Wychowanie
[quote name='izka'] Ja nie polecam grupowych szkoleń, najlepsze szkolenie to szkolenie przez wlaściciela.To Ty musisz byc alfa dla psa a nie szkoleniowiec.[ /quote] Jak już napisała 14ruda, na szkoleniu grupowym to nie szkoleniowiec zajmuje się psem, tylko jego właściciel. Szkolenie to nauka właściwie dla człowieka. [quote name='izka'] Behemot, moim zdaniem Twoje problemy z sunia to jej wysoka pozycja w Twoim stadzie, jezeli nie obnizysz jej pozyci szkolenie i tak nic nie da . [/quote] Mam alergię na stwierdzenie "pozycja psa w stadzie" ;) Wolę zwyczajniejsze , mniej wydumane stwierdzenia, np. "pies jest rozpieszczony" albo "włazi właścicielowi na głowę" ;) U Soni nie do końca jest to prawdą, bo na ogół jest dość karna, ale chyba rzeczywiście bywałam wobec niej zbyt pobłażliwa - i stąd problemy. Stąd też pomysł ze szkoleniem, na którym to ja chcę się nauczyć, jak lepiej radzić sobie z rozbisurmanionym szczeniarem ;) -
Izka, jesteś chyba ostatnią wyznawczynią TD na tym forum ;) Niestety, muszę Cię zmarwtić - parę lat temu Fisher sam się wycofał z własnych twierdzeń ;)
-
Sonia wykonuje komendy: siad, waruj, łapa, przybij piątkę :lol: I na komendę słowną, i na gest. BTW: ten temat już jest: "Co umiemy" chyba w dziale "Wszystko o psach" ;)
-
[quote name='PIKA']arima u Saby jakies 6 miesięcy po sterylce byly trudności ze znalezieniem miejsca po szwie a teraz to już wcale nic nie widac :lol:[/quote] Moja Sońka jest zaledwie miesiąc po sterylce, a blizny niet ;) Idealnie się wtopiła w linię białą.
-
Multum problemów wychowawczych + pytanie o szkolenie
Behemot replied to Behemot's topic in Wychowanie
[quote name='Klaudia:-)']W takiej sytuacji kiedy pies reaguje na komende szczekaniem należy powiedzieć cicho,waruj lub inną komende i dopilnować,żeby ją wykonał. [/quote] Próby przywołania jej do porządku powodowały jeszcze większy bunt. Po powrocie do domu problem zniknął jak ręką odjął. Oczywiście wiem, że nie na zawsze - może się powtórzyć podczas kolejnego wyjazdu i dlatego postanowiłam pójść z Sonią na kurs posłuszeństwa. Zaczynamy prawdopodobnie za tydzień :lol: -
[quote name='courtney7']W jaki sposób używać tych dysków, spryskiwacza? Nie sądzę by stosowanie tylko takich metod przyniosło jakiś pozytywny skutek. [/quote] Samo używanie spryskiwacza to oczywiście za mało, ale baaardzo pomaga! Ja też miałam strasznie gryzącego szczeniaka. Wypróbowałam wszystkie opisane na forum metody i nic nie dawało rezultatów. Piszczenie, izolowanie, karcenie słowne, podkładanie fafli - nic! Już mi opadały pogryzione ręce ;) Wybawieniem okazał się właśnie spryskiwacz. Ponieważ nie miałam "kwiaciarskiego", nalałam wody do umytej butelki po Ajaksie i prysnęłam nią Soni w pyszczek, gdy po raz kolejny mnie dziabnęła. Jednocześnie ostro powiedziałam "Nie wolno!" Wynik? Zaskoczenie, lekki przestrach, pies odskakuje. Po paru takich próbach wystarczyło, bym tylko wyciągnęła rękę w stronę butelki, a Sonia już rezygnowała z gryzienia. Potem starczało samo "Nie wolno". I wreszcie - o cudowna chwilo! - problem ustąpił :lol: Co prawda Sonia jeszcze czasami w zabawie łapie mnie zębami za dłoń, ale b. rzadko, kontroluje uścisk i w każdej chwili mogę przerwać taką akcję.
-
Pewnie, że whippet! Rasowy! :lol: Z domieszką ślicznej hienki :loveu: