Jump to content
Dogomania

Lilu

Members
  • Posts

    221
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lilu

  1. [CENTER][IMG]http://pics.hoobly.com/full/4fc5079f2589ad821a89a7fd040d4b6b.jpg[/IMG] :roll: [IMG]http://www.prancingpawkennels.com/alex2.jpg[/IMG] :roll: [IMG]http://www.prancingpawkennels.com/yorkieBrandie2b.jpg[/IMG] Te pieski wygladaja trochę, hmmm..."nierasowo". Jesteśmy przyzwyczajone do innego wzorca i dlatego nie bardzo nam się podobają. [/CENTER]
  2. Nie tylko jedna ale dwie... bo ja też kupiłam pieska bez rodowodu od starszej uroczej pani miłosniczki Yorków. Wspaniała kobieta która całowała sunię na pożegnanie :loveu: i kazała pisac jak piesek się rozwija. Także nie wszyscy hodoffcy to pseudohodowcy.:razz:
  3. Moim zdaniem to dobrze że odchodzi się od miniaturyzacji. Smutne stastystyki potwierdzają że miniaturowe pieski są częściej obciążone wadami. Sama miałam maleńką sunię i niestety była z nami bardzo krótko. Poza tym będąc na Yorkowej imprezie w Panoramie napatrzyłam się na wiele maleńkich piesków. Owszem, są sliczne ale bardzo delikatnie wygladają. Na takią kruszynkę trzeba w domu i na dworzu bardzo uważać. Skok z kanapy może okazać się niebezpieczny a wędrówka po schodach na drugie piętro wyczynem porównywalnym do wspinaczki na ośmiotysięcznik.
  4. Wydaje mi się że teraz właśnie taka jest tendencja. Pies przede wszystkim ma być zdrowy, dobrze zbudowany i bez wad. A jak na wystawach oceniają sędziowie, czy raczej większe psy są teraz preferowane czy malutkie? (pytanie do osób które na wystawach bywają:)
  5. Obserwując ten temat zauważyłam że jeśli chodzi o wagę Yorków to jest tendencja wzrostowa. Pieski kupowane traz są przeważnie wieksze i cięższe niż jeszcze dwa lata temu. Roczne Yorasy ważą traz przeciętnie od 3-ch do 4-ch kilo. Moja Lilu waży teraz 3.70 kg. Pomimo tej wagi, wydaje się malutka.
  6. :-( kolejna psinka przekroczyła Tęczowy Most... Ale po drugiej stronie trawa zawsze jest zielona, a kości pachną wanilią...
  7. U mojego psa nauka czystości trwała jakieś 3 miesiace. Ostatecznie problem zakończył się po sterylizacji, nie wiem czy to miało jakieś znaczenie. Teraz wychodzimy 4 razy dzieńnie i nie mamy problemów. Gdy Lidce chce się cos nadprogramowego to siada przy drzwiach i patrzy na nie. Myślę że jak już piesek załapał po co wychodzi to masz już z górki. Nagradzaj za każdym razem jak cos zrobi na dworze a jak przyłapiesz na paskudzeniu w domu, pokaż jej że Ci się to nie podoba przy pomocy gazety lub groźnego głosu.
  8. Jeśli chodzi o strzyżenie uszek u piesków które maja juz stojące uszu, jest to raczej kwestia estetyki i upodobań właściciela. Jak widać na tym zdjęciu, nawet mocno zarośnięte uszy nie oznaczają ich oklapnięcia. Mnie osobiście nie podobaja sie takie uszy - wolę strzyzone. [IMG]http://www.dogpage.ision.co.uk/graphics/fanlaugh3.jpg[/IMG]
  9. tytuł:[B]"Pożeraczka"[/B] autor: [B]Luiza czyli ja[/B] na fotce: [B]moja kochana Lilu[/B] [IMG]http://img305.imageshack.us/img305/5738/aaaa6uc.jpg[/IMG] tytuł: [B]"Poza na championa"[/B] reszta j/w [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/9271/aaaaaaaaa7ir.jpg[/IMG]
  10. Na początku też było takie podejżenie ale leczenie nie skutkowało. Lekarz podejzewał też nosówkę - też została wykluczona. Pies był w hospitalizowany w dobrej klinice i myślę że postawiono prawidłową diagnozę.
  11. Nie bylo to przyjemne... Piesek na początku lekko trzepał głową, miał przy tym szczękościsk przez co pieniła mu się mordka. Taki atak trwał 5-10 sekund. Następnie ataki wydłużały się i dochodziła utrata świadomości, a potem bezdech. Pies po ataku był bardzo pobudzony i miał wilczy apetyt, co było dość dziwne bo normalnie był niejadkiem. Kolejne ataki były coraz dłuższe i doszło mimowolne wyprużnienie. Po trzech dniach od pierwszego ataku z utratą świadomości, psinka wpadła w stan padaczkowy, który ustępował tylko po podaniu wlewki z silnych środków uspakajających a po wybudzeniu stan powracał. Moja tescowa ma Husky-go który ma padaczkę (fakt że nabytą nie wrodzoną) i żyje sobie spokojnie na lekach uspokajających, miewając ataki raz na 2-3 miesiace. Padaczka u psa to nie wyrok śmierci. Niemniej jednak u zminiaturyzowanych maksymalnie ras występuje często w tej najgorszej formie. Sunia którą mam teraz waży prawie cztery kilo ale jest zdrowiutka, wesoła i piekna.
  12. Niestety kupiłam rok temu taką maleńką sunię. Była u mnie tylko 3 tygodnie. Zdiagnozowano padaczkę, nie dało się jej uratować, nie wyszła już ze stanu padaczkawego i trzeba było ja uśpić:-( Bardzo wszyscy cierpieliśmy a ja do tej pory za nią tęsknię.
  13. Zaczynamy... Lilucha jest suczką, jednak na spacerkach czasem zastanawiam się czy aby na pewno. Gdy sika podnosi prawą łapkę pomimo że przykuca. Wygląda to nieco komicznie. Poza tym jak robi coś "twardszego" to zmusza mnie do przystanięcia żebym na nią poczekała - cwaniara jedna. Innym jej dziwnym zachowaniem jest uwielbienie do odkurzacza. Jak tylko wyjmuję tę piekielna machinę, Lilu zaczyna wściekły taniec wokół niego i zabawa jest na całego. Skacze na niego i łapie rurę a gdy kończę jest naprawdę zawiedziona. Poza tym lubi (o dziwo) suszenie suszarką. Jak ją wytrę, kładę ręcznik na podłogę i zaczynam suszyć a ona wtedy nastawia głowę a to z jednej strony, a to z drugiej albo podnosi głowę i suszy sobie brodę. Jak wracamy do domu to gryzie nas w uszy na powitanie. Bardzo delikatnie najpierw w jedno, potem w drugie. Ale najfajniejszą, nakomiczniejszą zabawą jest bieganie za ogonkiem. Wygląda to tak zabawnie że sikamy ze śmiechu i, nie powiem zachęcamy ją czasami do tej zabawy.
  14. [CENTER][FONT=Book Antiqua][SIZE=4][COLOR=darkslateblue]:lol: Napiszcie o dziwnych, smiesznych, nietypowych lub po prostu nadzwyczajnych zachowaniach Waszych pociech.:lol: [/COLOR][/SIZE][/FONT][/CENTER] ps.Najlepiej jakby wypowiedzi były śmieszne bo ostatnio nudnawo tutaj jest...
  15. Trudno jest Ci doradzić jesli odrzucasz najbardziej skuteczne i najzdrowsze rozwiązanie. Jakich podpowiedzi oczekujesz?... że np. jest cudowny lek na jurność, ziółka lub czary-mary o północy na rozstaju dróg. Piszesz [COLOR=Red]"Dzięki, ale tak jak napisałam nie chcę kastrować psa. Nie jestem zwolenniczką tej metody. Moim zdaniem jest to m.in. zbyt duża ingerencja w gospodarkę hormonalną. Na dzień dzisiejszy jest to modne, ale nie wiadomo do jakich wniosków dojdą naukowcy za jakiś czas." [/COLOR]Wydaje mi się że takie przeświadczenie raczej świadczy o nieznajomości tematu. Kastracja nie jest żadną nowością a badania prowadzone są od wielu, wileu lat i nie potwierdzaja szkodiwości zabiegu. Poniżej jest fragment artykułu z VetSerwisu na temat najbardziej dręczących zagadnień dotyczących kastracji. [FONT=Fixedsys][SIZE=1][COLOR=SlateGray] [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial Narrow][SIZE=2][COLOR=SlateGray]..."Najważniejszą zaletą kastracji są zmiany w zachowaniu zwierzęcia. Wykastrowany pies jest bardziej przywiązany do właściciela, bardziej się go pilnuje, nie ma tendencji do ucieczek w pogoniu za suką w cieczce. Jest także zwykle mniej agresywny (chodzi o agresję związaną z walką o samicę, przywództwo) wobec innych psów i ludzi, co niektórzy poczytują za wadę. Warto jednak zwrócić uwagę, że np. źle wychowany pies, któremu pozwolono za młodu "rządzić" w domu, może wcale nie zmienić się po kastracji, ponieważ taka dominacja jest już zależna nie tylko od hormonów ale także od psychiki.[/COLOR] [/SIZE][/FONT][LEFT] [FONT=Arial Narrow][SIZE=2][COLOR=SlateGray] Inną, zdrowotną zaletą kastracji jest znaczne obniżenie ryzyka chorób prostaty (praktycznie do zera) oraz ryzyka tzw. przepukliny kroczowej.[/COLOR] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Narrow][SIZE=2][COLOR=SlateGray]CZEGO KASTRACJA NIE POWODUJE...[/COLOR] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Narrow][SIZE=2][COLOR=SlateGray]Wśród właścicieli psów istnieje kilka nieprawdziwych informacji na temat szkodliwości kastracji. Po pierwsze wiele osób sądzi, że kastracja przeprowadzana u psa w młodym wieku powoduje zatrzymanie wzrostu. Nie jest to prawdą, czego dowiodło wiele badań naukowych oraz praktyka lekarska - bowiem wykastrowane w wieku 8 tygodni psy są potem - w wieku 2 lat tak samo duże jak ich niewykastrowani rówieśnicy i nie można stwierdzić pomiędzy nimi żadnych znaczących różnic.[/COLOR] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Narrow][SIZE=2][COLOR=SlateGray] Drugim popularnym mitem jest twierdzenie, że kastracja powoduje, że pies staje się leniwy czy też nie pilnuje domu i właściciela. Nie jest to prawdą - zabieg powoduje jedynie zmniejszenie agresji związanej z przywództwem, dominacją, ale nie zmienia zachowań terytorialnych psa (obrona terenu) czy agresji w sytuacji zagrożenia.[/COLOR] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Narrow][SIZE=2][COLOR=SlateGray]WADY[/COLOR] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Narrow][SIZE=2][COLOR=SlateGray]Najważniejszą wadą kastracji jest jej nieodwracalność. Po przeprowadzeniu tego zabiegu nie ma już możliwości przywrócenia psuu płodności. Jednak w przypadku nierasowych psów ten aspekt operacji najczęściej nie ma żadnego znaczenia.[/COLOR] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Narrow][SIZE=2][COLOR=SlateGray]Jak niemal każda operacja, kastracja niesie za sobą także ryzyko wystąpienia komplikacji związanych ze znieczuleniem ogólnym (narkozą), choć w przypadku młodych, zdrowych zwierząt szansa na jakiekolwiek powikłania jest bardzo niewielka, szczególnie, że operacja trwa bardzo krótko. Aby ograniczyć to ryzyko do minimum, przed zabiegiem dokładnie bada się zwierzęta i ew. zleca się wykonanie badań dodatkowych np. analizy krwi, RTG. (Więcej informacji na ten temat znajduje się w artykule "Jak przygotować swojego psa do operacji?").[/COLOR] [/SIZE][/FONT] [FONT=Fixedsys][SIZE=1][COLOR=SlateGray][FONT=Arial Narrow][SIZE=2]Ponadto innym, negatywnym zjawiskiem, które może ujawnić się po kastracji, jest tendencja do tycia. Wbrew powszechnie panującej opinii kastracja nie jest wcale przyczyną tycia, ponieważ nadwaga jest problemem zarówno kastrowanych jak i niekastrowanych psów. Jednak prawdą jest, że u psów które mają skłonności do nadwagi i niechętnie zażywają ruchu, kastracja przyspiesza powstanie otyłości. Dlatego u tych psów, po zabiegu kastracji zaleca się zredukowanie ilości jedzenia lub stosowanie specjalnych diet tzw. LightDiet (np. Hill's Canine Maintenance Light, Waltham Advanced Light, Eukanuba Light)."...[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black]Jeśli mimo wszystko twardo stoisz na stanowisku że nie będziesz kastrować swojego psa, pozostaje Ci wyeliminowanie suczek z jego otoczenia. Powinnas zdecydowanie zaniechać wizyt z psem u osób które suczki mają a na spacerach unikac miejsc gdzie wyprowadzane są psy lub trzymać psa na smyczy. Każda kolejna taka sytuacja jaką opisałaś może doprowadzić do bardzo poważnej infekcji, nowotworu a w konsekwencji do usuniecia prącia.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [/COLOR][/SIZE][/FONT][/LEFT]
  16. [B]Imię:[/B] Lilu [B]Płeć:[/B] sunia (oczywiście) [B]Właścicielka:[/B] Luiza z Ząbek (koło Warszawy) [B]Data urodzin:[/B] lilpiec 2005 [B]Jest moim pieskiem od dnia:[/B] wrzesień 2005 [B]Czasem nazywana:[/B] Liluszka, Lilucha, Lutka, Lucia, Laleczka, [B]Ulubione zabawki:[/B] mała gumowa piłeczka, kostka czekoladowa, pluszowe misie, lniany sznurek z supłami, ręka pana, ucho pani.... [B]Czworonożny przyjaciele:[/B] niwiele tego :shake:, suczka sąsiadów podobna do wilka, pinczerek Lolek - rówieśnik, Tay - Husky teściowej, [B]Kąpiele:[/B] co tydzień najczęściej w sobotę. [B]Co lubi:[/B] Wszystko co da się zjeśc a najbardziej zupkę gotowaną przez Pancię, spacerki, aportować patyk, biegać za motylami, muszkami, ptaszkami itd, obcych ludzi :shake:, chodzić bez smyczy, wylegiwać się pod kołdrą, kurze łapki itd.... Czego nie lubi: CZESANIA, kąpieli, kitki na głowie, chodzenia na smyczy, pedigree pala, podawnia leków, jazdy samochodem w dzień (to dziwne bo lubi nocą, lekceważenia, zaglądania do mordy itd.... [B]Jaka jest:[/B] spokojna ale bardzo radosna, prawie nie szczeka, nigdy nikogo nie ugryzla i nie okazała żadnej agresji, małe dzieci omija szerokim łukiem ale starsze uwielbia, zostając w domu (codziennie na około 6 h) śpi i nie awanturuje się a jak wracamy do domu - radości nie ma końca. [B]Foteczka: [IMG]http://img305.imageshack.us/img305/5738/aaaa6uc.jpg[/IMG] ps. Pomysł jest super, wpisujcie swoje pieski... [/B]
  17. Ja jeszcze na temat kostki. Kupiłam kostkę z bardzo twardego nylonu, jest brązowa i pachnie czekoladą. Pies jak ją gryzie to ściera sobie kamień nazębny bo ona robi się od gryzienia taka szorstka. Polecam bo pies potrafi naprawdę długo się nią zająć.
  18. Lilu

    Uwaga Kleszcze

    Ja stosuje FipRex (odpowiednik frontlain) i Lilu do tej poru nie złapała ani jednego kleszcza a mieszkamy przy lesie i łąki są ich pełne. Cena niższa a opakowanie wystarcza na dwie aplikacje. Kupuję w sklepie zoologicznym sieci Kakadu - cena 19 zl. Polecam.
  19. Moja suczka ma dziewięć miesięcy i do tej pory kąpałam ją szamponami dla szczeniąt dr Seidla. Nie używam olejku a psa kąpię co 6-8 dni. Teraz kupiłam szampon tej samej f-my dla psów długowłosych. Pomiędzy kąpielami (tak mniej więcej dwa dni przed kąpielą aby ją nieco odświeżyć) spryskuję psa preparatem przeciw plątaniu sierści f-my Green Fields. Lilu wyglada tak 4 dni pok kąpieli, jak widac włos błyszczy ładnie i nie jest wełniasty. Codziennie jest czesana. [IMG]http://img311.imageshack.us/img311/1534/aaaaaaa1jq.jpg[/IMG]
  20. [CENTER][FONT=Fixedsys][SIZE=4]Lilu na majowym spacerku.[/SIZE][/FONT] [FONT=Fixedsys][SIZE=4];) [/SIZE][/FONT] [IMG]http://img338.imageshack.us/img338/9271/aaaaaaaaa7ir.jpg[/IMG] ;) [IMG]http://img305.imageshack.us/img305/5738/aaaa6uc.jpg[/IMG] ;) [IMG]http://img333.imageshack.us/img333/3380/aa3wa.jpg[/IMG] ;) [/CENTER]
  21. No to zaryzykuj i kup coś paskudnego zwanego "suszona kurza łapka". Śmierdzi jak skunks, wyglada jak z "Poradnika młodej czarownicy" ale pies zakocha sie od pierwszego... wąchnięcia. Trzeba tyko zabrać do sklepu ze sobą rękawice gumowe aby tę ochydę wziąć do ręki.:megagrin:
  22. nataliyka - nie przejmuj się, ten okres potwa jeszcze jakieś 3-4 m-ce i piesek usamodzielni się. Z tego co widać na tickerku, twoja Molly ma dopiero 3 miesiące czyli to jeszcze psi dzieciak. Będzie ciągle domagać się uwagi i Twojego towarzystwa. I tu zaczyna sie problem bo w tym momencie trzeba konsekwentnie pieska uczyć posłuszństwa i odmawiać mu wielokrotnie (wchodzenia do łazienki, siadania przy stole, dziadowania podczas obiadu, szczekania w domu sikania oraz wielu innych rzeczy [swoją drogą to biedne psiny marne mają dziecinswo ;) ]).Niestety trudno takiemu maluszkowi odmówić i być konsekwentnym we wszystkim. I dlatego właśnie nasze pieski :diabloti: śpią z nami w łóżkach, grymaszą przy misce, zjadają kapcie pana, jedzą łyżeczką lody śmietankowe lub jogurt (tylko waniliowy) oraz "kręcą" nami jak chcą zapedzając nas do najlepszego skleu zoologicznego na koniec miasta po kostkę o smaku czekoladowym.
  23. Brawo Julita:thumbs:
  24. Znowu ktoś nie czyta archiwum...:shake: Tutaj znajdziesz odpowiedzi na wiele pytań i nie tylko te które zadałaś. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22699"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22699[/URL]
  25. Może w takim razie tutaj znajdzie się jakiś doświadczony psiarz który kupi tego biedaka.:roll:
×
×
  • Create New...