-
Posts
4557 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Monia70
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Monia70 replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj też Cię Kocham :loveu: Wiesz , że Malina ukradła ze stołu całą tabliczke czekolady!!Maupa jedna , często jej się zdażają takie kradziejstwa:mad: -
Elu , mój osobisty Aniele-to specjalnie dla Ciebie : „Daj nam wiarę, że [SIZE=4] to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaciół, że gdziekolwiek są, dobrze im jest bo są z nami , choć w innej postaci. I przekonaj, że tak ma być, Że po głosach tych wciąż drży powietrze, Że odeszli Po To BY Żyć I tym razem żyć będą wiecznie” Autor nieznany
-
uwielbiam czytać te wszystkie historie . Każda z nich jest pełna miłości i oddania. I to w obie strony :-)))
-
Wróciłam rano z nocki i przeczytałam.....:-( :-( :-( Dla Ciebie dzienla DZIELNA sunieczko o wielkim, spokojnym serduszku "Daj nam wiarę, że to ma sens, że nie trzeba żałować przyjaźni, że gdziekolwiek są, dobrze im jest, bo są z nami, choć w innej postaci. I przekonaj, że tak ma być, że po głosach tych wciąż drży powietrze, że odeszli PO TO , BY ŻYĆ i tym razem- będą żyć wiecznie" autor nieznany .................................................................................
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Monia70 replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiesz Jolu, od jakiegos czas zastanawiam sie nad uczuciami tego człowieka.Co jest szczerością , co udawaniem..... -
Ulv, serce.To super wiadomość. Mogę Ci powiedzieć , ze podobnie było z moim jamnikiem.Jest co prawda po innym urazie kręgosłupa( bo nie z wypadku a po2 krotnym wypadnieciu dysku i całkowitym , tylnim paraliżu).Dzęki też robił pod siebie , nie ruszał ogonem , nie panował nad zwieraczami , pełzał itp.... Jedyne odruchy , które dawały cień nadzieji (ale w/g wet. tylko niewielki cień)to była reakcja na ukłucie igła w poduszki łap tylnich. Ale z czasem(leki+Cwiczenia+lampa bioptron) zauważaliśmy poprawę.I tez zaczęło sie od niewielkiego ruchu ogonem(i tez patrzyłam na poczatku czy mi się to tylko wydaje????), zaczął trzymac kooop i siiii i załatwiał się tylko na dworze.Nauczył się sikac bez podnoszenia łaki:cool3: , nie mógł tarzać ziemi łapkami .Ale z zcasem(długo to trwało, bo kilka miesiecy)zaczał pwoil unosic łapy, stawać na tzresących się jak galaretka nogach.Zresztą do tej pory jak stanie całym ciężarem to tył ciała mu się tzręsie. Więc mysle , że to są jak najbardziej POZYTYWNE objawy i tego należy się tzrymac. A ja jak zawsze tzrymam kciuki, bo wiem że dopuki jest nadzieja to wszystko się może zdarzyć. Uściski dla was ;)
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
Monia70 replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dlaczego tak bardzo tęsknię?Tak bardzo chciałąbym Cie wpuscic pod kołdre , żebys jak co noc wtuliła się w mój brzuch... Ból rozrywa mi duszę . Patrzę na Ciebie , na twoja aksamitną i mięciutką sierść.Strasznie mi źle.Bez Ciebie i wogóle. A jeszcze ktos bliski mi powiedział , że po co ja swoim psom(Tosia, Malinka, KOrinek, Dzekuś) daje tyle miłości , pieszczot, głasek, całusów i dotyków skoro te psy i tak niewiele z tego widza i czują i że nie odwdzieczaja mi się w ten sam sposób, że czuja tylko niewiele z tego co im daję....:-( :-( :-( Bez sensu.Bardzo mnie to zabolało.Ale ten ktos miał racje w jednym.Te psy rzeczywiście dają niewiele .... bo daja BARDZO WIELE . Mnie wystarczy ich spojrzenie , mokry jezyk na policzku, bezpardonowe wtrynienie sie do łóżka.... Meluś , czy Ty.... Nie bez sensu.Obie dawałysmy sobie bardzo wiele.Najwięcej miłości na swiecie.Z wzajemnością. Moze ten ktos jest zazdrosny? I tak mi przykro. -
Ela , tylko jedno słowo.Dziekuje. :placz: :placz: :placz:
-
Kraków - Kochana Pigwunia za TM :-(
Monia70 replied to .Ania.'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fruwająca Pigwunia ale tylko na skrzydłach swojego anioła :lilangel: :lilangel: :lilangel: .Ani.;) -
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
Monia70 replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Konisiu, że ja byłam calutka noc w pracy i o 2,30 musiałam tęgo wysilać mózgownicę, żeby nie zasnąc to po trosze rozumiem :razz: ale TY o tej porze??? Oskarek i Konisa juz pewnie spali, tylko Ty im przeszkadzałaś, co ??? Przyznaj się???:wink: :wink: -
Ufffffff , dobrze , ze sie wybudziła :fadein: i że ginekologicznie juz ok.Tylko teraz nereczki :sad: .Dzielna juz tyle przeszła i zniosła, ze nerki tez przezwycięzy. Będzie dobrze.Musi. Patia, a co za szczęście przyniósł Twój TZ?
-
Nastapiła równowaga Gallegro = Asik77.Wszystko zrozumiane. Dogomaniaczka zostaje wśród nas !!!A teraz kciuki za Dzielną !
-
Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)
Monia70 replied to kinga's topic in Już w nowym domu
[quote name='Dorothy'] Przed wyjsciem na piecu stal garnek, a wnim litr ŻURKU...... ...... zadnych szkod... ....procz braku zurku....[/quote] Ło matko kochana, jak przeczytałam o tym żurku to myslałam, że padnę ze śmeichu:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: nawet mój cień Maliniasty też zaczął się usmiechać.Ten mój cięń , to tez tak krok w krok, ubikacja w ubikację , wzrok w wzrok.I tak samo jak Hosienda wykorzystuje każdy ale to kazdziutki moment na wylizanie mojej (naszeych wszystkich) twarzy i wszystkich zcęści ciała.A że noszę okul;ary wnerwiam sie starsznie, bo ciagle są ULIZANE. Pozdrawiam lizusów i lizanych , no i gosposie(Hosie) domowe-bo którz posprzata lepiej garnki i kuchnie lepiej niz Hosia?????