-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Greven
-
[quote name='Greven']pety są [B]zwykle[/B] tańsze o połowę, lub więcej, niż hodowlane osobniki[/QUOTE] [quote name='Toller']nie do końca sie zgodzę- kwestia ceny czy to pet czy wystawowy, [B]czasem[/B] nie ulega zmianie[/QUOTE] ..........
-
Wyżełek niemiecki długowłosy i wielka rozpacz
Greven replied to Marina_22's topic in Wyżeł niemiecki
Jeśli oba jądra są w mosznie, to można kastrować. -
[quote name='AngelsDream']Z jakim efektem?[/QUOTE] Przyjęli wezwanie i wiem, że byliby szybko, bo w pobliżu jest cmentarz i z powodu narastającego ruchu kręci się dużo patroli, ale gdy baby zorientowały się, co robię, to uciekły. Kundel wyrwał się goldenowi i zwiał w osiedlowe uliczki, a właścicielka chwyciła goldena i w długą. Tamta druga poleciała za swoim kundlem. Nie znam ich kompletnie nawet z widzenia, nie wiem gdzie mieszkają i nie chciało mi się żadnej z nich gonić, w związku z czym zadzwoniłam ponownie na straż i odwołałam wezwanie.
-
[quote name='evl']Może ktoś chce bigla?[/QUOTE] Obawiam się, że za parę miesięcy może ruszyć na dogo akcja szukania domów dla gromady szczeniaków z matki beagle. No chyba, że do tego czasu geny same się wyeliminują z puli na wspominanej przez Ciebie szosie. Jeśli myślałam do niedawna, że nie spotka mnie nic bardziej niebezpiecznego, niż bachor rzucający deskorolką w biegnącego obok roweru psa, to się pomyliłam. Dziś spotkała mnie pani z małym kundlem i pani z potężnym goldenem. Kundel był bez smyczy i rzucił się na Niuńka, który truchtał przy rowerze (na szczęście truchtał, a nie jechaliśmy szybciej, bo mogłoby się to dla mnie źle skończyć), a podniecony golden zaczął rwać na smyczy... na co pańcia po prostu go puściła. W związku z tym w jednej chwili szarpałam się na ulicy z rowerem i wystraszonym psem (usiłował schować się za mną), który mimo że TTB, nie ma w sobie agresji i spanikował, gdy te dwa go obskoczyły, ujadając i szczypiąc. Jak mi się udało wyplądać z roweru i rzucić go na ziemię, to - widząc, że kundel nakręca aferę - sprzedałam mu dwa celne kopy w nos. Odskoczył ze skowytem, ale nie dał za wygraną. A wtedy... rzucił się na niego podniecony golden i zaczął miotać nim jak lalką po całym chodniku, a potem po jezdni. Na co dopiero baby podniosły wrzask, jedna darła się na mnie ("sadystko!!!!!!!!!!! zadzwonię na policję, psa kopnęłaś!!!!!"), a druga na kotłujące się psy ("zostaw go, zostaw go ZOOOOOSTAW GOOOO COOO TY ROBISZ MAAAAAAAAAX!!!!!! niech ktoś coś zrobi, gryzą się!!!"), stojąc od nich jakieś 5 metrów i nie próbując nawet przerwać bójki. W tym czasie ja uspokoiłam Niuńka, podniosłam rower i zadzwoniłam na straż miejską :diabloti:
-
Rocki, mam fantastycznego psa stróżująco-pilnująco-obiegającego teren ;) W typie owczarka niemieckiego. Ma 9 miesięcy, dogaduje się z samcami. Jak trzeba, to szczeka, jest czujny, a jednocześnie wpatrzony w człowieka, trzyma się domu. Kontakt w jego sprawie: [email]proequo@gmail.com[/email]
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Czy ona pisze, że ubiera swoje psy? Ja swoje natomiast ubieram, bo lubię i one to lubią.
-
[quote name='Pies Pustyni']Ale ani razu nie czytalem aby cierpial na wymienione przez Ciebie dolegliwosci. Moglem jednak cos przeoczyc. Przeoczylem?[/QUOTE] Nie wiem, czy przeoczyłeś, bo nie znam stanu zdrowia Celara. Wymienione przeze mnie dolegliwości dotyczyły hipotetycznego psa, który mógłby się znaleźć na miejscu Celara - czyli w sytuacji, w której Ty nie widzisz absolutnie nic złego... [quote name='Pies Pustyni'][B]Graven [/B]obladowala psa wszelkimi mozliwymi chorobami; [/QUOTE] Chyba nie przeczytałeś uważnie mojego postu, bądź też go nie zrozumiałeś. [B][U]Nie przypisuj mi słów, których nie napisałam.[/U][/B] Nie wypaczaj sensu mojego posta. A może nie wiesz, co to znaczy "abstrahować"?
-
Abstrahując od Celara - pies może być chory (padaczka, ślepota, problemy z sercem - chciałbyś mieć takiego psa i konfronotować go z grupą obcych psów, których zachowań nie umiesz przewidzieć?), może być świeżo po jakimś zabiegu, np. po rekonstrukcji więzadła, sterylizacji. Może mieć dyskopatię, czy inne problemy z kręgosłupem, a niektóre psy w ramach zapoznania próbują kopulować. Może być psem po ciężkich przejściach, nad odbudową psychiki którego opiekun akurat pracuje.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Greven replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='kasia_owczarzak']Słuchajcie, co mogę zrobić by temu zapobiec?? Pierwszy raz mam takiego psa (wcześniej miałam same kundelki) i pierwszy raz spotkałam się z czymś takim. Czy mogę, gdzieś złożyć skargę ???[/QUOTE] Jeśli sprzedano Ci psa z konkretnej hodowli, to po konkretnych rodzicach. Do tego można - nawet bez metryki - dojść po badaniach genetycznych. Może uprzedź hodowcę, że chcesz takie poczynić i zobacz, jak zareaguje. Jeżeli to są psy hodowlane, zrzeszone, a mnożone w sposób nieetyczny, to ja bym chętnie narobiła szumu. Najlepiej [B][U]medialnego.[/U][/B] -
Zdradzę Wam, że dziś jeden się o mnie starał :cool: Poprosiłam, żeby przegonił koty z drogi wjazdowej, bo ciemno już było, a futra wylazły mi na przywitanie... one kompletnie nie boją się auta i czasem dostanie sią na posesję graniczy z cudem. A on... no cóż, przyznam że wykazał się :cool: Szedł przed samochodem i robił "psik! psik" na prawo i lewo, sprawdzał czy nic z tyłu nie skręca pod koło, a ja jechałam za nim, jak jakaś królowa 5 km/ha... Potem poprosiłam, żeby nakarmił. I nakarmił, a jaki miał gest - michy dosypał do pełna. Czemu mnie to tak bawi? Bo on naprawdę NIE LUBI kotów. A na koniec w mroku łaziliśmy po łąkach, szukając konia, który gdzieś się zapodział. Ciemno, jak w d*, zimno, mokro, latarka gaśnie, coś smyra, szmera, szeleści... Także drogie panie, może czasem warto parę lat poczekać, ale trafić takiego (nie)normalnego :lol:
-
Jula, 60-metrowe mieszkanie to kawał chałupy ;) Dla dwóch osób i dwóch psów w zupełności powinno miejsca wystarczyć. Dla przykładu: moja koleżanka mieszka z partnerem w niespełna 25-metrowej kawalerce, ma 3 psy i kota. I wierz mi - tam wcale nie jest ciasno. Zwierzęta są zrelaksowane i zadowolone z życia. Oczywiście konieczna jest dobra organizacja i dbałość o porządek, ale to chyba na każdym metrażu i przy każdej ilości zwierzaków ;) Obawiam się, że z nową partnerką ojca nie wygrasz. Ona "znaczy terytorium", wnosi swoje rzeczy, swoje zwierzę, swoje zasady. Prawdopodobnie w kobiecy sposób manipuluje Twoim tatą. Teraz york, potem dziecko... Tu nie ma miejsca dla Twojego psa, a sądzę, że byłaby zadowolona, gdybyś i Ty zniknęła. Mogę się mylić, lecz tyle wywnioskowałam z Twoich postów. Na pewno są subiektywne, nacechowane emocjami, ale niestety determinacja, by postawić na swoim bez liczenia się z Twoimi i Twojego psa potrzebami, nie wróży zbyt dobrze na przyszłość. Za kilka lat Ty będziesz dorosła i Twój tata zacznie traktować Cię inaczej, a blaski związku z nową partnerką zbledną i pewnie poukładacie sobie relacje na nowo. Jednak dla Twojego psa jest tu i teraz. Dlatego masz wg mnie dwa wyjścia: 1) pertraktować i wywalczyć dla niego miejsce w domu taty 2) zapoznać go z buldożką i zabrać do mamy
-
Do Biedronki bo taniej? – Nasze „Biedronki” :(
Greven replied to urwisek's topic in Już w nowym domu
Dobre zdjęcia psów Andrzeja to są, jak go donacja odwiedza :cool: Haha, ale mnie teraz objedzie :lol: Ja jestem nieogłoszeniowa i nieallegrowa, ale będę dawać dobre rady, a co! Skoro Andrzej nie ma praktycznie dostępu do netu, to może da się wykupić pakiet ogłoszeń i poprosić kogoś o allegro? Tylko do tego potrzebny tekst i ładne foteczki, bez tego ani rusz... -
Do Biedronki bo taniej? – Nasze „Biedronki” :(
Greven replied to urwisek's topic in Już w nowym domu
No tak, ten ma Biedronki, ja mam Spożywczego. Trzeba je solidnie rozreklamować! -
U mnie w rodzinie nigdy nie było zwierząt. Ja oczywiście od dzieciństwa marzyłam o psie. Jednak sprzeciw był zbyt silny i dopiero jako osoba dorosła (czyt. pełnoletnia) przytargałam z lasu chorego niby-dalmatyńczyka. W domu wojna była okrótna, ale Axa została, a gdy się wyprowadzałam "na swoje", usłyszałam, że pies zostaje i na pewno nikt mi go już nie odda ;) Axa mieszka u rodziców i ma się, mimo wieku, bardzo dobrze. Potem, już "na swoim", zdecydowałam że kupię upragnioną rasę - pitbulla rednose. Pomijając takie niuanse, jak to, że pies był z pseudo, a na dodatek chory (wada genetyczna), w domu wybuchła panika, bo to przecież TEN MORDERCA, zagryza, połyka w całości itd. itp. Nie minęło parę tygodni, jak cała rodzina, z babcią włącznie, kochała Tangę. I tak jest do dziś, bo Tangi nie można niekochać :loveu: Następnie były kolejne TTB na tymczasie (moja biedna babcia czasem ich nie rozróżniała i np. bawiła się rozkosznie z czarnym, obcym pitbullem piłeczką we własnym salonie, aż nagle - przyjrzawszy się uważnie, stwierdzała: córciu, Tanga tak ściemniała?), a potem biały bullterier Gizmo. Gizmo miał ADHD i nie miał mózgu, ale moja Mama się w nim zakochała. Wiem, że chciała, żeby Gizmo u niej zamieszkał, ale on był zbyt silny, zbyt ukształtowany psychicznie i zbyt pobudliwy, by byli ze sobą w jednym domu na codzień szczęśliwi (w domu, gdzie jest jeszcze Axa, dwa koty i mój ojciec). Dla Gizma znalazłam fantastycznych opiekunów. Aż w końcu nadszedł ten dzień - moja Mama dojrzała do posiadania drugiego psa i był to TTB (mieszanka ast+pit), szczeniak interwencyjnie odebrany, wraz z ponad 30 innymi psami, z pseudohodowli psów na walki. I kto by pomyślał, że teraz, po dwóch latach, moja Mama która psa w domu w ogóle nie chciała, chodzi na spacery i szkoli dwa psy (Junior chodził do psiego przedszkola, a potem na bardziej zaawansowane zajęcia), konsekwentnie pracując nad posłuszeństwem. Juniora nazywa swoim "księciem", ale czasem bardziej dosadnie i niecenzuralnie :lol: bo Niuniek to nie potulny baranek i aniołek w psiej skórze, tylko pies z charakterem i temperamentem. Także czasem ludzie potrafią zachować się i postąpić zupełnie inaczej, niż się tego spodziewamy. Mnie wciąż trudno uwierzyć, że moja Mama mówi o Tandze "Pynia kochana", tuli ją, bawi się, ćwiczy sztuczki. A nawet, że toleruje drugą moją pitbullkę - Łapę. Łapy prawie nikt nie lubi, bo ona jest specyficzna. Gratuluję Ci mądrej decyzji o adopcji psa i mam nadzieję, że Twoja mama przywyknie i da sobie spokój ze złośliwościami, widząc że Ciebie to rani. Suka jest bardzo ładna, na pewno ma coś z owczarka. A rasa? Rasa wilczur ;)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Greven replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='mistwalker1006']Alaskana? co masz na mysli mowiac alaskana?[/QUOTE] O to musisz zapytać kasię_owczarzak. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Greven replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='kasia_owczarzak']A jeśli nie to co??? Oboje jej rodziców ma, a Czina ze względu na to, że urodziła się z wadą (wtyłozgrys), nie dostała jej. Czy w takim przypadku mam uważać, że mam psa "typu"???[/QUOTE] A jeśli "nie to co???", to znaczy, że może masz malamuta, a może alaskana. A może kundelka. I nie ma się co podniecać, że ktoś nie rozpoznał. Szczeniak po hodowlanych rodzicach ZAWSZE ma metrykę. Nawet z tyłobokokozgięciem-do-entej-potęgi i na trzech łapkach. -
[quote name='bonsai_88'][B]Martens[/B] ja swego czasu z palcatem chodziłam - walnąć w ziemię z całej siły tuż przed psim pyskiem i każdy podbiegacz robił w tył zwrot[/QUOTE] Patrzcie, jaka okazja - akurat jest bazarek z palcatem, gdyby ktoś chciał wypróbować tę metodę :lol: [url]http://www.dogomania.pl/threads/194995-BRYCZESY-gt-gt-bat-ujeżdżeniowy-gt-gt-NAUSZNIKI-gt-gt-na-wykup-klaczy-do-27.10[/url] Dochód z bazarku na starszą kobyłkę zimnokrwiatą.
-
[quote name='Anitka']Jak nauczyć 4msc. szczeniaka chodzenia na smyczy? (...) ale ile to będzie trwało?! Czekam już 3msc.! [/QUOTE] Nabyłaś swojego szczeniaka, gdy miał miesiąc i na dodatek od razu zaczęłaś z nim chodzić na spacery na smyczy? Dla mnie brzmi to trochę dziwnie. W nauce chodzenia na smyczy, jak w każdej innej nauce, ważna jest konsekwencja, koncetracja na prowadzącym i pozytywne skojarzenia. Przede wszystkim pokaż psu, że jesteś ciekawsza i bardziej atrakcyjna, niż inne psy, czy dzieci. Możesz to osiągnąć za pomocą jego ulubionych zabawek, lub smakołyków, przy jednoczesnych ćwiczeniach posłuszeństwa, dostosowanych oczywiście do wieku psa. Gdy już osiągniesz sytuację, w której piesek będzie na Tobie skupiony (no, przynajmniej tak mniej-więcej), mimo rozpraszających bodźców zewnętrznych, to musisz konsekwentnie egzekwować polecenia, tzn. nie może być sytuacji, że Ty psa prosisz, aby na Ciebie popatrzył i zajął się np. swoją piłeczką, a on na oślep leci do innych psów i Ty mu ustępujesz na zasadzie "a niech się pobawi", lub pies nie chce iść, a Ty łapiesz go na ręce i niesiesz. To bez sensu i takim zachowaniem tylko gruntujesz nieporządane nawyki.
-
Absolutny hit - rzut deskorolką w psa biegnącego przy rowerze...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Greven replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Pewien pan - myśliwy, kłusownik hobbysta - hoduje psy. W sensie, że je rozmnaża. W sensie, że do najbardziej ciętej suki dopuszcza psa najlepiej idącego na dzika. Na chwilę obecną ma prawie 20 psów myśliwskich różnego typu (rocznie parę traci podczas polowań, więc rotacja jest). Oczywiście ma też szczeniaki. Pytam go, co to za rasa te szczeniaki (dodam, że z jednego miotu każdy inny - dwa duże, jeden średni, jeden jakiś pokurczony, umaszczenie też różne, a nawet rodzaj okrywy) i słyszę: [B]terier myśliwski szorstkowłosy z walijczykiem podwyższony[/B]. Amen. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Greven replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Darianna']Jak możecie, mój brat należy do łysych bojówek stadionowych a z moimi rudymi łazi dumny jak paw[/QUOTE] Może myśli, że to rednosy... Wyprowadź brata z błędu! -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Greven replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Wavix']Niezapomniane chwile przeżyłam też przechodząc kolo kilku łysych panów w dresach stojących na ulicy koło swoich BMW. Panowie obrzucili Afrę spojrzeniem, po czym jeden z nich skomentował: "Patrzcie, jaki słodki!"[/QUOTE] Dobre :lol: Nie tego się człowiek spodziewał ;) -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Greven replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Sabina, to forum to jest świat wirtualny, gdzie każdy może napisać każdą bzdurę, jaka przyjdzie mu do głowy i wystarczy, żeby miał paru klakierów, a bzdura stanie się jedyną właściwą wersją wydarzeń. Ale pamiętaj, że pies na którego płacisz, jest realny. Mięso i kości, a nie pixele i bity. Ja absolutnie nie trzymam tu żadnej ze stron, bo czuję niesmak czytając i tych, i tamtych. Dziesiątki stron o niczym. Zmarnowana energia. A jeśli Ty nie chcesz marnować swojej energii, to dzwoń, lub pisz bezpośrednio do osoby, która dysponuje Twoimi pieniędzmi. Jak masz możliwość, to ją odwiedź. A jak nie masz, to wyślij tam kogoś zaufanego. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Greven replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sabina02']Ja nie mam kontaktu z Moria.[/QUOTE] Płacisz jej 100 zł miesięcznie na psa i nie masz kontaktu? Poproś o jej nr telefonu, albo maila - przecież dziewczyny na tym wątku mają. I wyjaśnij sprawę. Bezpośrednio, a nie tutaj - bo tu każdy wie lepiej i każdy ma dużo do powiedzenia, a większość już chyba ledwo pamięta, którego psa wątek dotyczy. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
Greven replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Sabina02']O co tu chodzi??? Moria dostaje odemnie 100 zl miesiecznie na sunie Kładke, ktora jest ponoc bezdomna. Jesli Kladka tez stala sie Morii wlasnoscia to ja czuje sie oszukana, bo dobrowolnie to moge i chce placic na psy bezdomne, ale nie zamierzam sponsorowac cudzego psa (mam trzy wlasne do sponsorowania).[/QUOTE] A nie możesz tego po prostu wyjaśnić z Morią????? Co Ci da napisanie posta na wątku?