Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Gdybym miała wątpliwości, co do pochodzenia szczeniaka, to raczej zdecydowałabym się na inną hodowlę. Gdybym natomiast chciała po prostu potwierdzić pewność, co do pochodzenia wybranego malucha, to wtedy testy DNA.
  2. Dziewczyny, jeśli krowa mogłaby - po badaniach i zakolczykowaniu - trafić do Canaverall, to nie wolno stracić takiej okazji! Nasz proequowski Maksio miałby koleżankę :loveu: 1.5 zł/km to sporo, ale widocznie u Was są takie ceny. U nas 1.2 zł/km biorą całkiem nieźli przewoźnicy. A gdyby tak po znajomości pożyczyć trajler (za darmo, albo "za flaszkę"), znaleźć kierowcę, który ma auto z hakiem i pojedzie "za dziękuję", termos kawy i kanapki, lub w ostateczności tylko za zwrot paliwa? Ja bym pojechała, ale jestem z drugiego końca Polski, więc to bez sensu. [B][U]Dajcie apel na nk, fb, do prasy lokalnej, do wszelkich możliwych mediów! [/U][/B]Wierzę, że znajdzie się ktoś o wielkim sercu, dysponujący autem z hakiem. Lub ewentualnie profesjonalny przewoźnik, który akurat jedzie "po trasie", lub wraca "na pusto" i wziąłby krowę za darmo/za pół ceny/za paliwo.
  3. Jaka ona śliczna! I mówi to ktoś, kto wcale nie przepada za lassie wróć :lol: Odżyła u Ciebie. Zdjęcia super - jak zawsze przyjemnie oglądać.
  4. Zależy, jakiej wielkości psy i czy jeżdżą w klatkach, czy bez oraz jak się zachowują w transporcie. Ja miałam do tej pory vw transportera, forda transita, nisana serenę, a obecnie mercedesa vito. Transporter i transit z pakami, serena z siedzeniami, które musiałam szybciutko wymontować, bo zajmowały miejsce konieczne dla zwierząt. Vito też z "gołą" paką. Do każdego z tych aut (oprócz nisana, był za mały) wchodzą bez problemu duże klatki, lub duże i małe, średnie i małe (plus cały osprzęt, czy bagaż). Psy także mogą być luzem. W dostawczych autach szoferki bywają ciasne (w vito jest wyjątkowo ciasna, ale kanapa pasażera podwójna), ale jeśli pies nie toleruje wożenia na pace, to zmieści się i z przodu - chociaż dog niemiecki i każdy powyżej miałby lekki problem... ale jak się mocno zroluje... ;) Dla mnie w aucie do przewozu psów na dłuższych trasach istotna jest klimatyzacja, wygłuszenie wnętrza i dobrze działające ogrzewanie.
  5. [quote name='Metheora']jaką obrożę zakupiliście i jakie efekty działania?[/QUOTE] Jeśli pytanie było skierowane do mnie, to na razie żadną.
  6. Ja na pytanie "pies, czy suka?" odpowiadam z pozoru mało inteligentnie "GRYZIE" ... ale to w większości przypadków na szczęście działa ;) Chodzi mi oczywiście o sytuację, gdy idę z psem, którego nie chcę kontaktować z innymi psami (dla ich dobra).
  7. To Twój pies żyje, czy nie żyje?
  8. [quote name='westie_justa']A dla ostrzyżonego westa co na zimę?[/QUOTE] Pewnie to samo, co dla każdego małego, ostrzyżonego psa. Jeśli nie marznie nadmiernie, bądź nie preferujecie długich spacerów, to powinna wystarczyć derka, a jeżeli pies marznie i do tego chodzicie na długie wycieczki, to przyda się kombinezon - z wierzchu coś nieprzemakalnego (np. ortalion), a pod spodem coś cieplutkiego (np. polar).
  9. Dobra, już rozumiem. Ma zostać tam, gdzie jest do czasu uzyskania wyników badań. Początkowo myślałam, że chodzi o to, że nie można jej przenieść nie tylko z powodu braku kolczyka, ale także dlatego, że najpierw trzeba ją od baby odkupić. Teraz już jasne :(
  10. Puszek nadal czeka na dom...
  11. No to chyba już są dostateczne podstawy, by odebrać ją interwencyjnie? Na czas badań (w sensie, że do uzyskania wyników) można by ją postawić - nawet odpłatnie - u jakiegoś miejscowego gospodarza, który nie ma krów, a więc nie ma ryzyka ewentualnego zarażenia.
  12. Bernardyn rzuca się na Twojego boksera, a kobieta na to: Aha. Wiesz, jakoś nie trudno mi to sobie wyobrazić.
  13. [quote name='Luna_Lab'](nie czytałam innych postów!) Mój poprzedni psiak, kundelek uciekł nam kiedyś zza furtki i wyjechał z pyskiem na jakąś jędzowatą babe. To ja biegne zeby go zabrać a ta czarownica do mnie: "CO TO MA BYĆ?! NIE WOLNO SPUSZCZAĆ PSA" etc etc ja na to z głupim uśmiechem "uciekł nam" (obok mnie był mój mlodszy kuzyn) baba: "UCIEKŁ?! TAK NIE POWINNO BYĆ! A GDZIE ŁAŃCUCH?! GDZIE KAGANIEC!?" i tak sie na nas darła że sie cała czerwona zrobiła ;DD jak usłyszałam o łańcuchu to myślałam że wrzasne do niej zeby sama sie na łańcuch przypięła i posiedziała tam cudem sie powstrzymałam ale mój kuzynek to już nie :>> pokazał babsku język xD[/QUOTE] No to sweetaśnie, ale pilnuj psa, żeby nie wybiegał luzem. A jak wybiegnie, podbiegnie... to po prostu przeproś, uśmiechnij się, zabierz psa.
  14. Nie odpukam! Lepiej, żeby przytargali do domu nową bidę, niż bida miała się zmarnować na jakiejś ulicy, albo w rowie. Nie odpukam, nie odpukam, nie odpukam! (ale trzymam kciuki, aby to nie było dziś, ani jutro... chwila oddechu dla Izy i Andrzeja) P.S. Ok, ale ja biorę już tylko na wymianę :evil_lol: Aktualnie mam w ofercie "pies wykastrowany Misiek" oraz "kotka sterylizowana z chorym oczkiem Violet". Bo na konia to chyba nikt się nie porwie :evil_lol:
  15. Nie będę ani pukać, ani pluć - jestem dobrze wychowana! :evil_lol:
  16. Elu, a może Sabina po prostu chce Ci dać do zrozumienia, że ten nowy pluszak bardzo jej się podoba i może zostać w [B]jej[/B] domu "na zawsze"... pod warunkiem, że "na zawsze" będzie taki mały, puchaty i zabawny :diabloti: Moja Tanga jest raczej paskudna w stosunku do innych psów, ale ma taki odchył, że lubi owczarki i wilczury. Lubi i już. Może Sabina tak ma z collakami.
  17. Haha, ja bym się nie zdziwiła, gdyby Iza w miejsce jednej Biedronki przywiozła "pod kurtką" dwie kolejne bidy :lol: Czego Wam oczywiście, Andrzejku, nie życzę ;) bo co za dużo (na raz), to nie zdrowo. Trzeba sobie przerwę zrobić, choć parę dni... .............. :diabloti:
  18. Kilka dni mnie tu nie było i takie wydarzenie przegapiłam!! Foty, koty, owczarek pożerający MYSZ, o boziu :lol: Silvana, buziaki z zachodniopomorskiego dla całej gromadki!
  19. Greven

    Kredka

    [quote name='wieso'](...)a ten mix [B]yorka[/B] pognal za nami i zucil sie na kark Hundisiowi na ca Kredka ( obydwie byly na smyczach ) capnela mixa, przewrocila na grzbiet i wytarmosila wyrywajac troche [B]siersci[/B] (...)[/QUOTE] Jakiej sierści, jakiej sierści? To Ty nie wiesz, Wiesiu, że yorki - nawet zmiksowane - mają włos?! :diabloti: Pisz częściej, co u Was, bo fajnie poczytać ;)
  20. Cześć, Wiesiu ;) U nas bez zmian, Nero ma się dobrze, ostatnio dużo zaganiał i pasł - nawet taczkę z sianem potrafi paść ;)
  21. A może jest tam inne, mniej - za przeproszeniem - zasrane pomieszczenie gospodarcze, do którego można przeprowadzić krowę? Odpłatna pomoc miejscowego to tylko w wypadku, gdy ktoś go będzie pilnował, a gdyby było komu go pilnować, to pewnie byłby i komu posprzątać ;) Krowa tyle wytrzymała w koszmarnych warunkach, na pewno nie pojona, ani nie karmiona regularnie, że wg mnie gdyby udało się ją postawić w pomieszczeniu, gdzie będzie mieć swobodę ruchów, nałoży zapasa siana i zostawi dużo wody w stabilnym pojemniku, to wystarczy, by ktoś zajrzał do niej co 2-3 dni. Może faktycznie któryś z sąsiadów zgodzi się pomóc?
  22. [quote name='gonia66']BRawo Greven..jednak cos wyczytał(e??a??)ś...nawet z nawału postów...i to nawet "coś" konkretnego...nie musisz cytowac, kto chciał, ten znalazł to i przeczytał dokładnie...a tak naprawde tu doskonale wszyscy wszystko wiedza, tylko czasem udaja zdziwionych...[/QUOTE] A ja myślę, że tu większość g. wie, ale posty i tak nabija. Dodam, że nie jestem poplecznikiem Morii... ale konia można jej było zabrać, a psa nie?
  23. [quote name='Ania+Milva i Ulver']No, ale wczoraj właśnie byli przedstawiciele schroniska i to w asyście policji i psa nie odebrano...nie wiem dlaczego. Czy ktoś może wyjaśnić dlaczego Spajki nie został odebrany skoro umowa mówi jasno co i jak.[/QUOTE] gonia66 coś wcześniej pisała o umowie "fikcyjnej pisemnej" i "obowiązującej ustnej", ale z nawału jej postów trudno coś wyczytać. Sorry, nie chce mi się szukać i cytować. Pewnie o to kopie pokruszyli odbierający ;)
×
×
  • Create New...