-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Greven
-
Nadchodzi Sołtys. Misja samobójcza. [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/Obraz046-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/Obraz047-2.jpg[/IMG] [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/Obraz050-6.jpg[/IMG] Na szczęście Sołtys otrzeźwiał i już nie chciał się zaprzyjaźniać... Rzekłabym, że wkurzył się nawet :evil_lol: [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/Obraz051-3.jpg[/IMG] KONIEC
-
A czym dalej w czas, tym lepiej było [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/Obraz008-3.jpg[/IMG] [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/Obraz007_.jpg[/IMG] [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/Obraz007-4.jpg[/IMG] [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/Obraz006-3.jpg[/IMG]
-
My już po! Było bardzo sympatycznie, było ciasto i galaretka z owocami :diabloti: Rita zestresowana, ale obawiałam się, że będzie gorzej, tzn. ziajała i oblizywała się, trzymała raczej pod stołem, lub za krzesłem którejś z opiekunek, ale nie trzęsła się, nie panikowała. Nawet kilka razy sama z siebie wyruszyła na zwiedzanie domu. Roch początkowo wystraszył się, później ostrożnie unikał kontaktu, a na sam koniec dał się skusić, żeby siedzieć całkiem blisko Rity, dotknął jej noska, a gdy już wychodziliśmy, z własnej inicjatywy pogłaskał ją kilka razy po grzbiecie. W domu mieszka niezły numerant Baset :evil_lol: któremu Rita raczej przypadła do gustu. Baset jest zazdrosny, ale na szczęście niezbyt nachalny, więc pomiędzy psami było ok. Rita miała też okazję poznać na podwórku kocura i spotkanie to wyraźnie prawiło, że miała mieszane uczucia - cofnąć się i wpatrywać intensywnie w samobójcę, czy od razu na niego ruszyć. Zaraz będą zdjęcia.
-
Laki - 10letni bokser z patologii - ma wspanialy dom
Greven replied to ageralion's topic in Już w nowym domu
Haha, ale wieści :lol: I jakie zdjęcia!!!! Mamba slini się, jak szatan :lol: Marta, Laki nie ma tatuażu? Albo jakiegoś czipa? On chyba nie był od początku w tej patologii? -
[quote name='Irma32']Dymy puszczone. Greven - to nie był kiosk - to jednak ja [/quote] To już nie wystarczyło wiązki chrustu podpalić - od razu kiosk musiałaś?? :evil_lol: [quote name='Irma32']Nie chcę Wam robić smaka ale Lazy wiezie do mnie ciasto[/QUOTE] Może i wiezie, ale pytanie, czy dowiezie :diabloti: Ja się ani na zapas nie cieszę, ani na zapas nie martwię. Po pierwszym spotkaniu trudno oczekiwać cudów, ale zawsze może tak być, że ten cud się wydarzy.
-
Jeśli ktoś w ten sposób odczytał mój post, to spieszę ze sprostowaniem - chodzi mi o inf. czy była już w przeszłości (choćby raz) sytuacja atak = natychmiastowy kontratak oraz ewentualnie jaką opiekunka, jako osoba najlepiej własnego psa znająca, przewiduje reakcję w takiej sytruacji, o ile nigdy dotąd w ten sposób nie postąpiła.
-
[quote name='k_ofeina']Właśnie znowu dorwał mi się do buta w kuchni, stałam i tylko uniosłam nogę w górę, ale atakował ją ciągle. Nic nie powiedziałam, jak skończył poszedł do pokoju[/quote] Jak wg Ciebie zachowałby się, gdybyś go kopnęła w momencie, gdy zaatakował? Pytam poważnie. Jeśli w ten sposób już kiedyś zareagowałaś, to napisz, jaki był efekt. Może ktoś zacznie Cię oceniać, stwierdzi że jesteś brutalną sadystką, ale mnie naprawdę interesuje, czy Twoja ewentualna agresja eskaluje agresję psa, czy wręcz przeciwnie. Jak chcesz, to może być PW. [quote name='k_ofeina']gdy wchodziłam zawarczał, założyłam kaganiec[/QUOTE] Nie było mnie przy tej sytuacji, ale Twój opis wskazuje na to, że ukarałaś całkiem pozytywne zachowanie psa, jakim było warczenie, czyli w tym kontekście ostrzeżenie. Nie atak, ostrzeżenie właśnie.
-
[quote name='Irma32'] Ten kolorowy dym i tamtamy to będę ja [/QUOTE] Patrzę - dym! A to cholera kiosk się palił :lol: Gdyby eks nie opuścił posesji, to spotkanie i zapoznanie można zaplanować gdzieś w plenerze, pogoda zapowiada się piękna. Dzisiaj od rana nawet poszłam pobiegać do lasu. Nie ma to jak wiosna!
-
Nie wiem, czy już padły te pytania w wątku, więc: - ile czasu dziennie poświęcacie na spacery z Lolkiem - czy puszczacie go luzem, albo na długioej lince - co pies zazwyczaj robi podczas spacerów - chodzi? biega? bawi się? uczy?
-
[quote name='bejb'](...)nawet na spacerach nie biega dużo-chyba jest leniwy tak jak ja (...) W czerwcu pewnie dużo się zmieni, bo będzie drugi pies[/QUOTE] A jeśl ten nie okaże się równie leniwy?
-
To jak ci ludzie umawiają się z opiekunami Eski nie zostawiając żadnych namiarów na siebie?
-
Suki w cieczce mogą powodować nerwowość i frustrację u samca, który chciałby je zapładniać, lecz jest przed tym powstrzymywany, ale moim zdaniem nie tłumaczą ataków na Was. No chyba, że Lolek zawsze podczas cieczek był bardzo mocno pobudzony i rzucał się na ludzi? [quote name='k_ofeina']Nie jestem w kontakcie z tą Panią, nie wiem czy mogę pisać do Niej z problemem [/QUOTE] Kilka postów wcześniej pisałam Ci, że wg mnie nie tylko możesz, ale nawet powinnaś. Jeśli nie będzie chciała udzielić konsultacji nieodpłatnie za pomocą telefonu, czy poczty elektronicznej, to Ci o tym po prostu powie.