-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Greven
-
3 miesiące to dość długo. Zazwyczaj są to ok. 3 tygodnie. Niegdy nie miałam takiej sytuacji, jaką opisujesz, ale może można np. zbadać poziom hormonów, aby ustalić w jakiej fazie cyklu jest suka? Zapytaj weterynarza, jakie są sposoby.
-
[quote name='Dzaga']chciałam znać wasze zdania , jak np. "Suczki lepiej niż pieski znoszą sterylkę" .[/quote] Narkoza jest podawana w przypadku i sterylizacji i kastracji, a przy dzisiejszych metodach przeprowadzania tych zabiegów i u fachowca (a nie pierwszego lepszego weterynarza "bo tani", "bo blisko"), narkoza jest w zasadzie jedynym ryzykiem. Oczywiście u psa zabieg jest znacznie mniej inwazyjny, niż u suczki. U suczki przecinane są powłoki brzuszne, natomiast u psa tylko moszna. Może zanim zdecydujesz się na sterylizację / kastrację, pokaż pieska na kilku wystawach i okaże się, że masz osobnika wybitnego, którego geny warto przekazać dalej? Po zrobieniu tzw. "hodowlanki" możesz rozmnażać. Oczywiście takiej konieczności nie ma i jeśli ani Ty, ani Twoi rodzice nie macie ochoty na wystawy, czy późniejszą hodowlę, to warto zdecydować się na sterylizację (najlepiej po 1-szej cieczce), lub kastrację (w okolicach pierwszego roku życia, ale to zależy od tempa rozwoju danego osobnika). Jeśli upatrzyłaś już jakieś hodowle, to podaj ich nazwy, na pewno właściciele shitzu - jako bardziej "w temacie" - będą mogli Ci którąś doradzić, lub odradzić.
-
Dzaga, z której hodowli wybrałaś pieska?
-
Tomku, nie ma zainteresowania moimi psami pociągowymi? Bydlaki urywają mi ręce, a w rękach to ja mam krzepę :mad: Badanie serca do wykoniania na miejscu.
-
U mnie tragedia, jeśli chodzi o meszki, ale pocieszam się, że za kilka dni to się skończy (wtedy zaczną się gzy i muchy, ha ha). Od południa do późnego wieczora konie bez przerwy biegają i tarzają się co parę minut. Meszek są po prostu chmary :crazyeye: Sierściste psy tylko się wkurzają, że coś im lata koło nosa, ale biedny Kremowy (Czuczu) wykopał koło kojca dół, w który siedzi i tylko głowa mu wystaje :-o Tanga i Gizmo są na przegranej pozycji, ona co chwilę wchodzi do poidła dla koni, on wczołgał się pod samochód i odmówił wyjścia. Sanofil jak na razie pomaga, złagodził skutki pogryzienia, odczyny zbladły.
-
Tanga ma straszną alergię. Gizma też pokąsały. Pitbull i bullterier to łatwe kąski, bo mają gołe brzuszki i jest gdzie się przyssać :shake: Dostałam od weterynarza SANOFIL. Znacie ten preparat?
-
Jak nie wylezą z trawy, to pospadają z drzew. Nawet na asfalcie dobrze się czują. Wg źródeł weterynaryjnych, kleszcz bez pożywienia i w niesprzyjających warunkach, spokojnie może przeżyć rok.
-
[quote name='Sonix']u mnie meszki tylko w kuchni urzędują i jeszcze ich nie ma[/quote] Na pewno myślimy o tych samych meszkach? :razz: MESZKI W Polsce specjaliści doliczyli się około 50 odmian meszek. Są nieco mniejsze od komarów, żywią się też krwią. Meszki najczęściej występują na podmokłych terenach. Groźne są tylko samice meszek i tylko w dzień, zwłaszcza po południu i wieczorem. Atakują chmarami krowy, konie, świnie, owce, drób i ludzi. Wciskają się wszędzie - do uszu, nosa, wpadają pod powieki i do gardła. Lubią miejsca pokryte cieńszą i delikatniejszą skórą. Nie przenoszą chorób, ale wydzielają silnie toksyczną ślinę, a ich ukąszenia mogą powodować - częściej niż w przypadku komarów - obrzęki, zaczerwienienia i wysoką gorączkę. Jeszcze gorsze są kaczmany, czyli jakby miniaturowe kopie komarów, które tną przez ubranie, a ropne ślady po ukłuciach pozostają przez kilka dni. U niektórych osób szczególnie wrażliwych czy mających wysokie ciśnienie nawet delikatne pokąsanie może spowodować reakcję alergiczną. Można wtedy zastosować fenistil, żel łagodzący i zażyć wapno, które ma właściwości odczulające. [I]źródło: [/I][URL="http://www.rgabrysz.konin.lm.pl/owady.html"][I]http://www.rgabrysz.konin.lm.pl/owady.html[/I][/URL]
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
Greven replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
Ja nie pozwalam obsikiwać ani krzaczków ozdobnych, ani niedużych drzewek, bo od moczu się marnują. -
Ja mam wrażenie, że te wszystkie robactwa jakoś uodparniają się na preparaty z roku na rok. Pamiętam jeszcze czasy, gdy na muchy i gzy smarowało się konia wodą z octem i czosnkiem - przez godzinę jazdy był spokój. Przez lata kupowałam coraz to nowe preparaty, a efekty widzę coraz mizerniejsze. Muchy, jak muchy - koń ma grzywkę i ogon, poradzi sobie. Najgorsze są gzy, no i te cholerne meszki. Meszki potrafią zabić konia, zadusić, gdy nawłażą do nozdrzy...
-
IN, ja niestety [B]już[/B] go nie lubię... Jaki preparat dla koni stosowałaś? Behemoth, meszki są co roku, bo niby gdzie by miały być, gdyby ich nie było? :razz: Tylko, że może ich być zauważalnie (odczuwalnie) dużo, lub tak mało, że myślisz, że ich nie ma :evil_lol: Najgorszy jest okres - nie wiem, czy wylęgu, czy godów - który trwa kilka / kilkanaście dni i przypada zwykle na przełonie kwietnia i maja... czyli teraz. Na moich terenach to rokrocznie straszna plaga, wszyscy zamykają zwierzęta (konie, krowy), mało kto wyjeżdża końmi do pracy w lesie, a jeśli ktoś jest uczulony na meszki, to szczerze współczuję...
-
Behemot, meszki są każdego roku :razz: Ich obecność nie przeszkadza komarom. U mnie jest jedno i drugie. Na szczęście okres inwazji meszek to tylko kilka dni, maks dwa tygodnie. Ale za to ich natężenie i kąśliwość jest niebywała. Musiałam zamknąć konie w stodole, bo dostały szału, połamały ogrodzenia. W ciągu paru godzin meszki pokąsały je do krwi, szczególnie jednego źrebaka. Jednak pierwszy raz spotkałam się z atakiem na psa... :roll: P.S. Weterynarz polecił mi skrapianie (siebie i zwierząt) olejkiem waniliowym. Podobno meszki go nie lubią.
-
Jaką dawkę wapna można podać na 28 kg. wagi?
-
Każdej wiosny jest inwazja meszek, ale w tym roku szczególnie, bo zima była lekka. Konie dostają szału, a te małe potworki dobrały się również do psów! Najgorzej wygląda Tanga, bo ma goły brzuszek: [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC03638.jpg[/IMG] Czym zabezpieczacie psy przed meszkami, co na nie działa? W jaki sposób łagodzić u psa podrażnienia po ugryzieniach?
-
DWA PSY 12 i 10 lat! Pod opieką Greven!!! Będą żyć :)
Greven replied to gamoń's topic in Już w nowym domu
Niestety nie 5, a 6 miesięcy, bo ze względów finansowych, dopiero w tym tygodniu będzie miał wysyłaną krew do Berlina. Na szczęście dość dobrze funkcjonuje bez matki, już chyba przywykł do samotności. Tu jest Koksikowa galeria, zapraszam: [URL]http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=345[/URL] -
Dżana - starsza, cudowna amstaffka, JUŻ W NOWYM DOMU
Greven replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Pozycja "na kurczaka" - Tanga też tak często zalega :evil_lol: -
Może zadzwoń z tym pytaniem do organizatora wystawy?
-
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
Dziękuję wszystkim za wpłaty, za chęć pomocy, za promocję Kremowego, za wsparcie duchowe dla mnie ;) I kto by pomyślał, że Kremowego pozna cała Polska? Że pojawi się w bannerach i podpisach... Ma pies szczęście, że są tacy ludzie, jak Wy. Dziękuję, że możemy na Was liczyć. P.S.' Jak mam umieścić banerek Kremowego w swoim podpisie? P.S.'' Nie zauważyłam wcześniej tego! [quote name='halbina']Greven, opiszesz historię swego lokatora czy ja mam to zrobić?... Stanowczo masz talent epicki, więc ja ososbiście uważam, że powinnaś w skrócie sama opisać swoje perypetie i potrzeby... [/quote] Opiszę, oczywiście. Ale w zasadzie wszystko, co powinno zostać powiedziane, jest w tym wątku. Mam to jakoś poskładać zusammen do kupy? -
A nie wiesz z czego jest? Bo może sama bym zrobiła, taniej wyjdzie :razz: Stosuję FRONTLINE i jeśli chodzi o psy, to kleszczy praktycznie na nich nie znajduję, a jak już to zasuszone trupki (czyli działa), natomiast na niektórych kotach - szczególnie na jednym pechowcu, do którego kleszcze lgną po prostu nieprawdopodobnie - znajduję zarówno kleszcze martwe, jak i żywe, solidnie opite krwią.
-
To ja bym chciała ten amulet, może działa, kto wie :hmmmm:
-
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='loozerka']słuchajcie, czy Greven zaaprobowała te działania? [/quote] Z góry aprobuję wszelkie takie działania i daję Wam wolną rękę w powiadamianu mediów. Mnie na wszystko nie starcza czasu, więc bardzo się cieszę, że wyręczycie mnie w tej kwestii ;) [quote name='halbina']... a gdzie sama Greven?...[/quote] Nie miałam dostępu do netu. [quote name='ice_t']i co tam u Kremowego?? Mam nadzieję że nie próbował zjeść reszty Twojej menażerii??[/quote] Nie próbował... Za to Chucky spróbował i mu się udało. Zabił kozła. W związku z tym MUSI wyprowadzić się ode mnie w trybie ekspresowym. Mam jeszcze dwie kozy... żywe na razie. Oto galeria Chuckiego: [URL]http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?pid=3181#p3181[/URL] Kremowy natomiast w końcu wyzdrowiał, bałam się, bo już było naprawdę źle, ale ostatni antybiotyk (dwie serie) pomógł i pies nie ma już wysięku z nosa, może normalnie szczekać i odzyskał apetyt, a nawet - tak mi się przynajmniej wydaje - trochę przybrał na wadze. -
KREMOWY-porzucony,skradziony,cudem odnaleziony i.... MA DOOOOOM :) :) :)
Greven replied to Greven's topic in Już w nowym domu
[quote name='Asior']Greven..a czy rotki należą do Ciebie, czy szukas dla nich domku??????[/quote] Rottki mają właścicielkę Joasię, która musiała jechać do Angli, w związku z czym psy pomieszkają u mnie pół roku. Tu jest ich temat, zajrzyjcie: [URL]http://www.proequo.pl/forum/viewtopic.php?id=390[/URL] [quote name='Beata R']Do Asior bo pytała o kontakt i Miejscowość, mówiła że może zainteregować Kogoś w TVP[/quote] Moryń Dwór 502 309 385 to mój nr, jest też w podpisie ;) c.d.n. -
Dżana - starsza, cudowna amstaffka, JUŻ W NOWYM DOMU
Greven replied to Ania_i_Kropka's topic in Już w nowym domu
Już się nie mogę doczekać, kiedy odwiedzę Dżanę i Jumpa, będąc przejazdem w Gryfinie :loveu: