Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Trudno powiedzieć, bo kleszczy jest kilka rodzajów i po napiciu mogą wyglądać różnie. Generalnie zasuszony kleszcz jest... suchy ;) wiotki, nie rusza łapkami po wyjęciu go z psa. Kleszcz żywy porusza się, czasem energicznie, czasem niemrawo i trzeba się bliżej mu przyjrzeć. Gdy się napije, wciąż może być nieduży i trudny do wyjęcia, a jak już zostaje sam w dłoni i jest wielkości nawet paznokcia małego palca - to znaczy, że wkrótce i tak sam by odpadł. Zwykle w miejscu wczepienia pojawia się guzek, czasem nawet zaczerwieniony, z ropnym czubkiem.
  2. No ja już mam u siebie... i muszę oddać... :shake:
  3. Podobno schronisko w Szczecinie ma 40 wolontariuszy obu płci. Toż to więcej, niż jeden wolontariusz na 10 psów! :crazyeye: Tylko, że tych naszych szczecińskich wolontaiuszy za bardzo nie widać. Martwe dusze, czy po prostu mało zaangażowani ludzie? W kilka osób znamy się osobiście, "znamy" się też z netu. Co powiecie na spotkanie, nie koniecznie na terenie schroniska? Warto by było zebrać wszystkich czynnych wolontaiuszy (nie tych na papierze), pogadać o sytuacji w schronisku, o tym jak jeszcze lepiej i sprawniej pomagać, o organizacji tymczasów itd. itp. Myślę, że tematów do omówienia jest sporo. Ja znajdę czas. A Wy? Bezpośrednio znam Anię Baranowską, która przychodzi co weekend. Z dogo "znam" Inez, justine, amelkę i Amiśkę. Kto jeszcze jest ze Szczecina? Organizujemy coś?
  4. Miejscowy weterynarz ma wagę, owszem... ale do 17 kg. Poza tym nie mam jak go przewieźć, bo rottweilery nadal mieszkają w samochodzie :diabloti: no niby łe[B]b[/B], ale ja sobie odmieniłam na łe[B]p[/B]etyna i tak mi jakoś przez [B]p [/B]wyszło
  5. Pomysł doskonały, ale karuzeli dla koni niestety nie mam. Może pójdę z nim na plac zabaw... jak dobrze zakręcę, to parę kółek zrobi :evil_lol:
  6. Przybiera na masie w dobrym tempie, zaokrągla się. Żeby tak jeszcze mięśnie się pojawiły... ale to trudna sprawa bez swobodnego wybiegania, a wybiegać się nie może, ponieważ go nie spuszczam z linki. A nie spuszczam, bo - jak wcześniej pisałam - łajdak idzie w długą.
  7. O tak, łep ma większy, stopy też i jest wyższy w kłębie. Szkoda, że nie mam możliwości go zważyć, bo jestem ciekawa.
  8. Dziewczyny, jesteście świetne. Dawno tak się nie uśmiałam, jak czytając próby skrócenia tesktu :evil_lol: Wybaczcie, że nie zmontowałam nic gotowego, ale dopiero dziś wieczorem mam znów internet. WIELKIE DZIĘKI za wstawienie Kremowego na tyle portali! A oto i on, wraz z rottweilerką Mailą... Maila to duży pies, więc porównajcie wielkość głowy i przybierającą masę Kremowego. Ja obstawiam docelowo 35-40 kg. Kto wchodzi do gry? ;) [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04415_pomn.jpg[/IMG]
  9. Proszę o "odpowiedzi z doświadczenia" - jak to jest z wyczuciem przez ten przyrząd do wyciągania? Bo jak by na to nie patrzeć, chwytamy malutkiego kleszcza kawałkiem metalu / plastiku. Nie urywają się?
  10. Moja królewna [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04335_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04342_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04348_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04353_pomn_detal.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04354_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04355_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04356_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04357_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04358_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04366_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04373_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04375_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04380_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04381_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04382_pomn.jpg[/IMG] [IMG]http://i120.photobucket.com/albums/o199/Pro_Equo/DSC04415_pomn.jpg[/IMG]
  11. Ja wyciągam jak najbardziej gołymi rękami. Przez rękawiczki nie mam dobrego chwytu, do "wyciągarki" jakoś nie mogę się przekonać...
  12. CUDOWNA wiadomość :klacz: :klacz: :klacz: :modla:
  13. Zgap, zgap :razz: Najlepiej kupić całe pudło tych rękawiczek - kosztuje, o ile dobrze pamiętam, 20 zł za 100 sztuk - i mieć przy sobie na każdym spacerze. Zapewnia higienę fizyczną i psychiczną... bo a nuż się okaże, że jednorazówka jednak była dziurawa... :diabloti: A tak to rękawiczka i nie ma stresu.
  14. No tak, do bloku nie polecam :diabloti: Może by przywykł, nauczył się "nie mieć pomysłów", ale myślę, że lepiej nie ryzykować...
  15. Kilka aktualnych fotecek. Pies wygląda na dopieszczonego :razz: [img]http://i14.tinypic.com/64154yg.jpg[/img] [img]http://i18.tinypic.com/6cykmxu.jpg[/img] [img]http://i16.tinypic.com/4vmy5o2.jpg[/img] [img]http://i17.tinypic.com/4r2x4sl.jpg[/img] [img]http://i15.tinypic.com/61ukgfk.jpg[/img]
  16. Ratunku dziewczyny, zakochałam się :placz: Jak jej szybko nie oddam, to później chyba serce mi pęknie :placz: Barkot, dziękuję Ci bardzo, bardzo! Dla rottki kojec niepotrzebny - nie rusza (na razie) kotecków, dogadała się z moją Tangą i zaanektowała kanapę w salonie... Najpilniej kojca potrzebują rottweilery samochodowe i Kremowy. Tak bardzo bym chciała, żeby została, ale nie mogę, no nie mogę......... :placz:
  17. Dostałam informację, że na 99% Sara - obecnie Aisha - zostaje :multi:
  18. Pewien bilog powiedział mi ostatnio, że jak przekwitnie rzepak, to skończą się meszki. NIECH JUŻ PRZEKWITNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  19. Ja używam rękawiczki lateksowej + jednorazowego woreczka (takiego do pakowania zakupów w markecie), lub samego woreczka... tylko trzeba najpierw sprawdzić, czy nie ma jakiejś dziurki :p Nie wiem, czy "kaukazka kupa" by się zmieściła, ale rottweilerza wchodzi bez problemu.
  20. [quote name='pixie']Ten paszport i czip mogl poczekac z wyrobieniem gdy spy bede goptowe do wyjazdu, tak to wychodzenie przed orkiestre wpedzilo Ciebie w koszty, choc i z dobrego0 serca to robilas, ale nie bardzo rozumiem jak Ilona moze tak dlugo sprawe finansowa zalatwiac... [/quote] No właśnie nie mógł, bo taka jest kolejność: czip -> paszport -> szczepienie przeciwko wścielkiźnie -> 30 dni oczekiwania -> krew do laboratorium. Trzeba przejść każdy kolejny krok, żeby realizować następny. Ostatni, czyli wysyłka krwi do laboratoriu, mógł nastąpić już w połowie kwietnia. Ale nie stać mnie na wyłożenie min. 177 zł :shake: Tylko to niestety błędne koło - czym dłużej tego nie zrobię, tym dłużej pies będzie musiał u mnie pozostać (dokładnie pół roku od otrzymania wyników).
  21. Z tego, co wiem szczeciński CHOJRAK jest już w nowym domu.
  22. Bardzo ładnie to napisałaś :klacz:
  23. [quote name='BosiaB_86']czy obiecane pieniążki z funduszy, które pozostały u Stokrotka dotarły już może dla Kremowego?![/quote] Czy były przesyłane bezpośrednio na moje konto, a jeśli tak, to jaka suma, czy do skarpety na AFN? Dobra, teraz Sandra zabiera się do pracy :diabloti: Najpierw napisze, co u Kremowego słychać, a później będzie tekst na fora i Allegro... tekst, do którego zabieram się już chyba ze 2 tygodnie... (ups). Kremowy, jak widać na zdjęciach, jest w formie zwyżkującej, szybko przybiera na masie (dostaje mięso, biały ser i suche jako podstawę diety - normalnie Purinę, ale ostatnio z biedy Chappi), poprawia mu się sierść (na początku sypała się garściami, teraz jest sprężysta i błyszcząca) i kondycja. Te załazwione oczy to efekt inwazji meszek, które nie dają nam żyć od kilkunastu dni :mad: ale poza tym zdrowie Kremowego wydaje się bardzo dobre. Tak dobre, że wkrótce straci jajka. W sumie już teraz mógłby zostać wykastrowany, ale czekam, że meszki się uspokoją, bo jak by się do rany dobrały... No i wolę mieć jakąś gotówkę, żeby nie brać u weterynarza "na krechę". Regularne, spokojne spacery i podstawowa dyscyplina, wyciszyły Kremowego. Już się nie rozszczekuje, a jak zapomni, to wystarczy jedno [I]cicho![/I] żeby natychmiast zamilkł. Podczas spacerów lekko ciągnie, ale nie urywa rąk, nie plącze się, nie naskakuje na człowieka. Powoli zaczynamy pracę nad chodzeniem przy nodze. Niestety nie mogę gada spuszczać z linki, bo w jednej sekundzie głuchnie na moje polecenia i rusza truchcikiem przed siebie. Jest ogromnie przyjazny i kontaktowy. Za każdym razem, gdy przechodzę koło niego, pofatyguje się z boksu na zewnątrz, pomerda ogonem, pouśmiecha się do mnie. Lubi pieszczoty, cieszy go obecność człowieka. OD początku pobytu u mnie, ani razu nie zachował się agresywnie do ludzi, nie warknął, nie kłapnął zębami. Bardzo pozytywny pies ;)
  24. Mam chwilę, więc napiszę tekst dla Maili (i bardzo zaległy dla Kremowego), żeby już Ci głowy nie zawracać. To teskt na Allegro, na fora można kopiować to, co wstawiałam na dogo. Dzięki!!! :) [COLOR=blue]MAILA, półtoraroczna suka o tajemniczej historii. Rzekomo do oddania z powodu śmierci właściciela. Mieszka w gospodarstwie, gdzie jest dla niej dość miejsca... ale widocznie nie dość chęci ze strony opiekunów, by dalej ją tam trzymać. [/COLOR] [COLOR=blue]Uwiązana na łańcuchu reaguje szczekaniem na pojawienie się obcych. Puszczona luzem, ignoruje, a po pewnym czasie zaczyna szukać kontaktu, dopomina się o pieszczoty. Nie okazuje agresji.[/COLOR] [COLOR=blue]MAILA jest masywną, krępą rottweilerką o mocnej głowie. Miejscami jej czarna sierść ma jaśniejsze naloty. Wygląda na zdrową i w dobrej kondycji. Ma ładne zęby. Nie jest jeszcze wysterylizowana.[/COLOR] [COLOR=blue]Od niedzieli suka będzie przebywała w prywatnym schronisku dla koni fundacji Pro Equo pod Moryniem (woj. zachodniopomorskie). Zostanie sprawdzona pod kątem zachowań do innych psów, kotów i zwierząt gospodarczych.[/COLOR] [COLOR=blue]MAILA zostanie oddana tylko osobie, która ma doświadczenie z psami. Z nowym opiekunem podpisana zostanie umowa adopcyjna. Warunkiem otrzymania suki jest przyjęcie zobowiązania o natychmiastowej sterylizacji.[/COLOR] [COLOR=blue]Kontakt w sprawie rottweilerki 502 309 385 Sandra[/COLOR]
  25. [U]Relacja Arka:[/U] Sukę znalazł 16-tego kwietnia jego kolega. Suka miała zostać u niego, ale rodzice się nie zgodzili, w związku z czym odwiózł ją... do schroniska. Gdy Arek się o tym dowiedział, pojechał po sukę. Okazało się, że jest świeżo po sterylce i musi poczekać tydzień zanim będzie mógł ją odebrać. Jego rodzice kategorycznie nie zgodzili się na psa, ale wymógł na nich kilka dni, żeby na spokojnie poszukać domu dla Sary. Obecnie suka znajduje się w domu tymczasowym na Osowie (dom z ogrodem, pod lasem) i jeśli wszystko dobrze pójdzie - zostanie tam na stałe ;) [U]Relacja właścicielki:[/U] Mama urodziła dziecko. Okazało się, że dziecko jest uczulone na psa. Mama oddała psa do znajomego. Znajomy w bliżej nieokreślony sposób zajmuje się psami. Ma rottweilery i chyba je hoduje. Dziewczyna nic nie wie, nie zna miejsca zamieszkania tego człowieka, nie była odwiedzić Sarę, bo "mama codziennie mówiła jej, że znajomy powiedział, że pies czuje się doskonale". [U]godzina 12:01 Careffor, Szczecin[/U] Sara na widok swojej dotychczasowej właścicielki nie okazała więcej entuzjamu, niż na widok obcej odoby - czyli mnie. Jest przyjazną, pieszczotliwą suką, na zaczepki psów na ulicy odpowiada zaproszeniem do zabawy. Moja Tanga robiła wszystko, żeby ją sporowokować i na szczęście nie udało jej się :evil_lol: Sara nie przejawia agresji, ale też nie jest nadmiernie uległa. To po prostu normalny, pewny siebie amstaff. Właścicielka stwierdziła, że braciszek dostaje leki "na alergię" i ona chce zabrać psa z powrotem, żeby poszukać mu nowego domu. Grzecznie wyjaśniliśmy, że psa to my zabieramy. Popłakała się, ale nie nalegała szczególnie. Sytuacja wygląda więc tak: - suka jest w domu tymczasowym - być może dom tymczasowy zmieni się w stały - na razie nie szukamy niczego dla niej, ale sprawa jest otwarta do czasu zapadnięcia ostatecznej decyzji ze strony obecnych opiekunów P.S. Sara nie ma tatuażu. I zbyt rasowo to ona nie wygląda. Znaczy widać, że amstaff, ale... ;)
×
×
  • Create New...