Jump to content
Dogomania

Gaga

Members
  • Posts

    379
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gaga

  1. [quote name='lisica']Rozumiem,mam koty:evil_lol:,dwa i ON-a w wersji XXL w sensie DON Zastanawiam się, czy jest jakiś specyficzny sposób szkolenia CW,bo z tego co sie orientuję to te psy wymagaja dynamiki,np jak się sprawdzają w sportach z tą swoją trochę niepokorną i kocią naturą[/quote] Ani ta natura kocia ani ONkowa tylko wilczakowa ;) Po prostu. Szkola sie jak inne psy, tu i owdzie wymagaja tylko szerszego spojrzenia na delikwenta, ciepliwosci...w sumie zaden kosmos. Osobiscie tylko zdecydowanie odradzam porownywanie do ONow - to sa naprawde inne rasy ;) Rownie dobrze moglabys zapytac o cane corso czy pireneja...co prawda nic Ci o nich nie powiem ale z pewnoscia sa inne niz ONy :) Mysle sobie, ze zlym doradca przy wyborze jest zachwyt nad uroda wilczakow, za to jesli mimo zapedow do pracy mamy duzo zrozumienia i wyrozumialosci dla tej kwintesencji zwierzecosci to czemu nie? ;)
  2. Uproszczę i powiem, że dla mnie wilczak wziął z ONa tyle, że w ogóle raczy współpracować z człowiekiem :evil_lol:. Więcej nic nie widzę :) 1,5 roku miałam oba psy (sunia ON niestety juz jest za TM :-() i ciągle nie mogłam się nadziwić jakie między nimi są różnice. Moim zdnaiem to przepaść. Oba psy inaczej postrzegają świat, funkcjonuja na zupełnie innych instynktach, nie da się tego porównać.
  3. [quote name='asher']Powiem jedno. To niesprawiedliwe, że ras jest aż tyle, ot co! ;) "Problem" w tym, że ja mam za dużo czasu na myślenie.Trudno podjąć ostateczną decyzję ze świadomością, że zrealizuje się ją najwczesniej za kilka lat. Póki co wydaje mi się, że jednak kolejność: najpierw owczarek, potem inna rasa jest dobra. A jak to faktycznie będzie? Któż to wie. Ja jeszcze nie wiem ;)[/quote] JA miałam mały dylemat :) Albo czarny ruski albo wilczak, z czarnego zrezygnowałam ze względu na konieczność pielęgnacji sierści. Został wilczak :) Dostałam dokładnie to, czego chciałam: po raz pierwszy samca i właśnie takie wyzwanie o jakim marzyłam, że zawsze muszę być krok do przodu bo inaczej zostanę bardzo w tyle i będę mogła sobie pójść :cool3: MImo rosnącej więzi, coraz fajniejszych przejawów mojego istnienia w psim świecie nadal nie mogę spocząć na laurach i to jest właśnie to co mnie kręci ;) Pamietam taki moment z moją cudowną ONKą, że brakowało mi tej adrenalinki... teraz ją mam ;) I chyba się uzależniłam, to się powinno leczyć :diabloti:
  4. Alez,... z obydwoma mozesz sie wyzywac na cwiczaku, serio:) Problem powstaje tylko w poziomie oraz szybkosci dojscia do tego poziomu ;) A roznice sama sobie zbadasz ;)
  5. Jak napisałam - co kto lubi. Ja nie jestem typ sportowca, marzącego o walce o podium. Nie nadaję się na to :) Za to dziką frajdę sprawia mi praca po grudzie, przez kłody i wądoły.. czyli z wilczakiem. Nie czuję się masochostką :) Wkurza mnie za to jak ktos próbuje stawać ze mna do rywalizacji - wtedy zabieram zabawki i ide do innej pisakownicy. Z nikim nie będę się ścigac. Dla mnie czysty sport to taki, gdzie każdy skupiony jest na swoim psie, na pracy, na nauce opanowywania wszystkich elementów. W nosie mam egzaminy i zawody. Ja wracam utytłana,zgrzana, spocona z treningu to wtedy jestem szczęśliwa :)
  6. Moim zdanem, z Twoich słów wynika, że jednak wilczak to nie to ;) Jeśli faktycznie chcesz się wyżyć sportowo, masz plany i ambicje to taki belg będzie lepszy . Osobiście uważam, że w kontekście sportu, wilczak jest dla tych co chcą sie w to bawić MIMO świadomości schodów jakie sa do pokonania :) A jeśli ktoś chce wejść na ćwiczak bardzo serio i widzieć oczekiwane postępy to ... niech wilczaki sobie podziwia z daleka :razz: Chyba, że się lubi napotykac na drzwi do wyważenia- to wtedy proszę bardzo- wilczak zapewni 100 % rozrywki z tym zakresie ;) Dlatego podoba mi sie, że racjonalnie podchodzisz do sprawy - da to daleko lepszy efekt niż ślepy zachwyt i głuchnięcie na "przestrogi" :) Przyjezdzaj więc, ogladaj i nadal myśl tak madrze jak dotychczas :)
  7. [quote name='asher'] Ale i tak nadal bardzo chętnie poznam na żywo więcej, niż jedną sztukę wilczaka :loveu:[/quote] Noo mialas do nas na cwiczak przyjechac ;)
  8. Tak sobie poczytalam i nasunela mi sie jedna refleksja: jestescie w okresie budowania podwalin pozniejszych relacji z Waszym psem. On nie zna ludzkiego swiata wiec dziala po psiemu. Zaczepki zebami sa dosc naturalne w swiecie psim, tak sie rozkreca towarzystwo rowiesnkow :) Poniewaz nikt nie wyleczyl. nauczyl psa przez internet to porponuje wykorzystajcie to medium do lektury, z ktorej wyciagniecie pare spraw dla siebie. W kwetsii nauczenia kontaktow miedzygatunkowych polecam : [URL]http://www.owczarek.pl/zofia/[/URL], ksiązkę [URL]http://www.owczarek.pl/ksiazki/ksiazka.asp?id=28&idd=2[/URL] (chyba do kupienia w Karusku) oraz blogi na prywatnych stronach o wilczakach ( wszystkei znajdziecie na wolfdogu ). A skoro dotarliscie tu to popytajcie w dziale wychowania, szkolenia o DOBRYCH i MADRYCH szkoleniowcow z Waszej okolicy - wiem, ze tacy sa ;) Od takich, ktorzy mowia, ze szczeniak jest za mlody na nauke - trzymajcie sie z daleka . I jesli wolno , w kwestii karania- nie ma potrzeby aby kara fizyczna skutkowal pisnieciem z bolu - jesli chcecie aby Wasz pies lubil Wasz dotyk to nie sprawiajcie mu bolu. Nie o to chodzi aby zapiszczal - bo wtedy zrozumie- nie zrozumie, co najwyzej zacznie sie Was bac lub bronic przed Wami - a pies broni sie zebami .
  9. Wlasnie mi rece opadly :( Rezerwowalam noclegi w Ecotelu, tam gdzie juz nocowalam z psem. rezerwacja z wrzesnia a dzis oni przysylaja info, ze JUZ z psami nie przyjmuja. Tak po prostu.. nie i juz..a to, ze wczesniej potwierdzili rezerwacje to niewazne.. :angryy: W glowie mi sie nie miesci....
  10. [quote name='Magri_SP'] Codziennie spotykam psy ktore sa jak maszynki, ale te psy sa smutne, nie bawia sie z innymi psami, dla nich jedyny sluszny towarzysz to ich wlasciciel, bo tak je wyszkolono, i siedzi pozniej taka bida przy nodze i ma w oczach zal, a pancia czy pancio gadaja przez tel i maja wszystoko w nosie bo pies wyszkolony siedzi przy nim i jest na spacerze. [/quote] Mieszkasz gdzies w poblizu jakiegos obozu karnego dla psow??? Wiesz, znakomita wiekszosc fajnych owczarow np, wybiera bycie przy czlowieku zamiast gonitwy z innymi psami. Moja osobista sucz , ONka zawsze tak wolala i zapewniam Cie, ze nie miala z tego powodu smutnych oczu :cool3: Smutek moze byc widoczny chyba jedynie z tego powodu,ze aktualnie czlowiek sie z psem nie bawi..
  11. Asher- nie istnieje taki stopień wyszkolenia psa ani taka rasa, które dadzą Ci 100 % gwarancji. Zawsze może zaistnieć cos, co spowoduje, że dotychczasowy mechanizm zaszwankuje :diabloti: Z mojego doświadczenia: jeśli zauważę co sie kroi, odpowiednio wcześnie, mam czas na reakcję i spore szanse na sukces:) Dlatego pisałam o czujności wobec otoczenia ;) Gorzej gdy mamy duet Chey-Dewi i spóźnienie z reakcją- wtedy one zaczynaja działać między sobą.... Ale z pojedynczym psem spokojnie da sie wypracować oczekiwany standard...
  12. [quote name='AnetaW'] Uważam, że są rzeczy, które powinien umieć każdy dobrze wychowany pies, czyli grzecznie chodzić przy nodze, wracanie na komendę może uratować czasem psu życie więc też należy do tych obowiązkowych i kilka innych przydatnych w codziennym życiu. To są podstawy. Po to, żeby mieć z psem dobry kontakt trzeba z nim pracować a jeśli widzę, że on lubi tropienie to będziemy tropić nie zapominając o podstawach dobrego wychowania.[/quote] Dla mnie to co napisałas wywołało usmiech pewnego zrozumienia na twarzy, pamietam Twoją zdecydowaną deklaracje, że dla Ciebie takie Obedience to tylko podstawy u dobrze wychowanego psa :) Przyznasz, że takie zdanie jest obietnicą? ;) Czasem tylko wilczak postanowi je zweryfikować :evil_lol: [quote]Gaga, niekoniecznie... My mamy zwierzynę na codzień i pole do nauki "nie póóóójścia" ogromne. Jeśli ja nie zauważę i nie zdążę odwrócić uwagi od "zwierzyny" to wytnie długą ale zatrzyma się i wraca. Generalnie w części spacerów nie mam możliwości mieć przy sobie smyczy więc jakoś musimy sobie radzić.[/quote] Pisze oczywiście na bazie własnych i obserwowanych doswiadczeń:) Dawno juz, przy okazji wymiany pogladów na temat zachowań i wychowania czw stwierdziłam, że kazdy ma to co chiał :) Innymi słowy: jak sobie poscielesz..... ;) Jak mi Chey wyrywa za zwierzyna to stoje i czekam, niedługo.. bestia jest inteligentna i wie, ze szkoda marnowac siły za czymś co nie dało sie złapac od razu. Ale w obu przypadkach mamay "wytnie w długą"... i o ten moment mi chodziło .
  13. [quote name='jefta']Kiedy są te zajęcia?[/quote] W Baritusie w weekendy :) A my z dorosłymi to juz tak troche na wolna łape... nas ciężko dorwac, Asher moja sąsiadka i sie umawiamy juz dłuższy czas :)
  14. Się możesz nie doczekać :) Żmija ma naprawdę doskonałe pole porównawcze, tyle wilczaków na jednym placu, od różnych rodziców, z różnych hodowli, na różnym poziomie nie widziała żadna inna szkoła :) Prawdą jest co pisze (no może poza tymi "osiagnięciami" co to je raczyła przypisac parze Dewi i Chey - ale Madzia jest miła kobitka to chciała nam przyjemność zrobić ;)). Wszystkie ograniczenia, jakie wychodza na świat jako reguła opisujaca wilczaki to na ogół ściany, na które napotkal przewodnik i nie zdołał ich pokonać:) Dla mnie to jest najtrudniejszy element: opanowanie swojej mowy ciała, koordunacji ruchow, timbru glosu tak aby wysylac jednoznaczne, jasne, czytelne sygnały psu. Przypuszczam, że gdybym to właśnie opanowała na lepszym poziomie to mój Księciunio chodziłby daleko lepiej.ale cóż, człowiek jest ułomny ;)
  15. Ja nie jestem przekonanna czy własciwa jest interpretacja węszenia jako "tropienia". Juz widziałam przypadki gdy owo weszenie było po porstu cs-em, uparcie niedostrzeganym. Wilczak wcale nie musi (zwłaszcza podczas szkolenia) chodzić z nosem w ziemi. Ale jesli to robi to warto sie zastanowić dlaczego i jednak przeanalizowac wszystkei elementy sytuacji, otoczenia i swojeje postawy, zachowania, tonu ipt. Chey uczacy sie i w zakresie posluszenstwa i tropienia nie ma problemow z pomieszaniem zachowan.. gdzie pracuje nosem- t nosem a gdzie indziej cala swoja reszta:) Asher-jesli marzysz o psie, ktorego SPOKOJNIE spuscisz poza miastem to zapomnij o wilczaku ;) Owszem, spuscisz go ale jesli Ty zluzujesz w patrolowaniu otoczenia, zatopisz sie w myslach to badz pewna, ze pies Ci wytnie za jakas zwierzyna na przyklad ;) A badz pewna, ze wylapie ja wechem, sluchem, wzrokiem daleko predzej niz Ty ;) Wiesz co? Przyjdz no w koncu do nas , mam nadzieje, ze bure nie wlacza wersji demo i pokaza Ci co robia podczas cwiczen, jak przechodzaca grupka ludzi gdzies TAM potrafi odkierowac ich zainteresowanie.Owszem - za chwile znow sie wlacza ale nigdy nie zamkna sie na sygnaly dochodzace z otoczenia - pies moze Ci sie wpatrywac upojnie w oczy ale gdy cos sie pojawi na horyzoncie to sie oderwie i spojrzy wlasnie tam... Generalnie wilczak ma caly wachlarz zachowan, bardzo przynaleznych wlasnie jemu ale to sie poznaje wraz ze swoim wilczakiem :) [quote]Widziałam dziś Magri, młoda suczka wprawdzie, ale posłuszna to ona nie jest-nawet moja beagielka wyglądała na wyszkoloną :evil_lol::eviltong:[/quote] Jefta- delikatniej z takimi uwagami prosze, tak napisane zdanie to naprawde NIC milego. Ja przerabialam podobne opinie przez ostatnie 8 lat i wierz mi, ze w sieci wszystkie psy sa genialne, czlowiekowi tylko szczeka opada ze zdziwienia jak zobaczy je w realu :cool3: Pies to pies, sa rozne sytuacje, jesli widzialas szczeniare podczas brykania i wydajesz taki osad to znaczy ze zupelnie nie potrafisz spojrzec na psa w szerszym aspekcie. Poza tym co znaczy, ze sunia byla nieposluszna? Nie przybiegla na pierwsze wolanie? Pobiegla gdzies bo cos zobaczyla?jakie sa Twoje kryteria poslusznosci dla psa ( juz nie pytam o niespelna polroczne szczenie :diabloti:) ?
  16. No pewnie, ze sluzyly! :)
  17. [quote name='asher']Ale czy to jest norma? Taka zerowa chęć współpracy? [/quote] Oczywiście, że nie. Na dowód (tylko z polskiego podwórka) masz Ambera z Peronówki- startował z powodzeniem w zawodach obedience, Irma w agility.. no i popatrz w bazie wolfdoga na pozdawane egzaminy. Przy kazdym psie jest lista takowych :) I sa to egzaminy posłuszenstwa, obrony... Mysle, ze dawno juz powinnismy odlozyc do szuflady rasy, których "sie nie szkoli". Widzialam pracujace ladnie corsiaki, pireneje, bulle, ASTy, wilczaki. goncze.. . [quote] Bo zastanawia mnie, jak to się ma do pierwotnego celu, w jakim rasa była stworzona? W zamyśle miała przecież być rasą użytkową, więc chyba jakaś chęć współracy z człowiekiem powinna wilczaki cechować? [/quote] Pytanie jest jaka prace mialy wykonywac :) Akurat ich celem byla praca,w ktorej malo potrzebowaly bezposredniej bliskosci czlowieka ;) ja sie smieje, ze wilczak z ONa dostal tyle, ze w ogole raczy wspolpracowac z czlowiekiem ;) Ze daje sie zlapac z nim kontakt na tym poziomie;) [quote]Ja mam jeszcze pytanie odnoście charakteru wilczaków. Czy to są psy bardzo wrażliwe, podatne na stres i niezbyt dobrze radzące sobie z jego błyskawicznym odreagowaniem? Bo nie ukrywamn, że to jest główna przyczyna, dla której zastanawiam się, czy wilczak na pewno byłby dobrym wborem...[/quote] Ja ogladajac wilczaki najbardziej cenie te ceche, ktora pozwala im sie blyskawicznie odbudowac. Ze wystarczy odleglosc 2 metrow i czas 2 sekund aby pies wyszedl ze stresu :) Wygaje mi sie, ze to co u nich cenimy, czyli wyostrzone zmysly ida w parze z duzym stopniem odbierania bodzcow. Z cala pewnoscia nie sa to kolki, olewajace wszystko .. ale nie znaczy to, ze sa dygoczacymi panikami. Ich inteligencja, ciekawosc i tak pchaja je do przodu :) Mowimy oczywiscie o normalnych, zdrowych psach z porzadnych hodowli a nie efektach rozmnazania kalekich psiakow.
  18. [B][SIZE=3][quote]Zygmunt Jakubowski[/SIZE][/B] [FONT=Verdana]Ceskoslovensky Vlcak[/FONT][/quote] To żart jakiś?? Sędzia, który tłumaczy, że wilczak powinien być kątowany jak owczarek niemiecki??? Sędzia pozwalający aby na ring weszła obca sędzina i wtrącała się w oceny operując przydomkami hodowlanymi ocenianych psów??? Sędzia, który wespół z ową sędziną wybiera na BOBa psa, który nie jest w stanie normalnie stanąć przez minutę (bo się kuli ze strachu)?? [I](jak nie wierzycie to mogę wkleić foto)[/I] Ja myślałam, że oddział raz zaliczył taką wtopę..ale widzę, że powtórka się szykuje :roll:. Biorąc pod uwagę, że wystawa ma rangę krajowej, więc nieco "lokalnej" to jaki jest sens aby na przestrzeni jednego roku rasę oceniał ponownie ten sam sędzia?? Ja nie muszę na krajówce już nic zdobywać ale doprawdy szkoda mi kasy na coś tak niepoważnego :shake:
  19. Tam zaraz "kolo"..jesli to bedzie Fi to ONek sie bedzie musial moocno napracowac zeby zdolac wykonac kolko wokol niej ;)
  20. [quote name='Żmija']Gaguś, No przecież bulek będzie zawsze:loveu: mumin byc musi,.[/quote] Ufff. odetchnęłam z ulgą nieco :) marzyć se możesz, żałować Ci nie będę :evil_lol: uściskaj Fikołka :)
  21. Nie nio, Madzia.. nie żartuj... ja sobie Ciebie nie wyobrażam bez bullka :crazyeye:
  22. [quote name='asher'] Mam ochotę wziąc na spytki forumową Gagę, na jakieś spotkanie ją namówić, ale się wstydzę :oops: ;) [/quote] Ja wiem, ze my obie z Joasia to mamy opinię... no hmmm.....:diabloti::angryy::diabloti: ale bez przesady :) Chetnie udostepnimy Ci strony "czarnej ksiegi wilczakow", w dziedzinie poznawania cech tych bardziej upiornych to lepiej nie trafisz :p Jeslibys chciala przywedrowac ze swoim pupilem to ja z Cheyem odpadam - chlopak jest burak i nie da sobie wytlumaczyc zasad savoir-vivre'u :razz: Ale Dewisia aka Ciemne Zło to juz nieco inna bajka;)
  23. [quote name='Wyjątek'] i czemu gds dalej nie dziala??:shake::-([/quote] Ayshe zamknela drzwi z takim hukiem, ze az serwer padl :evil_lol: Zaluj, ze Cie nie bylo! Pogoda jak marzenie a po powrocie do domu psy padly jak zabite do wieczora ;) Sie napracowaly, znaczy :eviltong:
  24. Jeśli nie zrobi się zakazu odgórnego to będa przegięcia. Ja się zgadzam,że pies powiniem pracowac z przewodnikiem a nie lecieć za okolicznym psem ale często w zerówce ludzie zaczynaja i to niekoniecznie zaczynaja tylko zawody. Jesli nie będzie żadnych barier to potem beda sytuacje jak podczas zawodow w Warszawie- gdy tuz obok odlozonej suki, po drugiej stronie tasmy byla bardzo intensywnie rozgrzewana inna suka. Numer byl zdecydowanie ponizej pasa ale nie liczmy na to, ze sedzia czy komisarz zwroci na cos takiego uwage. jesli taka jest wola zawodnikow w wyzszych klasach to mozna oglosic dowolnosc spacerowania z psami wokol ringu. Tu jednak chodzi o to aby beztroscy widzowie nie psuli innym czegos i tak mocno stresujacego.
  25. [quote name='dogomanka_'] Uff...nie roumiem ludzi,którzy kłóca sie z wlascicielem psa,ze to nie ta rasa tylko napewno inna.!Chyba własciciel lepiej wie co ma za psa,najlepiej to w takiej sytuacji wyciagnac rodowód.:evil_lol: A co do tego wilczarza,to nei wiem...ale ja jakos słyszałam tylko o Wilczakach,a o zadnych wilczarzach nie słyszałam..:lol:[/quote] Alez WILCZARZ - CHART IRLANDZKI to bardzo stara rasa :razz:
×
×
  • Create New...