-
Posts
379 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gaga
-
[quote name='AngelsDream'] Zobaczymy. 2 worki karmy szczeniakowej są [na razie po 3 kilo na próbę].[/quote] Zróbcie sobie wywiad na temat karmienia malucha bo to nie za bardzo czas na eksperymenty- owoc takich juz mamy i rezultat nienajlepszy. Pogadajcie z hodowca czym karmi i raczej sie tego trzymajcie, jesli wszystko jest OK. Przechodzenie z karmy na karme u psa trwa ok 2 tygodni, radykalnymi zmianami narobicie sobie kłopotów.
-
Może Ty wiesz jaki wilczak startował( jest na zdjęciach) ? Bo Huskyteam nie wiedziec czemu nie wie co to uprzejmość..:angryy: (ale moze to cecha tego srodowiska?)
-
[quote name='Elitesse']taka wspolna baza byla by rewelacja !! podawalo by sie numer PKR i wsio :multi::multi: a tak trza dosylac ksero rodowodu, championatow itp na kazda wystawe :shake: ja jezdze na ok 25 wystaw rocznie, zglaszam po 2-3 psy, kazdy ma juz po kilka championatow - ile to sie papieru marnuje :shake:[/quote] jak to :papieru? Przeciez zgłoszenia puszczane on-line, potem dosyłanie mailem jest hmm..bezpapierowe? :D Jedyny "problem" to aby nie zapychać im skrzynek, czyli pliki puszczać nieduże. Kilka championatów można spokojnie połączyć w jeden niewielki a czytelny plik.
-
Pewnie gdyby istniała jakaś centralna baza danych to nie trzebaby było nic sprawdzać ;) No ale nie ma więc są robótki ręczne...
-
Czy do rzeszowskiego? Się okaże - jak zostanie sprawdzone. Napisałam "[B]JEŚLI[/B]"..:cool3: Osobiście, jak dotąd wszędzie miałam obowiązek przesyłać rodowód. To co napisałam powyzej jest kompletną bzdura [B]JEŚLI[/B] rozbieżności były w przypadku wystaw, organizowanych przez oddziały, które wyraźnie pisały,żeby nie przesyłać rodowodów:)
-
Momento- jeśli oddział żąda przesyłania rodowodu a daty w katalogu i na rodowodzie są inne, to ja się pytam JAKIM CUDEM?? Po co w takim razie przesyłac rodowód skoro NIKT tego nie sprawdza i (co widać powyżej) -wpisac sobie można COKOLWIEK? Tak naprawdę to "czyste" są tylko te oddziały, które nie żądały rodowodów.. te, które ich wymagały a puściły takie "kwiatki" powinny sie wstydzić. Bo to kolejny dowód na lekceważenie sobie wystawców :angryy:
-
:lol: a inne imie? ;)
-
[quote name='HUSKYTEAM'] [IMG]http://img90.imageshack.us/img90/8788/obraz102pj6.jpg[/IMG] Skijoringowiec z Czechosłowckim Wilczakiem [/quote] Gdzies mozna znalezc info co to za pies? ;)
-
Wydaje mi sie, że możemy spokojnie zastąpić "szczęście" słowem "przeznaczenie". Dla większości ras, wyhodowanych dla jakiegoś okreslonego celu, opracowane zostały testy sprawdzajace czy te cechy charakteru, które stanowią o rasie, są na odpowiednim miejscu. To dokładnie tak samo jak z rzetelnym przeglądem eksterieru - u wilczaków taki przegląd hodowlany (bonitacja) polega na mierzeniu uszu, części łap itp- wszystkiego :) Obmierzony jest cały pies aby nie wydawać wyroku "na oko". I tak samo jest z zestawem egzaminów. Więc jeśli myśliwskie mają swoje testy, wilczaki testy na wytrzymałośc czy kiedyś tam na sprawdzenie umiejetności tropienia, tak ONy maja IPO ( uproszczenie na potrzeby tematu :) ) Z punktu widzenia rzetelnego hodowcy, hodujacego wg reguł wyznaczonych przez twórców i klub rasy, zestaw egzaminacyjny opracowany pod katem rasy jest priorytetowy. A taki zestaw ukształtowal sie nie w oderwaniu od rasy ale w ścisłym, z nią związku. Stąd prawdziwe jest twierdzenie, że doskonały przedstawiciel rasy ON najlepiej się sprawdzi/ wyżyje/będzie czuł w tym co zostało opracowane na podstawie lat badań z tą właśnie rasą. I nie widze mozliwości aby jakikolwiek hodowca z prawdziwego zdarzenia mógł twierdzic inaczej. Ale tacy hodowcy sprawiaja, że mimo zalewu psów z rodowodem ONa, nadal hodowane sa prawdziwe ONY. I tak samo można podłozyc tu dowolna inną rase. Dyskusja opiera się jednak na tym co proponuje nam rzeczywistość czyli bardzo różny poziom psychiczny i fizyczny psów, bardzo różny (najczęściej kiepski) poziom szkoleń, szkoleniowców, pozorantów itp oraz własne upodobania. Przyjmijmy, że 20 lat temu dyskusji by nie było bo nie znaliśmy agility czy flyballu ale to człowiek i tylko człowiek decyduje o tym co będzie robil pies. I najczęściej w głębokim poważaniu mamy chęci samego psa.. a świadczy o tym ciagłe poszukiwanie najlepszej metody motywacyjnej :P Aby ta dyskusja miała rzeczywisty sens nalezałoby oprzec ja o : - wzorcowe ONy - najlepsze metody szkoleniowe najczęściej jednak oba warunki pozostają niespełnione więc przekonywać się mozna długo i bezskutecznie.
-
[quote name='ayshe'] Gaga-zastanow sie.mowie ci.powiedz cheiowi jak bedzie robil kolejny slad uzytkowy ze chodzi to fanatyka ipo.niech uwaza.moze sie przyczailam.:D.bieeedny wilczak:D[/quote] Na szczescie Ty nie musisz sie bac, ze Cie oszczeka :D Asher- o wycieczkach, mniej lub bardziej zawoalowanych nie bylo do Ciebie - nie wnikajac w meritum dyskusji bo ja nie od Onkow- zareagowalam na wyjatkowo niska probe zdyskredytowania adwersarza. Uczciwiej jest powiedziec komus "jestes glupi"...jak u Kwinto, zlodziej par excellance :)
-
Zawsze mozna zapytac sedziego czy brak CWC to jego decyzja :) To czlowiek a nie swieta krowa i zadajesz pytanie a nie dyskutujesz :0 Ja raz mialam taka sytuacje, zapytalam i dostalam odpowiedz i nic sie nie stalo ;) Z czeska sedzina byla nawet grupowa rozmowa o braku CWC przy CACIBach.. nikt nie kaze robic awantury ale jestesmy dorosli i mamy prawo pytac :)
-
[quote name='ayshe'] .gosiu-kjazdyczytajakchcejak zauwazylas i szafuje cytatami jak chce byle tylko pasowalo pod jego wersje mojej osoby.:roll:.to specyfika rozmowy na forach.[/quote] To tez, gorzej gdy zakalda sie, ze czytajacy to idioci i mozna komus przywalic z zawoalowanej formie....albo forma nie nadaza za mysla :evil_lol: [quote]aaa napisze tylko:nie ma to jak IPO jak ma sie ona:diabloti:. Gaga-czy ty wiesz ze oddajesz cheia w rece tepej fanatyczki IPO?ooo bieeedny wilczak:razz::evil_lol:.masz szczescie ze ja tylko tak z onami mam na full.[/quote] Sugerujesz, ze powinnam sie ponownie zastanowic? :) O matko! pisalysmy w jednym czasie..ja sie NAPRAWDE powinnam zastanowic !:D
-
Cavisia- spojrz prosze, ze pisza debiutanci, nie mieli kogo zapytac ! Nie mozna osobom poczatkujacycm dowalac, ze to ich interes aby pilnowac , NIE !!! regulamin jasno okresla obowiazki wystawcow i nie ma tam nic na temat pilnowania procedur ! Moze w koncu uznamy, ze pieniadze naleza sie za rzetelnie wykonana prace ?? W przypadku wystaw placimy z gory- czyli obdarzamy organizatora zaufaniem, ze on wszystkiego dopilnuje . Nie mozemy brac na siebie odpowiedzialnosci za czyjes niechlujstwo, olewanie klienta, amatorszczyzne... Od jakiegos czasu poziom "obslugi" leci na pysk- sedziowie nie stawiaja tabliczek z lokatami i tytulami, nie zapraszaja zwyciezcy za taka tabliczke..jest ocena i fru! nastepny prosze! Sami juz sobie te tabliczki nosimy, ustawiamy, teraz bedziemy sprawdzac karty... za chwile moze sami bedziemy oceniac psy? :diabloti:
-
[quote name='BeataG'] A na pewno jest różnica, gdy takie słowa wypowiada szkoleniowiec, który dla wielu jest autorytetem tylko z racji tego, że jest szkoleniowcem (podobnie jak dla wielu wet jest autorytetem, tylko z racji tego, że jest wetem, nawet gdy każe rozmnażać sukę "dla zdrowia") [/quote] Coz za klasa i elegancja ! jestem pod ogromnym wrazeniem! Jakby gdzies organizowali jakies kursy uczace takiej własnie- to ja poprosze adres.:diabloti:
-
Z poprawnym wypełnianiem kart ocen i tytułami to jest tak, ze mamy PLAGĘ kompletnie niekompetentnych sekretariatów w ringach. I nie jest tak, że wystawca ma sprawdzać, bo co jeśli jest sam w stawce i debiutuje? I jeszcze nie wie co powinno byc ? Zdarzało sie tak, że pies miał CACIB a nie mial CWC, że pies z CWC lok. I (co logiczne) ale w porównaniu o CACIB schodził bez tego tytułu, był wysyłany po BRAZOWY medal gdzies tam poza ring i mial wpisana w karte lokate 3 ( byl sam w klasie) itp itd... jeśli sedzia zagraniczny nie zna polskich regulaminow to przynajmniej osoby wypelniajace karty powinny miec wydrukowany regulamin na podorędziu. Miałam juz sytuacje gdy jeszcze tłumaczyłam obsłudze ringu jak powinno byc a juz oceniana była nastepna rasa... Niestety to sa sytuacje bardzo częste :( Nie wymagam od osób z "łapanki" aby były specjalistami, ale od organizatora ywmaga aby zrobił wszystko jak nalezy. Cos takiego jak regulamin (przynajmniej wyciąg, dotyczący tylko przyznawanych ocen) powinien byc ogólnie dostępny na wystawie ( tablica ogłoszeń? wydruk na stolikach?)... To jest uwaga do wszystkich organizatorów.
-
Klatka, zdecydowanie i to taka, zeby dorosły sie w niej mieścił ;) No i trzeba zacząć od przyzwyczajenia do klatki, ułozyc tam posłanie, po spacerach tam stawiac miche, tam wrzucac zabawki.. bo klatkę pies ma kojarzyć jako swoje miejsce a nie karę :) Przed zostawieniem w domu - porządnie wybiegać, zmeczyc malucha, żeby podczas Twojej nieobecności poszedł spac. Przy luznej dodatkowej hotówce możesz spobowac D.A .P. [URL]http://www.wet-feromony.pl/[/URL]
-
Psy nie robią czegoś ze złości. To ludzka pobudka działania ;) W tym wieku szczeniak ma prawo jeszcze załatwiac sie w domu mimo nauki załatwiania sie na dworze. I to jeszcze spory kawałek czasu. jesli nie chce załatwiac sie na spacerze to spróbuj dowiedziec sie co jest tego przyczyną, poobserwuj czy cos malucha nie wystraszyło na przykład. Zmien miejsce, zacznij od poczatku- chwal za kazde załatwienie sie na spacerze...nie oczekuj, że taki maluszek będzie pojmował wszystko tak jak tego oczekujesz.
-
No brawo ! I choćbysmy zarwali dziwną notę to "brawa" nie wycofamy ;)
-
Zyczymy słodziakowi jak nadłuzej taaaakiej formy: :ylsuper:
-
Faktem jest, że spondylozy nie wyleczysz:( Natomiast możesz ułatwic psu zycie: wiadomo- szczupa sylwetka, bardzo ograniczony ruch żadnych skoków, zrywów i gwałtownych hamowań jak przy aporcie, najlepiej zero schodów. Ja walczyłam ze spondylozą u mojej suni ON, przez ok 4 lata. W tym czasie dwa razy miała niedowład tylnych łap przez ok dobę. Tak jak juz wczesniej napisano: miała podawany Traumeel i Zeel, w przypadku bolesności Rimadyl i później Meloksam. Dowiadywałam sie o wszelakie zabiegi i ultradźwięki oraz laser nie były polecane ( wyniki nie wskazywały na dobre, widoczne egekty leczenia) , natomiast doskonała była krioterapia. Serie zabiegów powtarzaliśmy co jakis czas, gdy widac było znów pogorszenie. Po zabiegach była wyraźna poprawa. Robiliśmy tez jonoferezę. Sucz była karmiona Royal Canin Mobility Support, która zawiera składniki takie jak sa m.in w Rimadylu. Krioterapię można załatwic pytając po prywatnych gabinetach oferujących taką usługę dla ludzi. Ja trafiłam akurat na psiarzy więc nie było problemu, pozyczyli mi nawet butlę do domu na miesiąc :) TO jest zabieg nieinwazyjny a serio przynoszący ulgę. Trzymam kciuki bo Wasze zycie zmieni sie o 190 topni ale własnie radykalna zmiana trybu zycia szalenie pomaga sie schorowanemu psu.
-
Wilczysko-Guardzisko (Gothmog z Peronówki)
Gaga replied to diabelkowa's topic in Czechosłowacki wilczak
Proszę Państwa oto...Guard : [IMG]http://www.cheitan.zperonowki.com/blog/uploads/guard.jpg[/IMG] i dwa głupki na lodzie ;) (Chey i Guard): [IMG]http://www.cheitan.zperonowki.com/blog/uploads/tancerze.jpg[/IMG] -
Charakter wilczaka... tu mam wątpliwości...
Gaga replied to zPeronowki's topic in Czechosłowacki wilczak
Trzeba było wyjrzeć za okno ..może obok biegł wilczak :lol: -
Charakter wilczaka... tu mam wątpliwości...
Gaga replied to zPeronowki's topic in Czechosłowacki wilczak
[quote name='lisica']50 km na rowerku to dam radę,ale słyszałam że wilczaki to 100, nawet mogą,jak by co to motor(ower) też może być?[/quote] Wszystko zalezy od tempa rowerowania :) Treningowo z wilczakiem jedziesz pomiedzy 12-18 km/h. 12 gdy pies ma w nosie i mu sie nie chce ;) Czyli weź sobie wartośc środkową, przy takim tempie to książkę możesz czytac (gdyby nie to, że musisz patrzec co się dzieje dookoła ) :) -
Charakter wilczaka... tu mam wątpliwości...
Gaga replied to zPeronowki's topic in Czechosłowacki wilczak
[quote name='lisica'] aczkolwiek biorąc pod uwagę mój masochizm rowerowy, to mogę pomagać w próbach rowerowych,:lol:bo mój DON to wysiada po 15 km[/quote] Wiesz, przez drugie pol roku zycia czw marzysz o rowerze, ze wezmiesz to diable i zmeczysz do upadlego i bedziesz miala spokoj ;) Ale figa, czekasz az gnojek skonczy rok, robisz przeswietlenie i jesli wynik jest OK zaczynasz treningi.. na poczatek delikatnie. Szybko pies osiaga mozliwosci klusowania przy rowerze wiec mozesz robic te kilometry...tyle, ze wcale nie meczysz psa ;) Te cholerne maszyny nie za bardzo sie mecza ;) Jak dotad najbardziej meczacym zajeciem, jakie znalazlam jest tropienie. :cool3: Po przebiegnieciu ok 60 km pies ma ochote na zabawe i brykanie i nawet niekoniecznie chce sie napic wody ;) WIec dla radosci rowerowania z psem wilczak sie nadaje, owszem, ale nie powiem zeby to go jakos specjalnie meczylo ;)