Jump to content
Dogomania

Gaga

Members
  • Posts

    379
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gaga

  1. No OK, wiec mamy pkt [B]6 Regulaminu:[/B] 6. W Parku jest zabronione: (...) Wprowadzanie psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną, z wyjątkiem miejsc do tego wyznaczonych[COLOR=red]*[/COLOR] w planie ochrony oraz psów pasterskich wprowadzanych na obszary objęte ochroną czynną, na których plan ochrony albo zadania ochronne dopuszczają wypas, oraz wyjasnienie "[COLOR=red]*[/COLOR]": Projekt planu ochrony dopuszcza następujące miejsca wyznaczone do wprowadzania psów na terenie BdPN objęte ochroną ścisłą i czynną: drogi i szlaki turystyczne piesze w obszarze dolin do dolnej granicy lasu, dojścia do schronisk: Przełęcz Wyżna - schronisko na Połoninie Wetlińskiej, Przełęcz Wyżniańska - bacówka Pod Małą Rawką, dojście do schroniska Przysłup - Koliba od Dwernika i Bereżek. Co oznacza, ze z psem mozna sobie spacerek zrobic i tyle, o wejsciu na szczyty mozemy zapomniec. Niewazne czy ktos z pracownikow o tym wie czy nie, wazne ze przepis jest zarowno w ustawie jak i regulaminie. I jesli ktos ponosi odpowiedzialnosc to tylko wlasciciel psa... jesli ma sie te swiadomosc to reszta juz z gorki.. (pod gorke sie nie da bo zakaz :diabloti: )
  2. No fakt, nie zrozumialam Cie...skupilam sie na smyczy, zapominajac o kagancu :oops:
  3. [quote name='frruzia']no niestety niektóre decyzje władz z punktu widzenia właścicieli psów są dość niefortunne,np. w moim rodzinnym mieście Słupsk w takim miejskim lasku wydano nakaz aby psu na terenie lasu były na smyczy i w kagańcu, normalnie na terenie miasta w parkach drugim lesie itd wystarczy sama smycz dlaczego tam jescze kaganiec? Nie jest żaden rezerwat ani nic z tych rzeczy zwykły mały lasek, nawet zwierzyny za dużo tam już nie ma[/quote] Sama piszesz ze jakies zwierzeta sa, wiec tak calkiem bez sensu to nie jest:) Ja , mieszkajac w Warszawie zawsze przystaje zachwycona gdy zobacze gdzies bazanta i chcialabym aby bylo ich wiecej... moj pies obejdzie sie bez polowania. Chcac zachowac choc te nieliczne sztuki zwierzyny w lasach powinnismy uszanowac ich dom i nie puszczac tam psow.. wiec takie calkiem bez sensu to nie jest. Wiem, malo jest miejsc do swobodnego wybiegania psow ale jakos mozna sobie poradzic, las niech pozostanie bezpieczny dla zwierzyny. Przeciez kochamy zwierzeta ;)
  4. Przypuszczam, ze u podloza takich decyzji leza obawy przezd szalejacymi psami i ploszacymi zwierzyne. Oczywiscie KAZDY wlasciciel powie "moj piesek jest grzeczny i sie pilnuje", wiec wlasciwie skad takie obawy? :diabloti: Ale prawda jest nieco inna, niestety zakaz jakos nie dotyka psow mieszkancow terenow przyleglych do parkow narodowych. A wiadomo, ze czesto sa topsiaki puszcane luzem, na wlasna lape po okolicy. oczywiscie, dla praworzadnych i odpowiedzialnych wlascicieli psow ten zakaz jest nieco krzywdzacy ale musimy pamietac, ze skads sie wzial...:razz:
  5. Ustawa jest aktem prawnym nadrzednym. Praktyka jest taka, ze wchodzac z psem ponosi sie ryzyko zaplacenia mandatu. Osobiscie lamalam zakaz dotyczacy kaganca, pies byl na lince i pod Tarnica przyczepil sie WOPista..zostal spuszczony na drzewo prosba o podanie definicji smyczy :evil_lol: . Spotkany na gorze lesniczy z dwoma swoimi psami nie zareagowl w ogole.. wiec niby probowac mozna. Ale znajomi ze szlaku na Morskie Oko zostali zawroceni definitywnie, mimo psow na smyczach i w kagancach. W Bieszczadach jest cale mnostwo szlakow nie nalezacych do scislego parku narodowego, po ktorych mozna smigac z psem, nie spotykajac ludzi . I sa to przepiekne wycieczki, wiem co mowie :cool3: Tam napotkani WOPisci sa tak spragnieni ludzkiego towarzystwa, ze spotykajac nas raczej zagadaja niz przepedza (w tym momencie proponuje jednak psa ubrac w pelny rynsztunek-tak na wszelki wypadek) Planujac wyjazd w obliczu obowiazujacych od 2 lat przepisow nie mozna miec do nikogo pretensji. Jak wiadomo nieznajomosc prawa szkodzi :diabloti: , ale polska natura przepisom sie nie klania, lubimy ryzyko wiec... w droge :razz:
  6. [quote name='Pokahontas']mam niestety ZŁE wiadomości dla ludzi chcących wyjechać w Bieszczady:shake: od kilku dni jest ZAKAZ całkowity wprowadzania psów na szlaki górskie... osobiście (po wykupieniu kilkudniowego karnetu) dowiedziałam się o tym po 3 dniach pobytu bo tak zarządził sobie nowy (ponoć) dyrektor parku:angryy: co najdziwniejsze dyrektor Parku zastawił się przepisem z Ustawy z roku 2003 a w regulaminie z tego roku widnieje wyraźnie że z psem można wchodzić na smyczy i w kagańcu. Nie ma to jak zmiany w środku sezonu wakacyjnego wielkie gratualcje Panie dyrektorze za wspaniałomyslny krok:angryy: [I]tak na marginesie...[/I] [I]i tak chodziliśmy z psiakiem po parku ;)[/I][/quote] To nie do konca tak, jak piszesz... zmiany w przepisach nastapily w kwietniu w 2004 roku. [B]USTAWA [/B]z dnia 16 kwietnia 2004 r. [B]o ochronie przyrody[/B] Dz.U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880 [B]Art. 15.[/B] 1. W parkach narodowych oraz w rezerwatach przyrody zabrania się: (...) [B]16) wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną, z wyjątkiem miejsc wyznaczonych w planie ochrony oraz psów pasterskich wprowadzanych na obszary objęte ochroną czynną, na których plan ochrony albo zadania ochronne dopuszczają wypas[/B];
  7. Za to wilczaki z przyjemnoscia stana przez obliczem Pana Sedziego Piotra Śliwki, w przeciwienstwie do krajowki warszawskiej (w ramach bojkotu za fatalna organizacje ostatnich wystaw) do Nowego Dworu zawitamy z ogromna radoscia :multi:
  8. Gaga

    Klubówki w Łodzi

    Na klubowke wilczaki sie stawiaja obowizakowo! :multi:
  9. Poniewaz zwykle z wystawy mam same wilczaki to sie nawet nie wychylam z fotami z innymi rasami ale tu zaplataly mi sie male cudenka w obiektyw [IMG]http://cheitan.zperonowki.com/blog/uploads/akitki.jpg[/IMG]
  10. Jeden dzien? Wszystkie rasy? Gwardia??? Albercik wychodzimy....
  11. Asiaczek- graulacje ( dziekuje) przekaze hodowczyni, widocznej na zdjeciu ;) , zorientowalam sie, ze moglo wyjsc tak ze to moja hodowla a ja mam tylko jednego psa w tej grupce :oops:
  12. dziekuje, dziekuje;):multi:
  13. To ja usiade, zapale i popatrze :lol:
  14. Jovi- na pudle byla siodemka ale akurat jeden chwilowo byl poza podium.. :lol: Tam jest miejsce na max 5 duzych psow i to poupychanych jak sledzie;)
  15. a ja sie pochwale zdjeciem na najwyzszym pudle "Best of Group" - niestety nie wszystkie psy sie zmiescily :evil_lol: [IMG]http://cheitan.zperonowki.com/galeria/albums/album25/pudlo_4.jpg[/IMG] a tu juz z pucharkiem : [IMG]http://cheitan.zperonowki.com/galeria/albums/album25/best_group_6.jpg[/IMG]
  16. O i mamy jeszcze porzadek w nomenklaturze. Slusznie Zofia napisala : smycz napieta to cos innegi niz szarpniecie . To jest dokladnie tak samo jak na zawodach - jakies "drobiazgi", na ktore nie zwaca sie uwagi stanowia o ocenie ;)
  17. [quote name='wendka']za kazdorazowe szarpniecie/pociagniecie czy za calosc? [/quote] Za kazdy raz 0,5 pkt w plecy :diabloti: [quote name='wendka']A jaka to regulaminowa ilosc punktow za opuszczenie ringu? :cool3: [/quote] Za opuszczenie granic ringu jest dyskwa i koniec kropka. Na jednych z poprzednich zawodow pies zaliczyl dyskwe za to ze jedna lapa w trakcie cwiczen wyszedl za tasme.... [quote name='wendka']Gago, ja jak najbardziej zgadzam sie z "karaniem" przewodnikow i wychowywaniem ich. Jedynie nie rozumiem tego czemu "kara" za przedwczesne wydanie komendy jest taka sama jak za szarpniecie psa i silowe usadzenie go w pozycji zasadniczej. Albo za szarpanie przy ociaganiu sie. [/quote] Od gornej granicy punktow mozesz ciac po 0,5 pkt az do poziomu 5 pkt. Tak mi sie zdaje. Moze nawet mozna po 1 pkt.... do uznania sedziego. W sumie jak sedzia potnie kilka razy te 0,5 za bledy przewodnika to i tak sumarycznie cwiczenie jest zaliczone, bo zatrzymujesz sie na poziomie 7-8 punktow a to nadal nie zabiera szansy na ocene doskonala;) TU bardzo pilnowane byly wlasnie bledy typu:nie zwracanie uwagi na sygnaly sedziego/komisarza, szarpniecia, zbyt wczesne odpinanie smyczy. Niby nic ale jak sie popatrzy z boku to te elementy skladaja sie na styl wystepu i chyba przewodnik uczy sie jak nie psuc ladnego obrazu pracy psa;)) [quote name='wendka']ja mialam wrazenie, ze sedzia bardziej zwracal uwage na drobiazgi anizeli na poszczegolne cwiczenia. I to mi sie nie podobalo. nie kwestionuje tego, ze byl mily i pomocny dla startujacych.[/quote] Tak sobie mysle, juz calkiem na zimno, ze moze sedzia wyszedl z zalozenia, ze skoro ktos przystepuje do zerowki to i tak pracuje z psem i bedzie pracowal dalej czyli poziom pracy psa bedzie sie podnosil...wiec postanowil postawic na szybka edukacje przewodnika? :cool3: jak czytalam o sedziowaniach, widzialam i czulam na wlasnej skorze to kazdy sedzia kladzie nacisk na cos innego...ale jakby tych sedziow tak polaczyc w calosc to byloby fajnie :) W kazadym razie wielu z sedziow juz ma swoje etykietki- na co trzeba u nich uwazac...psu to wszystko jedno a my sie szlifujemy- my, te diamenty :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  18. To fakt, ale co chciec ja nie mamy jedynego, obowiazujacego i bardzo szczegolowego regulaminu OB ?;) Wiekszosc niuansow i tak wychodzi na odprawie. Ale moze za jakis czas wspolnie dopracujemy sie idealu i po stronie sedziow i zawodnikow. Bo spoznienia przy rejestracji oczywiscie nadal sa! I jesli odprawa ma sie rozpoczac o 8.30 to znaczy przed ta godzina zalatwione sa juz i wplaty i losowanie numerkow..:diabloti: Wszyscy sie uczymy.... ;)
  19. [quote name='nidhogg']flaskha nie wiem ilu, ale jak widac wielu o tym nie pomyslalo skoro byl tam luz.... i wolne miejsca. wiec juz bez piskow, ze W OGOLE nie bylo nic bo jak widac kilka osob sie moglo zorganizowac i schowac. a najlepsze wystawy w Wawie i tak byly na Wyscigach, no ale coz...[/quote]ekhmmm.. no niewielu.. troche tam siedzialam ale jak masz kilkaosob z psami to zajmuja praktycznie pol rzedu . Przechodzac z psem musialam mijac inne i nie obeszlo sie bez wyskokow- to oczywiscie naturalne i ani do psow ani do wlascicieli nie mozna miec pretensji ale te jedyne trybuny sprawy nie zalatwilay, niestety :( Poza tym jak sie przemieszczalismy t juz na patelni... nie szlo dobierac sobie trasy przejscia tak, aby lapac choc troche cienia. To jest kwestia obiektu a nie pogody. Na Wacie przechodzilas i ladowlaas w cieniu- bylo go znacznie wiecej:) W Krakowie na obrzezach byly krzaki, w ktorych mozna bylo zakotwiczyc psy... tu zabraklo nawet tego :( Po prostu Gwardia to nie jest teren na wystawe!!
  20. [quote name='Basia i V']Nie zgadzam sie z Toba- zerowka jest strasznie malo... rozwojowa. Warto probowac sil w 1 - kazde zawody pokazuja, gdzie sa dziury. Ja z Vortanem klase 0 zaliczylam 1x na, o ile pamietam 92 pkt. I chwatit. Potem juz probowalam sil tylko w klasie 1. [/quote] Basiu, ale my mamy dziury wielkosci stodoly w zerowce;D Wierz mi, ze jest nad czym pracowac:) Ale spokojnie, mamy czas, mlody ma raptem 1,5 roku to zdazymy i do tej jedynki:) [quote name='Basia i V']I jeszcze co do opuszczenia placu - jesli pies dal sie zwolac to chyba w klasie 0 nie ma za to dyskwalifikacji. Pozdrawiamy- Basia i Vorti (zdecydowanie zimnolubny)[/quote] My u sedziego Rurarza mamy dyskwe za to, ze mlody po skoku przez przeszkode poszedl poza plac... i niewazne ze nie wolany zaraz wrocil;) Poszedl to poszedl...:evil_lol:
  21. Aaaaa to nie widzialam.. mialam poczatkowy numer startowy to najpierw sie skupialam a potem odreagowywalam... OK , precyzuje zeznania: ja, osobiscie i indywidualnie uwazam, ze ocenial nas bardzo madry i zyczliwy sedzia. ;)
  22. [quote name='wendka']Gratulacje dla wszystkich co przetrwali! Ja obejrzalam sobie prawie cala zeroweczke i czesc jedynki z boku i w przeciwienstwie do Gagi sedziowanie mi sie nie podobalo. Byc moze bede spiewac za kilka miesiecy inaczej, ale to nie jest to czego ja oczekuje od sedziego.[/quote] O prosze! To mamy zalazek dyskusji bo pojawil sie glos krytyczny :lol: I dobrze ! :) [quote name='wendka']Draznilo mnie to, ze dziewczynie bladej ze zdenerwowania z powodu debiutu obcinal punkty za to, ze zapomniala odpiac smycz, komus, ze za wczesnie odpial smycz, ze cial punkty za bledy komisarza (sorki Kamil), przy jednoczesnym braku odejmowania punktow za uzywanie smyczy podczas chodzenia przy nodze (podczas ociagania sie psa, odchodzenia w bok lub na zakretach) lub tez za uzywanie smyczy przy "automatycznym" siadzie czy przy naprowadzeniu na pozycje zasadnicza. Zauwazylam, ze nie byly odejmowane punkty za powtarzanie komend lub tez byly odejmowane nieznacznie a psy, ktore na chwile opuscily ring nie byly dyskwalifikowane. Ja rozumiem, ze zerowka ma motywowac do do dalszej pracy, ale to nie do konca chyba o to chodzi.[/quote] Ja bylam prawie-ze-debiutant (nie liczac pierwszej dyskwy jakis miesiac temu), bylam zielona ze stresu i znowu mi sie nogi trzesly :cool3: Ja oberwalam pare razy za to odpiecie smyczy (z jednym razem sie nie zgadzam ale bez przesady, te 0.5 pkt nie stanowi o naszym przejsciu ;) ). Do napinania smyczy sie nie przyznaje ale nie o tym chcialam: fakt, ze zdziwilo mnie to, ze za samowolne odpiecie (bez uprzedniego znaku) smyki mozna zarwac punkty karne...ale...jesli ma sie wychowywac zawodnikow w zerowce do klas wyzszych to od poczatku trzeba dbac o szczegoly. Ja na pierwszych zawodach wydawalam komendy szeptem, teraz pilnowalam odpowiedniej modulacji glosu i poziomu dziweku :lol: , za to nie dzialalam w koordynacji z sygnalami komisarza. Na trzecich zawodach(znaczy tych przyszlych), oddechu nie zlapie bez pozwolenia ale na pewno wyloze sie na jeszcze czym innym :diabloti: . A gdybym nie zostala "ukarana" to raczej nie zwrocilabym uwagi na poszczegolne elementy. Jeszcze sprawa braku dyskwalifikacji za przejscie przez tasme: zauwazylas moze, ze ring byl maly, pacholek przy ktorym stal przewodnik byl bardzo blisko tasmy- wiec psy z gorzej zrobionym zakretem, z takim szeeerokim obejsciem przewodnika do pozycji "noga" po prostu wylazily za tasme. OK,.- pies dobrze przygotowany tak nie robi.. ale ja tu widzialam ow pierwiastek zachecajacy zerowkowiczow do pracy:) Oczywiscie nie jest to prawda objawiona, wiec komus sie moze nie podobac:) To normalne ;) ja sedziego oceniam oczywiscie mocno subiektywnie ale rozumiem, ze mozna miec inne zdnaie ;) pozdrawiam Gaga subiektywna
  23. [quote name='Basia i V'] My z Vortikiem tez dolaczamy do gratulacji :lol: [/quote] :oops: podziekowal, podziekowal...aja zalozylam sobie wczoraj, po przeprowadzeniu glebokiej analizy calosci wystepu (w rozbiciu na elementy), ze w jedynce zaczniemy jak w zerowce dostaniemy 95 pkt i niekoniecznie u sedziego, ktory sedziowal w Ryczywole :diabloti: Poprzeczka jak dla mnie i Cheya wysoka, wiec mamy do czego sie wspinac :cool3: [quote name='Basia i V'] Milo to slyszec, zwlaszcza, ze sedzia z Krakowa :lol: . Widac nasi sedziowie zaczynaja powaznie myslec o sedziowaniu obedience i traktuja nas troche lepiej. Tylko tak dalej! No i zycze wszystkim, a mojemu Vortikowi w pierwszej kolejnosci, aby upaly zelzaly, to i poziom nastepnych zawodow znacznie sie podniesie.[/quote] Tak tak.. sedzia przyjechal z Krakowa:) Mnie sie jeszcze spodobalo, ze podkreslal, ze zerowke sedziuje lekko lzej...owszem cial punkty za "drobnostki" ale wyraznie mowil, ze w jedynce czy dwojce to juz by wymagal innego stylu :) Wyglada mi to na donbra idee popularyzacji sportu...bo takie glosy sie ciagle pojawiaja ;) Do zyczen spadku temperatury sie dolaczamy :lol:
  24. [quote name='Bulwinka'] cienia też mieliśmy pod dostatkiem - wiedziałam na co się porywam i zabrałam ze sobą namiot i parasole - więc nie narzekałam:razz:[/quote] parasole my tez mielismy.. ale to nie o to chodzi aby zabierac ze soba caly tabor, bo organizator jedzie po linii najmniejszego oporu :shake: Znalezlismy tez wode... rzecz w zapleczu a nie dzialaniach survivalowych... Na wrzesniowej mnie nie zobacza.. trudno... wymagam szacunku dla siebie jako wystawcy. Ja place kase i wymagam chocby minimum! najwidoczniej jednak organizatorzy sa z siebie niezwykle zadowoleni, wiec zycze im powodzenia
  25. Nooo dziekujemy , jestesmy dumni i bladzi, ze nam sie udalo :) Ale pisze tu bo chcialam o sedziowaniu i samej osobie sedziego:) Oczywiscie jakies tam drobne piiiii...... sie zadarzaly ale to jest absolutnie normalne! generalnie: sedzia - duza klasa i czapki z glow. WIdac,ze profesjonalista i z pasja do tego co robi:) Bardzo zyczliwie nastawiony do startujacych, ostry nieprzytmonie (tnie bezlitosnie punkty za durne bledy przewodnika) ale jednoczesnie diablenie elastyczny na psa i warunki. Na miejscu zwracajacy uwage na kazde posuniecie, od razu podajacy przewodnikowi przyczyne obciecia punktow, dosc trafnie oceniajacy "wrazenie ogolne" calej pary. Mialam w zyciu paru doskonalych trenerow, takich w stylu SP. Kazimierza Gorskiego ( taki trener-nauczyciel-ojciec) i odnioslam wrazenie, ze sedzia Marek Szczepanski jest wlasnie "z tej gliny". Wiec powtarzam: mimo jakis tam potkniec (a kto jest nieomylny?) - jeden chyba z ciekawszych sedziow i ja nim jestem "oczarowana" :lol:
×
×
  • Create New...