Jump to content
Dogomania

Tigraa

Members
  • Posts

    5888
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tigraa

  1. Hakita, Agat zostanie w kojcu w bazie PKS do czasu, aż znajdzie dom. Do Ciebie na tymczas pojedzie Zenek. W przyszłym tygodniu ktoś od nich będzie jechał do Poznania. Zenka zabiorę wtedy na kilka dni do mieszkania chłopaka mojej córki... Wojtek, dzięki. Weterynarz powiedział, że to pchły. Dał środek na odpchlenie. Agat jest zdrowy. Kamila załamana, ja też... Agat zdziwiony, że znowu trafił do kojca... z ciepłego mieszkania... Powinno powstać Ogólnopolskie Biuro Czarnych Kwiatków. Ten pan powinien trafić do niego, zanim adoptuje kolejnego psa, a potem go odda... takim jak on, polecam pluszowego miśka. Tomku, proszę, wznów Allegro dla Agata...:-( Zenek nie ma jeszcze ogłoszeń, poproszę Tomka o Allegro. Agat miał tylko Allegro ( chyba ). Radom to specyficzne miasto jednak... i "specyficzni" ludzie tu mieszkają... albo to może ja jestem nienormalna...:wallbash:
  2. Pan oddał Agata... widocznie wygryzienie futerka było pretekstem... Kamila wzięła go do kojca w firmie gdzie pracuje jej mąż... Brak mi słów...
  3. W przyszłym tygodniu ktoś od męża Kamili będzie jechał do Poznania... tylko, że mamy na razie problem z Agatem...
  4. czytajcie post wyżej.... i trzymajcie kciuki
  5. Zapraszam wszystkich na wątek Zenka [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8955228#post8955228[/URL] Z Agatem, a raczej z jego panem jest problem... chce go oddać... Nie znam szczegółów, zaraz zadzwonię i napiszę więcej :shake: Rozmawiałam z Kamilą.Sprawa wygląda następująco. Agat jest psem najcudowniejszym na świecie. Mądry i wierny, potwierdzają to również sąsiedzi. Pięknie chodzi przy nodze, je wszystko, nie brudzi w domu, nic nie niszczy, kocha dorosłych, dzieci i inne zwierzaki. Jest bardzo mądry. Problem polega na tym, że Agat wygryzł sobie w jednym miejscu futerko. Prawdopodobnie ma pchły. A jakaś "mądra" sąsiadka nagadała panu,że pewnie psiak jest chory i dlatego się gryzie i że pewnie zarazi jego dwie małe wnuczki... no comment... Pan w związku z tym przestraszył się i przebąkuje o oddaniu Agata. Kamila pojechała teraz do niego porozmawiać i zabrać psiaka na odpchlenie i szczepienie... więcej będę wiedziała wieczorem. Pan Agata niedosłyszy i kontakt z nim jest utrudniony, ale Kamila postara się dotrzeć do jego syna.
  6. Zenek, miły, mały psiak. Pojawił się na moim osiedlu w czerwcu, zaraz po adopcji Tofika... Ktoś psinę po prostu wyrzucił przed wakacjami. Norma w Radomiu [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG]. Dopóki było ciepło, psiak sobie jakoś radził. Spał pod sklepem. Karmię go codziennie więc głodny nie chodzi... Ale... zbliża się zima. Były już mroźne noce. Zenek ma króciutkie futerko i bardzo marznie. Spotykałam go trzęsącego się z zimna jak galareta. Przemoczonego biedaka brałam na trochę do samochodu lub na klatkę schodową. Ale potem musiałam go wypuścić. Zenek mroźne noce spędza pod gołym niebem... on nie przeżyje zimy w takich warunkach. Proszę, uratujmy go. Pomózcie mi... Zenek ma około roku, maksymalnie dwa. Sięga do połowy łydki. Do ludzi przylepa, bardzo ufny i spokojny. Do innych psow bywa agresywny, z tego powodu był już 2 razy dotkliwie pogryziony. [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl:80/forum/[/IMG]
  7. Może zacząć od kastracji, a potem obserwować. Jeśli problem będzie się powtarzał, trzeba będzie pomocy behawiorysty. Może biedak ma jakieś złe doswiadczenia z przeszłości? Psiaki schroniskowe przeważnie są z problemami. Moje oba też.
  8. Nigdy nie zostawiajcie swoich psiaków pod sklepem. Już wiele takich kradzieży było. Tym bardziej gdy piesio jest tak śliczny jak nasza Abi.
  9. Zenka widziałam wczoraj wieczorem i dziś rano. Marznie biedaczek. Jak wrócę do Radomia jutro lub pojutrze, to skontaktuję się z Kamilą. Tej od Agata. Jeśli ktoś od nich będzie jechał w najbliższym czasie do Poznania, to może uda mi się namówić ich, żeby wzięli Zenka na parę dni do kojca. Jest z nim taki problem, że się przemieszcza i nie zawsze mogę go namierzyć, gdyby się znalazł transport. Dlatego zajmę się Zenkiem po powrocie do Radomia.
  10. Rodzeństwo, 2 suczki i piesek, zostały podrzucone na teren Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku koło Radomia. Opiekują się nimi pracownicy. Maluszki są odrobaczone i bardzo pilnie potrzebują nowych domów. Będą docelowo malutkie. [IMG]http://i14.tinypic.com/6jumc6d.jpg[/IMG] [IMG]http://i19.tinypic.com/8e9pqbb.jpg[/IMG] [IMG]http://i5.tinypic.com/72tpmja.jpg[/IMG]
  11. Nie mam w tej chwili zdjęć Zenka, ale spróbuję zrobić. Zenek został wyrzucony na moim osiedlu w czerwcu. To mały piesek, do połowy łydki, cały biały, uszka stojące, sierść krótka, zawinięty ogonek. Jest młody, ok. roku, maksymalnie 2 lata. Uwielbia ludzi. Nie toleruje kotów i psów, być może dlatego, że wiele razy był już pogryziony. Jego mieszkaniem jest wycieraczka przy markecie "Biedronka". Psiak ma tam daszek więc na niego nie pada. Jeść noszę mu codziennie. To wielka przylepa, jest bardzo żywiołowy. Ostatnio wyjęłam z niego 5 kleszczy. Jest mu na pewno zimno, bo ma krótką sierść, która nie ochroni go przed mrozami. W dzień często wchodzi do sklepu i śpi obok kasy. Kasjerki udają, że go nie widzą ;) Dwa tygodnie temu robiłam zakupy i zobaczyłam Zenka pod sklepem. Zaprosiłam go do samochodu, wskoczył chętnie, pojechaliśmy do mnie, nakarmiłam go i odwiozłam z powrotem... Nie mogę go wziąć na tymczas ze względu na jego awersję do innych psiaków. Z moim Reksiem już raz się ścięli na spacerze. Zenuś jest mały, ale bojowy.
  12. Mariola, dziękuję Tobie i Luizie za przyjęcie pod swoje skrzydła naszej radomskiej Lenki :buzi: :buzi: A jak się miewa nasza kochana Azulka?:loveu: Ucałuj ją mooocno ode mnie.
  13. [quote name='waldi481']Dopiero przeczytałam.Miałam problemy z dostaniem się na dogo. Ogromnie się cieszę. Hakita może byś pomyślała nad tym biedakiem o którym Ania pisała,że ma krótką sierść..;) Elżbieta[/quote] To Zenek... biały, mały, z krótką sierścią. Nie lubi innych psów i kotów, kocha ludzi. Marznie na mrozie...
  14. Liczi będzie moją sąsiadką. Domek jest super. Pani Jola to wspaniały, wrażliwy człowiek. Mieszkamy w sąsiednich blokach, poznałyśmy się przy okazji, gdy ratowałam Agata.:lol:
  15. Agat ma dom :multi::multi::multi::multi::multi: Domek znaleźli Kamila i jej mąż, ludzie o wielkich sercach, którzy przyjęli Agata na tymczas :Rose: Agat jest w nowym domku od poniedziałku, ale nie pisałam, aby nie zapeszyć i dać nowemu Panu czas. Agat mieszka w bloku, jest sąsiadem Kamili. Pięknie chodzi na smyczy. Nowy pan Agata jest z psiaka bardzo zadowolony i myślę, że Agat również :lol:. Pan stracił niedawno 12-letniego sznaucera olbrzyma. Agat będzie zadbany, dostał nową obróżkę, nowe legowisko, pan psiaka wyczesał. No i najważniejsze, Agat słyszy. Przychodzi gdy pan go woła. Jest bardzo mądrym psem i już teraz bardzo szczęsliwym. Hakita, dziękujemy za propozycję domku tymczasowego :Rose: Dziękuję wszystkim, którzy pomogli psiakowi - Kamili i jej mężowi, Hakicie, Dorce, Eli, która sprowadziła na ten wątek Hakitę i Tobie Tomku za Twoją szczęśliwą rękę. Dla wszystkich :buzi: ode mnie i od Agata.
  16. Coś jest na rzeczy, ale napiszę o tym dopiero jutro, żeby mieć pewność. W każdym razie wieści są dobre... nawet bardzo dobre. Nic więcej dziś nie powiem :eviltong:
  17. [quote name='pani_stanislawa']pani aniu, dziekuje za wskazowki, napewno skorzystam :)[/quote] Ciociu Stasiu ;), żadna pani, po prostu Ania.
  18. Ale baffi jedzie z Warszawy, Aniu. A mnie nie będzie w przyszłym tygodniu w Radomiu i nie będzie kto miał go do Warszawy zawieźć. Poza tym wydaje mi się, że mniejszym stresem będzie podróż w transporterze, ale z Radomia, niż wiezienie go do Warszawy pociągiem pełnym ludzi.
  19. Baffi dzięki, ale nie miałabym go dziś jak zawieźć do Warszawy, jest już późno. Agat pojedzie z Radomia za tydzien TIRem.
  20. Kamila i jej mąż to wspaniali ludzie. Niejedną bidkę już uratowali. Chciałam kupić karmę dla Agata, to powiedzieli, że nie trzeba, że oni gotują dla swojej suńki, to ugotują i dla Agata. Tak więc codziennie Agat ma zapewniony cieplutki posiłek i oprócz tego suchą karmę. Nawet wodę mu rano wymieniają na ciepłą. Cudowni ludzie.:loveu:
  21. Discus, ona musiała wiele złego zaznać od mężczyzn w czasie, gdy była bezdomna. To samo miałam z Azą, warczała na facetów i łapała za łydki. Pinia po prostu się boi. Pewnie nie raz dostała kopniaka od faceta, gdy mieszkała na ulicy. Radzę na razie miękki kaganiec na spacerkach. Powoli oswajaj ją z Twoim tatą, nic na siłę, ale niech najpierw usiądzie, da się obwąchać, przemawia do niej spokojnie, da rękę do powąchania. Będzie dobrze, ona się przekona, chociaż uraz, jak myślę, pozostanie jej na zawsze.
  22. 1-czy pies będzie mieszkał w domu czy na dworze? 2-czy mieli już psa i w jaki sposób odszedł? 3-ile godzin pies będzie sam w domu? 4-kto zaopiekuje się psiakiem w razie wyjazdu lub choroby właściciela? 5-czy pies będzie na smyczy i dobrze pilnowany czy będzie wychodził na spacery "samopas"?
  23. Agat jest przemiłym psiakiem. Dorkę, którą widział pierwszy raz w zyciu obwąchał, wylizał, to samo z tymczasowymi opiekunami, łasił się do nich, jakby ich znał całe zycie. Jest bardzo ufny i bardzo miły. Nie sposób go nie lubić. Nie wiem, co to za "człowiek" który wyrzucił takiego psa. Agat reaguje na gwizdanie, na klaskanie, cmokanie... może więc nie jest głuchy, tylko... obojętny (?) na otoczenie... nie wiadomo co ten psiak przeżył. Cieszę się, że dzisiejszej nocy śpi sobie w cieplutkiej budzie, że ma dach nad głową. Nie muszę się o niego martwić :lol: On raczej jest przyzwyczajony do budy. Nie wiem, czy dobrze by się czuł w bloku, nie umie chodzić na smyczy. W samochodzie w cieple, zasnął sobie słodko mrucząc, jak... kot ;)
  24. Uwazajcie na niego w drodze, żeby nie uciekł. Powodzenia.
  25. Discus cieszymy się, że Pinia znalazła u Ciebie miejsce na ziemi. To świetny pies. Myślę, ile to osób angażuje się zawsze w pomoc każdemu psu z dogo. Gdybyśmy działali w pojedynkę, byłoby bardzo ciężko... W przypadku Pinki, oktawia6 została chrzestną mamą, red z Dorką Pinię karmiły, Tomek wystawił Allegro, ja założyłam wątek, Asia złapała, mąż DIF zawiózł, DIF się zaopiekowała, hesia opłaciła sterylkę, Discus dała domek... a jeszcze mnóstwo wujków i ciotek, które wspierały nas dobrą radą i dobrym słowem...jeden piesio... tyle serc... jak to dobrze, że jesteście. Pinia dziękuje wszystkim :Dog_run:
×
×
  • Create New...