Tigraa
Members-
Posts
5888 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tigraa
-
Zagłodzony pies, dramta w centrum stolicy. Ma dom
Tigraa replied to agata-air's topic in Już w nowym domu
Ludzka obojętność jest przerażająca. 2 lata temu w Radomiu, w Wielkanoc, zmarła kobieta, która zasłabła na ulicy. Szła z koszyczkiem do kościoła, zasłabła i upadła. Ludzie przechodzili obok niej obojętnie, śpiesząc do kościoła... nikt nie udzielił jej pomocy... dopiero 2 młode dziewczyny... tylko one się zainteresowały. Jednak za późno. Kobieta zmarła. Zawał. To jest nasza polska rzeczywistość. Nienawidzę tego kraju, polsko-katolicko-zakłamanej mentalności i tych obrzydliwych, obojętnych na cierpienie, dbających wyłącznie o kasę i własne tyłki, człekokształtnych istot......... Piszcie co z psiakiem. -
Wzruszająca historia psiej miłości-Kacper i Iga już w nowym domku!!!!!.
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Nie mogę jeździć do nich częściej niż raz na 2-3 miesiące a innej drogi wiadomości nie będziemy mieć. -
Potrzebna szybka poimoc dla psiaka. 3-letnia sunia, mix bernardyna, ma czas tylko do końca lipca... Była kupiona jako szczeniak, jedno z rodziców było rodowodowym benkiem. Obecnie zmiana sytuacji życiowej zmusiła jej właścicieli do oddania suni:roll: Tymczasowo przebywa na łańcuchu u jakiegoś znajomego, ale jeśli do końca lipca nie znajdzie domu, państwo:angryy: rozważają uśpienie lub oddanie do schroniska i raczej nic ich nie powstrzyma, bo sunię już wyeksmitowali z domu. Prosimy o pomoc dla psiny :-(, czasu mamy bardzo mało... [IMG]http://i28.tinypic.com/2q998w9.jpg[/IMG] [IMG]http://i31.tinypic.com/2gw81h3.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/35aojk2.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/qzr980.jpg[/IMG]
-
Roki wrócił z adopcji (schr.Radom)-pojechał już do domku!
Tigraa replied to red's topic in Już w nowym domu
bardzo, bardzo się cieszę, że Rokuś ma taki super domek. No i że nie czekał na niego długo po powrocie z nieudanej adopcji. To taki super psiak, a babsko chciało go uśpić :angryy:. Człowiek a człowiek... niby ten sam gatunek, ale czy taki sam??? -
No i pobeczała się ciotka Tygrysiczka. Jaki szczęśliwy :p. Dziewczyny, dzięki za tą wizytę :Rose: Zdjęcia i filmik cieszą oczy i serce. Chciałabym codziennie oglądać takie obrazki. Ponieważ to ja zakładałam Muńkowi wątek, pozwoliłam sobie zamieścić go na Metamorfozach: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f80/metamorfozy-21924/index513.html#post12664487[/url]
-
Maniek (obecnie Muniek) z radomskiego schroniska. Staruszek, biedny, z chorą skórą, załamany, smutny... i stał się cud Bożego Narodzenia. Maniek dostał dom pod choinkę i najpiękniejszy dar - miłość Człowieka. A efekty? Patrzcie i podziwiajcie :lol: [B]Maniuś jeszcze w schronisku...[/B] [IMG]http://i26.tinypic.com/2j0nryb.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/1z3mccj.jpg[/IMG] [B] Muniek w swoim domku...[/B] [IMG]http://i31.tinypic.com/2ebfwud.jpg[/IMG] [IMG]http://i27.tinypic.com/dyr9r8.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/108h6hw.jpg[/IMG] [IMG]http://i30.tinypic.com/2ui7t53.jpg[/IMG]
-
Kasiu kontaktowałaś się z tymi ludźmi, których ogłoszenia podałam Ci w linkach?
-
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/dam-dom-malej-suni-139934/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/suczka-miniaturka-wiek-bez-znaczenia-warszawa-okolice-133983/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/maly-piesek-dla-niepelnosprawnej-poszukiwany-141690/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/gospodarstwo-podaruje-bezpieczny-kat-zwierzakowi-tarnow-140901/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/wroclaw-mloda-sunia-do-domu-140512/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/przygarne-pieska-wielkosci-yorka-zachodniopom-141771/[/URL]
-
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Rudi jest jeszcze w dt. Domek stały, do którego miał jechać okazał się po kontroli przedadopcyjnej nieodpowiedni. Rudi to psiak bardzo żywy, musi mieć miejsce, gdzie się wybiega. Na razie jest w dt, jest w nim kochany i zadbany. Szukamy domku stałego. Byle gdzie go nie oddamy ;). A on sobie nie krzywduje, szaleje, biega, ma w dt ogrodzony teren do wybiegania się i towarzystwo kilku innych psiaków. I oddanych, kochających ludzi. -
Misiek spod dworca - agresja i nieufność-odszedł za TM
Tigraa replied to red's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kurczę, jeszcze tydzień temu widziałam go pod dworcem. Już jakiejś mendzie przeszkadzał Misiek? On był grubiutki, zanosiłam mu jedzenie, to nawet na nie nie spojrzał, ewidentnie był dobrze karmiony przez okoliczne budki z hot dogami i kurczakami. Red, wypuszczenie go po kastracji z powrotem nie wchodzi w grę, bo już mają na niego oko i ktoś mu może zrobić krzywdę. Musimy poszukać mu domu, to bardzo fajny psiak, tylko trochę skrzywdzony przez głupich ludzi. Misiek mieszkał pod dworcem od co najmniej 3 lat, to dla niego szok schronisko! :-( Aniu, ile on może mieć lat? Myślę, że nie nadaje się do domu z dziećmi, bo czasami gryzie, ale do pilnowania w dobre warunki, luzem po ogrodzonym podwórku, najlepiej w towarzystwie wysterylizowanej suni, jak najbardziej. -
Wzruszająca historia psiej miłości-Kacper i Iga już w nowym domku!!!!!.
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Na 4 to bym oceniła wtedy, gdyby psiaki dostawały mnóstwo czułości... 3+ to jest ocena tego, co zobaczyłam. Postaram się jednak przy okazji okresowych odwiedzin edukować pańtwa. Dokładnie, źle nie mają. Cieszmy się tym. Najważniejsze, ze psiaki są szczęśliwe. -
Roki wrócił z adopcji (schr.Radom)-pojechał już do domku!
Tigraa replied to red's topic in Już w nowym domu
[quote name='gallegro']Nawet gdybym musiał pójść pieszo, nie odmówię sobie tej "przyjemności" i powtórnie pofatyguję się do byłej panci Rokiego (podczas mojej pierwszej wizyty nie było jej w domu). Ponieważ wiem, że jest wstrętną kłamczuchą (ukryła kilka ważnych faktów wykluczających adopcję), w kilku dosadnych słowach uświadomię jej jakim jest gadem :angryy:.[/quote] idę z Tobą :mad: -
Roki wrócił z adopcji (schr.Radom)-pojechał już do domku!
Tigraa replied to red's topic in Już w nowym domu
Oj, jakie dobre wieści :multi: Jak dobrze, że nie musiał czekać długo na domek. Skąd go znaleźli? Z ogłoszeń? -
Roki wrócił z adopcji (schr.Radom)-pojechał już do domku!
Tigraa replied to red's topic in Już w nowym domu
Babę koniecznie na "czarne kwiatki" Aniu. Po tym, co zrobiła, nie oddałabym jej nawet pchły na tymczas! :angryy: -
Roki wrócił z adopcji (schr.Radom)-pojechał już do domku!
Tigraa replied to red's topic in Już w nowym domu
Ania, działajcie. Jest tyle wolontariuszek w Radomiu i Was dwie i Włodek. Niech ktoś po niego podjedzie do Warszawy, to ja go odbiorę od babofona i podwiozę do Warszawy. Działajcie, póki nie jest za późno. Potem będziemy wszyscy płakać, że nie zareagowaliśmy w porę!!!!!!!! Dziewczyny mają już wakacje, na pewno by któraś mogła do Warszawy pociągiem podjechać. Jak będziemy czekać, aż trafi się transport samochodem, to Roki może już nie żyć! Błagam Was, ruszcie się, póki nie jest jeszcze za późno! -
Wzruszająca historia psiej miłości-Kacper i Iga już w nowym domku!!!!!.
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
One są zadowolone, zachary, widać to po ich uśmiechniętych minach i zachowaniu. Kiedyś to były dwa biedne, zrezygnowane psiaki, gdy ich jeszcze dokarmiałam na osiedlu, chodziły z pospuszczanymi głowami, bały się podejść do człowieka, ogony były pod brzuszkami... Teraz są kontaktowe, wesołe, żywiołowe, radosne. Ogony mało się nie pourywają z radości... pyszczydła uśmiechnięte... Gdyby trafiły w takie warunki z kanapy, z domu, w którym były hołubione, przytulane i rozpieszczane, to na pewno byłoby im w takich warunkach źle. Ale one znały tylko ulicę, codzienną walkę o kawałek suchego chleba, spały na gołej ziemi, na śniegu, były kopane, bite, obrzucane kamieniami i przeganiane przez "dobrych ludzi"... a potem w schronisku, w boksach, gdzie było ich kilkanaście (w boksach przeznaczonych dla najwyżej 5 psów...), codziennie musiały walczyć o jedzenie, bać się, że zostaną zagryzione... Kacper raz został zaatakowany przez innego psa, dobrze, że ktoś z pracowników zauważył i przeniósł agresora... Tu nie grozi im żadne niebezpieczeństwo, o jedzenie nie muszą walczyć, o miejsce do spania też nie. W schronisku Igusia chowała się pod palety, teraz lgnie do człowieka i niczego się nie boi. Kacper nie chowa się już po kątach, tylko ufnie daje łepetynę do głaskania. Naprawdę, ich przemiana psychiczna jest wielka. Fizycznie też wyglądają dobrze. Dobrze, że znalazły dom. Na pewno będę ich odwiedzała. -
Wzruszająca historia psiej miłości-Kacper i Iga już w nowym domku!!!!!.
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
zachary, rozumiem Twoje rozgoryczenie. Ale nic na to nie poradzimy. One nie miały dużych szans na adopcję w ogóle, po pierwsze dlatego, że są już dość wiekowe, po drugie, że musiały być wyadoptowane razem... Ja też liczyłam na lepszy domek dla nich, domek u Uli. Buda była już zrobiona (stoi bezużyteczna jako "ozdoba ogrodu"), podwójna, ocieplona, do biegania miałyby posesję, nie byłyby w kojcu. Ale Ula najpierw zwlekała miesiącami, a potem całkiem się rozmyśliła po adopcji Baryłka i ja na to nie miałam żadnego wpływu... Próbowałam z nią rozmawiać, ale nie da się wcisnąć komuś dwóch psów na siłę... Oczywiście możnaby ich zabrać z powrotem do schronu, ale czy to dla nich lepsze? Nie mają źle. Fakt, marzyłam dla nich o lepszym domku, takim, w którym przede wszystkim będą miały dużo miłości... A tu "zimny chów"...:shake: Niestety, marzenia nie zawsze się spełniają, mam nadzieję, że one, nie znając lepszego życia, są jednak w tym domu szczęśliwe... To nie było tak, że one całkiem nie chciały jeść, jadły, ale mało. Facet w gruncie rzeczy chyba ich na swój sposób kocha, bo próbował ich karmić różnymi rodzajami suchej karmy, puszkami, psimi batonami z ryżem, dopiero kasza z mięsem z kurczaka im podpasowała. Co do szczepień, to bez paniki, były odrobaczone i zaszczepione w schronisku, a teraz minął rok więc zostały ponownie odrobaczone i zaszczepione. Na posesję są wypuszczane codziennie rano i biegają sobie 1-2 godziny. Mogłoby być lepiej... mogłyby biegać cały czas... ale, lepiej, żeby były bezpieczne w kojcu niż miałby ich ktoś otruć, jak poprzedniego psiaka... poza tym pan chyba prowadzi jakąś działalność, bo ciągle ktoś przyjeżdża i wyjeżdża a brama non stop otwierana... a trasa E-7 zaraz przed bramą... Ale mogłoby być też gorzej, psiaki mogły stać na łańcuchu i nie być spuszczane w ogóle... zachary, ten facet to wiejski chłop, znam mentalność takich "chłopów" i wiem, że psy trzymane są na łańcuchach, bez miski wody, często nawet bez budy, a do jedzenia dostają resztki, najczęściej spleśniały chleb rozmoczony w wodzie... To, że martwił się, że mało jedzą, moim zdaniem dobrze o nim świadczy. Był z nimi u weterynarza, szukał przyczyny słabego apetytu więc widać, że się o nie na swój sposób troszczy. Co do jedzenia, w ich wypadku chyba nie wystraczyłoby podawać jedzenie w dwóch końcach kojca. Kacper nauczył Igę, że najpierw ona się najadała, a on jadł resztki... Pan martwił się, że Kacper nie je, bo Iga mu zabiera i że jest chudy... Uważam, że w takim wypadku przegrodzenie siatką było dobrym i rozsądnym wyjściem. Widzą się przez siatkę, liżą, ale jedzenia sobie nie podbierają. I każde ma swoją budkę. Budy dość porządne, z drewnianą podłogą, pokryte papą, szczelne... Lepszego domu nie znajdziemy, zachary, ja już myślałam, że utkną na zawsze w schronie... Czekały równy rok. Co jakiś czas będę je odwiedzać. Przed zimą zadbam o ocieplenie bud i słomę do nich. Będę miała ich na oku i na pewno nie pozwolę, żeby stała im się jakaś krzywda. Wierz mi, robię co mogę... -
Utopili jej dzieci,a ją wyrzucili - Maleńka Nela ma już super domek
Tigraa replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Niunia pojedzie prawdopodobnie do domku w Siedlcach w tym tygodniu. Mamy jeszcze w odwodzie domek w Legnicy. A Tomek ma lanie :mad:, od środy nie pokazał się na dogo.