Tigraa
Members-
Posts
5888 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tigraa
-
Aneczko, miałabym dla Was pewną propozycję... szczegóły masz na pw.
-
Aneczko, Artur, jak strasznie się cieszę, że jesteście :buzi: Jak miło oglądać fotki naszego kochanego I-ryśka. Psiak miał ogromne szczęście, że na Was trafił, a ja... niesamowitego "nosa", że pomimo dużego zainteresowania Iryskiem, postanowiłam oddać go Wam. Wiem teraz, że lepiej trafić nie mógł . Zaraz napiszę Wam smsa z mojego nowego numeru. Ukradli mi telefon w lipcu i zagubiłam wszystkie kontakty. Ściskam Was i naszego słodkiego miśka.
-
Murka-znaleziona w polu,pojechała do własnego domu
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Uściskaj Zuzę od wszystkich dogomaniaków, którzy pomagali uratować Mureczkę. Cieszymy się, że znalazła taki dobry dom i że wreszcie ma swojego, kochającego ludzia :multi:. Wszystkiego dobrego dla Murki i jej Pani. -
Odebrana z adopcji,zagłodzona,zastraszona-Margolcia ma nowy domek!
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Brysiu bardzo prosimy o ogłoszenia, jeśli możesz. Każda pomoc będzie nieoceniona. -
Odebrana z adopcji,zagłodzona,zastraszona-Margolcia ma nowy domek!
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='muka1']Klasyczne ludzkie łajno!!!!!!!Dlaczego to Ziemia nosi?...[/quote] Dokładnie to samo powiedziałam wczoraj, że też takich Ziemia nosi :angryy: -
Margolcia to sunia, która jako kilkumiesięczne szczenię została podrzucona razem ze swoją siostrzyczką na posesję mojej znajomej. Beata wyadoptowała ją po tygodniu, pani zgłosiła się do niej z ogłoszenia. Wydawało się, że to dobry dom... okazało się jednak, że pani nie dość, że podała dziewczynie fałszywy adres, to jeszcze szantażowała ją, że odda sunię tylko za 1000 złotych. Beata chciała bowiem odebrać Margolcię, gdy pani jej oznajmiła, że sunia jest w ciąży, bo pani chce mieć szczeniaki:angryy:. Po wielu perypetiach Beata odebrała sunię w asyście siostry i taty... Margolcia była w wysokiej ciąży, znajoma wetka zrobiła jej sterylkę aborcyjną, w ostatniej chwili... Margolka najwyraźniej była bita i głodzona. Paniusia trzymała ją na łańcuchu. Sunia jest przerażona, skrajnie wychudzona, zjada własne odchody... sika ze strachu pod siebie, gdy ktoś się do niej zbliża, ma ciągłą biegunkę... ogólnie mówiąc wrak psa :angryy:. Babsztyl powinien za to odpowiedzieć. Obecnie Margolka jest na DT u Beaty, po odkarmieniu szukamy jej dobrego, naprawdę bardzo odpowiedzialnego i kochającego domu. Sunia ma ok.1 roku. Beata napisze więcej na jej temat. Prosimy o wszelką pomoc, także w ogłaszaniu sunieczki. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/86/15aef71fbf044b9b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/82/c9701eab1bca7de8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/81/a9bae7534d386299.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/82/2eb47c18af8737c8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/86/595ea2765fc35783.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/82/3966d607cc86ec4a.jpg[/IMG][/URL]
-
kometa, czy to ta sunia która została wywalona na ulicę przez tych zwyrodnialców, o których piszesz na czarnych kwiatkach? Zajrzyj na wątek Kamy, nie poznasz jej:loveu: Ogromna, dorodna, ponad 40 kilogramowa sunia.
-
Tomku, stanowczo protestuję. Psy są o wiele inteligentniejsze od większości ludzi. Gdy się do nich mówi słuchają Cię i rozumieją, człowiek - często nie. A psie matki? Są o wiele czulsze i lepiej się opiekują dziećmi niż wiele ludzkich matek, które porzucają swoje niemowlęta, albo je głodzą... A zwierzak, któremu pomożesz, jaki jest wdzięczny. Jak będzie Cię bronił, kochał i ufał. I nigdy nie zrobi Ci krzywdy. A człowiek????? Nie dorównuje mu w najmneijszym stopniu. Ludzie są wredni, psy nie. Psiaki są lepsze od ludzi. Dlatego tak strasznie mocno je kocham!!!
-
Murka-znaleziona w polu,pojechała do własnego domu
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Jesli jestes sama, to klękasz, głowę kładziesz na ziemi i osłaniasz rękami. Przede wszystkim nie krzyczycz. Pies powącha i odejdzie. To jest postawa poddańcza, pies powinien wtedy odstąpić od atakowania. Jeśli jesteś ze swoim psem, to... ja biorę na ręce i uciekam. Albo noszę ze sobą gaz. -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
Tigraa replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
To, że ma kłopoty, nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Wystarczyłoby napisać na wątku "sorry kochani, mam ogromne kłopoty rodzinne i nie będę bywać na dogo" i oddać sprawę Miłka komuś innemu. Tak robi normalny, odpowiedzialny człowiek. A nieodpowiedzialny zachowuje się tak jak Tosia2, jak dzieciak... -
Tomku, przemyj mu oczko ciepłą esencją herbacianą. Tak, żeby usunąć ropkę. Benia go nakarmiła? Ciekawe gdzie i po co ona łazi :roll:? Mówią, że przyzwyczajenie jest drugą naturą... może po prostu trudno jej zrezygnować z wcześniejszych przyzwyczajeń. Ważne jednak, że wraca do dziecka. Tytuł wątku prowokujący, ale bardzo dobrze oddający polskie realia i polską hipokryzję. Sama wiele razy byłam świadkiem, jak "rozmodleni katolicy" wychodzący z kościoła, kopniakiem przeganiali bezdomnego psiaka, albo odsuwali się z obrzydzeniem od biednego bezdomnego człowieka, który siedział przy wejściu do kościoła... Nienawidzę hipokryzji!!!!!!!!!! Brzydzę się nią. :angryy: Jest gorsza od faszyzmu!!! Tomku, brawo za odwagę.
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
Tigraa replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='gonia66']Teraz o Gallegro...to Pan Tomek...też początkowo myślałam, że to jakiś poplecznik Tosi..[/quote] A broń Panie Boże :crazyeye:, co też Wam przyszło do głowy? Tomek (gallegro) tyle miał tylko "wspólnego" z Tosia2, że wystawił aukcję dla Miłka, na moją prośbę zresztą. I on i ja uważamy, że Tosia2 jest hmmm.... nooo... nie będę się wyrażać.... co najmniej niepoważna. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Tigraa replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Najważniejsze jest, że byłaś z Nim gdy odchodził, że nie uciekłaś w tej ostatniej chwili zostawiając Go samego, że czuł Twoje ciepło i miłość. Przeprowadziłaś Go za łapę na drugą stronę. I dałaś siebie. To najważniejsze. Trzymaj się kochana Mariolko. Gdzieś przecież jest inny świat i tam spotkamy naszych Przyjaciół, którzy odeszli. Inaczej życie nie miałoby żadnego sensu. -
Miriam-Leda odeszła za TM w kochających ramionach.
Tigraa replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
"Pokochaj nim zasnę na wieki" - Ledunia miała to szczęscie, miała szczęscie zdążyć... Mam nadzieję, że jest szczęśliwa, że wygrzewa się w ciepłych promieniach wiosennego słońca, hasa po zielonych łąkach razem z innymi psiakami, które odeszły od nas do lepszego świata. A czuła pamięć o Tobie, Ledusiu, pozostanie na zawsze w sercach tych, którzy Cię bardzo kochali. -
Wzruszająca historia psiej miłości-Kacper i Iga już w nowym domku!!!!!.
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Nie pojechaliśmy bo nie mieliśmy samochodu... -
Doczytałam właśnie ze już macie transport. To dobrze, ale na przyszłość mogę pomóc, jeżdżę pociągiem na tej trasie prawie codziennie. Nie z Siedlec co prawda, tylko po trasie, ale mam tam czwórkę znajomych dogomaniaków, którzy mogą w razie czego pomóc i podrzucić mi psiaki. Pracuję w Warszawie.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
Tigraa replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Mariola, Ty nie możesz się załamać, nie możesz. Potrzebna jesteś psiakom. Twoja siła potrzebna jest Pajutkowi bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Jestem z Wami od początku, gdy jeszcze żyła Saba. Nie mogłam im pomóc finansowo, ale ślę Wam cały czas ciepłe myśli... Kochana dziewczyno, trzymaj się dzielnie i pamiętaj, czasami największym aktem miłości jest pomóc przestać cierpieć ukochanemu Przyjacielowi... ale to Ty musisz zdecydować kiedy to ma nastąpić, serce Ci podpowie. Ściskam Cię ciepło i serdecznie. -
Murka-znaleziona w polu,pojechała do własnego domu
Tigraa replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
D O R K A nie ma czasu wejść na dogo, ale rozmawiała z panią i Murka pojedzie do domu. Szukamy transportu.