Jump to content
Dogomania

Tigraa

Members
  • Posts

    5888
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tigraa

  1. Byłam dziś po południu z wizytą u naszych psiaków. Dom oceniłabym na 3+ Pojechałam z córką. Brama była otwarta, w ogrodzie siedział pan z kolegą. Pierwszym pytaniem pana było "czy chcecie ich zabrać?". Na pytanie "a czy pan chce oddać?" odpowiedział "Igę to bym oddał". Podobno za mało szczeka i łasi się do każdego :roll:. Podeszłyśmy do kojca. Igusia wyciągała do nas łapki, jest dużo bardziej ufna i kontaktowa niż gdy mieszkała na ulicy a potem w schronisku. Wygląda bardzo dobrze, jest czysta, wesoła. Kacper na początku szczekał na mnie, ale potem chyba mnie poznał, bo radośnie się łasił. Wygląda dobrze, choć jest chudszy niż Iga. Psiaki mieszkają w kojcu mniej więcej 3 x 3 m. Kojec jest przedzielony w połowie siatką, pół zajmuje Iga, a pół Kacper. Pan powiedział, że wcześniej były razem, ale Iga nie dopuszczała Kacpra do jedzenia, miskę zanosiła do swojej budy. Dlatego pan przegrodził kojec. Kojec wyłożony płytami chodnikowymi, w środku czysto, w każdym kojcu dość porządna buda, oprócz tego z kojca każdy z psiaków ma wejście do szopy, w której podłoga jest wyłożona drewnianymi paletami. Miały w miskach czystą wodę i jedzenie - kaszę gotowaną z mięsem z kurczaka. Są wypuszczane na posesję rano, potem zamykane w kojcu, bo pan boi się, gdyż jednego psiaka ktoś mu wcześniej otruł. Kojec jest na samym środku posesji pod drzewami więc tam nikt im krzywdy nie zrobi. Tydzień temu pan psy odrobaczył i twierdzi, że po tym zaczęły wreszcie jeść. Wcześniej martwił się o nich bardzo, bo prawie nic nie jadły. Wczoraj zostały zaszczepione. Powiedział na koniec "teraz już bym Kacpra nie oddał, a i ta mała nauczyła się przy nim szczekać, to już staruszka, ale dożyją już sobie u nas". Ogólnie nie mają źle, choć mogłyby mieć lepiej. Dostałyśmy zaproszenie na stałe wizyty, co trzeba moim zdaniem wykorzystać i raz na 3-4 miesiące odwiedzać psiaki. Trochę przy tym edukować państwa. Przy okazji uświadomiłam panu, że jeśli by kiedykolwiek chciał oddać Igę, to tylko razem z Kacprem. One są ze sobą nierozerwalnie związane i już! Myślę jednak, że tylko tak gadał. Dach nad głową mają, w kojcach czysto, jedzenie dobre, woda świeża, wypuszczane na posesję są codziennie. Braki to krótki czas wypuszczania na posesję, mało czułości (a widać, że tego potrzebują, garną się do człowieka, zwłaszcza Iga) i niezbyt duże kojce. Psiaki wyglądają na zadowolone. Na pewno nie są bite, bo są bardzo ufne i radosne, nie są też trzymane na łańcuchach. W każdym razie mają na pewno duuuuużo lepiej niż w schronisku i o niebo lepiej niż na ulicy. Może następnym razem uda mi się porozmawiać z ich panią, pracownik schroniska, który był na pierwszej wizycie mówił, że pani jest kontaktowa, miła... Może ona ich głaszcze, bo pan jakoś nie pałał chęcią. Kilka zdjęć: [URL="http://img31.imageshack.us/i/dsc00227p.jpg/"][IMG]http://img31.imageshack.us/img31/1811/dsc00227p.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img44.imageshack.us/i/dsc00230a.jpg/"][IMG]http://img44.imageshack.us/img44/6584/dsc00230a.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://img193.imageshack.us/i/dsc00227b.jpg/[/IMG] [URL="http://img44.imageshack.us/i/dsc00237q.jpg/"][IMG]http://img44.imageshack.us/img44/4010/dsc00237q.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://img193.imageshack.us/i/dsc00230g.jpg/[/IMG][URL="http://img145.imageshack.us/i/dsc00236cai.jpg/"][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/4065/dsc00236cai.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://img301.imageshack.us/i/dsc00236q.jpg/[/IMG] [IMG]http://img301.imageshack.us/i/dsc00237m.jpg/[/IMG]
  2. Jestem w Radomiu i zamierzam wpaść do nich z wizytą jutro. Ktoś chętny ze mną?
  3. Tigraa

    Metamorfozy

    Bardzo miłe, pełne ciepła zdjęcie.:loveu: Aż bije od niego miłość i dobro. Dobrze wiedzieć, że oprócz fałszywych, podłych, złośliwych pseudo ludzi, z którymi stykam się na codzień w pracy (i nie tylko), są też na świecie ludzie dobrzy, pełni czułości i gotowi dzielić się nią z innymi. Wszystkiego najlepszego dla pieseczka i jego nowych państwa.
  4. Niech się buja.:angryy: Niech mi go przywozi, poszukamy mu nowego, normalnego domku.
  5. Nie słyszałam Twojego telefonu, Aniu, bo byłam na dworze. Dzwoń do niej jutro, jeśli mi go podrzuci w piątek przed 20-tą, to go zabiorę ze sobą do Radomia.
  6. Jeśli go przywiezie babsztyl do Warszawy to ja mogę go zabrać do Radomia pociągiem. Będę jechać 12-go w piątek. Ale musiałaby go przywieźć przed 19-tą na dworzec Wschodni, bo ja pracuję do 20-tej, a w pracy nie mam go jak przechować. No i niestety musiałaby być na 19.45, nie wcześniej ( bo nie mam jak wziąć psa do pracy) i nie później ( bo 19.58 mam pociąg do Radomia). W Radomiu bym była na 22.25. Jeśli da się to załatwić to jestem do dyspozycji i przywiozę Rokiego. Jak coś, to piszcie na pw lub na mój tel. 604 637 412
  7. Nie mogę zmienić tytułu wątku (problem techniczny?). Zmienia się tylko tytuł pierwszego postu. Napisałam w tej sprawie do moda.
  8. 9 lat to nie jest jeszcze staruszek, jak na małego pieska. Mój Reksio ma 7 i gdzie mu tam do starości ;). Gania za suczkami, podskakuje, szaleje jak młody psiak. Tyle, że pysk siwy :evil_lol:. Dajcie go na Allegro. Pomóc?
  9. Ile Puszeczek ma lat? Tak mniej więcej?
  10. Tigraa

    Metamorfozy

    A ja przedstawię radomską, schroniskową metamorfozę jednego z psiaków. Pino, psiak, który przeraźliwie płakał w schronisku. Opierał się łapkami o kratę i płakał tak, że serce rozpadało się na kawałki. Znalazł wspaniały dom u dogomaniaczki ipsi, na Pomorzu. Pino w radomskim schronisku [IMG]http://i42.tinypic.com/xl05r6.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/htsksx.jpg[/IMG] Pino w domku [IMG]http://i41.tinypic.com/2aabubl.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/ngx7rb.jpg[/IMG]
  11. Zmieńcie tytuł, że pieniądze to dla niego szansa. A może ktoś z doświadczeniem mógłby mu zrobić allegro cegiełkowe?
  12. podnoszę, psiaki potrzebują pomocy w szukaniu domów
  13. No pewnie Tomku, przecież czerwony i żółty są bardzo podobne, można je z łatwością pomylić :eviltong:, czy ja coś mówię?:diabloti:
  14. w jakim wieku jest? Mam dobry dom dla owczarka w Siedlcach. Tylko musi być względnie młody, 2-3lata.
  15. Od mojej znajomej dostałam dramatyczną prośbę o pomoc... "Dwa miesiące temu dowiedziałam się,ze na ul. Maratońskiej za Biedronką na ogrodzonej posesji obok sklepu z częściami do tirów są pieski. Początkowo było ich 2 potem doszły jeszcze 2.Najbardziej leży mi na sercu suka i jej dziecko. Wypytałyśmy ludzi czyje to psy i powiedziano nam,że to psy jednej pani z posesji obok ale ona jest sama i tymi psami tak bardzo nie interesuje ale są one widywane u niej na podwórku.Zaczęłyśmy razem z jedną panią je dokarmiać.Ta suczka na jesieni się oszczeniła, podobno inne pieski zostały zabrane został jej tylko jeden.To jest chłopczyk.Zrobiłyśmy im na zapleczu sklepu taką prowizoryczną budę.Za często tam nie możemy chodzić bo nie wszystkim to się podoba więc musimy je dokarmiać przez płot.Inaczej tam się nie dostaniemy bo teren ogrodzony.Ostatnio była wielka awantura o to,ze dokarmiamy psy, zagrożono nam,ze je otrują.To nie byli pracownicy sklepu tylko przechodnie.Teraz do suczki i jej dziecka doszły jeszcze dwa pieski i się razem trzymają. Podejrzewam, ze ona może w niedługim czasie mieć cieczkę.Przesyłam o ile mi się uda trochę zdjęć takie jakie mi się udało zrobić.Suczka to ta brązowo-czarna pręgowana a biały to jej piesek.One bardzo często przechodzą pod płotem i biegają po osiedlu.Szczeniak boi się ludzi, jest ostrożny, ucieka,suczka widziałam jak bawiła się z dziećmi.Jeszcze jedno.Dotarłyśmy do syna tej pani i powiedział nam,że to nie jego psy tylko czasami przebywają na ich podwórku on ma swojego amstafa. Boję się, że jak nie będziemy mogły czasami tam pójść to nikt ich nie nakarmi.Żal mi ich wszystkich ale najbardziej tego szczeniaka bo jako szczeniak ma jeszcze jakąś szansą na znalezienie domu. Obecnie pani Basia złamała nogę, psiaki karmi jej znajoma. Psiaki potrzebują pomocy. Grozi im niebezpieczeństwo, przede wszystkim ze strony ludzi. [IMG]http://i41.tinypic.com/9ky1y9.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2cnf95t.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/t9zc42.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/nqemo4.jpg[/IMG]
  16. wchodzę na wątek po dłuższej przerwie, a tu takie wepaniałe wieści!!!!! Jak Wam się to, dziewczyny, udało????:crazyeye: Ogromna radość widzieć ten uśmiechnięty i szczęsliwy pychol :loveu:. Dziękuję w imieniu Milusia :Rose:
  17. Mam dobry dom dla psiaka bardzo w typie ONka lub wilka w Siedlcach. Emerytowany lekarz, dobry dom. To musi być pies, względnie młody-do 2,3 lat, koniecznie taki, którego przeszłość i zachowania są znane. Jeśli macie takiego psa, proszę o kontakt na pw, podam nr tel do pana. Wydzwania do mnie od 2 miesięcy. Jego poprzedni ON odszedł ze starości.
  18. [quote name='malagos']3 tygodniowe szczenieta nie przeżyją bez matki :-( Szukamy dt dla suni![/quote] Może były starsze? :-( Szkoda maluchów... Szukajmy dt dla mamy.
  19. Maluchy, jeśli mają 3 tygodnie, to już widzą więc o uśpieniu i tak nie ma mowy. Rozumiem konieczność usypiania ślepych miotów w niektórych przypadkach, ale sama bym tego w życiu nie zrobiła, za miękka jestem. Wiem, że te uśpione maleństwa śniły by mi się po nocach, a serce by mi pękło. Nie każdy ma tyle siły, żeby uśpić szczeniaczki, uszanujcie to dziewczyny. Skupmy się teraz na szukaniu im jakiegoś dt. Nie mogą tam zostać, bo za tydzień zaczną wyłazić z budy. Zaraz ściągnę tu pixie, może w mapie dogo poszukamy jakiegoś dt. Najlepiej by było zabrać maluchy wraz z mamą, ale jeśli to będzie niemożliwe (bo jest ich 5) to może uda się choć 4 umieścić w dt u dogomaniaków, a tego jednego z mamą? Za tydzień będą już mogły jeść same.
  20. majqa, dziękuję, jak zawsze jesteś niezawodna :buzi:
  21. Byłyśmy dziś z wizytą u Kacperka i Igi. Niestety, silna grupa pod wezwaniem, czyli red, Monday i ja nie zastałyśmy właścicieli. Pojechali gdzieś po południu. Słyszałyśmy tylko szczekanie Kacpra. Dom zadbany, ładny ogród, solidnie ogrodzony. Rozmawiałyśmy z sąsiadami "zza płota". Z tego, co się od nich dowiedziałysmy, psiaki mają dobrze. Biegają po podwórzu, tylko na czas nieobecności właścicieli zamykane są w kojcu, żeby przypadkiem nie przyszło im do głowy przeskoczyć ogrodzenia. Kacper broni posesji potężnym szczekaniem, Igusia jest spokojna, cichutka. Wybierzemy się tam znów w najbliższym czasie, albo red i Monday pojadą same. Teraz już wiemy gdzie, bo trochę się naszukałyśmy, a to głównie dlatego, że niektórzy faceci nie odróżniają czerwonego od żółtego (miał być czerwony dom, a był żółty):evil_lol:.
  22. Dziewczyny, tekst na Allegro mało chwytliwy. Napiszcie do majqa, ona pisze przepiękne teksty. I zmieńcie mu to imię, bo nie zachęca. Uwierzcie mi, wyadoptowaliśmy już wiele psiaków i dobry tekst plus dobre fotki to podstawa sukcesu.
  23. Tutaj link [url=http://www.telewizja.radom.pl/?str=2&nID=5058&PHPSESSID=63f10111478e450edebad672dff31c71]Telewizja Dami - Grupa Medialna - RADOM - informacje, wydarzenia, relacje, fotoreportaże[/url] działał w stanie wzburzenia... top znaczy, że w stanie wzburzenia można zabić... bezbronnego zwierzaka, bezbronnego człowieka... szkoda gadać. Mam nadzieję, że dostanie te 8 miesięcy, choć to i tak gruuuuuubo za mało. Ja za śmierć karałabym śmiercią! A w przypadku usiłowania zabicia ze szczególnym okrucieństwem tak jak to miało miejsce w przypadku Rudej, ciężkimi robotami publicznymi przez 20 lat!
  24. Też uważam, że lepiej jechać z zaskoczenia. Wtedy zobaczymy jak jest naprawdę. red, popros wlodiego, niech wydostanie adres, ja będę w Radomiu dziś o 23-ciej. Mogę jechać jutro lub w sobotę. Uzgodnijcie termin, adres i transport.
×
×
  • Create New...