Dziękuję, jest nieźle. Nie pamiętam, kiedy mnie tak siekło. Nie miałam sił. Byłam jak opona, z której spuszczono powietrze. Nie wiem jak u Was,a le u ans mało kto nie kaszle, kicha, smarcze i do tego ponoć panuje półpasiec.My z Januszem obyliśmy się, w przeciwieństwie do Szymona bez antybiotyku.
Maluszki bardzo nam Was brakuje.
NA ZAWSZE W MYM SERCU I MEJ PAMIĘCI