Sylwester to nie tylko trauma dla wielu psiaków ale i ich właścicieli. Żadna to przyjemność cieszyć się Sylwestrem patrząc na strach własnego psa. U nas najlepiej sprawdza się łazienka, radio i my jako dodatek do całości. W tym roku było ze Zuzią raczej znośnie. Były dwa ataki paniki, które udało nam się szybciutko pokonać. Nie obyło się także bez łez, bo patrząc na Zuzię śpiącą we wannie zabrakło mi tam Balbisi.
Moje kochane psinki biegajcie szczęśliwie za TM i opiekujcie się Zuzia nieustannie.