-
Posts
28366 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szajbus
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
-
Nasza koleżanka zuzka odeszła....(*) (*) (*)
szajbus replied to rita60's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
-
Suzik i Dianka - splonely zywcem - bestialstwo ! ! !
szajbus replied to zuziaM's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Wegunia-zyla cichutko i cichutko odeszla
szajbus replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
szajbus replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
KRUSZYNKA dziś odeszła...:-( [*][*][*]
szajbus replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Maleńki Dyzio jest już szczęśliwy przekroczył TM
szajbus replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
-
-
Wszystkim odwiedzającym wątek moich sunieczek życzę zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych przepełnionych wiarą, nadzieją i miłością.
-
Wylałam nie jedną łzę, ale całe morze i nic mi to nie dało. Strata ogromna i nie odrobienia.
-
My mamy super układ z naszą wetką. Jak tylko odbieramy od niej Zuzki leki natychmiast zamawia kolejną porcję, która jest zarezerwowana dla Zuzi. Wcześniej ( u innych wetów) różnie z tym bywało i musiałam mieć zapas. Teraz nie mamy problemów.
-
Pamiętam, o Was księżniczki
-
Wiecie czego nie mogę sobie darować? 27 lat temu przeprowadzimy się, do mieszkania, które obecnie zamieszkujemy. Pakowałam wszystko w pudla, także albumy ze zdjęciami. Albumów były dwa pudła, a trzy były z różnymi pierdołami do wywalenia na śmietnik. Ekipa, która nam pomagała w przeprowadzce zaniosła zgodnie z moją prośbą do nowego lokum wskazane dwa pudla, a trzy wyniosła na śmietnik. Zanim się wzięłam do ich rozpakowania minęły ze 3 tygodnie. Potem był płacz. Okazało się, że w jednym z pudeł były szpargały do wywalenia, a nie albumy. Chłopaki pomylili pudla i to jedno z albumami, tymi starszymi wylądowało na śmietniku. Przeżyłam jakoś moje utracone zdjęcia z dzieciństwa, czasów szkolnych, cześć zdjęć rodziców. Ich zdjęcia częściowo zeskanowałam ze zbiorów mojego rodzeństwa, ale przeżyć nie mogę utraconych zdjęć moich psinek do czasu kiedy nie pojawiła się Psonia. Żałowałam, że z zachłanności nie podzieliłam się nimi z rodzeństwem, bo bym mogła je zeskanować po stracie albumów. Niestety nasza wycieczka na śmietnik spełzła na niczym. Foty pojechały wraz z innymi odpadami w siną dal. Ile razy o tym myślę to ogarnia mnie wściekłość.Nie mogłam non stop uczestniczyć w przeprowadzce, dyrygować wszystkim mając pod opieką 2.5 letnie dziecko. Kurde, żeby pudła były innego koloru, albo innego kształtu, to może by ich nie pomylili? No i co? Pisze wam o tym i znowu mnie ogarnęła wściekłość. Strata nie do odzyskania i to boli najbardziej. Ale pamiętam Was i kocham moje Psonie, Łajeczki, Dianki i Ciebie Żabuniu.