Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28366
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. W porządku. Najlepiej jej wychodzi atakowanie psów na ulicy. Dziś na spacerze małpiszon rzucał się na amstafa , wzięłam ją na ręce, więc jestem cala podrapana, bo się żmijka chciała wydostać z mich szpon. Jestem strasznie zmęczona, strasznie. Nieprzespane noce, czuwanie, przeglądanie wszystkich prognoz dało się we znaki. Zalewa nas raz za razem. Nie śpimy , bo jak zacznie lać w nocy, to ktoś musi wezwać pomoc do udrażniania studzienek. Nasz i sąsiedni budynek oberwał i to solidnie. Dziś po raz kolejny była inspekcja budowlana. Jest podejrzenie, ze woda dostaje się tez pod fundamenty. Do tego notoryczne awarie linii energetycznych. Czy ja mieszkam na końcu świata, czy w centrum Polski. A Zuzolec ma na wszystko wywalone.
  2. Kocham i pamiętam
  3. Rozmawialiśmy z behawiorystą na temat Zuzolca mając nadzieje, że coś doradzi. W sumie cieszę się, że nie owijał niczego bawełnę, nie próbował nam wciskać kitu i ciągnąc na po kieszeniach. Powiedział nam wprost, że w tym przypadku wiek robił swoje i praktycznie nic się nie da zrobić. Kolejna osoba, która nie uwierzyła, ze pannica ma 13,5 roku. Fajnie to określił. Zuzia przeszła na zasłużoną emeryturę i się nami wysługuje. Jeśli tak jest naprawdę, to niech ta emerytura trwa, trwa i trwa. Zasugerował nam ciekawą rzecz. Zuzi nadwrażliwość na niektóre dźwięki może wynikać z już słabszego słuchu z czego nie zdawaliśmy sobie sprawy. Przy takiej dolegliwości wysokie dźwięki mogą powodować u psa takie zachowania. Coś w tym jest, bo już jakiś czas temu zauważyliśmy, że z tym słuchem chwilami coś jest nie tak. A w nosie z tym wszystkim. Najważniejsze, żeby była zdrowa i czuła się jak najbardziej komfortowo. Aktualnie jest noc, ona śpi na moim miejscu wyciągnięta obok Janusza, przykryta kołderką, a ja biorę kocyk i idę na kanapę. Przecież nie będę jej przerywać snu. Psoniu, Balbisiu opiekujcie się tym naszym maluchem. Kocham Was .
  4. Ano starzeją się nasze maluchy i znowu o nie drżymy.
  5. Aga pamiętasz dzień, w którym wzięłam Zuzię na tymczas? Miała wtedy zaledwie 9 miesięcy i masę przeżyć za sobą. W trakcie leczenia okazało się, że z Zuzi to taki mały psi wariantuńcio z ADHD i niezła niszczycielka. No jak ją było komuś wydać? Za nic w świecie. Baliśmy się, że ktoś może nie wytrzymać jej wygłupów, niszczycielskiej siły i zacznie się nad nią znęcać. Wtedy zapadła decyzja, że nasza rodzina powiększy się o Zuzię i tak się stało. Dziś ten mały małpiszon jest seniorem. Kiedy to zleciało? Słowo daję nie miałam pojęcia, że czas tak szybko zapitala. Przecież ona nawet nie umiała być psem. To Balbisia do końca swojego życia uczyła jej psich zachowań. Marnie szła Zuzce ta nauka, oj marnie ale przynajmniej się starała. Wiecie co do mnie teraz dotarło? Tak naprawdę odejście Balbisi za TM dało początek jej dziwnym zachowaniom. Od jej odejścia posmutniała i miała tzw. stres separacyjny. Pisałam Wam o tym.Bala się zostawać sama w domu nawet przez 5 min. Moim zdaniem to był ten początek. Dziś w kuchni spadła mi na blat pokrywka z garnka. Wiecie jaka była panika i trzęsaka? SZOK! Natychmiast uciekła z kuchni w popłochu i ukryła się w pokoju jak zbity pies i to mnie cholernie boli. Nigdy, przenigdy u nas w domu pies nie był za nic karany. Potem była radocha nie z tej ziemi, wygłupy i żebractwa o ciasteczka. No nic. My też się starzejemy. Oby z całą reszta było ok i o to się modlę.Tak modlę, bo to przecież moje adoptowane dziecko - choć innego gatunku.
  6. Oj porobiło się Aguś, porobiło. Nawet nam się nie śniło, że doczekamy takich rzeczy.
  7. No i znamy przyczynę dziwnych zachowań Zuzi. To starość. Zdążyłam wetce podać jeden przykład dziwnego zachowania naszej pannicy, a ona dokończyła resztę. Nie pocieszyła nas. Powiedziała, że lepiej nie będzie tylko gorzej. Nie pozostaje nam nic innego jak zaakceptować jej zachowanie i dostosować się do niego. Jak się objawy nasilą wejdzie z leczeniem farmakologicznym. Aktualnie jesteśmy na noszeniu jej na rączkach na żądanie, a są one częste. Układania niuni do snu, nakrywanie kołderką, czekania obok niej aż zaśnie. Nadwrażliwość na dźwięki, chwilowa panika związana z nimi itd to są właśnie te objawy. A jak nas uprzedziła o tym, co się jeszcze może dziać to włosy mi na łbie stanęły. Dobrze, że Zuzka nie wazy dzisiąt kilo, bo byśmy mieli przechlapane. Grunt, że nic innego jej nie dolega co nas bardzo cieszy. Z resztą sobie poradzimy. Ważne, że się sprawa wyjaśniła. Powoli zaczynam się stawać specjalistką od rozwiązywania problemów psich seniorów. Psoniu, Balbisiu trzymajcie łapinki za tą seniorkę, żeby jej zdrówko dopisywało. Reszta to pikuś.
×
×
  • Create New...