-
Posts
28366 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by szajbus
-
Ma_ruda przytulam cielutko i życzę Zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia
-
Nasza koleżanka zuzka odeszła....(*) (*) (*)
szajbus replied to rita60's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
[img]http://imageshack.us/a/img23/2228/pzv5.jpg[/img] -
-
Radku widziałam zdjęcie Gajuni - dziękuję. Prawdziwa z niej piękność. Mam nadzieję, że jesteś bardziej cierpliwy od nas i uda ci się poskromić pannicę. Takie rozbrykane i niesforne 4 łapy potrafią nieźle chwycić za serducho. Norasku, Saruniu Radku życzę zarówno Tobie jak i twoim bliskim zdrowia, żeby dopisywało nadziei- by nie opuszczała. radości - by rozweselała miłości- by obrodziła dobroci- by zawsze była WESOŁYCH ŚWIĄT RADKU. :tree1::tree1::tree1:
-
Agnieszko, pięknie dziekuję za kolędę, którą wkleiłaś Psoni. Tą drogą pragnę Ci złożyć moc najserdeczniejszych życzeń świątecznych. życzę ci zdrowia- żeby dopisywało nadziei - by nie opuszczała radości- by rozweselała miłości- by obrodziła dobroci by zawsze była. Wesołych Świąt kochana.
-
Kochani bardzo przepraszam za milczenie. Dziekuję za Wam wszytskim za trzymanie kciuków. Miałam tyle spraw do załatwienia, że nie wiedziałam za co się łapać. Moje wyniki jak już wcześniej wspomniałam są do ............ bani. Oczywiście nie wszystkie. Skończyłam leczenie i spodziewałam się raczej poprawy a nie pogorszenia. Nie powiem, że mnie to nie zdołowało. Badania kontrolne dołu tez nie najlepsze. Powinno się polepszyć a nie popieprzyć. Najfajniejsze jest to, że medycy nie wiedzą od czego to wszystko. Nie ma to żadnego związku z infekcją, która przechodziłam. Nie stwierdzono przerzutów i na tym koniec wizyty. Badania mam powtórzyć za miesiąc i tyle się dowiedziałam. Szymka próby wątrobowe wskazują, że choroba postępuje. Leczenie trójlekowe może podjąć dopiero pól roku po tym, które mu przerwano ( o ile NFZ znajdzie 150 tys złotych). Morfologia jest juz w granicach normy. Co prawda rewelacji nie ma, bo są to dolne granice, ale to mnie cieszy. Evelin takich obrazków się naoglądałam w swoim życiu. Myślę , że maluchy żyją. Może zajęła się nimi jakaś dobra duszyczka. Może zgarnęła ich jakaś fundacja? Nie dopuszczam nawet do myśli, że mogłyby trafić za TM. Faktycznie zarobaczone na maksa szkieletorki. Zbliżają się święta więc będę bardzo delikatna i nie powiem brzydko co bym zrobiła ludziom, którzy zgotowali im taki los. Na bank bym im powyrywała nogi z dupy. U nas pojawiły się 2 nowe Onki. Najbardziej jestem zadowolona z tego, że znalazły drogę do karmy, którą wykładam. Mają jakieś dziwne gusta bo żrą kocią karmę. Mam to gdzieś, najważniejsze, żeby brzuszki były pełne i nie padały z pragnienia. Cieszę się, że nie ma mrozu, bo przynajmniej woda im nie zamarza w miseczkach. Nie muszę latać jak najęta, żeby im wymieniać. Radku, słowo daję - ta twoja dama to normalna piękność. Jak się można pozbyć tak ślicznego psiaka? Kolejny powód , żeby nakopać komuś do d...y. Charakterek powiadasz? Cóż, moje zołzy obie mają takie charakterki, że szok. Ale w sumie nie narzekam. Żeby nie wiem co, to nie nabroiły tyle co jedna Psonia. Ta dopiero miała charakterek.To znaczy, dobry charakterek. Kochała całą sobą, a że robiła masę szkód? Pewnie sprawdzała naszą wytrzymałość na stres. Dobre w tym wszystkim było, że uodporniliśmy się na wszelakie straty spowodowane przez przyjemność posiadania czworonoga. Pracuj nad małą , może uda ci się uzyskać dobre rezultaty. Powiem szczerze, że u nas to nie wyszło. Próbowałam pracować głównie nad Zuzią, ale.........(ona ma jak to określił wet) psie ADHD, to przecie nie będę walczyć z czymś takim. Narozrabia ten mały piździelec, potem przylezie toto do mnie zadowolone. Spojrzy tymi swoimi maślanymi ślepiami i jest po mnie. Tak samo po moim mężu, Szymonie a nawet mojej teściowej. My mieliśmy w zamiarze wychować pannicę, tymczasem ona wychowała sobie nas. Mnie jak nie ma to nie ma. ale jak wlezę na foruma to pisze takie elaboraty, że szok. Kochani, wszystkim, którzy odwiedzają wątek Psotuni pragnę złożyć moc najserdeczniejszych życzeń świątecznych. Psoniu, kolejne święta bez ciebie, bez reszty moich psinek, bez moich rodziców. Już nic nie będzie takie jak było. To jest w tym wszystkim najsmutniejsze. Pamiętaj, noszę Cię cały czas w moim sercu , tak jak całą resztę moich psich słoneczek.
-
Dziekuję Agnieszko
-
Słoneczka kochane, jedzie do was Mikołaj.
-
Nie Radku. Jesli to psie nieszczęście potrzebowało ciepła domowego ogniska, miłości a ty możesz ją dać to nie jest za wcześnie. Szczerze? podziwiam cię i czekam na fotkę tej malizny. Radku początki są zawsze trudne. Miałam to samo w przypadku Balbisi. Miałam wątpliwości. Kochałam a jednak serce bolało. Na szczęście miłość zwycięża wszystko. Swoje dziewuszki zawsze będziesz miał w sercu, tak już pozostanie do końca twoich dni. Ta malizna już grzeje dupkę w ciepłym domku. dobrym domku, bezpiecznym domku. To jest piękne a twoje dziewuszki patrzą na ciebie z góry z wielkim podziwem. Psoniu dzis byś dostala albo swoją ulubioną kosteczkę z prasowanych ścięgien, albo nowa zabawkę. Zawsze tego dnia dostawałaś coś, co sprawiało ci radochę. Trzymaj kciuki malutka za mamusię we wtorek. Wyniki krwi mam do dupy. Może to po infekcji? Zobaczymy co mądre głowy powiedzą we wtorek i jak wyjdzie reszta badań. Kocham cię maluszki słodki. Mikołaj dla was moje dziewczynki
-
Dziewczynki dziś Mikołajki. Pewnie Mikołaj by wam przyniósl jakąś smaczna kosteczkę. PAMIĘTAM
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
-