Jump to content
Dogomania

Kasie

Members
  • Posts

    2233
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasie

  1. No, żeberek ani miednicy na tym psie juz sie nie znajdzie. Schowały sie. Sierść coraz lepsza. Tylko nadal głowa nieproporcjonalnie za duza do reszty. Ale tytaj chyba moja mama skutecznie nad tym pracuje. Przynajmniej równolegle odpuszcza trochę Lincolnowi. Bo to juz po prostu tłuścioch!
  2. Nie kuleje. Ale też jeszcze nie był wypuszczany z kojca na samoistne wybieganie. Dziś spróbujemy. I zaczal grymasić przy jedzeniu. Sucha karma jest stanowczo niejadalna. Ta sama którą Linki pochłania bez zastrzeżeń. Ale to koszaliński pies, zje wszystko. Ryż też tak jakby nie... Pluje nim jakby był niedogotowany czy jakoś tak... Najlepsze są duże kawałki mięska. Jak jest zbyt rozdrobnione to miska jest dłużej jedzona. Coraz częściej zostawia mi niedojedzone michy. Chyba mu zmniejsze częstotliwość karmienia.
  3. Podajesz mu srodki "łagodzące stres". A jak już przysypia to nawet można go wynieś. I do samochodu. I tak napewno będzie trzeba troszke go otłumanić na tak długą trase.
  4. Aga, ja w Seicento już 2 kaukazowate na raz wiozłam. Wierz mi, że można. Kaziu też jeździł a z niego to był kawał psa... Ale nieistotne. Po kastracji potrzebuję pieniądze na transport... Nawet nie mam z czego założyć za paliwo.
  5. Nie, nie telefonował. Dodzwoniłam się do tych państwa którzy do mnie dzwonili. Ale chcieli psa dla tesciów którzy do końca nie sa zdecydowani i chcieli tylko uzyskać informacje.
  6. Nie... Wczoraj miałam jeden nieodebrany telefon 667... Zaraz odzwonie. Myślisz że to od niego?
  7. Dla tych którzy chcą pomóc Bornowi jeszcze: Trasa Kraków-Ostróda- Kraków to 1200 km. Paliwo to jakieś 450 zł. Czy ktos z Krakowa mógłby pojechać? Przyznam się ze chciałabym też zabrac z Ostródy Hefrena. Ale do tego potrzebuje wiekszego samochodu. I nie jestem pewna czy to realne. Kiedy jest możliwa jego sterylizacja?
  8. Rudaa, wybacz ale to i ile Mariola robi dla psów ile czasu i pracy im poświęca i to psom obcym, tym których nikt nie chciał to Tobie nawet się nie śniło. Bo tak łatwo jest zarzucać komuś coś a trudniej juz samemu coś robić.
  9. Ruda, a miałaś kiedyś psa po przejściach? To nie jest wychowanie psa od szczeniaka. Pisałam o dorosłych kaukazach branych ze schroniska. Psy mające już nawyki, pies którego nigdy nie wiesz co sprowokuje do jakiegoś zachowania. Oczywiście, że to są rasy jedynie predysponowane do takich a nie innych zachowań. Ale przede wszystkim to duże psy które mogą byc niebezpieczne. I podejmując sie pracy z takim psem trzeba być tego swiadomym. A 14 latce nie pozwoliłabym chodzić na szkolenie z owczarkiem kaukaskim. I to nie ze względu na siłe. ;)
  10. Ruda, Twoje stanowisko jest inne niz moje. I nie musimy się zgadzać. Podałaś swoja opinie na ten temat, ja swoją. I już. Ty pomagasz innym psom, my innym. A tym innym też trzeba dać szanse. Czytałam wypowiedź Marioli a swoje zdanie wypowiedziałam również które pokrywało sie ze zdaniem mar.gajko.
  11. A ponieważ są i takie psy których nikt nie chce więc ktoś musi się podjąć szukania domów i dla takich psów. Ksera ma taki fajny podpis: Rotwailer jest jak Media Markt: nie dla idioty. Kaukaz to nie jest pies do domu. To pies pilnujący. Pies dominujący. Pies który zawsze może zaatakować. Pies który może być agresywny. I nieprzewidywalny. Wychodząc z takich załozeń, ze szukajmy domów tylko dla psów dobrze rokujących w adopcji to kaukazy możemy usypiac na dzień dobry. Wszystkie. Podobnie rottwailery. Myślicie ze ja sie nie obawiam? Oczywiście ze tak. Dlatego proszę Was o pomoc. I o rady. Jesli Born będzie przejawiał agresję po pewnym czasie (kilka tygodni) to zapewniam Was że go uśpię. Ale chcemy aby i on miał szanse. Nie wiemy jaki jest. Mój Aszot też był agresywny. I brał agresywnego psa. Szczekał i załatwiał się jednocześnie ze strachu pod siebie. Ale o tym musiałam sie przekonać na własne oczy. Jak go brałysmy z Kserą to tylko słyszałysmy ze duzy agresywny pies.
  12. [B]Pytia ma dom![/B] Pytia jest u Karina1002 Karina, musisz sie nauczyc że Kinga jest bardzo konretna. Jak mówiże pies ledwie chodzi to on moze doskonale biegać. Jak mówiże kotów nie atakuje to nie oznacza że kotek nie atakuje. Kinga zawsze odpowiada na zadane pytanie ;) Mam nadzieje że Wam sie dobrze poukłada. Jestem bardzo ciekawa jak będzie sie rozwijał jej temperament. Szczekała na łąke? Tj. oznajmiała ze juz przyjechała. I popatrz jaka zaradna: bez ociagania zmusiła Cie do porannego joggingu. A tak normalnie to bys sie zastanawiała czy sie opłaca, bo za zimno itd. I jeszcze bys miała dylemat jakie buty założyć. A przy takim psie po prostu nie miałaś wyboru. Moje gratulacje.
  13. A dzis już jest poniedziałek. Więc coś może powiecie jednak?
  14. Wzrok to on ma Aszota... Nie martwcie sie mrozem. On mu nic nie zrobi. Mój Linki nawet nie chce w mrozy do domu wchodzić tylko wyleguje się na gołej ziemi i jeszcze sie przeciąga. Ludzie zwracaja nam uwagę, że pies już tak którąś godzine leży, ze może chory, ze zimno. Czy nie ma budy. A jak próbujemy go wciągnąć do domu to robi osiołka: zabij a nie pójdę. Wpada do mieszkania, zjada miskę i już jest gotowy do wyjścia. Aszot tez nie chodził... Hefren potrzebuje swojego kąta na stare lata. Gdzie by mógł spokojnie odejść.
  15. Wróciłam. ;) Widzę, ze finanse całkiem nieźle wyglądają. Dziękuje Wam bardzo. Bo to jest - była największa przeszkoda. Aga_Mazury czy mozecie go kastrować? Jak najszybciej. A później bierzemy go do Krakowa. Czyli najpilniejsze pieeniądze to na kastrację i na zwrot za paliwo. Ponieważ Z Krakowa do Ostródy i z powrotem jest kawałek drogi... to nie jest mały koszt. Raczej nie mamy co liczyc ze ktos "bestie" przewiexie przy okazji. Myślę, ze rozmawiamy o kwocie około 300 zł za paliwo. Czy ktos z Krakowian pojedzie ze mną? Mam samochód ale to seicento. Mało pali ale mało pewny na taką dłuższą trasę.
  16. [quote name='kinga']Kasie - jak będziesz pazerna i będziesz chciała mieć dwa banerki... to zaraz nie będziesz miała żadnego :shake: , bo zdecydowanie przekraczasz limit tego, co można mieć w podpisie :niewiem: ... Aga_Mazury chyba Ciebie też to dotyczy...
  17. Obys Paulino miała racje ze mu to w miare szybko przejdzie...
  18. Jasne, kiwi czyta wszystko. Żeby sie tylko do egzaminu nie uczyć.:mad:
  19. Kingo, dzięki. Nie wiedziałam o tych 2 banerkach. Juz to chyba naprawiłam. Bo banerek i podpis mogę mieć? lupe, dziękuje raz jeszcze. Jakie szanse na dom ma Hefren?
  20. No, jesli ktos wszedł do klatki kaukaza w której on jest kilka dni i wyszedł z niej cało, to rokowania są całkiem niezłe. Kto to jest Ewa i co to była za rozmowa bez entuzjazmu? Czy pan Henio karmi psy? Czy to inny pracownik?
  21. Andzia69, on był zawsze piękny. Tylko czasem pieknem ukrytym. I trzeba było z niego wydobyć je. Ale Ataman kuleje. Na przednią prawą łape. Nie wiemy, co mu jest. Wczoraj byłam z nim w lecznicy. Kulawizna pochodzi od stawu łokciowego lub barkowego (sądząc po sposobie kulenia). Dostał lek przeciwzapalny. Jeśli nie przejdzie w ciagu tygodnia to musimy zrobić prześwieltlenie. Być moze coś nadwyrężył w dzikich charcach. Dwa razy dzienie wypuszczam go z kojca aby pobiegał. Teren ogrodzony to jakieś 15 arów więc ma gdzie szalec i szaleje. Teraz ma ograniczony ruch, nie moge go wypuszczać i tylko spacery na smyczy. Dzis rano na spacerze niestety kulał nadal :shake:
  22. Uupps... Masz rację. Lupe, pomocy. Jak to zmienić?
  23. Ooo ja! lupe, zadziałało! Wszyscy widzą efekt? :loveu:
  24. Karina, ja miałam nadzieje, ze to Ty ją przypilnujesz...:razz: Czy u Ciebie te psy tak samopas są wypuszczane żeby się same np. wyżywiły?;)
×
×
  • Create New...