-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
Ratunku! Lupus zaginął Radzymin i okolice..........
Bonsai replied to auraa's topic in Już w nowym domu
:( :( Lupusie, gdzie jesteś... -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Ja muszę ponownie zacząć*wysyłać pw z prośbą o deklaracje. Miałam robić to dziś, ale się rozchorowałam i chyba dziś już nie dam rady. Gdyby ktoś był w stanie pomóc, byłabym bardzo wdzięczna. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='sharka']do wiosny, do czasu kiedy mała przeniesie się do Anety, czyli na okres pół roku mogę zadeklarować 20 zł stałej deklaracji[/QUOTE] Dziękuję!!! Kto jeszcze pomoże Coffee? [quote name='hop!']U niej jest w tej chwili m.in. strachliwa, wycofana sunia - [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/221940-Iga-DT-Szoł-DS-3-serca-nadal-czekają-na-miłość-której-tak-potrzebują-POMOCY!!!?p=19806315#post19806315[/URL]. Informowałaś ją, jakim typem psa jest Coffee?[/QUOTE] Tak, w rozmowie telefonicznej opowiedziałam całą historię Coffee... A Ty hop! masz może akurat u siebie miejsce? :D [quote name='zaginiona sara']Moja suńka czasem do tej pory ma swoje odpały, np. czasem muszę ją karmić z ręki, co prawda ma słabe zęby (pekińczyk) ale bardziej to z psychiki wynika, kładzie się i pilnuje jedzenia. Dlatego nie dziwię się, że nie każdy jest w stanie sobie poradzić z 1 a w tym przypadku z 2 problemowymi psami. Trzymam kciuki.[/QUOTE] No właśnie... Naprawdę, mimo szczerych chęci DS Loli, ciężko było im ogarnąć obie sunie. Wszystko wymykało im się z rąk, czego ostatecznym dowodem była ucieczka wszystkich 3 psów. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='mestudio']No cóż, zapisuję wątek i będę milczała w pewnych sprawach. Chwilowo pomysłu nie mam. W jakim schronisku jest mała?[/QUOTE] W Kaliszu. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Karmelcia 12 listopada mogłaby przyjąć Coffee ! Koszt to 300 zł/miesięcznie, do przyszłego piątku musimy zebrać deklaracje, o wtedy muszę karmelci napisać odpowiedź, czy Coffee do niej jedzie. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Skoro się wycofujesz z wątku to fajnie, nie trzeba z Tobą dyskutować, zwłaszcza, że piszesz bzdury. Szkoda mi czasu Ciebie. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Myślę, że dla Coffee lepiej byłoby, abyśmy wszyscy skupili się nad szukaniem DT dla Niej... ocenianie osoby, która odwiozła sunie do schroniska nie pomoże Coffee, a będzie tylko negatywnie nakręcać atmosferę na wątku. Jedno jest pewne - sunia musi zostać zabrana ze schroniska... najlepszy byłby bezpłatny DT... ale jeśli pojawi sie płatny to też trzeba skorzystać.. Tylko do tego potrzebne są delaracje... a z tym ostatnio na dogo bardzo ciężko.. :roll:[/QUOTE] Boję się dawać psiaka do PDT bez deklaracji. Nie stać mnie na wyłożenie pieniędzy w razie potrzeby, a Aneta w tej chwili karmi dwa swoje boksy, prawie 20 psów, robi badania krwi etc. Jeżeli Coffee do wiosny nie znajdzie DT, to Aneta weźmie ją na BDT do siebie, bo wtedy się wyprowadzi na wieś i będzie miała taką możliwość. Najlepiej jednak, by pomoc dla Coffee przyszła jak najszybciej. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='xxxx52']No wlasníe tak sie czyni! Schronisko nie jest miejscem dla lekliwych psow,bo stana sie zupelnie nie socjalne!!!!!! Co to sa za milosnicy i znawcy psow,ze tych podstawowych wiadomosci o psach nie znaja! Po jakie licho sie otwiera watek i wyplakuje nad psem jak sie pozniej jego zycie skazuje na gehenne i poniewierke.to skandliczne postepowanie. Czytajace te posty sie zle robi!! Mam ochote przyjechac i tego psa natychmiast zabrac ,gdyz dla tego psa z taka psychika to nie jest miejsce.Tak mnie jest zal psa,tam tzn do schroniska z zimna buda , wsadzila bym tych co taki los jej zgotowali GDZIE JEST TEN PIES?[/QUOTE] Po to licho się otwiera wątek, by uzyskać pomoc innych dogomaniaków. Chyba po to jest forum. A Ty nie pomagasz, tylko próbujesz rozpocząć kolejną forumową kłótnię. Nie będę z Tobą dyskutować, jeśli w taki sposób będziesz do mnie pisała. O wszystkim można rozmawiać, ale nie tak. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tofikowa']a Karmelci pytałyście? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/203939-dt-okolice-opola[/URL][/QUOTE] Napisałam. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Nawet nie chcę sobie wyobrażać jak Coffee teraz się czuje... Aneta też jest zrozpaczona... -
Ratunku! Lupus zaginął Radzymin i okolice..........
Bonsai replied to auraa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aleksandra95']Dzisiaj znowu byłyśmy w lesie nawet dalej niż w niedzielę. doszłyśmy do jakiejś pobliskiej wsi ale ani śladu :( ja mieszkam pod Radzyminem i tu często bezpanskie psy biegają a teraz nagle żadnego :([/QUOTE] Ola, a ogłoszenia wiszące w Radzyminie widziałaś może? Zastanawia nas czy właściciele faktycznie prowadzą poszukiwania... -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Tak dzisiejsze zdarzenia opisuje Aneta, opiekunka Coffee: Niczego nie jestem tak pewna, jak tego, że Coffee uciekła z Lolą dlatego, że chciały być ze sobą. Wczoraj wieczorem rozmawiałyśmy z Darią o tym, że ja przyjadę rano i znów spróbujemy złapać Coffee, zresztą po południu też trwały próby, a psy nie są głupie, wiedzą, co się święci. Za dużo niesamowitych rzeczy z udziałem psów w schronisku widziałam, żeby mieć wątpliwości co do tego, że chciały po prostu zostać razem.. Gdy rano przyjechałam do Darii, wzięłyśmy Lumpka i poszłyśmy na poszukiwania. Chodziłyśmy w różne strony, pytając ludzi czy nikt ich nie widział. Tam są takie tereny, że uwierzcie mi, szukanie psów to jak szukanie igły w stogu siana.. Czułam się bezsilna i choć powtarzałam sobie, że nie mogę panikować, że muszę się trzymać, to oczami wyobraźni widziałam, co może się stać z nimi, gdy ich nie znajdę. To nie były psy, które wróciłyby na swoje miejsce, do domu, one mają w sobie takie silne lęki przed otoczeniem, że byle co jest w stanie je wystraszyć i wtedy uciekają na chybił trafił. Nie chciałam się godzić, nawet w myślach, na scenariusz, że ich nie znajdziemy, ale im dłużej chodziłyśmy, tym bardziej ta wizja stawała się realna.. W końcu wysłałam Darię z Lumpkiem do domu, bo już biedak miał naprawdę dość chodzenia i poszłam dalej sama.. Szłam tam, gdzie prowadziły mnie nogi, nie zastanawiałam się, gdzie poszłyby psy, bo wokół są pola, lasy - czyli mnóstwo miejsc, gdzie chciałabym się znaleźć będąc psem. Tylko raz byłam w tych okolicach na wspólnym spacerze z Darią i jej psem i moimi psami, i wtedy poszłyśmy nad rzekę - teraz też myślałam, że idę tą samą drogą, ale im dalej szłam, tym mniej przypominała mi tamte znane tereny. Gdy doszłam do rzeki, nie mogłam już dusić w sobie emocji.. płakałam głośno, wołając imiona psów i zadając sobie pytanie, dlaczego tak się stało? Znam te psy od półtora roku, są jak moje własne psy, czułam się tak, jakby to właśnie któryś z moich psów zaginął bezpowrotnie. Nagle usłyszałam gdzieś za sobą jakiś trzask, jakby ktoś nadepnął na gałąź. Obejrzałam się, ale nic nie było, pomyślałam, że to pewnie jakiś ptak. Wyszłam znad rzeki i spojrzałam w lewo, zobaczyłam pole kukurydzy i poszłam w tę stronę. Zawołałam jeszcze raz Coffee i po kilku krokach zobaczyłam obie sunie stojące na końcu pola, przede mną! Patrzyły na mnie, ale stały bokiem, jakby nie były pewne, kim jestem. Zawołałam jeszcze raz, nagle Coffee zaczęła biec, a za nią Lola, za chwilę witałyśmy się a ja ryczałam jak głupia.. Zadzwoniłam po Darię, żeby wzięła Lumpka i przyjechała, bo miałam nadzieję, że z pewnym siebie psem będzie im łatwiej dojść do domu. Jednak okazało się, że mimo, że na początku szły za nami chętnie, to po chwili wystraszyły się ujadania psów w sąsiednich domach i zaczęły uciekać w pole. Poszłam wolno za nimi, nie chciałam stać w miejscu i czekać aż podejdą, bo wiedziałam, że jak się wystraszyły, to już nie wrócą i za chwilę możemy je stracić z oczu. Weszłam na teren pustej działki, ale niestety nie była ogrodzona z każdej strony, więc tam nie udało się nam ich złapać. Dopiero gdy Lola podeszła do mnie i udało mi się dotknąć jej tylnych nóg, a ona zawsze wtedy nieruchomieje ze strachu, powoli przełożyłam rękę pod jej brzuch a potem objęłam ją lekko i wtedy Daria mogła założyć jej obrożę ze smyczą. Poszłyśmy kawałek, a Coffee szła grzecznie za Lolą, jak zawsze (ona reagowała na każdy najmniejszy sygnał Loli) ale w pewnym momencie Lola znów się spłoszyła i nie chciała iść dalej. Wzięłam ją na ręce i poszłyśmy, ale jak tylko Coffee nie widziała Loli, natychmiast przestawała iść, musiałam się obracać i schylać się do niej i pokazywać że mam Lolę na rękach - Coffee wtedy podchodziła, wspinała się na moje kolano i dotykała nosem Loli, bardzo niespokojna. W jednej z takich chwil Daria chwyciła Coffee i przytrzymała ją mocno, Coffe bardzo się wyrywała, próbowała gryźć. Przekazałam smycz z Lolą i wzięłam Coffee na ręce, wiedziałam, jak ją przytrzymać, bo przerabiałyśmy to już 3 razy.. Potem wsiadłyśmy do auta i pojechaliśmy do lekarza, w związku z chorobą Loli i moich psów. A potem pojechaliśmy do schroniska.. Nie umiem opisać tego, co wyrażały oczy Coffee, gdy usłyszała schroniskowe ujadanie.. Nie będę nawet próbować.. Nigdy nie czułam się podlej, niż wtedy, gdy stawiałam ją na ziemi w jej boksie, o którym już może zaczęła zapominać.. Dałam jej nadzieję, a potem odebrałam ją, a teraz muszę z tym żyć do końca życia.. :( -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tofikowa']zapytajcie Bambino, ale nie wiem czy ma teraz wolne miejsce:shake::-( Bambino jest z Leszna (wielkopolskie) jakby co podam na priv telefon[/QUOTE] Już do Bambino pisałam. Na razie nie mam odpowiedzi. Może niech napisze do niej jeszcze ktoś, kto ją zna - bo z doświadczenia wiem, że PW o podobnej treści dostaje się niemal codziennie, więc łatwo przeoczyć/zignorować... A z drugiej strony nie chcę się narzucać. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='Tofikowa']zapisuję....[/QUOTE] Witamy i o pomysły dla sytuacji Coffee prosimy. [quote name='Ewelinaaa']To faktycznie, nie jest dobrze, skoro tak mało osób pomaga psince :( Ja nawet gdybym chciała, to nie moge pomóc, bo już mam swoja sunie, to jeszcze przyjeżdza druga a na 3 psiaki to ja nie mam miejsca :([/QUOTE] Rozumiem, ja też nie mogę jej wziąć, z tego samego powodu. :( W dodatku mój jeden pies (zadomowiony tymczas swoją drogą) też wymaga jeszcze pracy, bo również jest lękliwy. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Ogłaszam ją codziennie na 5 najbardziej popularnych portalach. Ziutka też robi/zrobiła jej ogłoszenia na większej ilości stron. Codziennie aktualizuje informacje o niej na każdej grupie na fb. Ma wydarzenie, na którym jest zaproszonych dość dużo gości. Spamuję PW dogomaniaków, ale większość nawet tu nie zagląda. Sytuacja bez wyjścia. :( -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Ech, strasznie szkoda... :( Teraz Coffee jest u weta, a potem... potem chyba niestety do schroniska. Nie ma już czasu. :( Zawiodłam. :( Gdyby był jakiś DT na horyzoncie to może przez chwilę jeszcze dałoby się ją gdzieś przetrzymać. A w tej chwili nie ma nawet płatnego DT dla Coffee, o BDT nie wspominając... :( Nie wiem co robić... :( -
Ratunku! Lupus zaginął Radzymin i okolice..........
Bonsai replied to auraa's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj uciekły z DS w Kaliszu dwie bardzo lękliwe suczki, ale na szczęście po 1h się odnalazły w polu kukurydzy. A biedny Lupus wciąż gdzieś się samotnie szwęda... :( -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za odpowiedź. W takim razie szukamy dalej... :( Czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły? -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj Coffee, Lola i Lumpek uciekli... Lumpek szybko się znalazł, Coffee i Lola trochę później (ale wciąż trwają próby zwabienia ich w bezpieczne miejsce). Ja myślę, że ciężko jest rozdzielić suczki, bo naprawdę bardzo się kochają - ale obie są problemowe i obie nakręcają się w tym strachu. Co innego gdyby Lola była spokojnym, zrównoważonym psem, wtedy mała i zalękniona Coffee u jej boku też by się powoli taka stała. Chyba jednak lepiej je rozdzielić, dla dobra ich obu - Lola w końcu zaprzyjaźni się równie mocno z Lumpkiem, a Coffee pewnie też w jakimś innym psie - najlepiej zrównoważonym. Tyle, że odesłanie Coffee do schroniska pogorszy jej stan. Uważam, że suczki trzeba rozdzielić, ale w taki sposób, by Coffee nie trafiła do schroniska, a od razu do DT/DS. POMOCY!!!! Sprawa jest strasznie nagląca, a ja już nie mam pomysłów. Pomocy, pomocy... :( -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Dziękuję dziewczyny za obecność na wątku. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Możemy spróbować, jest tylko jedno ale - nie uda się uzbierać deklaracji na hotelik w tak krótkim czasie. Ale zapytać warto, już piszę. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Strasznie, strasznie szkoda... Dziękuję kochane, za obecność i pomoc. -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gosiapk']Aż dziwne, że taka mała słodka sunia nie znalazła jeszcze domu :o[/QUOTE] Jest mała i słodka, ale sporo w życiu przeszła i nie może trafić w byle jakie ręce. Najlepiej by trafiła do DT/DS gdzie są psy (bardzo się z nimi związuje) i spokojne osoby. Teraz, w obecnym miejscu otwiera się na ludzi... Ona potrzebuje spokoju, wyciszenia, równowagi emocjonalnej... Ona na pewno BARDZO odmieni się w DT. W razie gdyby przez dłuższy czas nie znalazł się DS, to na wiosnę Aneta, która się nią opiekuje, mogłaby wziąć ją do siebie! Teraz nie może - mieszka jeszcze w mieszkaniu z 4 psami i 2 kotami... Choć wierzę, że z DT Coffee szybciej by znalazła DS... -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Pisałam do kilku miejsc, ale na razie i tak nic nie ma... Nawet płatnego... domowego, bo do kojca nie ma jej co dawać. :( -
Coffee zawalił się w świat. Wróciła do schronu i czeka na dom.
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Wciąż szukamy DT dla Coffee. Dalej przebywa w DS Loli - dzisiejsza próba jej złapania spełzła na niczym: Coffee dawała się głaskać, kładła się na pleckach, ale gdy tylko ktoś przybliżał drugą rękę, aby założyć obrożę ze sznurkiem, natychmiast zjawiali się między nimi Lumpek lub Lola i odgradzali Coffee, która wstawała prędko i uciekała.. Jestem pewna, że wszystkie psy wiedziały, co się święci... PILNIE szukamy dla Coffee DT! Niech nie trafi z powrotem do schroniska...