Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. [quote name='Nutusia']Nasz wet (Traczyk) mówi, że przy tej liczbie kleszczy (coraz więcej zarażonych, bo zarażają się same od siebie) należy psa zabezpieczać przez okrągły rok! Jeśli kleszcz jest zarażony, wystarczy że się wbije - nie ma znaczenia czy będzie siedział chwilę czy dłużej. Nas zawsze uczulał na to, by bacznie obserwować psa, bo wystarczy, że odmówi jedzenia i właściwie już można się bać! Im szybciej pies trafi do weta, tym lepiej. W babeszji liczą się dosłownie godziny! Nie wiem czy jest szczepionka przeciwko kleszczom. Niektórzy profilaktycznie podają inwermektynę, czyli lek na babeszję, bo to rzeczywiście na dłużej chroni psa, ale trzeba pamiętać, że to jest... trucizna i bardzo osłabia wątrobę. I jeszcze jedna ważna rzecz - właśnie z powodu osłabienia wątroby tym lekiem, koniecznie trzeba po chorobie podawać przez jakiś czas jakiś "odbudowywacz" w stylu hepatilu albo lepiej essentiale forte.[/QUOTE] Zabezpieczam go w zasadzie okrągły rok - jedynie przy ogromnych mrozach na chwilę sobie odpuściłam. Przy -5 obowiązkowo zabezpieczam! W gabinecie wet usłyszałam o przypadku babeszjozy przy -20 st mrozach. Chociaż właściciel podejrzewał, że pies złapał kleszcza w piwnicy. A mój Piegusek wciąż słaby, je tylko troszeczkę, ma anemię, choć humor w zasadzie mu dopisuje - ale bardzo szybko się męczy. hepatil został mi jeszcze po poprzedniej babeszji... :roll: A Ozi po staremu - to bardzo fajny, mądry pies. Tyle, że nie można sobie przy nim pofolgować i przez jeden dzień zrobić mniej spacerów. :P No, ale to młodzik, to naturalne. a poza tym... nie chcę zapeszać, ale trzymajcie kciuki jutro koło 10 ;)
  2. Ja po jednym z ostatnich spacerów miałam kleszcza wpitego w moją głowę. Po TŻcie też jakiś łaził. A wcale po jakiś chaszczach nie chodziliśmy, ot leśna ścieżka. W listopadzie Piegus też miał babeszję. :/ Wtedy znaleźliśmy kleszcza na nim - był uschnięty... Kiedyś słyszałam, że kleszcz nie zarazi w ciągu pierwszych kilku-kilkunastu godzin od wpicia. Jak widać, to mit. Z Piegusa ściągamy kleszcze, gdy go przeglądamy, w większości jeszcze nie wpite. Tym razem ściągnęliśmy ze dwa wpite, ale po pierwsze był zakroplony, a po drugie, było to zaraz po spacerze... Siedziały na nim max 1h-2h.
  3. Samopoczucie ma dobre, widać tylko, że czuje się słabo. Mój TŻ musi znosić i wnosić go po schodach, a mieszkamy na 4 piętrze bez windy. Mam do siebie żal, że nie zauważyłam wcześniej objawów - niestety wystąpił krwiomocz. Wcześniej udało nam się zauważyć babeszjozę po bladych dziąsłach psa - wet pukał się w głowę, ale po wynikach krwi przyznał nam rację. Szczepionka na to jest, ale słyszałam o niej negatywne opinie - podobno u niektórych psów działa tak że niweczy objawy babeszjozy, choroba rozwala psa od środka, a tego nie widać przez dłuższy czas. Nie wiem już co robić. Jestem załamana...
  4. Nie pojadę na weekend do Kalisza. :( Mój Piegus ma ZNOWU babeszjozę. Ja się, kur..a, załamię... :( Nie wiem czy istnieje możliwość ochronienia go od tej choroby... Zakładam obroże, kropię, przeglądam czy nie ma kleszczy... i dupa!!!! Nie wiem jak to możliwe, że tylko on z moich psów ma babeszjozę - zawsze tylko on. Czwarty raz... :(
  5. W Warszawie Frontline WOGÓLE nie działa! Nie słyszałam jeszcze z ust żadnego psiarza tutaj, żeby zachwalał ten środek. ;) O dziwo, Fiprex działa tu nieco lepiej... Z mojego doświadczenia najlepiej działa Fypryst. A wszystkie 3 produkty są na bazie firponilu, więc teoretycznie to samo.
  6. O nie! Nie możecie teraz zrezygnowac z bycia DT! Bo będzie na psiaki z G., które ostatnio u Was tymczasowały - że przyczyniły się do takiej rezygnacji! Chyba nie chcecie, by psiaki z przytuliska zyskały taką reputację? ;) A na serio - czasem może warto sobie zrobić przerwę w byciu DT. To świetna robota, bez tego wiele psów nie mialoby żadnych szans (żeby daleko nie szukać np. Dziunia). Ale to strasznie obciążające psychicznie - człowiek się przyzwyczaja do takiego zwierza, i każde kolejne rozstanie z każdym kolejenym tymczasowiczem wcale nie jest łatwiejsze.
  7. Powtórzę post z wątku ogolnego: Bardzo mi przykro, że wyszło jak wyszło i że czujesz do nas żal. Nie taki był zamierzony efekt. Chcieliśmy dobrze. Nie chciałam wydawać Waszych pieniędzy nieefektywnie, np. na odrobaczenie, skoro weterynarz zarzekał się, że to zrobi w najbliższym czasie. Z poczucia odpowiedzialności nie chciałam tych pieniędzy wydać w ciemno. Próbowaliśmy się z nim kontaktować, ale to naprawdę nie jest takie proste zadanie, jakby mogło się wydawać. A jeżeli trafił źle, to jednorazowe odrobaczenie i odpchlenie niewiele mu pomoże - to jest smutna prawda. Ale bądźmy dobrej myśli. Wojtek mówił, że Syriusz mieszka w domu z dużym obejściem... Możliwe, że w końcu może swobodnie biegać. Zobaczymy co uda nam się dowiedzieć. Naprawdę, mi Syriusz też jest bardzo bliski. To genialny pies.
  8. [quote name='bea100']Mam żal. Nie o zwrot kasy przecież chodzi. Dawno wysłałam na tabletki dla Syriusza pieniądze, tak podpisałam przelew, byłam spokojna. Wysłałam 50zł na zakup tabletek i wystarczyłoby je kupić w byle gabinecie wet i podać. Co i rusz się upominałam na wątku i przypominałam, że mi zależy. Ja wiem, że w G jest wiele psów, ale to naprawdę nie był żaden problem chyba a czasu było aż za. Zaufałam i byłam pewna, że zostanie odrobaczony. Teraz jak pomyślę, że zarobaczony i zapchlony mógł trafić byle gdzie (na co jest wielka szansa) to mi się słabo zrobiło przyznam :shake:. A kasę wrzuć do wspólnego worka, nie chcę żadnych zwrotów. Znikam.[/QUOTE] Bardzo mi przykro, że wyszło jak wyszło i że czujesz do nas żal. Nie taki był zamierzony efekt. Chcieliśmy dobrze. Nie chciałam wydawać Waszych pieniędzy nieefektywnie, np. na odrobaczenie, skoro weterynarz zarzekał się, że to zrobi w najbliższym czasie. Z poczucia odpowiedzialności nie chciałam tych pieniędzy wydać w ciemno. Próbowaliśmy się z nim kontaktować, ale to naprawdę nie jest takie proste zadanie, jakby mogło się wydawać. A jeżeli trafił źle, to jednorazowe odrobaczenie i odpchlenie niewiele mu pomoże - to jest smutna prawda. Dziś wieczorem spróbuję się dodzwonić do Wojtka. Wypytam go co do tego, w jakie ręce trafił Syriusz. Jeśli Wojtek zna adres, to podejrzymy go. Jeśli będzie miał naprawdę fatalne warunki, to może uda się coś zdziałać. A może na darmo się martwimy i trafił w dobre ręce. No i tak jak pisze mela Jakimiuk - możemy przecież dać obróżkę i tabletki nowym właścicielom. I przy okazji pouczyć ich, by robili to regularnie.
  9. [quote name='mdk8']może Ptyś , Tara , Lolek ? Tak wymyślone na szybko. A może dla spanielka Timi ?[/QUOTE] Lolka już jednego mamy ;) [img]http://fc01.deviantart.net/fs70/f/2014/038/6/4/facebook_js7h5568_by_frecklydog-d75ia4j.jpg[/img] Reszta imion wydaje się ok, ale dajmy jeszcze się wypowiedzieć pozostałym :)
  10. To była niestety adopcja gminna, a tym nie ufam. Będziemy ciągnąć za język urzędników, ale nie mamy tak naprawdę żadnej gwarancji, że Syriusz trafił w dobre ręce. I w sumie nie mamy też podstawy prawnej, by kontrolować warunki... Zrobimy, co się da, by się dowiedzieć w jakie warunki trafił, ale mamy bardzo ograniczone pole do popisu. :shake:
  11. Uzupełniłam pierwszą stronę. Marycha, Twoja wpłata dotarła 27-02, wielkie dzięki. :) Zaproponujcie jeszcze imiona dla bezimiennych psiaków. Marycha zaproponowała Tusia dla tej suni: [url]http://fc05.deviantart.net/fs71/f/2014/057/c/c/sunia3_by_frecklydog-d783hlj.jpg[/url] i Tusiek dla jakiegoś psa. Boję się trochę, że imiona zaczną się mylić. Bo niestety o to łatwo - ostatnio tak mieliśmy. Dzwonił do mnie pan zainteresowany - jak myślałam, Ozim, a chodziło mu o Odiego. ;) Więc musimy wystrzegać się podobnych imion dla psów. Tymczasem mamy już Isię, Tusia brzmi podobnie, a jak dodamy do tego jeszcze Tuśka to już w ogóle masakra. :) Czekam więc na imiona dla: A. tego chłopca [img]http://fc06.deviantart.net/fs71/f/2014/057/6/7/pies_by_frecklydog-d783hn0.jpg[/img] B. tego Afroamerykanina ;) [img]http://fc06.deviantart.net/fs71/f/2014/057/5/6/spaniel_by_frecklydog-d783hma.jpg[/img] C. tej kopii Neski [img]http://fc07.deviantart.net/fs70/f/2014/057/c/7/maa_sunia2_by_frecklydog-d783hnf.jpg[/img] D. dla tej suni [img]http://fc05.deviantart.net/fs71/f/2014/057/c/c/sunia3_by_frecklydog-d783hlj.jpg[/img]
  12. [quote name='Nutusia']Twierdzenie urzędniczki trochę marnym poręczeniem jest... Nie chcę uogólniać, ale podejście urzędnicze do bezdomności i "dobrych warunków" dla psów jest ogólnie znane :([/QUOTE] [quote name='bea100']No właśnie, martwię się tym. Wojtek: czy będzie możliwość sprawdzenia warunków w jakie trafił Syriusz?[/QUOTE] Też mnie to martwi... A Syriusza polubiłam bardzo, bardzo. :( On lubi skakać na ludzi, obawiam się, że dla człowieka ze wsi (nie obrażając nikogo) to wystarczający powód, by zapiąć psa na łańcuch... A w dodatku umowa, jaką podpisali nie zakazuje trzymania psa na łańcuchu (ustawa teoretycznie zakazuje, przynajmniej częściowo, ale to tylko teoria). Pogadam z Wojtkiem na spokojnie o tym i zobaczymy co da się załatwić. Pamiętajcie, że my nie jesteśmy nijak stronami umowy i w zasadzie nie mamy prawnych podstaw, by kontrolować tych ludzi. Można podejść, i zerknąć, spróbować zagadać, ale nikt nie ma obowiązku pokazania nam psa. :/
  13. Odpowiem na to, co wiem: [quote name='Marycha35']Wojtku, koniecznie napisz mi coś o spanielku. Mam osoby, które chcą pomóc, ale muszę wiedzieć coś więcej, niż to że to pies;) Ile ma orientacyjnie lat, w jakim jest stanie, jak znosi pobyt w schronie. Foty zawsze mile widziane. Brak takich info uniemożliwia mi działanie, a psu wyjście z klitki 1,5x2 do domku... [/QUOTE] Rozmawiałam jakiś czas temu z Wojtkiem, który stwierdził, że spaniel wygląda na domowego. Jest bardzo przyjazny (do ludzi - nie wiem jak z psami), miał zadbaną sierść. Jest to młody pies, ok. 1,5 roku - 2 lata. [quote]Jak czuje się Kama, ile razy bywa wet u Was, czy doprowadzono wodę?????? [/quote] Kama z humorem bez zmian, nie wiem jak z jej stanem skóry. Wody nie ma i nie wiadomo czy w ogóle będzie - ten temat był już poruszany wielokrotnie w gminie, ale to ciężka rozmowa. Zbywają nas i teoretycznie mają do tego pełne prawo. W praktyce, jak nie drzwiami, to oknem wejdziemy... Ale to trwa. [quote]Czy psy wychodzą na spacery, czy podlokałeś tego psiaka obok, który był adoptowany, jakie ma warunki????? [/quote] Psy wychodzą na spacery z Wojtkiem, przynajmniej raz w tygodniu, wszystkie psy. Warunków u Fiodora Wojtek jeszcze nie sprawdził, chciałby tam pójść ze mną. Tyle, że ja nie wiem czy w ten weekend będę miała na to czas... Może być ciężko, bo przyjeżdżam tylko na dwa dni, a przy okazji musimy jechać na chrzciny oraz odwiedzić moją siostrę i jej drugiego nowonarodzonego synka. ;) [quote]BONSAI nie widzę na pierwszej stronie wpłaty od Anny A. - 40zł, czy kasiorka dotarła już????? I błagam uaktualnij psiaki na pierwsze stronie, dzięki:)[/quote] Nie sprawdzałam konta przez ostatnie dni, wieczorkiem to zrobię. I pierwszy post też uaktualnię. ;) [quote name='bea100']Dokładnie tak. Ja mam jeszcze prośbę o info co w sprawie odrobaczenia? Dużo wcześniej wysłałam kasę na tabletki dla Syriusza, ale zwlekano z tym bo wet miał to zrobić, bo nie było z wetem kontaktu itd itd. Martwię się i czy Syriusz poszedł do DS zarobaczony? Ja wiem jak często ludzie o to nie zadbają i na wsi i też wogóle...I czy Syriusz miał założoną obrożę p.pchłową?[/QUOTE] Wojtek nie zdążył założyć mu obróżki, bo w weekend, kiedy miał to zrobić, okazało się, że Syriusza nie ma. Zwrócić Ci pieniądze przeznaczone na ten cel? Wieczorem mogę zrobić przelew. [quote name='Poker'] Jak się czuje Kama? przytyła? co z jej skórą? Czy jej buda żyje?[/quote] Kama ma dobry humor, reszty nie wiem. [quote]Czy gmina ma zamiar doprowadzić wodę.Idzie lato, psy nie będą miały co pić.[/quote] Pić będą co miały, bo wodę w wiadrach codziennie zanoszą pracownicy oczyszczalni. Problem polega na umyciu boksów i misek - przy dwóch wiadrach wody to niewykonalne. [quote]Jaki jest nowy wet? da się z nim cokolwiek załatwić?[/QUOTE] Wojtek widział się z nim tylko raz, a potem kontakt się urwał. Wet nie odpowiada na maila, który podał Wojtkowi, a telefony w internecie są nieaktualne... Wojtek miał dowiedzieć się w gminie numer telefonu do niego.
  14. Wow, Syriusz w domu! Mam nadzieję, że w dobrym! Czekamy zatem na wieści!
  15. Widziałam już wczoraj. ;) Husse ufundowało nagrody specjalne dla bezdomniaków, które wzięły udział w konkursie. :) Miło z ich strony. Gratulacje!
  16. Wojtek jeździ do psiaków, w weekend był na pewno. Ja będę w Kaliszu w przyszły weekend, ale nie jestem pewna, czy uda mi się zajechać do G. Ale postaram się. Dziś byłam w kontakcie z panem z Poznania, który był zainteresowany adopcją Odiego (choć z początku nie zrozumieliśmy się i myślałam, że chodzi o Oziego, o którego mam ostatnio trochę telefonów). Pan był gotów przyjechać dziś po Odiego do Warszawy. Ale Odi jest adoptowany, więc drugim jego typem jest Mika. Opowiedziałam o niej i przekierowałam do Wojtka. Chcieli nawet dziś pojechać do G. i adoptować psa, ale nie wiem czy do tego doszło, bo potem nie mogłam się do Wojtka dodzwonić. Jutro zapytam. Pan wydawał się sympatyczny, ale trochę w gorącej wodzie kąpany ;) no i nie za bardzo chciał się zgodzić na sterylizację. Odeszła im ostatnio sunia 17-letnia, ale nigdy szczeniąt nie miała. Z Ozim hm... Mam sporo telefonów, ale jakoś nikt mnie do końca nie przekonał... Dziś miałam spacer adopcyjny z rodziną, którzy mieli najpierw buldożkę, ale odeszła w wieku 3 lat na chorobę nowotworową. Kochali ją ogromnie. Potem kupili parson russel terriera i nie dawali sobie z nim rady - niszczył wszystko, atakował syna - psa oddali w dobre ręce. Teraz w sumie boją się powtórki z rozrywki. Syn około 12-letni na spacerze dawał sobie radę z Ozim ładnie. W domu się bawili, choć Ozi momentami był zaniepokojony tą zabawą. I chyba to się na nim potem trochę odbiło, bo wieczorem zostawiliśmy psy same i zastaliśmy po powrocie małe pobojowisko - Ozi nadgryzł kawałek szczotki, porzygał się, a potem rozwalił papier toaletowy po całym mieszkaniu (tż skwitował, że Ozi pewnie chciał posprzątać swoje wymiociny). Jutro wieczorem kolejna zainteresowana osoba. Choć telefon "czy ogłoszenie jest aktualne i czy można przyjechać zobaczyć i wziąć psa" średnio mnie nastraja, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy patrzy na adopcję tak jak my, więc nikogo z góry nie skreślam. Ja niestety ostatnio jestem mniej na forum, nie starcza mi na nic czasu... Ledwo ogarniam trzy psy, a do tego pracuję, mam zajęcia, a w tym tygodniu zaczynam jeszcze praktyki w sądzie (i tak cud, że "wylosowałam" praktyki w warszawskim sądzie, a nie jak część moich znajomych w okolicznych miejscowościach)... Tż dotąd pracował z domu, ale to też uległo zmianie od zeszłego tygodnia. Nie ukrywam, że dobrze byłoby znaleźć Oziemu szybko dom, bo to nie jest dla nas najłatwiejszy czas. Tyle, że to musi być DOBRY dom. Na szczęście Ozi dobrze dogaduje się z moimi psami, nie mam ogólnie z nim większych problemów (choć widać, że bada nasze granice). Tyle, że gdy zostawiam ich na 8h boję się - nie o zniszczenia ewentualne, bo to pal licho. Tylko boję się, co by się stało, gdyby Piegus dostał ataku podczas naszej nieobecności - nie wiem jak by zareagował Ozi i prawdę mówiąc mam czarne myśli, a droga z pracy do domu dłuży mi się niemiłosiernie. Izolować ich nie mam jak. Na razie zapobiegawczo szprycuję Piegusa lekami, ktore teoretycznie ma dostawać, gdy się czuje gorzej (choć odpukać - ostatnio czuje się dobrze!). Edit: ale póki co żyją w dobrej komitywie: [img]http://fc02.deviantart.net/fs71/f/2014/061/7/1/zdjcie_by_frecklydog-d78oavw.jpg[/img]
  17. Pilnie poszukuję kogoś do wizyty przedadopcyjnej w Poznaniu. Poznań Grunwald!
  18. [quote name='Marta_Ares']Preventic jest zapachowy/ wodoodporny? na jaki okres czasu działa? Wydaje mi się, że widziałam go u mnie u weta. W tamtym roku był jeszcze na allegro, ciekawe czy w tym się pojawi[/QUOTE] preventic ma bardzo intensywny, miętowo-weterynaryjny zapach. Nieprzyjemny nawet dla mnie, a psa mdliło. ;) Więc przez jakis czas obróżka "wietrzała" za oknem. No i chyba nie jest woodoporna. Na jeden rok musisz kupić dwie obroże, bo jedna starcza na mniej niż pół roku. Ale u nas była skuteczna...
  19. Hmmm.. byłam pewna, że pisałam, ale teraz nie widzę swojej odpowiedzi... Przelałam Wojtkowi pieniądze i ma kupić mu obrożę przeciw pchłom. W ten weekend odpchli wszystkie psy i budy jednocześnie. Odrobaczenie - nie możemy skontaktować się z weterynarzem... :roll: Dziś Wojtek miał przedzwonić do gminy, żeby uzyskać numer telefonu do weterynarza (wszystkie numery tel. do niego dostepne w internecie są nieaktualne). Ciężko tu cokolwiek załatwić... Ale działamy!
  20. Figa, z tego co mówiła Ania, czuje się świetnie. :) Krew jej się podniosła, ale musimy poczekać jeszcze tydzień. W następny piątek wizyta i decyzja co dalej. Na razie nadal dostaje masę suplementów i jakoś ciągniemy do przodu. Po operacjach podobno wstąpiło w nią drugie życie. Wybiega do ogrodu rozszczekana, podgryza psiaki, obrabia ogrodowe badyle. Naprawdę miło patrzeć, jak się zmieniła. [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/1972384_625721167501279_1161626745_n.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/1779879_625721554167907_854443598_n.jpg[/img]
  21. Odkopałam stary artykuł o Kenji: [url]http://www.tvn24.pl/poznan,43/zakopal-zywego-psa-bo-nie-chcial-jesc,283518.html[/url] Natomiast Naja (ruda sunia husky) dziś miała sterylkę, jutro jedzie do swojego domu ;)
  22. [quote name='Marycha35']Jasna cholera, śliczne smoki, ale dużo ich. O spanielu już nadaję do znajomej z Łodzi, kocha tę rasę;) Bonsai, możesz mi wysłać zdjęcia spaniela na mój email, już Ci go na PW ślę:) WOJTKU I BŁAGAM DAJ ZNAĆ KTO SUNIA KTO PIES:)[/QUOTE] Super, dzięki :) [quote name='Poker'] Czarna sunia podobna do Neski tylko ma krótkie łapiny. [/QUOTE] To też była moja pierwsza myśl. [quote name='Mela Jakimiuk']Biedne serduszka, chyba nie starczy teraz dobrej karmy dla nich wszystkich. Ja w marcu wysle paczke ze smakolykami i niech Wojtek powie ile potrzeba pieniędzy żeby im dokupić jakąś lepszą karmę?[/QUOTE] Tak, karmę trzeba pewnie zamówić. Może tym razem Joserę Economy, jest tańsza, ale dobrej jakości? Wklejam jeszcze odgrzebane zdjęcia Kenji: [img]http://fc07.deviantart.net/fs70/f/2014/057/c/0/facebook_js7h5662_by_frecklydog-d783mje.jpg[/img] [img]http://fc09.deviantart.net/fs71/f/2014/057/6/1/facebook_js7h5661_by_frecklydog-d783mjn.jpg[/img] [img]http://fc02.deviantart.net/fs71/f/2014/057/1/d/facebook_js7h5642_by_frecklydog-d783mjv.jpg[/img]
  23. 5. Sunia [img]http://fc00.deviantart.net/fs70/f/2014/057/c/5/sunia1_by_frecklydog-d783hlw.jpg[/img] [img]http://fc08.deviantart.net/fs70/f/2014/057/2/b/sunia2_by_frecklydog-d783hlo.jpg[/img] [img]http://fc05.deviantart.net/fs71/f/2014/057/c/c/sunia3_by_frecklydog-d783hlj.jpg[/img]
  24. 4. Spaniel - chyba też pies [img]http://fc06.deviantart.net/fs71/f/2014/057/5/6/spaniel_by_frecklydog-d783hma.jpg[/img] [img]http://fc08.deviantart.net/fs70/f/2014/057/d/8/spaniel2_by_frecklydog-d783hm4.jpg[/img] [img]http://fc03.deviantart.net/fs71/f/2014/057/8/8/spaniel3_by_frecklydog-d783hm1.jpg[/img]
  25. 3. Chyba pies? [img]http://fc06.deviantart.net/fs71/f/2014/057/6/7/pies_by_frecklydog-d783hn0.jpg[/img] [img]http://fc02.deviantart.net/fs71/f/2014/057/3/b/pies2_by_frecklydog-d783hmu.jpg[/img] [img]http://fc02.deviantart.net/fs70/f/2014/057/6/4/pies3_by_frecklydog-d783hmo.jpg[/img] [img]http://fc00.deviantart.net/fs70/f/2014/057/4/8/pies4_by_frecklydog-d783hmk.jpg[/img]
×
×
  • Create New...