Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. [quote name='Cantadorra']Bardzo się cieszę, że wszystko dobrze. Poprosimy o jakieś fotki.[/QUOTE] A fotek przyznam, że nie mam... Poproszę, a jak dostanę, to wkleję. :)
  2. wszystko dobrze. Ostatnio DS robił ponownie badania krwi Emmie i wyszło wszystko bardzo dobrze, nawet wątroba. Możliwe, że parametry wątrobowe były zmienione przez guz na śledzionie... Chociaż próba zmiany karmy na inną (z Hillsa l/d) zakończyła się biegunką, więc opiekunowie wrócili do Hill'sa.
  3. [img]http://fc06.deviantart.net/fs71/f/2014/047/3/6/facebook_js7h6016_by_frecklydog-d76pf4g.jpg[/img] [img]http://fc04.deviantart.net/fs71/f/2014/047/2/4/facebook_js7h6032_by_frecklydog-d76pf45.jpg[/img] [B][U]Proszę, pomóżcie wybrać najlepsze 6 zdjęć do ogłoszeń! Które wybrać na miniaturkę??[/U][/B]
  4. [img]http://fc08.deviantart.net/fs71/f/2014/047/6/d/facebook_js7h5997_by_frecklydog-d76pf52.jpg[/img] [img]http://fc09.deviantart.net/fs71/f/2014/047/7/3/facebook_js7h5998_by_frecklydog-d76pf4u.jpg[/img] [img]http://fc04.deviantart.net/fs70/f/2014/047/7/e/facebook_js7h6002_by_frecklydog-d76pf4l.jpg[/img] "co Wy knujecie?: :razz: [img]http://fc00.deviantart.net/fs70/f/2014/047/b/e/facebook_js7h6004_by_frecklydog-d76pf4i.jpg[/img]
  5. Dalej "studyjne": [img]http://fc01.deviantart.net/fs70/f/2014/047/0/6/facebook_js7h5989_by_frecklydog-d76pf67.jpg[/img] [img]http://fc05.deviantart.net/fs70/f/2014/047/2/d/facebook_js7h5991_by_frecklydog-d76pf5x.jpg[/img] [img]http://fc08.deviantart.net/fs70/f/2014/047/7/6/facebook_js7h5992_by_frecklydog-d76pgh5.jpg[/img] [img]http://fc02.deviantart.net/fs71/f/2014/047/5/e/facebook_js7h5993_by_frecklydog-d76pf5h.jpg[/img] [img]http://fc07.deviantart.net/fs70/f/2014/047/3/e/facebook_js7h5996_by_frecklydog-d76pf5e.jpg[/img]
  6. Dziękuję JJD. :) A tymczasem, wiecie kogo porwałam wczoraj na pół dnia? :razz: Poszliśmy na wspólny spacerek (chciałam sprawdzić jak Ozi reaguje na inne psy w obecności moich), a potem zrobiliśmy małą sesję zdjęciową. ;) Najpierw spacerowe (pogoda niestety kiepska): [img]http://fc07.deviantart.net/fs70/f/2014/047/3/3/facebook_js7h5939_by_frecklydog-d76pf71.jpg[/img] [img]http://fc08.deviantart.net/fs70/f/2014/047/c/2/facebook_js7h5965_by_frecklydog-d76pf6q.jpg[/img] [img]http://fc03.deviantart.net/fs70/f/2014/047/0/5/facebook_js7h5970_by_frecklydog-d76pf6c.jpg[/img] tu wcięła się na zdjęcie moja kluska: [img]http://fc02.deviantart.net/fs71/f/2014/047/9/9/facebook_js7h5976_by_frecklydog-d76pf69.jpg[/img]
  7. Dzięki JJD za zdjęcie i oko na naszego Ałtaja. ;) wygląda raczej dobrze. :)
  8. JJD, żeby wstawić zdjęcie musisz zgrać je na jakiś zewnętrzny serwer, np. Photobucket.com etc., skopiować adres bezpośredni do zdjęcia i wstawić na forum używając odpowiednich znaczników. Dogomania nie ma tak naprawdę opcji załączania zdjęć. Możesz też przesłać mi zdjęcia na adres e-mail: [email]adopcje.wolontariat@gmail.com[/email]. I ja je wstawię.
  9. Z innych wieści: mam zdjęcia od Iksika :) [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSCF0003_zmniejszacz-pl_369111.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSCF0004_zmniejszacz-pl_638337.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSCF0010_zmniejszacz-pl_612958.jpg[/img] Tak napisała do mnie DIF 2 dni temu: Wysyłam Ci kilka zdjęć Iksika. Takich roboczych ;) Mamy problem z chodzeniem po powierzchniach - są dla niego nie do przejścia. Dzisiaj nie sikał od rana, bo ma do przejścia kawałek a nie chcę go ciągnąć na siłę. Na razie stoi w korytarzu w otwartej, małej klatce i trenuje wychodzenie - do posłania oddalonego od klatki i z powrotem "na chrupkę". Sporo pracy przed nami, ale jakoś sobie radzimy. :) wczoraj już Iksik dawał się głaskać, co w przytulisku było nie do pomyślenia! :)
  10. Tyle, że podpisanie dwóch umów nic nie zmieni - nasza w takim wypadku nie będzie ważna, więc równie dobrze mogłoby jej nie być. ;) Zaproponuj w gminie, żeby zgodzili się korzystać z naszych umów. Ewentualnie mogę je jeszcze trochę zmienić na ich potrzeby. Dla nich to bez większej różnicy, a psiaki zyskają bezpieczeństwo. Może i Odi dobrze trafił, nie podważam tego, tylko po prostu lepiej chuchać na zimne i pilnować takich spraw zanim w końcu trafi się na kogoś, kto jednak nie okaże się tak fajny, jak się z początku wydawało... Niestety prędzej czy później taka adopcja się trafi.
  11. [quote name='monika083']Widac, ze szczesliwy i wesolutki lobuz! On taki troche w typie border colie:) Czy on jest wykastrowany?[/QUOTE] Nie jest wykastrowany. W przytulisku nie kastrują psów.
  12. [quote name='inka33'] Bonsai, serdeczne dzięki za uspokajacze! :Rose: Rozmawiałam dziś na ten temat z wetem (naszym dr Gugałą). Wytłumaczył mi, że i tak uspokajacze zadziałają najwcześniej za kilka, a może nawet za kilkanaście dni. Jeśli więc mam wrażenie, że jest lepiej (skoro tak szybko po wyjściu z domu zrobiła sioo), to może nie mieć sensu podawanie uspokajacza. Wobec tego jeszcze chwilę mam zaczekać. Myślę więc, że jutro po południu zdecyduję, czy ich użyć. .[/QUOTE] Przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale miałam urwanie głowy w tym tygodniu. Tak, powinno się zacząć podawać uspokajacze około tydzień-dwa przed przewidywanym stresem. Tak też piszą na opakowaniu. Jednak to chyba kwestie mocno osobnicze, bo u mojego psa widoczne rozluźnienie widać szybciej - około 3 dni. A przy wzmożonym stresie możesz podać nawet do 3 tabletek/10 kg psa i zadziała jeszcze szybciej. Spróbować nie zaszkodzi na pewno.
  13. Wrzuciłam do pierwszego postu link do albumu Zibiego, żeby nie trzeba było później szukać po wątku :)
  14. Ale on śliczny. Warga też wygląda już o niebo lepiej. Choć jeszcze widać, że coś tam zwisa i powiewa, ale psu to w ogóle nie przeszkadza. Widać, że mu tam fajnie :) Tyle zabaw, tyle wrażeń! :loveu:
  15. Wojtku... a ja nieśmiało pytam jaką umowę podpisali... te gminne niestety są do niczego, w razie gdyby okazało się, że jakieś pies trafił w złe ręce, nie odbierzemy go! Koniecznie trzeba podpisywać te umowy, które podesłałam. To bardzo, bardzo ważne.
  16. [quote name='ewakrakow']Roland_De napisał mi pw, że zgadza się na przeniesienie deklaracji na Zibiego. Z tego co pamiętam deklarował 50zł/mc[/QUOTE] ooo , super!!! [quote name='monika083']niestety nic mi nie wplacil jeszcze, a numer zna.[/QUOTE] a wie, że numer konta jest ten sam? Może lepiej podesłać mu jeszcze raz?
  17. A ja byłam u Oziego. Spacerowaliśmy oddzielnie z Pixelem i Ozim i nie było żadnej akcji. W domu też nie zauważyłam niczego szczególnego. Ale przejrzę jeszcze filmiki, w zwolnionym tempie, i zobaczymy. Na razie muszą wychodzić na osobne spacery...
  18. Od dzisiaj chodzą na osobne spacery. Niestety ludzie są już nerwowi, przesłali mi filmik ze spaceru (prosiłam, by nagrali dla behawiorysty) i widać wyraźnie nerwowe szarpnięcia smyczą. Poza tym filmik wiele nie mówi, choć widać, że to Ozi najpierw napiera na Pixela, a to jest przyczynką do ataku Pixela na innego psa. Ale potem dowiedziałam się, że drugi raz przechodzili obok tego psa i wcześniej Pixel, który był luzem, w kagańcu, zaatakował tego psa, a Ozi był na smyczy. Więc w sumie nie wiemy jak wyglądał ten pierwszy atak. Relacje w domu... dziś przyjrzę im się uważniej. Poprzednio bawili się, choć momentami Pixel strofował Oziego, więc nie do końca pewnie była to relaksująca zabawa. Wezmę kamerkę, nakręcę co się da i potem na spokojnie obejrzę w domu w zwolnionym tempie.
  19. Zauważyłam, że tego typu "wspomagacze" są bardzo dobre w blokadach psich - tzn. pracujesz z psem, a tu d...a, pies się zawsze zacina w jakimś punkcie, nie ważne co zrobisz. Możesz wtedy użyć tego typu specyfików, by "pchnąć" psa do przodu.
  20. [quote name='gluchypies']Dziękuję za info. Muszę nad tym pomyśleć, bo moja dalej ma różne takie lękowe zachowania, włącznie z sikaniem wieczorem jak się zestresuje :([/QUOTE] Zastanów się nad obróżką z feromonami, ja kupiłam mojemu lękowemu Buddy'emu taką: [url]http://www.kuchniapupila.pl/pies/zdrowie1/feromony2/sentry_hc_good_behavior,p1113485667[/url] i dała radę, aż nie mogłam uwierzyć. Mój pies nagle po prostu zluzował. :) Kalm Aid mu nie smakował (choć podobno psy za tym szaleją, bo ma karmelowy smak), a Stress Out musiałam rozwalać moździerzem i cichaczem dosypywać do jakiejś smacznej papki. :)
  21. Kurde, nie pomyślałam, mam stress out i nieużywany kalm aid w domu... mogłam wziąć. Choć stress out może zadziałać, ale wiem jak ludzie reagują na tego typu rzeczy: daję to, to już starczy, nie trzeba nic więcej robić. A samo podanie stress outu czy kalm aidu raczej nie pomoże.
  22. A ile trzeba będzie zapłacić za hotelik? Bo chyba nam brakuje?
  23. Dogadują się aż za dobrze, zwłaszcza w kwestii polowania na inne psy. I czasem ludzi.
  24. Myślę, że problem z Pixelem i Ozim jest bardziej złożony. Chłopaki się na pewno tolerują, może nawet lubią, Ozi naśladuje we wszystkim Pixela... Ale chyba Pixel źle znosi jego obecność, stres i obniżenie nastroju spotęgowały zachowania niepożądane. Trochę wyszło niedoświadczenie DT w kwestii posiadania dwóch psów, być może Pixel był karcony za prawidłowe zachowanie (np. gdy zostawiałam Oziego, Pixel leżał i Ozi do niego podszedł, natarczywie się przystawiając, Pixel warknął, a właściciele zareagowali karcąc Pixela, a nie Oziego, choć to on sprowokował - tłumaczyłam im potem co się własnie stało i jak powinni zareagować (tj. uciąć zachowanie Oziego zanim Pixel się wkurzy), ale nie wiem czy ostatecznie tak robili, czy nie). Nikt nie przewidział, że to się tak potoczy... Ja dziś nie mogłam spać, a jak zasypiałam, śnił mi się Ozi. :shake: Zobaczę co tam dzisiaj zastanę. Marycha, buda już jest, w nowym boksie Miki, Wojtek miał ją przeprowadzić, ale nie wiem czy to zrobił. Tak czy inaczej buda jest. Ale może się za bardzo nie przyda, przynajmniej dla Miki... Rozmawiam z DT w Lublinie, który zastanawia się nad wzięciem na DT Mikę. Trochę się boję, patrząc na to, co się dzieje teraz u Oziego... ale ten DT z Lublina miał już kiedyś psy na DT, więc powinien dać radę... Na razie i tak czekam na decyzję - do końca tygodnia ma mi dać znać. :)
  25. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Nie zazdroszczę przygód. Ta z gazem szczególnie niebezpieczna! Ja ostatnio miałam mniej dramatyczną, ale w podobnych klimatach: dojechałam do pracy i olśniło mnie "czy zakręciłam gaz przed wyjściem". I spokoju by mi to nie dało, musiałam wziąć taksówkę i wrócić się do domu. :eviltong: A gaz był zakręcony. :roll:
×
×
  • Create New...