Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. Ja dziś spotkałam w drodze do pracy właścicielkę Oziego - wszystko jest ok, Ozi nie sprawia żadnych problemów, są bardzo zadowoleni i on chyba też. :) ogromnie się przytula do wszystkich, ale on taki był zawsze. :)
  2. [quote name='Poker'] A co to za malizna ogonek wystawia? [url]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSCF3072.jpg[/url][/QUOTE] Nie jestem pewna, ale to chyba kopia Neski. ;)
  3. [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSCF3085.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSCF3061.jpg[/img]
  4. Wojtek przesłał mi zdjęcia i napisał: Witaj. Byłem wczoraj na przytulisku, ogólnie bez zmian, jest 16 psiaków, Kama bardzo obgryzła budę, jest też szansa na jej adopcję, napiszę więcej później. Przesyłam kilka zdjęć Diego z przytuliska:) Pozdrawiam Wojtek [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/Diego8.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/Diego7.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSCF3072.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/Diego10.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSCF3053.jpg[/img]
  5. [quote name='Rudzia-Bianca']Dinka korzysta z wiosny, szaleje z dzieciakami w ogródku . Dzieci uwielbia , jest nimi straszliwie zauroczona , chyba w łepku nie może się jej pomieścić że człowiek może być tak mały :)[/QUOTE] To duuuuży plus adpocyjny! Cyknij jej kiedyś fotkę, gdy bawi się z dziećmi - to podziała jak magnes na potencjalne domy!
  6. Widzimy :) A może zrób jej jeszcze zdjęcie przy człowieku - żeby pokazać jej wielkość? Ludzie to wzrokowcy, a gdy pies jest na zdjęciach bez punktu odniesienia do jego wielkości, to nawet maleńki pies może wyjść na olbrzyma :)
  7. Też tak myślę :) Na razie jednak trzymajmy kciuki, żeby onkolog powiedział, że wszystko już ok!
  8. [quote name='gluchypies']Super wieści :multi: Oby wyszło wszystko ok na rtg! To teraz trzymam kciuki za nowy dom. Czy Figa ma aktualne ogłoszenia? Mam pakiecik wykupiony, mogę się podzielić :)[/QUOTE] Figa chyba jeszcze nie jest ogłaszana ze względu na to, że trzeba doprowadzić do porządku sprawę z jej chorobą. ;)
  9. Cześć. :) Figa ładnie przytyła, sierść jest miękka, w dobrej kondycji. Figa jest ruchliwa, biega, skacze, szczeka, aportuje i tryska energią. Wszystko dzięki troskliwej opieki DIF. :) Ok 26 kwietnia będzie miała kontrolne rtg płuc, wcześniej usg i ostateczna diagnoza onkologa, czy pozbyliśmy się tego świństwa nowotworowego z organizmu Figulca. :)
  10. Jestem w stałym kontakcie z DS, ale nie wszystko relacjonuję, za to teraz Wam to jakoś wynagrodzę ;) [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/1911243_283411555168000_169032669_o.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/2014-01-24-230-1.jpg[/img] I wycinki maili od DS Pepera: wczorajszy [quote][I]Coraz mądrzejszy, usłuchany zazwyczaj, karny jak wie, że coś zrobi nie tak. W domu nic jeszcze nie zniszczył, wie, że to są jego zabawki i nimi może się bawić i nic ruszać więcej nie może. Dalej ma to swoje psie adhd - on musi się wybiegać, wtedy jest taki spokojny, zrównoważony jak nie Pepper, więc staramy się raz w tygodniu bynajmniej zabierać go na taki dłuższy spacer i puszczamy go wolno – zazwyczaj do Kań jedziemy, bo tam spore łąki, tylko kleszczy sporo, więc raz w miesiącu dostaje te krople na grzet. Nie ucieka daleko, pilnuje się, co chwila spogląda, szuka nas, przybiega i biega jak szalony kręcąc te swoje kółka a później ledwo, ledwo po schodach i pada, spi kilka godzin a następnego dnia jakby na kacu – nic mu się nie chce, nawet spacer to dla niego bardziej pro-forma aniżeli przyjemność. Teraz w weekend w sobotę na grillu u przyjaciół byliśmy, sporo osób, więc ubawił się, bo dzieci sporo i w piłkę grały a ten myślał, że z nim się bawią i latał szaleńczo z nimi, dodatkowo dwa jeszcze inne spy były to miał kompanów. Niedziela z kolei na działce byliśmy i to prawie cały dzień (to właśnie to zdjęcie z działki przesłałem) – już mniej siły miał, jednak biegał dalej, aportował. Dzisiaj śpi od rana, chrapie hehe.[/I][/quote] styczniowy [quote][i]Od pierwszych huków i wystrzałów przedsylwestrowych ignorowaliśmy jego gwałtowne reakcje na nie, zachowywaliśmy się normalnie, to znaczy nie głaskaliśmy itp., żeby nie myślał, że dobrze robi, że szczekanie na wystrzały jest czymś za co może być nagrodzony poprzez głaskanie i przytulanie i dobrze wyszło. Finalnie już w sylwestra uznał chyba, że wystrzały są normą i sam zaczął je ignorować. Wiadomo uszy nastawiał, był lekko zaniepokojony, ale idealnie zniósł ten wieczór. Tak, to fakt, sierść błyszcząca mu się zrobiła. Mądry psiak z niego. Jeszcze ma swoje psie ADHD, wszędzie go cały czas pełno, ale tak, to gdzie my, to i on. Ja siedzę coś robie na komputerze, to on będzie tak chodził, tak dreptał, że zauważę go i powiem „no wskakuj, hop” i zrobię mu trochę dosłownie miejsca, a on pyk i już za mną i się wierci i tak się wciśnie, że się zawsze położy, zajmując przy tym minimum miejsca ;) W kontakcie z dziećmi idealnie – jest delikatny i zna umiar, zresztą sama wiesz, że Pepper to zero agresji i tak zostało. Rano na spacer, to on nas wyprowadza, później już ma nauczone, że micha suchego a później śpi sobie ….aaaa no i jeszcze czasem zabawa, bo jak full przyjemności z rana, to full. Jak Renata ma na 7:00 i wstaje po 6:00, to u niego kiepsko, czasem chce pokonać 3-4m od miejsca gdzie przespał noc, ale po drodze ze 2 razy padnie, bo tak biedak zaspany jest. Ziewa wtedy, regeneruje się chwile, rozbudza i idzie dalej. Taki to ten Pepper cały. ;) [/i][/quote]
  11. [quote name='Marycha35'] Właściwie każda adopcja przez nich załatwiana to niewiadoma.[/QUOTE] Niestety to prawda. Niestety gmina traktuje te psy jako przykry obowiązek, więc nie podchodzą do tego poważnie. O empatii i sercu dla tych zwierząt nie wspomnę. Prawdę mówiąc nie wierzę zbytnio, że nam te dane udostępnią - w ten sposób złamaliby ustawę o ochronie danych osobowych, o czym pewnie wiedzą i będą się zasłaniać. Wojtek też nie jest zatrudniony w gminie, więc nie może występować jako jej przedstawiciel i sprawdzić warunki, w jakie trafił pies. Strasznie mi żal Syriusza, to wspaniały pies, ale za wiele nie poradzę. Oczywiście Wojtek może próbować rozmawiać z pracownikami, ale nawet wcześniejsze doświadczenia pokazują, że nawet on niewiele jest tam w stanie załatwić. Jedyne co, to chciałabym wymusić na gminie poważne potraktowanie tematu, tu wciąż działam. Do dziś gmina ma czas na podjęcie uchwały o zapobieganiu bezdomności i opiece nad zwierzętami bezdomnymi. Jestem ciekawa czy coś się zmieniło.
  12. [quote name='Poker']Przpuszczalnie zaczęli się go bać, a wtedy pies wyczuwa i jest po ptakach.[/quote] No na szczęście ptak się uchował. ;) [quote] A może ten dom byłby dobry dla Neski, która kocha dzieci. Co prawda inny typ urody,ale przecież charakter jest ważniejszy.[/QUOTE] Celna myśl! Może warto spróbować, Neska kocha dzieci. :) Choć pewnie wnuki Poker wiedzą jak obchodzić się prawidłowo z psem, więc to nie zawsze jest miarodajne.
  13. Ech... Czyli nie można się za szybko cieszyć... :(
  14. Chyba jest w przytulisku, ale pewna nie jestem, bo dawno nie kontaktowałam się z Wojtkiem. Anula też proponowała mi Afro. Może to nie głupie, wyciągnąć spanielka, on szybko powinien znaleźć DS, a potem Shaggy'ego lub innego psa. Ja jestem za, każde rozwiązanie będzie równie dobre.
  15. [quote name='mdk8']dalej nic nie wiadomo o Syriuszu?[/QUOTE] Ja nic nie wiem, w Kaliszu nie byłam od dwóch miesięcy.
  16. Aż dwa razy się poryczałam dziś... Zibi w nowym domu!!! :multi: A to mój drugi powód płaczu... Iksik... wciąż w hoteliku, ale... Kurde, sami zobaczcie: [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/1962880_626121117463838_369418381_n.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/1508509_626120840797199_1499437958_n.jpg[/img] i filmik dla tych, co mają fb: [url]https://www.facebook.com/photo.php?v=626115120797771&set=vb.179740165435271&type=2&theater[/url] toż to nie ten sam pies!!! Wyciągaliśmy go z boksu na chwytak, bo nie pozwalał się dotknąć; nie wychodził z budy ze strachu, a teraz... ten uśmiech mówi wszystko!!! To wszystko dzięki DIF, u której jest Iksik i oczywiście dzięki Fundacji SOS dla jamników, która go tam utrzymuje... No właśnie, chciałam Was zachęcić przy okazji do zakupów bransoletek, które sprzedaje fundacja - cały dochód przeznaczony jest na psiaki, jakie ma pod opieką: [url]https://www.facebook.com/pomocjamnikom?fref=ts[/url] dla tych, co nie mają fb: [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/1962775_356756061129364_1450112158_n.jpg[/img] Zapraszam do wzięcia udziału w akcji "cegiełka" 1 cegiełka=1 dzień w hoteliku. Wartość 1 cegiełki = 12 zł + koszty przesyłki. Cegiełkami są sznurkowe bransoletki z zawieszką jamnikiem. 6 kolorów do wyboru: Biały - 3 szt. BRAK !!! Czerwony - 9 szt. Fioletowy - 10 szt Niebieski - 9 szt Różowy - 7 szt Zielony - 8 szt. Zamówienia na cegiełki proszę wysyłać na adres: pomoc.jamnikom(at)gmail.com gdzie (at) zamieniamy na @. Zamówienia składane w inny sposób mogą zostać przeoczone!
  17. O rany! Ale dobre wieści! :multi: Baaaardzo się cieszę, bądź szczęśliwy piesku! :multi: A co powiecie na to, by podtrzymać deklaracje Zibiego, żeby wyciągnąć kolejnego psiaka z tego koszmarnego przytuliska? Na przykład Shaggy'ego, który żyje tam od trzech lat... Jego numer przytuliskowy to 2... Problem z nim jest taki, że to mały Spiderman i wspina się po ścianach boksu bez żadnego wysiłku - musiałby mieszkać w domu (pytanie do Lilutosi czy miałaby warunki, by zabezpieczyć go przed ucieczką). No i poza tym wymaga trochę ogarnięcia, niestety widać, że przez 3 lata praktycznie był pozbawiony opieki... [img]http://fc05.deviantart.net/fs71/f/2013/346/3/7/facebook_js7h3282_by_frecklydog-d6xp992.jpg[/img] Oczywiście uważam, że póki co nalezy jeszcze przetrzymać te pieniądze i deklaracje "na wszelki wypadek" dla Zibiego, ale tak rzucam temat...
  18. [quote name='Poker']Niekoniecznie.Ale gdyby w tak zwanym międzyczasie Neska trafiła do innego DS, a pani nadal by była chętna na psa, to oczywiście podsunę jej jakieś kandydatury. Sunia wyszalała się dziś jak dziki dzik na ogródku z piłeczką.Jęzor wisiał do pasa.[/QUOTE] np. kopię Neski, która nadal jest w G. :)
  19. Ania chce nas potrzymać w napięciu. ;)
  20. Nic złego, Figa czuje się bardzo dobrze. :) Nie wiem co prawda jak jej wyniki obecne, ale humor suni dopisuje.
  21. Ooo, świetna wiadomość! Trzymamy kciuki. Tak to jest z przytuliskiem w G., psy są tam fantastyczne, bardzo adopcyjne, ale w G. nie mają większych szans na adopcję, a na adopcję dobrą - prawie zerową.
  22. [quote name='rutta'] Plan działania: 1. Psom, które nie mają jeszcze ogłoszeń trzeba ułożyć treść. 2. Zebrać chętnych do pomocy. Czy ktoś mógłby w tym pomóc zanim złotousta Bonsai wróci? 3. Bardzo ważny: halszka Jutro napiszę do niej z błaganiem o pomoc :) Szacunek za to, że ona ogarnia te ogłoszenia. Niektóre ogłoszenia są już usunięte, część jest gdzieś daleko w tyle. 4. Przejrzeć ogłoszenia, które już są pod kątem aktualizacji tekstu i zdjęć. 5. Do dzieła ;)[/QUOTE] Wow, dziękuję Aniu za usystematyzowanie tego. Dobrze, że trzymasz rękę na pulsie. :) Jak wróci mi trochę wolnego czasu, to pomogę, obiecuję!!!
  23. [quote name='Poker']Poszczęściło się chłopakowi. A Wam pewnie ciężko na sercu.Nas taka sytuacja czeka za kilka dni.[/QUOTE] Jasne, że ciężko, Ozi to genialny pies, pies marzenie. :) Choć z drugiej strony jest mi lżej, bo jednak był to nieplanowany tymczas, a u mnie ostatnio ciężko z czasem. No i wiem, że Oziemu jest tam dobrze, jest kochanym jedynakiem i może uzyskiwać od nowej rodziny tyle uwagi, ile my nie byliśmy w stanie mu poświęcić przy trzech psach. Poza tym w razie czego mam go pod nosem. :)
  24. Ależ tu dobre wieści. Cieszę się z dobrego domku. Ja jestem świeżo po oddaniu Oziego i choć brakuje mi go, to jestem spokojna, że ma naprawdę dobry dom i to koniec jego tułaczki. Teraz, już za chwilę, z tego może cieszyć się także Nesca!
  25. [quote name='rutta']Bonsai, Oziego nowi opiekunowie, to rodzina o której pisałaś na wątku Neski? Powodzenia chłopaku:multi:[/QUOTE] Tak, zamieszkał u pani tłumaczki, która raz przyszła do mnie do pracy z dokumentami, gdy akurat miałam ze sobą Oziego. ;) Rozmawiałam dziś z nimi, Ozi jakoś specjalnie nie przezywa rozłąki. ;) Dostał ucho wołowe do gryzienia, wczoraj na obiad miał kurczaka gotowanego z ryżem i marchewką. Gdy go do nich zawiozłam to zobaczyłam cały świeży ekwipunek dla niego: mnóstwo zabawek, karma, która poleciłam, smycz, adresówka, wszystko. :) Mieszka tuż przy parku, więc spacery ma dłuuugie. Czasami będzie pewnie mnie odwiedzał w pracy. ;)
×
×
  • Create New...