-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
[quote name='gagata']Bonsai, o ile wiem, psy nie zostały skradzione, tylko odebrane w trybie 7.3 uoz w stanie wyższej konieczności. Przynajmniej ja bym tak zrobiła. Zabrano trzy najsłabsze psy, które dłużej czekać nie mogły. I to z kojców, nie z domu.[/QUOTE] Jeżeli w trybie 7.3 uoz, to w porządku. Ja słyszałam o kradzieży i wyłamanych prętach, trudno mi powiedzieć co jest prawdą, bo mnie przy tym nie było. Choć już sama reakcja ludzi na łamanie prawa mówi wiele o poziomie dyskusji... [quote name='aida']Czytam ze zrozumieniem. Piszesz o chorym psie który jest leczony tylko wg mnie tam żaden nie wygląda na leczonego. No może się zdarzyć że jestem ślepa albo nie wiem jak wygląda zadbany pies.[/QUOTE] Odnosisz się do mojego postu, w którym przytaczam hipotetyczny przykład na poparcie tezy, że łamanie prawa lub pochwała jego łamania jest niedopuszczalne. Ten hipotetyczny przykład to sytuacja, w której Ty/inni bliżej nieokreśleni adresaci mojej wiadomości leczycie swojego psa, który pomimo tego wygląda fatalnie, a ktoś widząc sam stan Waszego psa, dokonuje samosądu i kradnie Wam psa. Moje pytanie, retoryczne, jest w tym momencie takie: czy w takim wypadku dziękujecie złodziejowi za to, że ukradł Wam psa, skoro zrobił to z potrzeby serca i w jego mniemaniu dla dobra psa? Oczywiście przy założeniu, że wiecie, gdzie jest Wasz pies, co jest raczej odważnym założeniem. Ten przykład jest w oderwaniu od stanu faktycznego sprawy Yumanji. Jest przytoczony wyłącznie po to, by uzmysłowić zło samosądów i przestrzec przed łamaniem prawa.
-
[quote name='aida']Bonsai teraz to chyba się zagolopowałaś. Ktoś kto kocha swojego psa i go leczy trzyma go w klatce pozwala żeby siedział w gnoju bez wody i karmy. Może to rodzaj SPA. Nie wtrącałam się do tej pory ale jak widzę psy zamknięte bez wody i jedzenia we własnych odchodach to w oczach stają mi Wojtyszki[/QUOTE] Proszę o czytanie moich postów ze zrozumieniem.
-
[quote name='meps'] Z mojego punktu widzenia jakakolwiek obrona takiej sytuacji i osoby jest niedopuszczalna i wyrządza tej osobie krzywdę. Tłumaczenie tego miłością do zwierząt jest chore i proponuję rozmowę z psychologiem. Jedynie ostre napiętnowanie tej sytuacji daje możliwość „opiekunce psów” na minimalną refleksję a innym podobnie zachowującym się osobom sygnał, ze nie ma przyzwolenia na takie zachowane. W innym wypadku opiekunka będzie dalej żyła z całkowitym przeświadczeniem swoich racji i i szukała dalej usprawiedliwienia dla takiego zachowania. [/QUOTE] Po pierwsze - nie wiem gdzie cokolwiek tłumaczyłam miłością do zwierząt? To nadinterpretacja, tak gwoli ścisłości. Poza tym zgoda - nie można dawać społecznego przyzwolenia na jakiekolwiek zaniedbania wobec zwierząt. Sama z uporem maniaka, np. zwracam uwagę właścicielom psów, którzy zakładają swoim zwierzętom nylonowe kagańce uniemożliwiające ziajanie. Jednak jest cienka granica między brakiem przyzwolenia, sprzeciwem wobec jakiś faktów, a napiętnowaniem, prześladowaniem i osądem publicznym. Nie będę nikogo przekonywać, że to drugie jest niedopuszczalne - tego nawet nie powinno się tłumaczyć. A każdemu, kto krzyczy, że kradzież to wyzwolenie - aż nie wierzę, że to czytam. Może od razu znieśmy wszystkie prawa? Anarchia to coś, co dawno funkcjonuje na dogomanii, ale ciekawe jak by Wam się spodobało w prawdziwym życiu. Tylko ktoś naprawdę krótkowzroczny może pochwalać takie zachowanie. Jeżeli jesteście przekonani, że psy tam cierpią, korzystajcie z metod jakich daje Wam prawo, a jak nie potraficie - skorzystajcie z pomocy prawnika. Bo jestem ciekawa, czy gdyby ktoś Wam ukradł Waszego ukochanego psa, ale wyglądającego fatalnie, bo chorującego, ale leczonego - po prostu dokonując samosąd, że na pewno dręczycie swoje zwierzę - to bylibyście szczęśliwi, bo postąpił jak mu serce kazało, robił to w końcu w obronie Waszego psa przed Wami samymi (jak mu się wydaje)? Nawet jeśli jesteście pewni, że macie rację (choć tylko głupiec może być wszystkiego pewnym), to nie możecie kraść, bić ani zabijać. I jeszcze jedno, nie wiem jak głupim trzeba być, by kraść zwierzę (lub pochwalać takie zachowanie). Tym bardziej, że prawo daje instrumenty do odbioru zwierząt, ale jeśli nie potraficie z nich skorzystać, to zamiast mądrzyć się na forum, idźcie poczytać odpowiednie książki.
-
Właśnie wróciłam z przytuliska. Mam zdjęcia Kamy, ale będę miała możliwość je wstawić później. Sunia humor ma dobry, jest energiczna jak zwykle... Budę swoją rozwaliła prawie całkowicie, niestety musieliśmy jej zmienić budę na jakąś starszą, gorszą, bo szkoda, by zniszczyła tę, którą kupiliśmy... Z resztą i tak trzeba w niej odbudować przednią ściankę. Jeśli chodzi o zdrowie Kamy... Na zdjęciach będzie widać, sunia ma trzy łysawe placki na plecach. Dziś podjechał hycel, gdy byliśmy w przytulisku, więc próbowałam go wypytać czy wie coś o leczeniu Kamy, ale dowiedziałam się tylko tyle, że "chyba weterynarz tam coś robi". Wojtek też nic nowego się nie dowiedział. Może tym razem ja spróbuję przedzwonić do gminy i dowiedzieć się czegoś w tej sprawie.
-
Byliśmy dziś w przytulisku, zrobiliśmy zdjęcia nowemu dużemu białej psu, Tarze, Kawie, Ptysiowi, Lolkowi, spanielkowi, Etnie, Isi i Nodiemu. Pstryknęłam też kilka fot poglądowych jak wygląda obecnie Kama. Wszystkie zdjęcia wstawię pewnie w przyszłym tygodniu, po powrocie to Warszawy. Ułożę też teksty do ogłoszeń i ruszamy z szukaniem domów - psy są młode, fajne, adopcyjne. Tylko jeden nowy pies jest zalekniony i przez to agresywny, musimy dać mu trochę czasu. Spanielek wymaga strzyżenia, robią się mu już kołtuny. :Shake: poza tym to bardzo fajny pies, ale moim zdaniem nie powinien iść do domu z dziećmi, bo broni zasobów (miska z jedzeniem). Kawa, to większa kopia Neski, waży około 9 kg na moje oko. Jest meeeeeega przytulaśna i pozytywna, zarówno wobec ludzi, jak i psów. To również młodziutka sunia. Gdy byliśmy w przytulisku podjechał hycel, z jakimś młodym chłopakiem, podali nowym psom tabletki na odrobaczenie. Poza tym nikt inny przy psach się nie pojawił, a byliśmy od rana do 14:00. :roll:
-
[quote name='majqa']Nie cierpię na brak znajomych, nie cierpię i na brak przyjaciół ale chciałabym mieć wśród nich kogoś z taką mocą wiary jak Twoja. Zupełnie niezłośliwie przyjmij mój szczery podziw, bo stoisz za Yumanji nieprawdopodobnym murem a skoro... Wiem, rozumiem, kiedyś ufałaś, ufasz teraz, to normalne, to ludzkie ale gdyby role się zamieniły i ja byłabym na Twoim miejscu na łbie bym stanęła i pojechała, choćby i szmat drogi, przekonać się, czy mam rację, czy też błądzę, słowem, czy obecne relacje, które tu czytamy i zdjęcia kłamią. Chciałabym mieć w sobie nie tyle wiarę, co własne, pełne przekonanie. [/QUOTE] majqa, moje posty są żałosną próbą wytłumaczenia czegoś komuś w internecie. Misja z góry skazana na porażkę... Znam yumanji, widziałam ile psów przewinęło się przez jej ręce... i nie uwierzę w jej okrucieństwo, złą wolę, a ponadto nigdy na przestrzeni kilku lat nie dopatrzyłam się z jej strony żadnych zaniedbań, więc próbuję tłumaczyć sytuację, ale wszyscy wiedzą już lepiej. I to głównie osoby, które nigdy nie miały z nią do czynienia, na wątku pojawiły się dopiero teraz, ale już wiedzą wszystko... Ba, i to nie tylko o yumanji, jej czynach i zamiarach, ale także o uczestnikach dyskusji, którzy nie krzyczą tak, jak wszyscy. Jasne, że w wielu momentach postąpiłabym zupełnie inaczej niż ona. Nie zgadzam się z nią we wszystkim. Jednak telepie mną, gdy widzę forumowy hejt, rozpętany po złości przez kogoś nieobiektywnego, i wciąż podjudzany. Konflikt narasta, a gdyby odjąć wszelkie osobiste niechęci, to mógłby być rozwiązany w zalążku, a psy by tylko na tym skorzystały. Tymczasem dochodzi już do włamań i kradzieży psów yumanji (skradziono jej 3 psy), więc ciężko już dopatrzyć się szansy na polubowne rozwiązanie problemu. [quote name='sleepingbyday'] bonsai jeśli ktoś mógl mieć wątpliwości, jeśli starałaś się zrozumieć i jakos tlumaczyć postępowanie yumanji, to powiedz, jak można wytłumaczyć to, że niby skinni jest własnością yumanji podrzucony pod płot?? jak to w głowie przepracowałaś, przecież to juz nie jest kwestia czerwonej lampki, tylko alarm pierwszego stopnia, code red.[/QUOTE] Przepraszam, ale nie odpowiem na to pytanie. Znam stanowisko yumanji w tej sprawie, ale nie chcę być jej rzecznikiem prasowym... Próbowałam ją tłumaczyć, gdy rozwinął się ten konflikt, jednak wiem już, że to bez sensu, bo cokolwiek nie napiszę, to już nic nie zmieni... Wyrok na dogomanii już zapadł, a pierwsze do wyrokowania są osoby, które wiedzą najmniej. Konflikty w internecie nigdy nie były i nigdy nie będą obiektywne. Ja mogę porozmawiać z kimś przez telefon lub w realu, jeśli ktoś ma ochotę usłyszeć moje zdanie na ten temat, ale nie chcę marnować już swojej energii na dogomaniackie kłótnie. Poza tym ten konflikt zaszedł już zdecydowanie za daleko, a niestety wywleczenie tego na forum, przyczyniło się do tego.
-
Zibi - 2 lata w przytulisku G ! Chłopak aklimatyzuje się w nowym domu :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
[quote name='docha']Zibi od docha 1. [URL="http://olx.pl/nowe-ogloszenie/confirmpage/5ELH1/activate/"]http://olx.pl/nowe-ogloszenie/confir...ELH1/activate/[/URL] 2. [URL="http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/wroclaw/maly-kudlacz-ktory-kocha-pilki-adopcja-584261579"]http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szcze...pcja-584261579[/URL] 3. [URL]http://www.morusek.pl/dodaj_ogloszenie/dodaj.php[/URL] 4. [URL]http://doadopcji.pl/[/URL] 5. [URL="http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,93671,Lw==.html"]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa...3671,Lw==.html[/URL] 6. [URL]http://alegratka.pl/aktywuj-ogloszenie/[/URL] 7. [URL]http://ogloszenia.wp.pl/[/URL] 8. [URL]http://naszemiasto.pl/[/URL] 9. [URL="http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Maly-kudlacz-ktory-kocha-pilki-adopcja%21,108262"]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/...dopcja!,108262[/URL] 10. [URL]http://cwirek.pl/ogloszenie/dodaj[/URL] 11. [URL]http://www.adin.pl/panel/[/URL] 12. [URL]http://www.lento.pl/dodaj-ogloszenie.html?step=activate[/URL] 13. [URL]http://owi.pl/dodaj/drobne[/URL] 14. [URL="http://sloniu.pl/index.php?view=post&cityid=191&lang=pl&catid=15&subcatid=108&shortcutregion=&"]http://sloniu.pl/index.php?view=post...ortcutregion=&[/URL] 15. [URL="http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Maly-kudlacz-ktory-kocha-pilki---adopcja-id88065.html"]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/og...a-id88065.html[/URL] 16. [URL]http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=11881[/URL] 17. [URL="http://www.psy.pl/adopcje/art18998,maly-kudlacz-ktory-kocha-pilki-adopcja-.html"]http://www.psy.pl/adopcje/art18998,m...-adopcja-.html[/URL] 18. [URL]http://www.oddam-psa.pl/publikuje-nowe-ogloszenie.htm[/URL] 19. [URL="http://www.hodowcy.com.pl/adm/6e75a7bc178d6a27d569af44f149932a&added=1"]http://www.hodowcy.com.pl/adm/6e75a7...49932a&added=1[/URL] 20. [URL]http://www.offer.pl/show.php?id=22110[/URL] Bonsai pewnie zaktywowała.[/QUOTE] Tak, aktywowałam jeszcze przed świętami. :) -
[quote name='majqa']Na swój sposób też się nie dziwię, już nie dziwię, bo nie wiem, co musiałoby się stać, co musiałoby zostać napisane, by przykrył to parasol zrozumienia i wiary. Nie wiem również, co innych, ale mnie mimo wszystko przekonałoby, gdyby uprzednio wcześniej napisała, że wali się jej wszystko/ życie na łeb, że nie ogarnia sprawy i prosi o pomoc. Dogo potrafi być zarówno okrutne, jak i potrafi pokazać pomocną, ludzką twarz, bo dogo to nic innego niż zbieranina ludzi, tak, w temacie zwierząt, choć w temacie o różnych tłach/ intencjach. Forum tematyczne ale tylko i aż forum. A obecnie - słowo przepraszam, zbłądziłam, oddaję Skinniego fundacji, proszę chętnych pomóc o pomoc dla asta, drugich chętnych o pomoc dla Szamana, a pozostałych chętnych o pomoc dla reszty psów w warunkach, jakie widzimy + opis sytuacji, stanu tych psiaków. Każdy błądzi, jeśli nie zbłądził to i tak kiedyś się potknie, takie życie. Sztuką jest stawić temu czoła, zachować twarz, poprosić o pomoc, bo w tym miejscu, jakie widzę na fotach nie stoją gnijące meble, czy innego kalibru bardak, na który można machnąć ręką. Tam są żywe, nie potrafiące pomóc sobie samym stworzenia. I to czyni cholerną różnicę.[/QUOTE] Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Podejrzewam, że potoczyło się to wszystko w zbyt dużych emocjach, jak to kobiety, i pewnie nie bez znaczenia jest podjudzanie konfliktu przez osoby trzecie. Mam nadzieję, że yumanji odda Skinniego, tak jak napisała tu któraś z dziewczyn - po świętach. Może emocje trochę opadną i będzie łatwiej.
-
[quote name='Donvitow']Oczywiście że jest skreślona.! I to jest jak najbardziej uzasadnione.!. Nie czytaj po łebkach. Wszędzie podkreślam że trzeba kontrolować i ludzi i Fundacje. yumai może założyć fundację czy stowarzyszenie za kilka dni tak jak porobili pseudo i pasuje.?:( Nie doczytałaś że napisałem ze sąsiadka jest niewiele więcej od niej warta bo nie reagowała wcześniej. :) Ty jesteś dla mnie też niewiarygodna. Twoje posty w obronie tego śmietnika i cierpiących tam bez wody zwierząt dyskwalifikują Cię w moich oczach totalnie.[/QUOTE] W takim razie proszę żebyś też nie czytał wybiórczo i moich postów. Fundacja, czy druga strona tego konfliktu, ktokolwiek nią jest, jest w Twoich oczach biała. Sąsiadka, owszem, reagowała wcześniej, co byś wiedział, gdybyś czytał uważnie moje posty. Reagowała na złość nie tylko yumanji, ale i tym zwierzętom. Współwinna to za mało powiedziane. Jeżeli chcesz się bawić w sędziego, i kogokolwiek osądzać, rób to swobodnie, a nie dowolnie, bo to zasadnicza różnica. Czy przeczytałeś wątek, który przytoczyłam? Czy przytoczone na tym wątku zdjęcia to "śmietnik i cierpiące zwierzęta bez wody, które bronię"? Bez wody, jeśli dobrze rozumiem masz na myśli, że nie miały wody w miskach - skąd to wiesz? Dlatego, że ktoś tu tak napisał? Również jesteś kompletnie niewiarygodny, już z samego faktu, że oceniasz na podstawie tego, co jest napisane/pokazane na wątku. [B]To, co pojawia się w internecie, nigdy nie będzie ani obiektywne, ani nie będzie pokazywało całokształtu sytuacji. Szkoda, że dorosły facet nie zdaje sobie z tego sprawy. [/B] Tyle w tym temacie.
-
Są już ogłoszenia: [quote name='Ziutka']Mika od docha 1. [URL]http://olx.pl/nowe-ogloszenie/confirmpage/5Fco9/activate/[/URL] 2. [URL]http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/lodz/lagodna-i-mila-suczka-czeka-na-swoja-rodzine-584492214[/URL] 3. [URL]http://www.morusek.pl/dodaj_ogloszenie/dodaj.php[/URL] 4. [URL]http://doadopcji.pl/[/URL] 5. [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,93689,Lw==.html[/URL] 6. [URL]http://alegratka.pl/aktywuj-ogloszenie/[/URL] 7. [URL]http://ogloszenia.wp.pl/[/URL] 8. [URL]http://naszemiasto.pl/[/URL] 9. [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Lagodna-i-mila-suczka-czeka-na-swoja-rodzine,108286[/URL] 10. [URL]http://cwirek.pl/ogloszenie/dodaj[/URL] 11. [URL]http://www.adin.pl/panel/[/URL] 12. [URL]http://www.lento.pl/dodaj-ogloszenie.html?step=activate[/URL] 13. [URL]http://owi.pl/dodaj/drobne[/URL] 14. [URL]http://sloniu.pl/index.php?view=post&cityid=241&lang=pl&catid=15&subcatid=108&shortcutregion=&[/URL] 15. [URL]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Lagodna-i-mila-suczka-czeka-na-swoja-rodzine-id88103.html[/URL] 16. [URL]http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=11890[/URL] 17. [URL]http://www.psy.pl/adopcje/art19001,lagodna-i-mila-suczka-czeka-na-swoja-rodzine.html[/URL] 18. [URL]http://www.oddam-psa.pl/publikuje-nowe-ogloszenie.htm[/URL] 19. [URL]http://www.hodowcy.com.pl/adm/67e220e28588ddae2bb1ee79ac1b0de6&added=1[/URL] 20. [URL]http://www.offer.pl/show.php?id=22114[/URL] Shaggy od bonsai 1. [URL]http://olx.pl/nowe-ogloszenie/confirmpage/5Fig7/activate/[/URL] 2. [URL]http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/lodz/wez-mnie-wez-mnie-trace-najlepsze-lata-zycia-za-kratkami-584545662[/URL] 3. [URL]http://www.morusek.pl/dodaj_ogloszenie/dodaj.php[/URL] 4. [URL]http://doadopcji.pl/[/URL] 5. [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,93695,Lw==.html[/URL] 6. [URL]http://alegratka.pl/aktywuj-ogloszenie/[/URL] 7. [URL]http://ogloszenia.wp.pl/[/URL] 8. [URL]http://naszemiasto.pl/[/URL] 9. [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Wez-mnie!-Wez-mnie!-Trace-najlepsze-lata-zycia-za-kratkami,108308[/URL] 10. [URL]http://cwirek.pl/ogloszenie/dodaj[/URL] 11. [URL]http://www.adin.pl/panel/[/URL] 12. [URL]http://www.lento.pl/dodaj-ogloszenie.html?step=activate[/URL] 13. [URL]http://owi.pl/dodaj/drobne[/URL] 14. [URL]http://sloniu.pl/index.php?view=post&cityid=241&lang=pl&catid=15&subcatid=108&shortcutregion=&[/URL] 15. [URL]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Wez-mnie-Wez-mnie-Trace-najlepsze-lata-zycia-za-kratkami-id88111.html[/URL] 16. [URL]http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=11896[/URL] 17. [URL]http://www.psy.pl/adopcje/art19008,wez-mnie-wez-mnie-trace-najlepsze-lata-zycia-za-kratkami.html[/URL] 18. [URL]http://www.oddam-psa.pl/publikuje-nowe-ogloszenie.htm[/URL] 19. [URL]http://www.hodowcy.com.pl/adm/1554b693b26a0058260c3b87952a630b&added=1[/URL] 20. [URL]http://www.offer.pl/show.php?id=22120[/URL] [/FONT][/QUOTE] [quote name='Ziutka']Kopernik od bonsai 1. [URL]http://olx.pl/nowe-ogloszenie/confirmpage/5Fmpn/activate/[/URL] 2. [URL]http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/lodz/mlody-na-krotkich-lapkach-szorstkowlosy-kopernik-584575977[/URL] 3. [URL]http://www.morusek.pl/dodaj_ogloszenie/dodaj.php[/URL] 4. [URL]http://doadopcji.pl/[/URL] 5. [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,93705,Lw==.html[/URL] 6. [URL]http://alegratka.pl/aktywuj-ogloszenie/[/URL] 7. [URL]http://ogloszenia.wp.pl/[/URL] 8. [URL]http://naszemiasto.pl/[/URL] 9. [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Mlody-na-krotkich-lapkach-szorstkowlosy-Kopernik,108320[/URL] 10. [URL]http://cwirek.pl/ogloszenie/dodaj[/URL] 11. [URL]http://www.adin.pl/panel/[/URL] 12. [URL]http://owi.pl/dodaj/drobne[/URL] 13. [URL]http://www.lento.pl/dodaj-ogloszenie.html?step=activate[/URL] 14. [URL]http://sloniu.pl/index.php?view=post&cityid=241&lang=pl&catid=15&subcatid=108&shortcutregion=&[/URL] 15. [URL]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Mlody,-na-krotkich-lapkach,-szorstkowlosy-Kopernik-id88125.html[/URL] 16. [URL]http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=11900[/URL] 17. [URL]http://www.psy.pl/adopcje/art19012,mlody-na-krotkich-lapkach-szorstkowlosy-kopernik.html[/URL] 18. [URL]http://www.oddam-psa.pl/publikuje-nowe-ogloszenie.htm[/URL] 19. [URL]http://www.hodowcy.com.pl/adm/9d6b11754d913f11e4752a38d4f72684&added=1[/URL] 20. [URL]http://www.offer.pl/show.php?id=22122[/URL] Gusio od bonsai 1. [URL]http://olx.pl/nowe-ogloszenie/confirmpage/5Fu2L/activate/[/URL] 2. [URL]http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/lodz/mikropiesek-gucio-czuje-sie-zagubiony-adoptuj-584693234[/URL] 3. [URL]http://www.morusek.pl/dodaj_ogloszenie/dodaj.php[/URL] 4. [URL]http://doadopcji.pl/[/URL] 5. [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,93714,Lw==.html[/URL] 6. [URL]http://alegratka.pl/aktywuj-ogloszenie/[/URL] 7. [URL]http://ogloszenia.wp.pl/[/URL] 8. [URL]http://naszemiasto.pl/[/URL] 9. [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Mikropiesek-Gucio-czuje-sie-zagubiony!-Adoptuj,108330[/URL] 10. [URL]http://cwirek.pl/ogloszenie/dodaj[/URL] 11. [URL]http://www.adin.pl/panel/[/URL] 12. [URL]http://www.lento.pl/dodaj-ogloszenie.html?step=activate[/URL] 13. [URL]http://owi.pl/dodaj/drobne[/URL] 14. [URL]http://sloniu.pl/index.php?view=post&cityid=241&lang=pl&catid=15&subcatid=108&shortcutregion=&[/URL] 15. [URL]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Mikropiesek-Gucio-czuje-sie-zagubiony-Adoptuj-id88136.html[/URL] 16. [URL]http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=11907[/URL] 17. [URL]http://www.psy.pl/adopcje/art19016,mikropiesek-gucio-czuje-sie-zagubiony-adoptuj.html[/URL] 18. [URL]http://www.oddam-psa.pl/publikuje-nowe-ogloszenie.htm[/URL] 19. [URL]http://www.hodowcy.com.pl/adm/bc527f7d5921f296af4799aa0660f809&added=1[/URL] 20. [URL]http://www.offer.pl/show.php?id=22124[/URL] Rudi od bonsai 1. [URL]http://olx.pl/nowe-ogloszenie/confirmpage/5FIwH/activate/[/URL] 2. [URL]http://www.gumtree.pl/cp-psy-i-szczenieta/lodz/maly-rudzielec-on-jest-zawsze-usmiechniety-584791281[/URL] 3. [URL]http://www.morusek.pl/dodaj_ogloszenie/dodaj.php[/URL] 4. [URL]http://doadopcji.pl/[/URL] 5. [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,93731,Lw==.html[/URL] 6. [URL]http://alegratka.pl/aktywuj-ogloszenie/[/URL] 7. [URL]http://ogloszenia.wp.pl/[/URL] 8. [URL]http://naszemiasto.pl/[/URL] 9. [URL]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Maly-rudzielec-on-jest-zawsze-usmiechniety,108350[/URL] 10. [URL]http://cwirek.pl/ogloszenie/dodaj[/URL] 11. [URL]http://www.adin.pl/panel/[/URL] 12. [URL]http://www.lento.pl/dodaj-ogloszenie.html?step=activate[/URL] 13. [URL]http://owi.pl/dodaj/drobne[/URL] 14. [URL]http://sloniu.pl/index.php?view=post&cityid=241&lang=pl&catid=15&subcatid=108&shortcutregion=&[/URL] 15. [URL]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Maly-rudzielec---on-jest-zawsze-usmiechniety-id88149.html[/URL] 16. [URL]http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=11910[/URL] 17. [URL]http://www.psy.pl/adopcje/art19021,maly-rudzielec-on-jest-zawsze-usmiechniety.html[/URL] 18. [URL]http://www.oddam-psa.pl/publikuje-nowe-ogloszenie.htm[/URL] 19. [URL]http://www.hodowcy.com.pl/adm/e722f80294f798c41c0c11ecd3f4fd77&added=1[/URL] 20. [URL]http://www.offer.pl/show.php?id=22135[/URL][/QUOTE]
-
[quote name='konfirm13'] [B]Czy kiedyś było dobrze? [/B]Z tego co, czytałam, [B]wyglądało na to – że tak[/B](lista wyadoptowanych psów na początku wątku). Może więc t[B]e złe zmiany, rozpoczęły się wówczas, kiedy yumanji odcięto prąd i wodę?[/B] Nie wnikam w to co, kto i dlaczego. Ale [B]ten, który odcinał wodę – chyba wiedział, że tam są psy. I co? Nie martwił się co z nimi się dzieje? [/B] A osoby „krytyczne” (dogomaniaczki!!!), pojawiające się na wątku/wątkach yumanji, mieszkajace w pobliżu, świadome sytuacji – na co czekały?Przecież to sie działo "na ich oczach", od wielu miesiecy. [B]Może Asia jest i patologiczną zbieraczką(nie wiem, nie znam, nie widziałam), ale i Jej otoczenie(sąsiedztwo) nie jest bez winy.......[U]Dopiero teraz piętnują zło? A przedtem – nie? Nie było im żal psów? Mieszkają obok, znają, widzą i....nic?[/U][/B] [U] [SIZE=3]Dla mnie to wszystko jest strasznie zagmatwane, widzę walczących ze sobą ludzi, [/SIZE][SIZE=4]którzy sprawę psów, mają pod ogonem.[/SIZE][/U] [U] [B][SIZE=4]Jeżeli takie jest całe dogo – nie warto na nim być :(, a z pewnością ”nie warto pomagać”. [/SIZE][/B][/U] [/QUOTE] I właśnie na to tylko chciałam zwrócić uwagę, ale widzę, że przez niektórych już nawet zostałam okrzyknięta współwinną. :) Twoje słowa trafiają w sedno: "[B]ten, który odcinał wodę – chyba wiedział, że tam są psy. I co? Nie martwił się co z nimi się dzieje? [/B]" Na poparcie niepoczytalności tej osoby przytoczyłam również inne fakty, których osobiście miałam nieprzyjemność doznać. Na poparcie tego, że było dobrze u yumanji, gdy do niej jeździłam, też przytoczyłam argumenty. Przeczytajcie wątek "mojego" psa u yumanji: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/190695-Dasti-nareszcie-szczęśliwy-w-swoim-domku%21[/url] Jakoś nigdy nie miałam problemu z uzyskaniem informacji o nim, jeździłam do niego nawet PKSem, a nawet na moje fanaberie yumanji woziła go do Warszawy na różne festyny. Po jego adopcji też tam bywałam i warunki się nie zmieniały. Ja, oddając psa do yumanji, miałam pełną świadomość, że będzie przebywał w boksie. Nigdy nie było mowy o mieszkaniu w domu. Donvitov, oczywiście w pełni się zgadzam, że nie można po prostu oddać psa, nie jeździć do niego, nie sprawdzać warunków, czy nie spisywać umowy. Jednak trzeba być naiwnym albo głupim, jeśli uważa się świat za czarno-biały. A za taki go uważasz, wydając wyrok, że yumanji to czarne, a fundacja to białe. Tu piszą niby dorośli ludzie, a jednak dają sobą wodzić za nos jak dzieci. Za dużo awantur na dogo widziałam, i za dużo ich skutków, żeby wierzyć ślepo którejkolwiek stronie. A tu jak zwykle wianuszek ludzi, którzy pojawiają się na wątkach yumanji po raz pierwszy, ale już wszystko wiedzą. Ja się nie dziwię yumanji, że nie chce tutaj nic pisać. Każdy tutaj już swój wyrok wydał, a cokolwiek by nie napisała, byłoby obrócone przeciw niej. No powiedzcie, co by Was nagle przekonało, że jednak yumanji nie jest taka zła, jak ją sobie wyobrażacie? Napisze, że to wszystko manipulacja Kasi - uwierzycie? Napisze, że ma badania wszystkich psów i weterynarze nie mieli podstaw by zabrać psy - uwierzycie? Napisze pokornie, że nie dała rady ogarniać wszystkiego przy wiecznej złośliwości Kasi - wybaczycie? Oczywiście to hipotetyczne wytłumaczenia, nie wiem co ma na swoją obronę, ale wiem, że to na dogomanii jest już nieistotne. I tak nikt już nie zrozumie i nie uwierzy. Na dogomanii jest już skreślona, nieważne czy słusznie, czy nie.
-
[quote name='bric-a-brac'] Od siebie mogę tylko dodać, że byłam u Aśki kilka razy. Dawno (nie byłam po tym, jak została zmuszona się wynieść). I zapewniam, że psy miały sprzątnięte kojce, miały wodę, karmę, i nigdy nie było nic co wskazywałoby na zaniedbania (byłam i latem i zimą). Także nieprawdą jest, że warunki pokazane na ostatnich zdjęciach to standard i że tak było zawsze. Wierzę, że yuma nigdy świadomie nie zrobiłaby żadnemu zwierzęciu krzywdy. [/QUOTE] Ja też się podpisuję pod tymi słowami, choć to pewnie już bez jakiegokolwiek znaczenia... Ja trzymałam kiedyś swojego psa u yumanji, jeździłam do niego regularnie i nigdy, nigdy nie zauważyłam niczego niepokojącego, zawsze miałam z nią kontakt, nie miałam też problemu z zabraniem od niej psa, a nie trafił prosto do adopcji, tylko był w międzyczasie jeszcze u mnie w DT (chciałam sprawdzić czy zachowuje czystość). Po wyadoptowaniu mojego psa również do niej jeździłam i jak pisałam, spędzałam tam w zasadzie cały dzień i jedyne co przykre mnie spotykało to agresja sąsiadki. Widziałam psy, które zgarniała z drogi i kilka miesięcy po tym, jak u niej były - ich stan się poprawiał, a nie pogarszał, przykładem jest np. Cedric. To był zahukany, zalękniony pies, a gdy go widziałam ostatni raz jesienią zeszłego roku, witał się z nami, był otwarty na wszystkich i miał ładną sierść. Od zimy również nie byłam u yumanji, ale miałam z nią kontakt. Wierzę w nieprzyjemności, jakie stwarza jej sąsiadka, bo sama byłam tego świadkiem. To jest taka kobieta, że nie byłabym zdziwiona, gdyby to ona podrzucała gówna do boksów, do których siłą rzeczy ma dostęp. Nie wiem czy tak było, ale naprawdę tyle zawiści nią kieruje, że wcale by mnie to nie zdziwiło. Może yumanji nie jest święta, może... ale bardziej należy jej się pomoc, niż rzucanie w nią kamieniami. Ktoś doprowadził ją i jej psy do tego punktu, i uwierzcie mi, to nie była ona.
-
[quote name='agaga21']a co ze zdjęciami??? zdjęcia kłamią? są wymyślone? potrzeba trupa za domem? kurcze, no. nie znam ani jednej ani drugiej strony ale zdjęcia chyba jasno pokazują w jakich warunkach są psy?????[/QUOTE] Już napisałam co o tym sądzę. Syf na podwórku, zapewniam Cię, to nie tylko sprawka yumanji, a głównie Kasi. Butelki przy boksie znaczą tylko tyle, że yumanji staje na głowie, by poradzić sobie przy odciętej wodzie i przede wszystkim stawia psom wodę do picia, ale też myje boksy (i tak, to jest argument, że brak wody utrudnia znacząco umycie boksów i to może zrozumieć tylko ktoś, kto pracował przy psach fizycznie). Kupy w jednym z boksów to nie jest standard u yumanji, a wyjątkowa sytuacja spowodowana przeprowadzką i szykowaniem miejsca - genialnego ! - dla wszystkich psów z dala od awanturnicy. Sytuacja wyjątkowa z radością uwieczniona przez jej wrogów i wstawiona na dogomanię by zrobić jej koło nosa (radość Ewy i Kasi jest tym większa, że to zemsta za wczorajszą sprawę sądową, która najwidoczniej nie poszła po ich myśli). Psów nie ma 30, standard u yumanji to około 22, oczywiście licząc z jej własnymi od zawsze. To nie jest jakaś ilość nie do ogarnięcia, zwłaszcza, że wiele psów może biegać luzem. Oraz, że yumanji ma do pomocy dwóch synów, oraz nie zajmuje się niczym innym zawodowo. Co do informowania rzekomych opiekunów - z tego co wiem tylko dwa psy są "czyjeś", z czego jeden to Skinni, za którego fundacja płaciła od czasu do czasu w kwotach dużo mniejszych niż umówione. Większość psów to psy zgarnięte w skrajnych przypadkach przez yumanji, często ściągane z rowów po wypadku (kto jeździ na trasie Warszawa - Lublin jest świadomy ile zwłok psich i kocich można po drodze znaleźć).
-
[quote name='Ewa i flatki']To nie chodzi o rację w tym temacie - chodzi o gehennę psów ! Czemu nie zeznajesz w sądzie, jako świadek, skoro taka jesteś pewna, że właściciel terenu działa w złej woli ?[/QUOTE] Byłam zeznawać. :) Gehennę psów którą wymyśliłaś, żeby zrobić szkodę yumanji, a połechtać Kasi, która robi jej wiecznie na złość, a jest Twoją przyjaciółką. A Kasia jest kompletnie nieobiektywna (to potwierdzają [U]prawomocne[/U] wyroki sądowe), a co za tym idzie - Ty też nie jesteś obiektywna.
-
[quote name='Ewa i flatki']Skoro to prawda, to dlaczego tylko ty o tym wiesz ? Jakieś konkrety - zdjęcia nowych kojców w tym wymarzonym miejscu, wybiegów itp ?[/quote] A dlaczego Asia miałaby się zwierzać Tobie albo Twojej Kasi, która ma zarzut stalkingu? Napisałam teraz, po Twoich bezpodstawnych zarzutach. [quote]Nie łap mnie za słówka, kiedy mają wychodzić na te spacery i gdzie ? I z kim ? Żeby wybiegać około 30 psów trzeba być tam cały dzień i mieć dla nich ogrodzony teren.[/QUOTE] Czyli, jeśli dobrze rozumiem, wywodzisz stwierdzenie, że psy nie wychodzą na spacery, są głodzone, pozbawione opieki, z faktu, że jest ich dużo (choć nie 30 jak twierdzisz) i trudno Ci sobie wyobrazić opiekę nad nimi?
-
[quote name='Ewa i flatki']Nie wiesz prawdy, czy z premedytacją kłamiesz ? Gdyby nie fakt, że Kasi było kiedyś żal Aśki i jej dzieci, potem psów to sprawa dawno wyszłaby na jaw. Na wątku niepolecanych hotelików możesz poszukać moich postów namawiających do kontrolowania miejsc, gdzie są umieszczane psy. Samorządki były jedynym miejscem, jakie miałam konkretnie na myśli. Czarodziejka też miała obrońców. Analogia jest dla mnie rzucająca się w oczy.[/QUOTE] Nawet wyroki sądowe nie robią na Tobie wrażenia? Ile jeszcze potwierdzeń potrzebujesz, żeby uwierzyć, że Twoja Kasia nie ma racji?
-
Ewa, dlaczego nie napisałaś jak zaobserwowałaś, że psy nie wychodzą na spacery, skoro jak sama napisałaś, zawsze byłaś tam na chwilę? [quote name='Ewa i flatki']Jak może się " na dniach" przeprowadzać ktoś, kto nie mieszka od jesieni ? Dzisiaj były robione zdjęcia z tej góry domu, gdzie są pokłady nieczystości, robiły je zupełnie inne osoby.[/QUOTE] Jesienią/zimą została zmuszona do przeprowadzki do wynajętego malutkiego mieszkania, bo ciężko mieszkać w nieogrzewanym mieszkaniu bez wody i prądu, a do psów jeździła codziennie. Teraz w końcu przeprowadza się na teren, jaki zakupiła, dostosowany do potrzeb psów. Nie wiem co w tym niezrozumiałego. Przeprowadzka na swoje (wraz ze wszystkimi psami) to co innego niż wymuszona ucieczka do wynajętego mieszkania, by żyć w godnych warunkach.
-
[quote name='kasiek.']cytat Bonsai [COLOR=#000000]Za każdym razem, gdy byłam u yumanji, psy miały czysto - a nie zawsze były to zapowiedziane wizyty." <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<< To teraz widac sie zmieniło i to bardzo na niekorzyść ...[/COLOR][/QUOTE] Może dlatego, że na dniach yumanji się przeprowadza, a Ewa czyhała na odpowiedni moment? Ja sprzątałam już niejeden boks, w przytulisku, w którym pracownik nie pofatyguje się tego zrobić sam, i wiem bardzo dobrze jak to wygląda w praktyce. Mogę posprzątać boks, wypucować, a po kilku dniach, przy bardzo zdolnym psie w tym kierunku, znów będzie taki syf, że łatwo nie zauważyć, że kilka dni wcześniej tam sprzątałam. I uwaga - jestem w stanie sobie wyobrazić, że w trakcie przeprowadzki ktoś nie sprzątnie w boksie przez kilka dni. Ale to nie znaczy, że psy stoją w gównie miesiącami, są niewyprowadzane na spacery, niekarmione. Nie widzicie, że to za daleko posunięte oskarżenia, i to na podstawie stwierdzeń jednej osoby, kompletnie w sprawie nieobiektywnej, bo nienawidzącej yumanji nie od dziś, przeczącej samej sobie nawet tu na dogomanii? A Wy wszyscy jednym chórkiem za nią, tak, ona to napisała, na pewno ma rację! Nigdy u yumanji nie byliśmy, ale Ewa i flatki tak mówi, to na pewno jest racja! Kompletny brak refleksji, kompletny.
-
Skinni powrót z adopcji !!!!Komplentny brak kasy !!
Bonsai replied to AGA35's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ewa i flatki']Odnośnie osoby, która "spadła z nieba" - widać przy moim nicku, jak długo jestem dogomaniakiem. Jeżeli chęć ulżenia wielomiesięcznej niedoli psów jest dla Ciebie dziwna, to co tu robisz ?[/QUOTE] Jestem dłużej na dogo niż Ty. :) Nie chęć ulżenia niedoli psów, a chęć dokopania największemu wrogowi Twojej przyjaciółki Cię tu sprowadziła, wiesz o tym bardzo dobrze. I tylko w tym celu pojawiasz się tu, d czasu do czasu próbując zrzucić bombę na Asię. Wiesz dobrze, że to nie pierwsza próba ośmieszenia jej w oczach dogomanii przez Ciebie. ;) -
[quote name='malibo57']Mnie wystarczą zdjęcia i fakty podane przez osobę, która tam była. Reszta to bla bla bla.[/QUOTE] Ja też tam byłam i podałam fakty, które nie są takie bla bla bla. [quote name='Ewa i flatki']To nie jest "sąsiadka" tylko właściciel terenu i domu - osoba, która wzięła kredyty na wszystko. [/QUOTE] No, może teraz właściciel - gdy sąd orzekł o zniesieniu współwłasności z powództwa yumanji, ku rozpaczy sąsiadki, bo to oznacza, że wcale taką właścicielką pełną gębą nigdy nie była. :) :) :) [B][quote name='Ewa i flatki']Poprzednio bywałam na chwilę, po ciemku, zawsze jak po ogień.[/QUOTE] A, czyli jednak często tam nie bywałaś, a jak bywałaś, to na chwilę. Skąd w takim razie wiesz, że psy są pozostawiane na nie wiadomo na jak długo same, oraz że nie wychodzą na spacery? Bo nie wychodzili z psami, gdy "wpadałaś jak po ogień"?[/B] [quote name='Donvitow']Odwiedza je ktoś okazjonalnie. Nie są wypuszczane nie mówiąc o socjalizacji [/QUOTE] Dobrze, w takim razie powiedz mi skąd wiesz o tym, że psy są wypuszczane okazjonalnie, o socjalizacji nie mówiąc? Jak widać, nie można opierać się na tym, co mówi Ewa i flatki, bo jej wypowiedzi przeczą same sobie. Byłam u yumanji wielokrotnie, i to zazwyczaj na cały dzień - robiąc zdjęcia trochę się na to schodzi. I jeżeli można mówić o kimś, kto tam nie szanuje psów, to sąsiadka. Nawet ja miałam okazję poczuć jej zawiść na moich prywatnych psach, z którymi wyszłam na chwilę obok domu Asi - poza terenem ogrodzonym - a pani sąsiadka, chcąc okazać swoje uprawnienia właścicielskie (jak potem okazało się w sądzie - nietrafione), spuściła swoje psy, na moje - mając w nosie, moje psy, ich samopoczucie, czy moje prośby z daleka, "bo ona jest u siebie". Skoro potrafiła odnieść się tak do obcej, kompletnie obcej osoby, to nietrudno się domyślić jak dużo bardziej obrywało się yumanji i jej synom. Nie jest tak, że prądu i wody yumanji nie ma, bo nie płaciła rachunków - nie miała mediów, ponieważ rozdzielniki znajdowały się nieszczęśliwie u sąsiadki, która na złość je wyłączała. Za każdym razem, gdy byłam u yumanji, psy miały czysto - a nie zawsze były to zapowiedziane wizyty. Góra śmieci jest górą śmieci również sąsiadki, która ma również wiele psów - głównie rasowych. Może dlatego ma w czterech literach kundle, czy to moje prywatne, czy yumanji.
-
[quote name='kasiek.']czy ja dobrze rozumiem ze psy oprócz tego ze sa same ,ze nie wiadomo kiedy sa karmione ,sprzatane w boksach nie maja bo to widac tto jeszcze wody na dodatek nie mają ? A włascielka nie raczyła nikogo poinformowac ze jej sie sytuacja z lekka zmienila ,nie miszka w tym miejscu co hotel czy bdt czy cokolwiek innego i psy sa zostawione samym sobie[/QUOTE] [B]karmione są codziennie[/B] sprzątane w boksach też mają - zanim rzucisz oskarżenie odpowiedz na pytanie: sprzątałaś kiedyś boks? A potem:[B] czy sprzątałaś boks bez użycia wody[/B]? [B]wodę mają, bo yumanji wozi im ją w butlach codziennie świeżą - widać to choćby po ilości butli na tym zdjęciu: [/B][url]https://plus.google.com/u/0/photos/115255404252565466761/albums/6002914815958966945/6002903416617636034?pid=6002903416617636034&oid=115255404252565466761[/url] o tym, że nie mieszka od zimy tam gdzie psy (ale jest tam codziennie!) było pisane nawet na tym wątku, nigdzie nie było ukrywane poza tym większość psów u yumanji nie ma dogomaniackich opiekunów, albo zostały przez nich porzucone
-
[quote name='Marycha35']Czy aby w tej aferze nie chodzi jednak głównie o [B]osobiste porachunki[/B]? [/QUOTE] Otóż to! Sąsiadka yumanji co jakiś czas traci grunt pod nogami (przegrywa sprawę za sprawą w sądzie), i rzuca oskarżeniami na forum (osobiście lub przez pomagiera). [SIZE=5][B]Jakie to wygodne - zmusić ludzi do wyprowadzki i potem zarzucać im porzucenie psów. Pozbawić ludzi wody i oskarżać i zarzucić im brud w boksach. No we mnie się kotłuje jak to czytam!!![/B][/SIZE]
-
Ludzie, nie dajcie się wmanewrować w gówno, które po raz kolejny chce rozpętać Ewa i flatki, która jest bliską znajomą sąsiadki yumanji, która jest oskarżona o stalking, odcina yumanji wodę, prąd i wszelkie media! Już niejednokrotnie było tłumaczone na tym, wątku, ale powtórzę: w hotelu nie ma wody i prądu, bo ktoś złośliwie, nękając yumanji, jej synów, i wszystkich gości, którzy do niej przyjeżdżają (tak, mnie też kiedyś) jej media odcina, uniemożliwiając jej życie tam! Złośliwości nie kończą się oczywiście na odcinaniu prądu, również jest zamykany właściwie dostęp do domu, niejednokrotnie żeby dostać się do yumanji, trzeba skakać przez płot. Nie wspomnę o tym, że często ktoś "przypadkiem" zastawia auto yumanji tak, że nie jest w stanie wyjechać. Jak sobie wyobrażacie mycie boksów bez wody? Ktoś z Was próbował? Ja tak! I naprawdę, nie będę tego tłumaczyć, ale to syzyfowa praca!!! Jak wyobrażacie sobie mieszkanie w domu, zimą, bez ogrzewania? Ja nie musiałam i bardzo tego chciałabym uniknąć. Nie rzucajcie kamieniami, dopóki nie poznacie obu wersji! Jakie zarabiać na psach, kiedy psów hotelowych tam praktycznie nie ma? Jest Skinni, który jest zadłużony po uszy, i w zasadzie to yumanji go utrzymywała! Ruduś, który niedawno odszedł (i to wcale nie nagle, to był po prostu pies stary jak świat). Apeluję do Waszych zdrowych rozsądków - czy zawsze wierzycie w to, co piszą ludzie? Nawet zdjęcia są tu niewiarygodne, kiedy przedstawi się je bez kontekstu. Oczywiście celowo!!! Mam nadzieję, że yumaji w końcu się przeprowadzi (na szczęście kredyt już ma!) i odetnie się od tego całego syfu - i nie mówię tu wcale o wyglądzie podwórka.