-
Posts
3263 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lavinia
-
MŁoda Astka - Wyrzucona Z Samochodu - Wawa . ma dom
lavinia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
właśnie wróciłam od Gizmusia, rozmawiałam po drodze z Magdą - Gracja zyje, Magda zyje, wszystko jest ok. A Gizmo dziś STAŁ przy jedzeniu !!!!!! :loveu::loveu::loveu: -
MŁoda Astka - Wyrzucona Z Samochodu - Wawa . ma dom
lavinia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
pewnie tak :diabloti: -
MŁoda Astka - Wyrzucona Z Samochodu - Wawa . ma dom
lavinia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
ale zanim ją ukochasz najpierw testament napisz; ja bym chciała w spadku tylko te, co są ode mnie; Mona, Majka, Grochu, Motylla :loveu: ok? -
MŁoda Astka - Wyrzucona Z Samochodu - Wawa . ma dom
lavinia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
[img]http://img384.imageshack.us/img384/165/dscn0381exposureresizeso3.jpg[/img] to jest moja Sabinka - prawie 80 kg żywej wagi i najłagodniejszy pies pod słońcem....:loveu::loveu: -
MŁoda Astka - Wyrzucona Z Samochodu - Wawa . ma dom
lavinia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
ciotka Doddy a pamiętasz moją Sabę ? wszyscy się jej boją, a jaki ma charakter, to Ty wiesz... -
MŁoda Astka - Wyrzucona Z Samochodu - Wawa . ma dom
lavinia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Hop - ale popatrz na zdjęcia - przeciez to chodząca łagodność jest...śliczna dziewuszka......:loveu: -
MŁoda Astka - Wyrzucona Z Samochodu - Wawa . ma dom
lavinia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Maupa, a może sprawdż, czy mała ma tatuaż ???:evil_lol: musisz ja pomiziać trochę i sprawdzić pachwiny :diabloti::diabloti::diabloti: -
MŁoda Astka - Wyrzucona Z Samochodu - Wawa . ma dom
lavinia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
to plakietka producenta obroży Maupa będzie się mogła wysikać dzis po południu !!!!! :lol: niunia jest rzeczywiscie piękna.....aż się wierzyc nie chce....taki "pan"....... -
MŁoda Astka - Wyrzucona Z Samochodu - Wawa . ma dom
lavinia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
foty cd; [img]http://img359.imageshack.us/img359/1392/p4010099resizejq1.jpg[/img] [img]http://img141.imageshack.us/img141/3411/p4010100resizeit1.jpg[/img] ona jest śłiczna :loveu: więcej fotek w pierwszym poście -
MŁoda Astka - Wyrzucona Z Samochodu - Wawa . ma dom
lavinia replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Maupa nawet do kibla nie pójdzie cały dzień.....bo musiałaby przechodzic koło krwiożerczej astki.......:evil_lol::evil_lol: pomocy !!! -
Wczoraj wieczorem, na Polach Mokotowskich - samochód - srebrna Toyota Avensis - wysiadł "pan", przywiązał sumię do drzewa, odjechał........ ludzie, którzy wszystko widzieli odwiązali sunię, siedzieli w tym miejscu przez 2 godziny, licząc na to, ze "pan" wróci....oczywiście na próżno...nie wrócił... Sunia jest młoda, piaskowa z białymi znaczeniami. Ma bardzo krótko przycięte uszy, jest zadbana. Ma na szyi drogą obrożę i łańcuszek..... łagodna, nie reaguje na koty, przyjacielska. W tej chwili jest u Magdy ( Maupy ) w pracy, w kanciapce - i to jest wielki problem, bo Magda panicznie boi się astów....panicznie !!! Poza tym Magda ma 8 psów własnych i po prostu nie da rady... prosimy o DT, cokolwiek - ciotka Doddy juz na szczęście jest obudzona i poinformowana, więc mam nadzieję, że pomoc nadejdzie wkrótce :loveu: foty; [img]http://img175.imageshack.us/img175/5256/p4010096resizegm9.jpg[/img] [img]http://img175.imageshack.us/img175/6875/p4010095resizeqj7.jpg[/img] [img]http://img359.imageshack.us/img359/2650/p4010097resizedw3.jpg[/img]
-
Buldożek Ptyś - Już Szczęśliwy ???
lavinia replied to lavinia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to Ptysiowy z Mietką - jamniczką i z ich małą koleżanką, o którą Ptyś był bardzo zazdrosny -
ja jestem tą koleżanką Gosi, na którą możecie się powołać - a weci i to bardzo dobrzy, których polecam to; dr. Niziołek Rafał - kardiolog, według mnie najlepszy specjalista w kraju - zrobi wszystkie badania, jeśli będą potrzebne, jego nr telefonu to 0.601898253 - on ratował mojego Ptysia. dr. Wiśniewski Dariusz - jest lekarzem bardzo kontrowersyjnym, słyszałam na jego temat mnóstwo złych opinii, jednak on właśnie robił operację szczeniakowi dogo canario, który miał taka samą przypadłość jak wasz labek. Operacja się powiodła, pies żyje, ma świetny apetyt, niczego nie zwraca. Podkreslam raz jeszcze, że ten weterynarz to bardzo kontrowersyjna osoba, jednak w tym właśnie przypadku wywiązał się z zadania bezbłędnie. Operacja była robiona w klinice na Gagarina i tam też należy dzwonić w celu umówienia się na wizytę do tego lekarza. dr. Kołodziejski Edward- to nasz chirurg "buldożkowy", jednak ma bardzo szerokie kontakty w światku weterynaryjnym i może zawsze polecić specjalistę, który będzie mógł pomóc waszemu maluchowi. Nr telefonu - 0.604968499. W przypadku dr Niziołka powołajcie się na mnie z imienia i nazwiska - Dorota Smith - dostaniecie zniżkę w przypadku dr Kołodziejskiego - również z imienia i nazwiska, dodajcie, że ma ode mnie buldożka Edka - bedzie pamiętał. dr Wiśniewski nie będzie mnie pamiętał, jednak powinien pamiętać operację dogo canario Rysia, którą robił 2 lata temu na Gagarina. to tyle - jesli chciałybyście więcej informacji - służę pomocą i jeszcze jedno - ja Rysia karmiłam saszetkami Convalescence Support - tymi do rozcieńczania wodą - to było dla niego najlepsze pozdrawiam Dorota
-
PABLO PICASSO Milagnes klasa otwarta ; lokata 1, dosk, CWC, res CACIB [img]http://img441.imageshack.us/img441/5085/dsc0232resizetx9.jpg[/img] [img]http://img182.imageshack.us/img182/7656/dsc0271resizevu8.jpg[/img]
-
powiem Ci, że miałam stracha - wprawdzie pole olbrzymie, ale on tak zasuwa na tym wózku, ze nigdy bym go nie dogoniła. Na szczęście Gizmo to bardzo grzeczny pies i natychmiast przybiega , gdy się go woła. I ja o tym wiedziałam juz wczesniej, dlatego nie był na smyczy. ( żeby nie było, ze psa narażam ):evil_lol:
-
no to ja szybciutko wskakuję z małym "przerywnikiem" dzisiejszy spacer Normalnie czuję wiosnę... [img]http://img340.imageshack.us/img340/3755/dscn2221resizenb1.jpg[/img] Idziesz, czy nie ? [img]http://img237.imageshack.us/img237/1937/dscn2222resizehu3.jpg[/img] Dobra, to ja spadam.. [img]http://img340.imageshack.us/img340/6195/dscn2226resizenz6.jpg[/img] Już nie krzycz, przecież wracam.... [img]http://img291.imageshack.us/img291/1713/dscn2225resizenb6.jpg[/img] taki był spacerek !:loveu:
-
ona ( Maupa ) tak narzeka na małą białą dziewczynkę, ale jak jej wczoraj powiedziałam "no to może ją oddaj ", to w słuchawce usłyszałam jakiś bulgot, potem świst, a potem gromkie " no chyba oszalałaś !!" specjalnie jej tak powiedziałam, a co....bo ona tak narzeka i narzeka, a mała jest przecież słodziutka......cukiereczek po prostu...a że szara ?...to barwy ochronne są, żeby krwiożercze myszoskoczki jej nie zezarły :diabloti:
-
a ja napisze jeszcze tak - to nie jest tak, że przez te wszystkie miesiące nikt się psem nie interesował - ja się interesowałam i czułam się za niego odpowiedzialna......byłam przy tym, gdy jego nowi właściciele płakali w szpitalu, kiedy nie było wiadomo co z nim będzie, byłam tez przy tym, gdy z niego zrezygnowali... Gizmo pojechał z powrotem do domu tymczasowego, w którym był odkąd go przywiozłyśmy ze schronu. Starałam się pomóc jak mogłam - kupiłam wózek ( byle jaki, ale lepszy taki niz zaden ), płaciłam za opiekunkę, gdy pani z DT musiała wyjechać kilka razy, zapłaciłam za wynajęcie maszyny do rehabilitacji, jeżdziłam do wetów.... Pózniej odpuściłam..dom tymczasowy wysyłał sygnały, że jest coraz lepiej, że Gizmo zaczyna kicać ( jakie kicać, to bzdury ) , ze wraca mu czucie.... Kiedy po niego pojechałam, po tym jak udało się zaklepać miejsce u Murki, wpadłam w czarną rozpacz.....dalej już napisała Maupa.... Najgorsze jest to, że ten pies miał olbrzymią szansę na to, by teraz mógł normalnie chodzić. Ta szansa została stracona, lub prawie stracona. Nie wiemy w tym momencie, czy damy radę nadrobić te stracone miesiące. Ja wiem, że jestem mu winna całe nadrabianie tego Świata - czuję się winna, ze nie zorientowałam się wcześniej, że na to wszystko pozwoliłam, że wierzyłam komuś na słowo i w czyjeś słowo. Czasu już nie cofnę, ale mogę teraz próbowac robić wszystko co w mojej mocy by temu psu pomóc. I z pewnością nie uspimy go, dopóki będzie jakakolwiek, najmniejsza nawet szansa dla niego. Dałam Magdzie list od pani z DT - w tym liście ona opisuje jakim psem jest Gizmo i jak był ponoć leczony i traktowany w DT......być może wykorzystamy ten list w przyszłości...być może .
-
Ewka, szansa jest, ale niewielka... Gizmo miał zapalenie rdzenia...teraz, ponieważ przez 4 miesiące nie był wcale leczony, występuje juz zanik mięśni w tylnych nogach. Sytuacja pozornie beznadziejna, a jednak Gizmo sam podnosi pupę i podskakuje, trzyma tez mocz i kał - to są pozytywne znaki Liczymy na cud, przychylność sił wyzszych, cokolwiek...podobno to urządzenie czyni cuda. Ja juz raz je wypożyczałam dla niego z lecznicy, ale niestety, dom tymczasowy nie użył go ani razu.......