Jump to content
Dogomania

lavinia

Members
  • Posts

    3263
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lavinia

  1. Bubu kasa poszła zabawki jakieś też pozbieram i wyślę Ci pocztą
  2. jutro też sprawdzę jak wygląda sprawa z kasą - Aleksandra59 wpłaciła wczoraj 200 zł w lecznicy, to powinno zmniejszyć dług znacznie Aleksandro - bardzo Ci dziękuję w imieniu rodzinki :loveu:
  3. Aleksandro, minęłyśmy się dziś w lecznicy o dwie minuty !!! Nawet wybiegłam za Tobą, ale juz Cię nie widziałam. Dr Asia powiedziała, że dopiero wyszłaś a ja wyjechałam z domu zaraz po 10 i dotarłam na miejsce dopiero po 11:30 - to jest koszmar czasami, przejechac te 30 km przez Warszawę może jutro spróbujemy znów ?? Umka - jutro Cię wpiszę Enia - jutro rano zostawię dla Ciebie umowę w szarej kopercie, w gabinecie
  4. i jeszcze - chętnie wpłacę jakiś grosik na Henia, może na zabawki, czy karmę, czy cokolwiek, tylko bardzo prosiłabym o jakis inny nr konta niż AFN. Może byc to konto którejś z was, wszystko jedno. Poproszę o dane na pw. I napiszcie co Heniowi jest jeszcze potrzebne ? Jakies leki, witaminy ?
  5. Bubu, Monar - bo tak ma na imie pies Maupy, który ma tę samą wadę, też dostał wyrok, kiedy był mały - że długo nie pożyje....... a żyje do dziś, wprawdzie trochę inaczej, niż zdrowe psy, ale ma swój dom, swoje zabawki i na swój sposób z pewnością jest szczęśliwy. napisz do Maupy pw - ona zabiegana trochę jest teraz, ale z pewnością powie, co trzeba robic, żeby słodziakowi pomóc. Będę z nią rozmawiała dziś, to jej powiem o Heniu. Trzeba myśleć pozytywnie - czasami cuda się zdarzają - może i Heniowi sie przydarzy ? Trzeba go ogłaszać, może znajdzie się ktoś, kto będzie chciał się nim zaopiekować.....
  6. Enia, dzis znajdę, obiecuję
  7. ok, to możemy sie umówić około 11 ? Żeby nie było za rano ? :lol: chętnie się z Toba zobaczę
  8. prześlij proszę mnie - jutro będę w lecznicy rano, to uzupełnię
  9. Charczał, chrapał jak stary chłop, ulewało mu się, rzygał i wszystko inne. Teraz jest dużo lepiej. A Twój ? jest lepiej ?
  10. Doda miała zapalenie rzepki II stopnia, czy coś podobnego. Miała przycinaną kość, wkładaną tam rzepkę i na wierzchu ma żyłkę, któa to wszystko przytrzymuje. Tzn na wierzchu kości - żyłka jest niewidoczna :-)
  11. Fasolko, pamiętasz operację Dody ? Otóż Pepe tez miał operację, w zeszłym tygodniu - korektę podniebienia miękkiego. Maupa jak juz wróci do świata żywych może napisze co widziała i słyszała - bo akurat była w lecznicy gdy Pepe się wybudzał z narkozy i szukał swojej pańci...... pan doktor powiedział, że jeszcze żaden pies tak się nie skarżył na swój los, jak Pepiś wtedy :evil_lol:
  12. ok, w takim razie czy możecie z nimi pogadać i podjąć decyzję, tak, żebym mogła powiedziec w lecznicy ? poza tym to p doktor wczoraj zaproponowała, żeby zrobic maluchom pierwsze szczepienie już teraz. Myślę, ze to dobry pomysł - postaram się dziś wynegocjować jakąś przystępną cenę. będę około 11 w lecznicy, póżniej napiszę co i jak
  13. [quote]I Koniec dyskusji na ten temat.[/quote] wiesz Margo, nie ma to jak konstruktywne i demokratyczne rozwiązanie problemu [img]http://e-psy.pl/images/smiles/blowup.gif[/img]
  14. [quote]Tak samo jakbys spytała właścicieli allegro dlaczego oni stworzyli regulamin, a nie allegrowicze[/quote] Allegro to serwis komercyjny, gdzie w grę wchodzą duże pieniadze - nie można tego porównywac do portalu społecznościowego, którym jest dogomania. A allegro, gdy zmienia regulamin, zawsze robi ankietę wsród użytkowników. Jestem tam od 7 lat, więc wiem.
  15. [quote]Zastanówcie się czy wolicie żeby bazarek istniał i były zbierane pieniądze tylko na psy bezdomne czy wolicie żeby go zamknąć. I wierzcie mi ze to nie sa groźby, naprawde rozważane jest zamknięcie bazarku. My chcemy tego uniknąć i robimy ten regulamin. Szkoda, że tego nie rozumiecie i zawsze macie jakieś ale.[/quote] Pianko, ale dlaczego to musi być sytuacja gdzie jesteście Wy i My ? I wy coś robicie dla nas, a my mamy ale.....czy nie lepiej byłoby robic takie rzeczy wspólnie? Oczywiście z zachowaniem hierarchii - wiadomo, ze ostateczne decyzje podejmowane są w gronie Modów, ale przecież to my - DOGOMANIACY sprawiamy, ze ten bazarek istnieje i to my chcemy, z waszą pomocą sprawić, by istniał dalej. Bo ja czuję się totalnie wykluczona z jakiejkolwiek dyskusji na ten temat, a szkoda, bo swego czasu robiłam mnóstwo bazarków ( jeszcze nigdy na własne psy ) więc chciałabym móc przedstawic swoje zdanie, bez obawy, że zostanę potraktowana jak krnąbrny przedszkolak strzelający fochy.
  16. Taks - doskonale napisane a mnie zadziwia jeszcze jedno - tak , jak ktoś tu juz napisał - ta dyskusja rozgorzała dlatego, że Modzi przygotowują nowy regulamin bazarku. Ale poniewaz dogomania, to my wszyscy, nie tylko Modzi, więc może warto byłoby zapytać nas o zdanie, w formie ankiety, czy głosowania. Zapytać PRZED WPROWADZENIEM zmian, czy my, tzn dogomaniacy, na takie zmiany się zgadzamy..... A stawianie znaku równości między bazarkowymi oszustami, a dogomaniakami, którzy w potrzebie zwracają się o pomoc do "bratnich" dogomaniackich dusz, to wg mnie duże przegięcie. Sama wpłacałam nie raz pieniądze na psa, który był czyjś i miał dom i mam nadzieję, że gdy kiedyś ja nie będę w stanie utrzymywac moich psów, to ktos tutaj mi pomoże. Jeśli bazarek zostanie ograniczony tylko do pomocy psom bezdomnym, to myślę, że powoli umrze śmiercią naturalną i zadne odgórne zamykanie nie będzie mu juz potrzebne, niestety.
  17. dziewczynki, musicie zrobić "burzę mózgów' - byłam dziś w lecznicy i sprawy mają się tak; - dzwoniła Pani z Fundacji, żeby dowiedziec się, kto będzie opłacał pobyt suni po 14 Czerwca - pani doktor, z którą dziś o tym rozmawiałam, powiedziała, że sunia i maluchy mogą zostać dłużej, ale musi byc jakaś osoba, która będzie odpowiedzialna za rodzinkę. Czyli któraś z Was musi się wpisać w klinice jako osoba kontaktowa, z nazwiskiem i numerem telefonu. - ja oczywiście ureguluję koszty miesięcznego pobytu, zobaczymy jak będzie u mnie z kasą, może pózniej jeszcze suni pomogę - to tyle na razie, dajcie znać kto bedzie tą osobą, to przekażę Fundacji, żeby się tam nie martwili. - Hera dostała ode mnie puszki pół dziś, niestety nie wyszłam z nią na spacer, bo nie miałam czasu. Jutro będę troche lużniejsza, to trochę czasu z nią spędzę.
  18. Enia, podobno dobrym pomysłem jest ogłoszenie w gazecie Metro - nie wiem, czy Hera już tam jest ? A wiecie może, czy WOT dalej pokazuje psy do adopcji w telewizji ? To chyba był program w każdą niedzielę rano...gdyby jeszcze istniał, to chyba warto by było się z Herą przejechać tam. Jej historia z pewnością wzruszyłaby ludzi mozna jeszcze spróbować zainteresować losem Hery jakiegoś dziennikarza - Super Express i Fakt często zamieszczają apele o domy, tylko, ze ja akurat w tych gazetach nikogo nie znam...
  19. Magda - specjalnie dla Ciebie - Pepe już w dobrej formie :-) [img]http://img294.imageshack.us/img294/7739/dsc7040gl6.jpg[/img]
  20. zdaje się, że jedna dziewczynka ma domek :multi::multi:
  21. potwierdzam - było wesoło :-) a pózniej, po spacerku, Gizmo chciał wszystkie małe dziewczynki zjeść, bo im bardziej bronił im dostępu do własnej miski, tym bardziej one tam właśnie chciały zajrzeć....... w końcu musiałam zamknąć go do klatki, ale pyskował na nie straszliwie a małe głutkówny nic sobie z tego nie robiły A Martulinek brała każdą z małych na kolana i do nich mówiła i je miziała - widać, że są już oswojone i że to bardzo lubią
  22. wrócili wszyscy, tylko Maupa ma jakieś Bardzo Ważne Sprawy, więc musicie się uzbroić w cierpliwość do jutra lub piatku ale wszyscy żyją, psiaki jak zwykle rozrabiają i ogólnie jest luz a Gizmo wrócił do lecznicy na badania
  23. Rodzinka jest w lecznicy wpisana na Fundację "Niechciane i zapomniane" - jesli potrzebna wam umowa, to skontaktujcie się z Felą, ona z pewnością taką udostępni. dobra umowę mają też dziewczyny z Amicusa z Krakowa - napiszcie do mar. gajko w tej sprawie. dzis byłam w lecznicy, ale niewiele miałam czasu dla Hery, bo operowany był mój Pepe i byłam cała w nerwach. Jutro zawiozę maluchom jakieś papu.
  24. Byłam w lecznicy. Wypuściłam towarzystwo z klatki, maluchy szalały wokół Gizma i Hery i ogólnie robiły wielkie zamieszanie. Nie mogłam im na to pozwolic za długo, bo w klatce obok jest yoreczka z maleńkim szczeniorkiem i ona się denerwowała trochę.. Kluski są grubiutkie i śliczne. Hera wciąż chudziutka. Dostała ode mnie cielęcinkę, baardzo jej smakowało . Enia, jeśli będziesz w lecznicy póżniej, to proszę o to samo, co wczoraj :loveu: i od razu dziękuję. Dziś bylismy z Gizmo na długim spacerze i kąpaliśmy się w tym bajorku po drugiej stronie ulicy. Nie wiem jak Gizmo, ale ja do tej pory śmierdzę mułem :diabloti: Jeśli chodzi o maluchy, to myślę, ze spokojnie mozna je juz dokarmiać - zapytam , co mogą jeść i postaram się kupic jakąś paczuszkę - może sucha karma dla szczeniaczków ?
×
×
  • Create New...