-
Posts
26019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by supergoga
-
malutka Agata, doświadczona przez człowieka, Warszawa MA DOM!!!
supergoga replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Śliczna Agata, wcale bym jej nie poznała. Na wątku Mafii wołomińskiej oferuja domek dla psa lub suni w typie Mafii - takiej czarnulki, koniecznie w tym typie. Może Asiuniu - wejdź tam i pokaż Agatke, wszak ona taka trochę w typie jest - co? Spróbuj! -
A w sumie pretensje powinnas mieć - nie wolno bez nadzoru wypuszczać psów, zwłaszcza takich agresywnych. A gdyby cos stało sie Twojemu psiakowi? Celinko - myślami jestem z Wami i z Hektorkiem. Taki był smutnieńki. Ale będzie dobrze, wygrzeje się, ociepli i będzie jako nowy. Musi być. Trzymajcie się dzielnie - dużo buziaków i fluidów pełnych mocy.
-
Ja napisałam do p. Mirka, żeby ściemnił z domkiem, że kolega szykuje ogrodzony kojec itp. żeby dał czas, bo on już koledze o psie powiedział i żeby nie było głupio. Mam nadzieję, że pomoże. Oby sąsiedzi Marleny się zgodzili, tez mnie palce bolą od trzymania. Kalina - nie gniewaj się, że tak pisałam w nerwach. Chyba sąsiad porywczy jest skoro p. Mirek się boi o siebie i swoje psy.
-
Amstaff nie był tego pana tylko na przechowaniu. Ogrodzona zagroda z budą dla psiaków - tyle wiem. Okolica Warszawy raczej więc możecie sprawdzić - bo ode mnie daleko :razz: . Tyle wiem - resztę może sami się dowiecie. Pan z ogłoszenia się zgłosił, prosił o poszukanie psiaków - pokazałam tylko te - i prosił o kontakt.
-
ROmenko, trzymaj się, co się stało suni. Mam nadzieję, że nie jest to pogorszenie zdrowia. Ze leki jej nic nie uszkodziły. Mam też prośbę, napisz mi jednak dane do przelewu: imię nazwisko oraz miejscowość i numer konta TZ-a. Jestem tak chora, z taka gorączką - że nie dam rady iść na pocztę wysłać przekazu na adres, a tak zrobię internetem. Czekam i dziś wyślę, to TZ wypłaci i Ci da dla Dianki.
-
Wspomnienie o Maxi - tak bardzo boli
supergoga replied to supergoga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Panienki odpoczywają po balu - a tak jak piszesz sprzątanie teraz jak nic. -
Prośba Owieczki o allegro dotarła aż do cioteczki w Poznaniu i cioteczka jak tylko wróci z pracy wystawi dziewusię. Napiszcie mi tylko, bo to ważne, jaka jest w kontakcie z innymi sukami,psami. Czy wiadomo jaka do dzieci by mogła być.Czy ma jakieś momenty agresywnych zachowań - np. z powodu tej swojej nieufności. Czy już kocha wszystkich. Myśle nad pomocą dla suni. Ostatnio jedna z niemiecich organizacji miałą domy dla starszych suczek - ale pewnie wolicie u nas w kraju? Napiszcie na ww - a ja powstawiam. Jest śliczna.
-
Zgłosił się do mnie pan w sprawie szczeniaków średniej wielkości, w grę wchodzi jeden lub dwa pieski. Z tym że nie na kanapę i do mieszkania, tylko miałyby dużą własną zagrodę i ciepłą ponoć super budę. W tym miejscu mieszkał ma tymczasie amstaff - teraz poszedł do domu i jest miejsce na psiaki. Gwarantowane dobre jedzenie, opieka weta, wybieganie też. Nie wiem, jak sądzicie. Napisałam do Wandy, podałam numer gg tego pana i adres emailowy. Wstawię jeszcze tu - może popytajcie jeszcze, bo jesli nic się nie znajdzie innego, czasem to nie są wcale złe warunki, jeśli opieka dobra i człowiek dobry. gg 3223577 email: [EMAIL="toja43@onet.eu"]toja43@onet.eu[/EMAIL] Ja niestety już całkiem złozona chorobą - musze się położyć, bo nie dam rady. Napiszcie jak sprawa, warto jednak napisać. ja wysłałam fotki tylko. Może zobaczcie co pan odpisze.
-
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
supergoga replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wszystkiego wspaniałego w tym lepszym zyciu dla słodkiej Meli, wielkiej miłości Moni, najcieplejszej, najwspanialszej osoby na świecie od całej naszej rodzinki. Mam nadzieję, że Maxi już też złożyła suni życzenia. Bawcie się dobrze. Melu miałaś wielkie szczęśćie, że twoim przyjacielem była Monia, wierz mi - zresztą ty o tym, dobrze wiesz. :smilecol: :Rose: :laola: :cunao: :cunao: :cunao: :new-bday: :BIG: -
Wczoraj po raz pierwszy wieczorem p. Natalia nie dzwoniła. Ja też nie - dałam odetchnąć. Nie wiem, czy to dobry znak, czy nie - dziś zadzwonię. Na razie jestem totalnie rozłozona i ledwo w pracy na oczy patrzę. Fotki z telefonu postaram się wkleić.
-
Sunia podobna do dalmatyńczyka zostaje na stale w domu tymczasowym!
supergoga replied to robkowa's topic in Już w nowym domu
Masza mieszka niedaleko mnie ale ostatnio jej nie odwiedziałam. Nie chcę też codziennie zawracać głowy żeby p. Agnieszka nie myślała, że do końca zycia będzie miała mnie na łbie. Jakby coś było źle, będzie dzwonić. Ja zadzwonię jutro - i upewnię się co do piniedziałkowej wizyty u weta. -
[quote name='Kalina']Na piątek będą w kurierze lubelskim i lokalnej wyborczej anonse ze zdjęciem Bary`ego. Mam chęć wrzucić tego chama ze wsi do studni na 2 tygodnie.[/quote] SAłuchaj, ale mam nadzieje, że bez adresu tej wiochy - bo on spali chatę p.Mirka. Tam jedynie można podać że okolica Lublina i namiar na niego ale fotka bez tego z kawałkiem faceta i podwórka. Słuchajcie, żebyśmu p. Mirkowi który sie psem przejął nie zrobili kłopotu i krzywdy. On tam niedawno i tak mnie prosił. A ludzie czytaja. I może powinno byc inne imie bo skojarza. On będzie miał przekichane.
-
Tygrysek nie żyje :-((((((((( Dlaczego tak się stało???
supergoga replied to Tweety's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
TYgrysku, jeswzcze trichę cierpliwości. W sobotę nalot na twój domek. Mamy nadzieję, że wypadnie tak dobrze, że wreszcie skończy się twój problem i będziesz bezpieczny. -
Obie sunie mają na bank choroby skóry, tylko mój wet wybadał świerzbowca drążącego. U Bianki wetka stwierdziła gronkowca, ale może to też świerzbowiec. W każdym razie skóra do leczenia. Fotki wysyła mi Natalia stale - ale telefonem, nie umiem ich przegrac na kompa. Wstawię jutro te moje - bo przez chorobe i pełno pracy nie zrobiłam tego.
-
Figa na aaaby - a Barry ma swój wątek - bo nas stąd wywalą z hukiem.
-
Jesali sąsiad zapyta pana Mirka co z tym domem a on odpowie że nic jeszcze przesądzi się los psa. Co można robić. Czy jest u Was hotel jakiś. Kto może coś poradzić? A ewentualnie może go zabrać do schroniska, czy ktos mógłby to zrobić. Może tam przezyje, chyba że zamkną go w kojcu z psami i zostanie zagryziony. Już sama nie wiem. Barry jak ci pomóc.