Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. [quote name='mmonisia']Witam wszystkich "szanownych wolontariuszy i innych życzliwych" Suńka jest u mnie w domu, ponieważ jestem mężem tak opluwanej przez was osoby. Wszystkim wam gratuluję podejścia, jesteście bezczelni, wtrącając się i wyrażając swoją krytyczną opinię a nie znając sytuacji. Pani, od której otrzymaliśmy pieska pomimo że utrzymuje iż jest wolontariuszką nie potrafi nawet przyznać się do błędu i spokojnie porozmawiać. Po co ta cała afera?? W każdej umowie adopcyjnej jest punkt mówiący o możliwości powrotu pieska do schroniska, poza tym jest zapewnienie o bezpłatnym leczeniu przez lekarza schroniskowego w przypadku wystąpienia choroby w ciągu owych 14 dni. Nam tego odmówiono. Przecież jasno precyzowaliśmyo jakiego pieska nam chodzi, okazało się że nie jest on włąśnie taki więc w czym problem? Gdybyśmy chcieli pieska do leczenia, to o takiego bysmy poprosili!!! Dysponujemy całą historią korespondencji, z której wynika że pewne sprawy zostały przed nami ukryte, a wyszły na jaw dopiero teraz. Zulka ma po prostu problemy zdrowotne które niestety są dyskwalifikujące przy kontakcie z dziećmi- objawy te występowały już pani z Zamościa, ale je zbagatelizowała. Wbrew waszym domysłom pies nie jest dla nas zabawką, nie jest to również pierwsze zwierzę w naszym życiu, ale nigdy jeszcze nie mieliśmy nikogo od którego po prostu śmierdzi, i nie jest to problem ani niewykąpania ani zębów. Weterynarz jasno powiedział że skoro pies ma problemy gastryczne, brał leki i pochodzi ze schroniska to rzeczą oczywistą jest conajmniej badanie krwi i moczu. I nie pomoże tu, jak pisze ta pani, "uczenie dzieci tolerancji" na zapachy. Jeśli któraś z osób jest jeszcze zainteresowana dyskusją to zapraszam, udostepnię całą korespondencję, a jeżeli to to może któreś z was okaże się prawdziwym wolontariuszem, skoro jesteście tacy mądrzy i zajmie się Zulką zamiast krytykować innych. Poza tym skoro kulturalnie i zgodnie z umową ! dżentelmeńską chcemy oddać pieska i żona pyta na forum o możliwość transportu to dlaczego mieszacie ją z błotem? Nie życzę sobie tego od obcych osób. P.S. Zulka ma się bardzo dobrze, jedyny dyskomfort odczuwamy my, a w tej chwili i psychiczny, skoro dowiedzieliśmy się jacy potrafią być ludzie tytułujący się "wolontariuszami".[/quote] O boże, ja chyba śnię. Zapach z pyska powodem zwrotu psa. I takie teksty od "miłego" pana. Mój pies ma chorą skórę, śmierdzi w domu i skórą i pyskiem - ale jest z nami na dobre i złe i tylko czasem podśmiewamy się z niego. Gratuluję sterylnego wychowywania dzieci - czy po ulicach chodzą w maskach Jak Jackson? Bo tam też śmierdzi. Ciekawe co zrobią dzieci, jak z racji wieku będzie brzydko pachniało z buzi rodzicom (ale oczywiście rozumiem oburzenie, wszak nie sposób porównywać jakieś schroniskowego Burka z człowiekiem przez duże C) - myślę że podejście do zwierzaka wraca do nas w dwójnasób. Czarna lista i tyle! Biedna sunia. To copowinna powiedzieć Natalia od Bianki (nota bene ma zwichniętą rękę - przez potwory?) ale tak je kocha.
  2. [quote name='Katstan']I co z domkiem dla ONeczki? Gdyby z tamtych nic nie wypaliło to dajcie znać. Mój kuzyn niedawno stracił swoją ukochaną suczkę (z powodu choroby i podeszłego wieku) i wiem że rozgląda się za nowym psiakiem.[/quote] W Żorach w razie czego jest śliczny onek Teddy (jak nie znajdzie domu to pojedzie do Mysowic i klapa na całej linii). Jeśli trzeba skontrolowac domek w Poznaniu nie ma sprawy - tylko toma byćkontrola poadopcyjna czy przedadopcyjna, bo nie wiem?
  3. Romenko, gdyby nie Twój stan to bym specjalnie do Warszawy przyjechała żeby za głupie gadanie dać Ci solidne klapsisko w dooopsko. Diana do tej pory nigdy, mimo bolu nie była tak szczęśliwa i kochana jak teraz. Ma Ciebie i wie, jak ważna jest dla Ciebie. Ona kocha Ciebie a Ty ją - Diana to wie. Jesli będziesz musiałapodjąć tą decyzję ostateczną - to tez będzie to decyzja z miłości i ona to zrozumie. Rozsądna miłość to niepozwolenie na wielkie cierpienie, takie nie do zniesienia. Inaczej to jest egoizm a nie miłość. Wiem, bo skróciłam życie mojej suni z która była 12 lat i która była dlamnie wszystkim (Maxi z awatarku). Na razie nie przesądzamy sprawy, ale będę szczera - dla mnie to dobrze nie wygląda. Proszę dziewczyny, kto mógłby pójść z Romenką na wszelki wypadek. Gdyby trzeba było podjąć jakąś decyzję - ta wspaniała dziewczyna nie może być sama, a w tych sprawach możeliczyć tylko na dogomaniaków. Mieszkam za daleko, nie dam rady - ale może w Warszawie ktoś pomoże im. Bardzo proszę - nie zostawiajmy Romenki samej.
  4. Szczepienia 16.03. - czyli jeszcze trochę. Damy sobie radę.Masza ma się dobrze, ale szukamy domku na stałe. Ona bardzo kochana jest.Dziś będę wiedzieć, czy osoba która się umawiała była u p. Agnieszki poznać suczkę.
  5. Sązę, że nie ma nad czym myśleć. Pies ma szansę na bezpieczny stały dom - czy naprawde wierzycie że znajdziemy mu kanapy i salony do spania i zycia. Mamy tyle psów w potrzebie. Rudi byłby bezpieczny. Jeśli jest szansa na jazdę w sobotę - moje zdanie jest takie, że powinniśmy dac mu szanse na dom. To lepsze niz hotel.
  6. To wiadomości w sprawie |Spineczki któe dziś dostałam: Mam pytanie... Co do tego pieska. Czy on gdy urosnie to jakiej będzie wielkosci. Duzy sredni czy maly ? Jest to dla mnie wazne, i chcialabym sie dowiedziec jaki on jest w stosunku do dzieci. cezkam na odpowiedź . Chodiz mi o pieska który znajduje sie na tej stronie : [URL="http://psy.zwierzeta.eurocity.pl/glowna.php?serial=9975"][COLOR=#0000ff]http://psy.zwierzeta.eurocity.pl/glowna.php?serial=9975[/COLOR][/URL] Jesty bardzo slodziutki, i ciekawi mnie jak bedzie mniej wiecej wyglądal gdy podrosnie... i Jaka bedzie jego wielkosc. Oraz jaki jest w stosunku do dzieci 13 - letnich. Dołączone byłe zdjęcie Spineczki Adres: [EMAIL="talcia1994@op.pl"]talcia1994@op.pl[/EMAIL] Nie wiem na czym stopi z sunia, ale ma wielką prośbe. Choć odpiszcie Pani i odpowiedzcie jak sprawa Spineczki na dziś wygląda. I dajcie prosze znać, czy napisałyście i co z tego wyszło.
  7. [quote name='basiaap']Wszyscy z pewnością nie jesteśmy postury Twiggy - tylko co Ty wiesz o tym?:diabloti: A Larwa moze i nie ciągnie - ale SKACZE! Na mnie skacze, jak do Ciebie przyjdę. Ona ciężka trochę:diabloti:[/quote] Nie jest ciężka - :shake: tylko waży tyle co Ty, to tak się zdaje. A co do postur - ja tam nie podglądam, ale i latem i zima widzimy się czasem, toć wiem nie. Drobina jesteś o wielkiej pompie (czyli sercu), że tez się ono mieści w Tobie, to jakiś cud. A Larwinka jest mała (już ma tylko 27 kg) kochana, subtelna i delikatna - a może tak mi się tylko zdaje :oops: . Oj ok - chyba tak bym chciała to widzieć. A Sonia taka ładna sunia. Ciekawe czyby się z Laguna zgodziła ;)
  8. Dzięki Lupe, pogłowiłam się ,zwłaszcza z tym monteverestem - :evil_lol: jednak debil ze mnie, ale mam podpis. Czy nie jest mój cały podpis za wielki, nie wywalą mi. Bo już mi jeden usunęli.
  9. :mad: W razie co ja nie mieszkam na drugim końcu ale ok. Zresztą od piątku pewnie u mnie kolejny tymczas będzie dla psiej biedki. Co do typów - nie wiem, czy to dobrze nazwałam, ja lubie najbardziej duże psy, zawsze takie miałam, oprócz mojej szetlandki (która okazała sie jednak psem mego zycia - już na zawsze i już żaden jej nie zastąpi). Inne będą tylko moimi psami. Ale nie znaczy to wcale, że serce nie rozdziera mi się w plastry na widok starego Maksia, czy Kleksa czy kiedys Koksa, które są w domach i mam nadzieję, mają się dobrze. Ale wiem tez, co dla tak dużego psa jak Melba, Misiek - znaczy zamknięcie na stałe w ciasnej klatce. To jest totalny horror. I dlatego tak mnie boli.
  10. Hmmm - co wiesz? No napisz? - Jak ktos waży tyle co moja sunia - to jestem w stanie zrozumieć - ale wszak nie wszyscy jesteśmy postury Twiggy. :evil_lol: A Lagunka jest łagodna io kochana. Tylko niestety ona z każdym wyjdzie na spacer, wcale nie ciągnie - to ją na dworze trzeba ciągnąć, żeby do domu nie wracała - ale z nikim się nie załatwi. Ot problem. A co do tego tymczasu maksiowego - hmmmm, a jakby tak...hmmm....;)
  11. Jestem wrona to i kraczę. Ale mam nadzieję, że taki słodas kochany jak Kleks leży teraz na kanapie i zapomina i schroniskowej biedzie. MUSI tak być. Basiaap - trzymajmy wszyscy palce za tylko dobre info.
  12. Nikt nie olał, ja czekam na wieści i odpowedź Olesi w sprawie tego domku. Ale Olesia pisała, że na dogo będzie rzadko. Mam nadzieję, że ten domek wypali i wreszcie Portierek będzie miał swoje miejsce. Zawsze to lepsze niż hotel - własny kąt, własna miska i może spokój. A on urokliwy facet i pokochają go wszyscy - na pewno. Tylko co słychać w sprawie tego domku!!!
  13. 2 dni żadnych wieści nie miałam. Nie wiem, czy to źle czy dobrze. I powiem tak, że sama się boję dzwonić. Może potrzebuja trochę jednak czasu i spokoju. Taki domek dla Bianki tak szybko sie nie trafi, szkoda że nie umie tego pojąć?:shake:
  14. Napisała do mnie jedna osoba z Poznania i ma umówić się z p. Agnieszka obejrzeć kropkę. Może coś z tego wyjdzie, choc oczywiście od oglądania do adopcji, szczególnie tam gdzie ja się wmieszam - droga daleka ;) . A P. Agnieszce i Jej rodzinie dziekuję za każdą wizytą. Teraz 16.03. Sunia będzie szczepiona i od razu umówię jej termin sterylizacji - bo doszła do formy i jak lekarz ustali że można, to będziemy ciachac panienkę.
  15. Wstaw jeśli możesz fotkę tego szukającego domu. I wiesz, myślę, że ta Pani też by mi nie odpowiadała wyglądem - może trzeba by ja było gdzies odwieźć!!!:mad:
  16. Paulina masz rację, tytuł zmieniłam. On już nie jest taki jak dawniej. Może naprawdę traci nadzieję. Tak mi źle z tym, że on tam jest. Jeździmy z Basiaap i za każdym razem patrzymy mu w oczy - i co - musimy mówić - nie jesze nie teraz, nie po ciebie. Czasem jedzie z nami inny pies, a daktyl rozpaczliwie wysuwa łapę przez pręty klatki - a ja, a mnie nie lubisz. Mnie nie weźmiesz. naprawdę serce sie rozwala na kawałki. Gdzie mu szukac tego domu???
  17. Lupe błagam wytłumacz matołowi - czyt. mnie, jak mam wstawić sobie ten banerek Melby w podpis. Bo już kiedyś robiłam a teraz zapomniałam i nijak nie wiem. Taki piękny, jesteś kochana.
  18. Ja nie wiem cvo myśleć o Rarytasie, ale fakt, z tej legitymacji można było spisać. Ale w gminie wiedza kto dzierżawi ten las, jakie koło łowieckie. Na pewno. Więc jak się da - trzeba ustalic. GoniaP proponowała żeby sie tez udac do tego ogólnego koła Łowieckiego w Poznaniu - na rozmowe i o wyjasnienia. Zapytam kolege, czy kogos tam zna - tez popytajcie.
  19. Dzisiaj skończyła się jedna aukcja moich książek na Kamyczka - wszystkie 4 książki zostały kupione - kamyczek dostanie kase od cioteczek. A jeszcze świeczuszki są w licytacji. Bo na ciiuszki i kasety jakoś nie ma chętnych. Ale zawsze coś będzie.
  20. Bardzo się ciesze, mam nadzieje, że dowiem się jutro na pewno, że moge ogłoszenia usuwać. Figa - tylko bądź grzeczna.
  21. Ciotka przeprasza że długo nie pisała co nie znaczy że zupełnie wywaliła z głowy Pikulinkę. Ponieważ mój kom chodzi jak czołg - nie dałam rady odszukać wszystkich postów, gdzie podano w których portalach jest Pikusia, a oprócz allegro, gdzie wiem, że jest i gdzie można mieć kłopoty przy podwójnych ogłoszeniach - w pozostałych portalach najwyżej będzie podwójnie. trudno. Wystawiłam panienkę w: aaaby alegratka eurocity kupsprzedaj eiferty 4łapy. Na tych portalach mam konta i mogłam powstawiać. No i tez wysyłam do tych osób, które może mogłyby pomóc. Poprosze o emaila przechodniego, jesli macie - będzie mi łatwiej.
  22. Te moje skróty. Tzn. że rozumiem że ten malec Ja urzekł, choć akurat w moim typie jest bardziej Melba. Ale Maksiu ma taki wyraz pysia że nawet mnie wkradł sie tak lekko do serducha, a tym bardzie Basiaap - widziałam jak patrzyła na niego. Dlatego tak bym chciała żeby znalazł dom - dobry dom.
  23. Moja cudna Melbisia, nadal z nadzieją, ale taka smutna pewnie.
  24. Nie będę zastępować Basiaap z informacją, wszak to Jej pupil jest wielki (choc ja niby rozumiem) - tylko możecie się nie zamartwiać. Reszta póxniej od pomysłodawczyni i wykonawców tej akcji. ;)
  25. Ja własnie o tym myślaam, aby delegacja udała sie do przewodniczącego tego koła łowieckiego - myśle że siedzibę w gminie można ustalić. A może też do leśniczego z tego rejonu i poprosic o pomoc w wyłapaniu psiaków.
×
×
  • Create New...