-
Posts
26019 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by supergoga
-
To opowiadanie mojej córki akurat. Ona je wstawiała w rózne miejsca i w różne stronki. Bo tam o jej ukochanym rotku jest napisane, takim schroniskowym, juz za TM.
-
Wreszcie nadrobiłam zaległości i poczytałam sobie wątek o Dumeczce. Jest po prostu superaśna , takie ciudo slicne mamulki swojej. Az zazdroszczę jak patrze na moją bycza wielkoludke, że tamtą na kolanka zabrac można, a Lagusia się nie mieści, choć jak sie boi to fce bardzo. Piekne te zdjęcia, a Celinko - suniek udał Ci sie wielce. I chłopaki sie interesują - okazuje sie że dwunożne także. I podkradaja - a feee. Mamuni sunieczka - i takie cuś!!! Czekamy na dalsze ciągi o sunieczce i jej facetach!
-
Olesiu, tak się martwiłam, że coś się z Tobą stało. tego mi prosze nie robić, coby mnie o zawały przyprawiać :mad: . Co to Rudiego, ja uważam że pomysł nie jest zły. Pies byłby u ludzi, których Olesia zna, pod nadzorem, a nie ukrywajmy - znalezienie domu z kanapą do spania raczej nie będzie proste, o ile w ogóle mozliwe. Wszak ciepła buda i kojec daja psu bezpieczeństwo. pełna micha a myśle że i głaski by się znalazły. A tak to co - do końca życia w hotelu. Sa inne biedy w potrzebie. Rudi byłby bezpieczny. Jeśli weźmie go kto inny, nie wiadonmo jak trafi i co go spotka. Ja byłabym za ale oczywiście jakby mało ma do powiedzenia, jestem tylko wystawiaczem, nikim więcej.
-
[URL=http://imageshack.us][IMG]http://img522.imageshack.us/img522/3688/01032007lq2.jpg[/IMG][/URL] Bianeczka zajęła legowisko Orsika, choć dostała własne. Ledwo sie mieści, ale zabrała i ma.
-
[ZG/Lubuskie] Kilkumiesięczny duży psiak 9h w kagańcu - MA DOM!!!
supergoga replied to andre's topic in Już w nowym domu
Andre: piszesz - masz. Psiak za moment będzie na allegro. -
Niestety nie, ale po kolei. Bianka jest cudowna i kochana, kocha Natalię a natalia bardzo kocha ją. Przytyła - pochowały się żeberka, tylko tyłeczek jeszcze wystaje. Skóra się goi. Z Orsikiem już było lepiej - na dworze broni suni przed innymi psami (Bianka chodzi luzem i trzyma sie nogi), spali na jednej kanapie i w zasadzie rozejm - do przedwczorajszej nocy. Niestety doszło prawie do tragedii. Bianka w nocy, nie wiadomo jak, otworzyła sobie drzwi do pokoju króliczaka i go zaatakowała - w bardzo jednoznacznym celu. Gdyby nie Orsik, który rzucił się na pomoc i za kłaki odszarpywał Bianke, az przyszła Natalia - po malcu nie zostałoby nic. I tak jest w szoku i stracił koniuszek ogona - sunia mu odgryzła. Był 2 dni w klinice, teraz wrócił do domku. I na dzień dobry suka rzuciła się na niego a on...po prostu ją użarł i wyrwał kawałek futra. Nareszcie. Kochany kicaj. Może to nauczy cholernicę że on też ma prawo do zycia na wolności. Powiedziałam Natalii, że w takim razie szukamy jej na powrót domu i wiecie co mi na to powiedziała: prosiła mnie, ogromnie prosiła, żebym...dała jej jeszcze szanse, że ona kocha Biankę, że jeszcze trochę, że może teraz się uda. Sama nie wiem, Boję się tragedii. Żal mi Bianki - kocha i jest zazdrosna o wszystko, takiej miłości jeszcze nie zaznała, ale żal mi tez kicaja. Z Orsikiem od tej nocy wojna, Orsik śpi z królikiem i nie dopuszcza Bianki nawet do korytarza. Siwieję przez to wszystko. Miałam nadzieje, że ona sie pogodzi z jego obecnościa, bo to dom ideał, dom raj dla suni - widzę jednak to teraz bardzo czarno. Czyli nic dobrego na tym wątku napisać nie moge na dziś. Ale czuwam, w każdym razie żadna krzywda suni nie spotka. Najwyżej bęzie szukała nowego domu.
-
Sunia podobna do dalmatyńczyka zostaje na stale w domu tymczasowym!
supergoga replied to robkowa's topic in Już w nowym domu
Najnowszy serwis informacyjny Maszy: Wczoraj pojechaliśmy z TZ-em po Maszeńke i do weta. Miała porządznie oczyszczone uszka (już lepiej, ale gdybyście zobaczyli co wetka wyjęła - hmmmm), oczyszczony kuperek - bo gryzła ogonek. Dostała kolejny zastrzyk na świerzbowca i sprawy skórne oraz tabletki na tasiemce (bo ten zastrzyk który dostała pierwszy raz działa na wszelkie pasozyty z wyjątkiem płazińców). Zawieźliśmy karmę. Masza powitała nas przy windzie szczekając w niebogłosy, razem z szorstką paróweczką. dziewczyny bawią się rewelacyjnie. Paróweczka chyba schudnie. Chodza na dłigie spacery, gdzie Masza gania a paróweczka próbuje jej dorównać - komedia całkiem. No i...w poczeklani weta Maszka nawarczała na szczeniaka berneńczyka - całkiem inna to juz dziewusia. Pewna siebie, świetnie wygląda - zgrabna, odkarmiona. Jak skórka zarośnie, będzie cud sunia. Szukamy domku, ale ustaliłam z p. Agnieszką, że do końca kuracji na pewno będzie u niej, a potem ją wysterylizuję. Nie chce kusić losu. Po sterylce też będzie u p. Agnieszki. No i tak długo aż nie znajdzie się super dom. I już wie, do czego jeszcze służą spacery. Siuuuu w domku zdaża się sporadycznie. Natomiast pchanie do wyrka - nagminnie - i jak jej się nie pozwoli to robi z siebie skrzywdzego aniołka: ja taka biedna, maleńka, opuszczona - ja tu musze być...:evil_lol: P. Agnieszka i jej TZ tak fajnie o niej opowiadają. KOlejna wizyta za półtora tygodnia - będziem szczepić i wtedy będa fotki. -
AZORKU - nareszcie !!!! Kuna zwiała przez wentylacje!!!!
supergoga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Sprawa wyjasn iona. Facet napisał do mnie, że niby chciał kupić Azora, ale dostał właśnie szczeniaka i bardzo rposi o usunięcie oferty. Czyli Azor nadal szuka domu a my wraz z nim. I dzięki Wam wielkie, że jesteście czujne i gotowe do pomocy. To dobrze, że wszyscy jesteście. -
PaulinkoT - nie dotarł email w sprawie Maksia hmm - i no bojaj - ja walę pałką ostroznie, sobie krzywdy nie zrobię :evil_lol: . Basiaap - nie martw się, może TYLKO :mad: - grono poznaniaków, ale jakich. Nie idź na ilość a na jakość :evil_lol: . Zobaczysz, będzie dobrze. Maksiu jest naprawdę takim spokojem chodzącym, jak kurz z futerka się zmyje i da dobrego jedzonka bęzie się błyszczał jak krecik. I pożyje we własnym domku sporo latek. Mam nadzieje, że ten domek szybko się znajdzie, bo mu tam naprawdę bardzo źle jest.
-
Ja to nie rozumiem ludzisk - szczeniak, śliczny, - no, co bo rodowodu nie ma? To lepiej - po co jej papiery. Ona jest jedyna i niepowtarzalna. Figa - ślepaki w końcu otworza oczki i zobaczą jakas piękna.
-
:mad: :mad: :mad: No ładnie. Ja to Wam moje kochane koleżanki linki do psiaków - naszych podopiecznych wysyłam. Ale żeby mnie Maksia podesłać, to już nie. Stara ciotka goga to już się nie nadaje do niczego, nawet do zaglądania do Maksia. Oj Maksiu, my staruszki - wiemy jak to jest co? Swoja drogą Maksiu niebywale stonowany i bardzo sympatyczny, ale wyraźnie źle sie czuje w schronie - już sięgnęła po niego depresja. Ten domek taki pilny. Basiaap - trzymam paluchy.
-
AZORKU - nareszcie !!!! Kuna zwiała przez wentylacje!!!!
supergoga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Mnie też się nie podoba, ale czekam na wieści od Wandul lub od niego -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
supergoga replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
[COLOR=black][FONT=Verdana]„Mam tylko rok... Kiedyś miałem dom i swojego pana. Pan mówił ze mnie kocha, chwalił się mną jaki jestem ładny. Ale gdy urosłem zaczął mi się przyglądać coraz chłodniej, miał dla mnie coraz mniej cierpliwości... Któregoś dnia, pamiętam, było ciepło, pan zabrał mnie samochodem na przejażdżkę. Ucieszyłem się bardzo. Zatrzymaliśmy się w obcym mieście, chciało mi się siusiu...gdy się odwróciłem mój pan szybko odjechał, a ja biegałem i szukałem go...przecież bardzo go kocham... Pan nie wracał a ja byłem głodny i przerażony, nie wiedziałem gdzie iść. Zapłakany, przerażony zasnąłem pod krzaczkiem...[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeszcze miałem nadzieję, że to tylko zabawa, choć mi się nie podobała, że Pan wróci, przecież jestem jego psem, wiernym psem, przyjacielem, a przyjaciół się nie wyrzuca.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ale rano, po ciemnej samotnej nocy już czułem, że nie mam Pana. Ze jestem po prostu bezdomny.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Nawet Wam nie napiszę, jak bardzo się bałem, jak było mi źle. Leżałem i cichutko skomlałem ze strachu i żalu. I zastanawiałem się – dlaczego. Co złego zrobiłem Panu, że już mnie nie chciał.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] Tam znalazł mnie duży piesek, od tej pory byliśmy nierozłączni. Roki opiekował się mną, pomagał zdobyć coś do jedzenia i przy nim czułem się bezpieczniej... Pewna Pani dala mi imię Rudi, bo mam rude futerko. Polubiłem ją, bo ona przynosi nam jedzenie i picie, pogłaszcze, przytuli...przypominam sobie wtedy dobre czasy gdy jeszcze miałem pana. Ale niestety inni ludzie wygonili nas i musieliśmy szukać nowego schronienia. W tym czasie przybłąkał się do nas jeszcze Łatek i Misio. Misio jest dobry, spokojny, ale Łatek mnie gryzie, bardzo mi dokucza, nie dopuszcza mnie do jedzenia. Mam na boczku ranę po jego zębach...i często jestem głodny...[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Boję się coraz bardzie, a Pani która się nami opiekuje często przytula mnie i płacze, że idzie zima i że się o mnie boi.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeśli ktoś z Was lubi takie rudzielce, jeśli ktoś z Was zechce mi zaufać, uwierzyć, że kochać będę całym sobą, już na zawsze, na dobre i złe – to czekam i czekam – na własny domek już na stałe.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Wasz Rudi.”[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Tyle pewnie opowiedziałby Rudi, gdyby mógł – no i gdyby ktoś zechciał go wysłuchać.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Psiak nie mógł zostać tam, gdzie był – aby ratować jego życie i zdrowie został zabrany do hotelu dla zwierząt, w którym utrzymywany jest dzięki wsparciu wszystkich tych, których wzruszył jego los.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Fundusze się jednak kończą a Rudi bardzo potrzebuje własnej rodziny.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Tylko we własnym domu, we własnym ogrodzie za który może być odpowiedzialny będzie czuł się naprawdę szczęśliwy.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Szukamy dobrego domu dla wspaniałego, wiernego, potraktowanego jak niepotrzebny staroć – psa Rudiego.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]To człowiek go opuścił, porzucił – teraz pora, aby człowiek pokazał mu, że świat nie jest zły. I że są na nim ludzie, którzy podzielą się z samotnym, młodym, rudym pieskiem jedzeniem i użycza mu dachu nad głową.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Wszak to nie jest dużo za to, co można otrzymać w zamian.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]A Rudi ma co ofiarować – wielkie serce bijące w piersi do człowieka; serce które będzie tak biło do samego swego końca.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ma miłość i wdzięczność i wierność – tych cech nie kupimy w sklepie za żadną fortunę świata.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Więc może ktoś da szansę Rudiemu – i pozwoli się pokochać![/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Rudi – porzucony, samotny pies rozpaczliwie szuka swego własnego człowieka.\[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kontakt w jego sprawie: [/SIZE][/FONT] Cos takiego mi przylazło do łba. Jakby coś pozmieniać, dopisac, usunąć - napiszcie. -
Rudi po wielu perypetiach nareszcie ma swój dom
supergoga replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Nie zapomniałam właśnie piszę. Tylko komp chodzi wolno i trwa trochę zanim przeczytam info z wątku, a musze coś wiedzieć. trochę wzięłam z pierwszego postu ale pozmieniałam, a dalej musze doszukac sie i prosić wenę - oby przyszła ;) -
AZORKU - nareszcie !!!! Kuna zwiała przez wentylacje!!!!
supergoga replied to wandul 66's topic in Już w nowym domu
Nic nie rozumiem. Przed chwilą na allegro ktoś złozył ofertę na Azora. Zadałam pytanie czy sprawa uzgodniona z opiekunką. Boję się, aby nie był to ktoś z serii - licytuje - nabywam. A jak nie doniose do allegro że to nie aukcja a ogłoszenie i zawieszą Ci konto. Tacy się trafiają. Może Wandul nam napisze - jak się pojawi, czy ktoś sie kontaktował z Nią w sprawie psa. Mam email jakby co i teraz czekam na odpowiedx na moje pytanie. -
Melba jest sunią jak marzenie - dostojna, grzeczną. Czy 8 lat to powód aby pozbawiać ją szansy na własny dom. Tak bym chciała żeby uwierzyła w siebie i swoją szansę. Czy ktos jeszcze pokocha Melbe - oprócz nas - tych którzy już ją kochają, ale nie mogą ją zabrać. Paulino - pewnie rozumiesz moją słabość do Melby - duża, spokojna, dostojna (no może z wyglądu zupełnie inna, ale...) ;)
-
Mam nadzieje, że Barry nie zwieje z nowego domu. I mam nadzieje, że nowi opiekunowie wiedzą że on potrzebuje czasu na aklimatyzację. Zeby poczekali i dali mu ten czas. Co będzie wymagało remontów - załatwiajcie - moja kasa jest jeszcze nie wysłana, jak będzie trzeba to dosle, byle pies był bezpieczny. Alpina - nie chciałam pisac, ale tak czułam, trzeba było ten sernik choć laksigenem zaprawić :cool3: . Biedny Bazyl, nie szczepiony, nie wiadomo jak odrobaczony. I ciekawe ile tam pobędzie. Ciemnogród straszny - i nie przyjmujący pomocy.
-
Cioteczko Romenko, cioteczki się nie poobrażały tylko świadczą prace. Wczoraj wieczorem przelałam na konto TZ-a trochę kasy na Diankę. Mam nadzieję, że dzisiejsze badanie Dianki wyjaśni, co się dzieje z psiakiem, bo mnie to nietrzymanie też niepokoi teraz najbardziej. To źle, ale może jest jakieś logiczne wyjasnienie. Co do allegro to ja proponowałam żeby tak zrobić - oferując nie cegiełki, nie używaj tego wyrazu, tylko fotki Dianki (i nie elektronicznie tylko normalne) - ja musze troche odczekać po usunięciu aukcji, ale za jakiś czas znów się włączę w to.
-
Spineczka (11 tygodni). W Nowym Domku Wcina Hamburgera:)) (s. 38)
supergoga replied to anielica's topic in Już w nowym domu
To pewnie jedna z tych osób z którymi pisałam. Może się choroby skóry przestraszyła, nie wiadomo. Mnie pisała cos o tej skórze. Bo pewnie ja w ogłoszeniu nic o skórze nie napisałam. Teraz napisała inna osoba, podałam namiary na Was - też o Spinke. Nie wiem czemu dzis o sunię tak do mnie wypisują,nie czytają że w ogłoszeniu namiary podałam na Was. Zobaczymy. Ważne że się coś dzieje. -
Sunia podobna do dalmatyńczyka zostaje na stale w domu tymczasowym!
supergoga replied to robkowa's topic in Już w nowym domu
Ponoć Masza ma sie lepiej. Uszka się goją ranki tez, bo już nie drapie. Ma dobry wpływ na jamniczke, która zaaferowana koleżanką na spacerach próbuje ją dogonic (wudok przedni na pewno) i może zrzuci trochę sadełka. Masza została pierwszy raz puszczona ze smyczy na wielkiej łące - i była bardzo grzeczna. Na każde zawołanie przychodziła do nogi, dostawała smakołyk. Jest aniołem. Z siusianiem zaczyna rozumiec. Jeszcze jej się zdarza kłopocik, ale Pani Agnieszka mówiła, że już nie stale, że już na dworze też. Do weta zabieramy Maszę w środę, dzis był nasz dentysta niestety, i zawieziemy jedzonko dla dziewczynki. Tak na nie patrzę, myśle i bardzo się ciesze że podjęłam wtedy taką szybką dość decyzję. One są bezpieczne i szczęsliwe.