Jump to content
Dogomania

Blondella

Members
  • Posts

    621
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Blondella

  1. [quote name='lothia']wydaje mi sie że skoro ta Pani tak kocha swoje psy to po przyjeździe do właścicieli suni mogła sama podpisac z nimi umowę a nie od razu psa zabierać, z tego co widać na fotach sunia wyglada tam na zadowoloną. [/quote] Zgadzam się z Lothią. Jeżeli Pani widziała, że pies ma się dobrze, powinna go tam zostawić, podpisawszy przedtem umowę. Byłabym jednakże ostrożna z występowaniem o zamknięcie przytuliska, nasyłaniem kontroli itp. Wierzę Giezecie, że nie jest tam aż tak źle. Musimy się zastanowić co zrobilibyśmy z ponad stu psami, jeżeli doszłoby do zamknięcia przytuliska. Które schronisko je przyjmie? Co sie z nimi stanie? A może każdy Dogomaniak przygarnie jednego lub dwa? Zobaczcie jak ciężko znaleźć choćby tymczasowy dom dla tych najbardziej potrzebujących, chorych, marznących, nawet najmniejszych psiaków. Prawdopodobnie predzej czy pozniej nastapi odgórna decyzja o uspieniu przynajmniej części z nich... A w Harbutowicach są ludzie, którzy je kochają, może nie zawsze w taki sposób w jaki byśmy chcieli. Jednak mają dom nad głową, jedzenie. Pamiętajcie o tym, że nasze własne opinie są zawsze subiektywne. Widzimy to, co chcemy widzieć, a nie zawsze jest to odzwierciedlenie rzeczywistości.
  2. Wiking, na pewno gdzieś jest ktoś kto Cię pokocha!
  3. NA PIERWSZEJ STRONIE A NIE NA PIĄTEJ!!!
  4. Eluniu, Dużo zdrowia przesyłają z Beskidów Blondella i spółka
  5. Jeżeli tylko masz taką możliwość, to adoptuj go, podaruj mu dom na ostatnie lata. Wiem, że ciężko się przełamać i człowiek zawsze się zastanawia co będzie jak stracę pracę itd. Ale kto nie ryzykuje ten nie ma. Wilk należy najprawdopodobniej do psów które potrafią podarować miłość tylko jednej osobie i świata poza nią nie widzą. Jeśli Ty jesteś tą osobą to szczęściara z Ciebie. A co do jego utrzymania to myślę, że nie musisz się martwić. W krytycznych sytuacjach Dogomaniacy nigdy nie zawodzą, o czym się chyba już przekonałaś. W razie czego zawsze dasz znać na pw czy na forum, że czegoś Ci potrzeba. Ja deklaruję pomoc w razie czego.
  6. Tak daleko, na 10 stronie nie rozdają domków... :-?
  7. Ciebie Elu faktycznie energia rozpiera. O 4,30 rano na spacer? :o
  8. Co słychać u naszej rodzinki?
  9. Klassa. To właśnie o to chodzi. Im jest ich więcej tym mniej szkód wyrządzają otoczeniu, bo są zajęte sobą nawzajem i to powinien być główny argument dla Twojego TZ :lol:
  10. Elu, to ta kawa o piątej rano sprawia, że jesteś w takiej formie. :lol: Pozdrowionka
  11. Co słychać u Wikinga?
  12. Eluś, Co tam u Was? Taki zastój w wiadomościach? :nono:
  13. Moniu serdeczne pozdrowienia od nas wszystkich (futrzane stado). Oby więcej ludzi miało takie podejście jak Ty, wówczas niewiele zwierząt trafiałoby do schronisk, a na pewno żadne nie zostałoby tam oddane z powrotem, bo nie spełniło oczekiwań. Podziwiam Cię za TWoją cierpliwość i odwagę. Blondella
  14. W tym programie o skasowanej hodowli psów była Astka, która była mięsem armatnim. Taka łagodna. Miała odgryzioną nogę. Cały czas o niej myślę. Urodziła się jako łagodny pies i taka chyba pozostała, a oni ją maltretowali, szczuli na nią inne psy, a teraz na końcu jeszcze ją zabiją BO TAM BYŁA. Człowiek to nie brzmi już dumnie :cry: .
  15. Eluś, Jesteśmy z Tobą i trzymamy kciuki za Staszka. Co do zachowania Reksika to uważam, że nie możesz go chronić przed hałasami. Ważne jest, żebyś zachowywała się przy tym jakby się nic nie działo. On musi się przyzwyczaić, że hałasy się zdarzają i są całkiem naturalne. Pamiętam jak siadałam z moją Sandrą (prawie jamnik) na blakonie (zadaszonym oczywiście) i obserwowałyśmy burzę. Od tego czasu nie boi się ani grzmotów ani fajerwerków. Jeśli jest niepewna, spogląda na mnie, a ja macham ręką, albo ziewam (ona też ziewa jak na nią krzyknę :). Blondella z całym stadem.
×
×
  • Create New...