-
Posts
621 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Blondella
-
Misiek Powodzenia w nowym domku :multi: :multi: :multi:
-
Pitbull Koks odszedł za tęczowy most
Blondella replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Koksiu :-( ['] ['] [']:-( -
Dożek Amon za Tęczowym Mostem ;( [*][*][*]
Blondella replied to Lagunka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Boże, jak przykro... Dla Amonka ['] ['] ['] -
O rany ale wieści! Super, że Misiek ma domek:multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu: :multi: :BIG: :laola: :drink1:
-
Pitbull Koks odszedł za tęczowy most
Blondella replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja myślę, że on otrzymał największą pomoc o jakiej tylko można marzyć. Czułą opiekę i kojącą dłoń, która pomoże mu przejść przez Tęczowy Most. Dziewczyny nie znajduję słów uznania za to co robicie dla Koksa i innych cierpiących zwierzaków. -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
Blondella replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co z biednym Liskiem? -
LUSIA-INKA - w nowym domu :)) nowe zdjęcia str.40
Blondella replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Zaglądamy, zaglądamy :-( -
Pan Psiak..już w SWOIM DOMU!!! MORISOWA, MYCHA101 dziękuje :):)
Blondella replied to berni's topic in Już w nowym domu
Berni, widzę, że odkrywasz w sobie miłość do psów, tak jak ja odkryłam u siebie miłość do kotów. Jeszcze dwa lata temu nie miałam w domu ani jednego kociaka, bo mój mąż był bardzo przeciwny (no bo były już dwa psy..). Teraz mam dwie kocie znajdy i nie wyobrażam sobie że mogłoby ich nie być. Mój mąz patrzy na nie z zachwytem i mówi: "ale te nasze koty piękne, a Blondella jaka (nick też wzięłam od kota:lol: ) mądra i jaka spryciula..." -
Zrezygnowany Wiking -w typie ON
Blondella replied to MałGośka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiking musisz być w przodzie... -
Zimowa jamniczka - PELASIA ODESZŁA ZA TM [*]
Blondella replied to malagos's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aż się wierzyć nie chce jakie ta jamnisia miała szczęście.:lol: I jak tu nie wierzyć w przeznaczenie?:roll: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
Blondella replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Elu, trzymamy kciuki i pazury za Wasze zdrowie...:thumbs: :thumbs: :thumbs: -
"PRZEPRASZM,ŻE ŻYJĘ"Staruszek zwany UCHATKIEM już za TM
Blondella replied to bunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dobra jesteś w te klocki:user:, Rebelia...:lol: -
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Blondella replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
A jak sąsiedzi Miki?:angryy: Żyją jeszcze?:mad: -
No jasne, że trzymamy:lol: :thumbs: :thumbs: :thumbs:
-
Kraków Szok od 7 lat w schronie bida że aż strach
Blondella replied to AgaG's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Los nie był dla Szoka sprawiedliwy:-( -
Ufff. Cieszę się, że Miś jest już bezpieczny:lol:
-
Aniu zostaw te pieniążki na Misia lub innego biedaka...;)
-
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
Blondella replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Wiem co czujesz. Moja goldenka ma niecałe 6 lat. Zdiagnozowano u niej chłoniaka. Jeździmy co tydzień na chemię do Wrocławia (280 km) do dra Hildebrandta. Super facet. Nie wiem czy jest jakaś szansa, ale dopóki jest nie poddajemy się. Różnica jest tylko taka, że ten chłoniak podobno nie boli..., ale jest b. złośliwy. -
No to teraz mogę się do czegoś przyznać. Dzisiaj nie było mnie w pracy (moja sunia ma chłoniaka i musimy jeździć na chemię do Wrocławia - 280 km.) Przyjechałam do domu weszłam na Dogo no i uzgodniłyśmy z mosii, że przeleję kasę. Banku online w zakresie przelewów używam tylko w pracy. W domu jedynie sprawdzam konto. No więc wchodzę, a tu mnie informują, że nie mam tej wersji javy i dopiero muszę ją zainstalować i przeinstalować za jednym zamachem windowsa.:shake: Wpadłam w panikę :crazyeye: (no bo jak się wezmę za instalację to: raz- na pewno nie zdążę, dwa: stracę wszystko co mam w komputerze) i jak stałam rzuciałam się do drzwi. Jedyne co mi przyszło do głowy to mój komputer w pracy, ale to w innym miasteczku... Samochód na szczęście był :multi: (bo opcja, że go zabrał mój mąż też była realna). Jadąc do pracy przypomniałam sobie, że nie wzięłam notesika z hasłami ani telefonu komórkowego (a oczywiście nie znam na pamięć ani jednego numeru ):oops: , że nie wiem czy wyszłam z portalu bankowego(a tu nijak zadzwonić do mamy, żeby ewt. wyszli ze strony banku), a na dodatek na drogach jeszcze tir za tirem:placz: . Jechałam 120 przy ograniczeniu 60.Jakby mnie złapali msiałabym niechybnie zatrudnić kierowcę:roll: Wpadłam do biura jak burza. Włączyłam komputer i ochłonęłam. Jakoś udało mi się nie panikując odtworzyć wszystkie hasła i przesłałam kasę. Widocznie Miśkowi to było pisane...
-
Mosii wysłałam. Trzymam kciuki, żeby już były:thumbs:
-
To szybciutko podaj konto. Mam nadzieję, że transakcje z BSk do BSk są załatwiane automatycznie...
-
Nie ma sprawy...
-
Ja oczywiście podtrzymuję wpłatę 50 zł. (a jeśli brakuje 60 to oczywiście 60 zł) Mam konto w Banku Śląskim. Podaj mi nr konta na pw to może od razu wejdzie.
-
Daję 50 zł. W razie czego proszę o konto na pw.