Pierwsza noc była tragiczna. Psiulek całą noc hałasował i walczył z prętami kojca. Miał w kąciku rozłożoną kołdrę i niestety zrobił sobie z niej toaletę... nasadził dwa brzydkie koopale i nasikał.
W dzień było juz dużo lepiej - zamykałam go tylko na parę godzin na przemian ze Złotym. Tylko czasami popiskiwał - następna noc całkiem spokojna i bez żadnych niespodzianek...
Pięknie bawi się z Larą, dużo śpi, ma apetyt...
Dziś podałam mu Drontal Plus - kupska są nieładne nie mogłam dłużej czekać.