Jump to content
Dogomania

*Gajowa*

Members
  • Posts

    6045
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Gajowa*

  1. Napisałam do Kostek, chyba mieszka w pobliżu...
  2. Hepatil możesz przywieźć. Myslę, że Morek powinien dostać wiecej niż jedno opakowanie. Ludwa kiedy się do nas wybierasz jutro ?
  3. [quote name='jayo']Cioteczki, mam potencjalny domek, w Wolominie - macie pomysl, kim sprawdzic? Bo nie wiem, kiedy uda mi sie dojechac (urlop sie skonczyl). A moze w sobote podjeda do Wolomina, a potem do Siedlec z ludzmi do Sary w odwiedziny..[/quote] Czy Sara zostanie wydana bez sterylizacji ???
  4. O kurcze ! Bąbel wyruszył na poszukiwanie swojego podwórka :-(. Trzeba zmienic szybko tytuł , że uciekł na Grochowie... może ktoś zauważy.
  5. Kto chciałby mieć niezwykle miziastego, pięknego przyjaciela ?
  6. Samir nadal bardzo spokojny, lubi sobie poleżeć ale może są takie spokojne wyżełki ? Zdecydowanie gorzej czuje się na otwartej przestrzeni, gdzie nie ma się gdzie schować. Dzis znów przez parę godzin przebywał w "domowej" części ogrodu razem z Gają - nie miął się gdzie schować. Kilka razy podchodził do wewnętrznej furtki żeby pójść "do siebie" czyli zaszyć się w budzie. Czuje się chyba lepiej wiecej się rusza, nie kaszle - od wczoraj dostaje Theovent 300 dwa razy dziennie po 1 tabletce.
  7. Na piłeczkę nie reaguje :shake: odrazu próbowałam go zainteresować zabawą w piłkę lub patyk. Samir miał dziś dzień pełen wrażeń. Rano spotkanie z ONką Larą, która go prowokowała do zabawy. Pierwszy kontakt bardzo przyjazny ale Lara była może zbyt natarczywa więc warknął na nią raz. Po załatwieniu porannych ważnych spraw zaczęła się zabawa. Samirek pobiegał z Larą ale niezbyt długo po czym położył się i odpoczywał - nie kaszlał. Póżniej zabrałam go do drugiej części ogrodu na zapoznanie z Gają. Bardzo sobie przypadli do gustu - Gaja jest delikatniejsza od Lary, nie narzuca się. Samirek zwiedzał ogród, siedział z nami na tarasie, bez żadnych oporów wszedł do domu - za całą pewnością wie co to lodówka...
  8. To na 100% chodzi o pobyt Kory w klinice wet. "Anda". Kora przyjechała do mnie bezpośrednio z Tatarkiewicza i odrazu nocy miała krwotok-gigant. Nie było czasu na jeżdżenie do W-wy i w porozumieniu z chyba KingąW/ale nie jestem pewna/ zawiozłam Korę do Andy. Tam była przez conajmniej dobę na leczeniu i obserwacji. Zapłaciłam tylko jakąś niewielką kwotę za badanie krwi /lub jakiś lek. Za usługę miała być wystawiona i wysłana faktura na Stowarzyszenie.
  9. [quote name='ludwa']Jayo, popraw się!!! Głąskać Morka, głaskać:diabloti: Widzę, że chłopak ma przed sobą jeszcze trochę czasu...A i stróż z niego niezły (mandaty nie grożą, bo tymi zębinami to szkód raczej nie narobi:razz:. W środę rano przywiozę hepatil. Może być?[/quote] Kupiłam opakowanie Hepatilu 40 szt. za 13,67 zł - Morek juz dostaje. Myślę, że całkiem sporo czasu ma piesio przed sobą. Morek jest moim cieniem i osobistym ochroniarzem... w kazdym razie postanowiłam zamykać go jak ktoś przychodzi w trosce o łydki i odzież gości.
  10. Piękny rudzielec Alf czeka na swojego Ludzia...
  11. Ale widok ! Wybaczamy nienajlepszą jakość zdjęć :evil_lol:.
  12. Morek się rozkręca, coraz szybciej chodzi i pokonuje coraz dłuższe odcinki bez odpoczynku. Coraz wiecej szczeka , potrafi też warczeć i szczerzyć zęby na osoby przychodzące szczególnie na męszczyzn :evil_lol:.
  13. Zaglądam i myślę często o Sedziku... tylko co z tego :-(
  14. Niestety nie dam rady przyjąć Bąbelka :-( mam obecnie trzy niezbyt lubiace się nawzajem samce. Fakt, że nie uznaje obroży ani smyczy uniemożliwia zaprowadzanie/wyprowadzanie z kojca - poprostu nie dałabym rady. Trzymam za niego kciuki... jest piękny.
  15. Dziś chciałam zabrać Samira na spacer do lasu. Byli znajomi i mogłam wziąć oprócz Gajki jeszcze dodatkowego psa. Dla bezpieczeństwa założyłam mu szeleczki... i Samirek znieruchomiał. Położył się w miejscu gdzie mu je założyłam i za żadne skarby nie chciał się ruszyć. Nie pomogły prośby, smakołyki, leżał tak przywarty do ziemi ok. 15 minut i dopiero jak mu zdjęłam szelki szybko pobiegł do budy :-(. Bardzo mi go żal... to taki miły, delikatny psiak. Jutro spróbuję zapoznać go z koleżanką ONką może go trochę rozrusza...
  16. Złoty szaleje od wczoraj z młodziutką ONką... uwielbia ją.
  17. Morek zraził do siebie olbrzyma Złotego /mixa leonbergera/, który przywitał go początkowo merdaniem ogona /przez ogrodzenie/. Morek obwarczał go ostro i wkurzył. Teraz Morek chodzi często pod furtkę, prowokuje Złotego i wszczyna awantury :loveu:. Czekam z niecierpliwoscia na dostawę leków dla Morka, odrobaczacza, odpchlacza i obróżki. Kiedy dostane ???
  18. Bez zmian... rano przez chwilę pobiega, później człapie za mną dopóki mu towarzyszę a jak zniknę zaraz idzie do budy albo do swojej jamki i leży. Wyraźnie nie chce sie ruszać :shake:.
  19. Leoś jest przepiękny ! Od początku zaglądam na wątek i trzymam kciuki za super domek.
  20. Morek jest psem pilnującym podwórka. Niedawno usłyszałam głuchy nieznany mi szczek wyjrzałam a tu Morek szczekał na samochód, który zatrzymał się przy naszej bramie. Moja Gaja idzie spać do domu ok 18tej i wyraźnie Morek przejął obowiązki stróża ...:evil_lol: Dziś tez pierwszy raz wszedł na ganek pokonując 5 schodków i zszedł bez problemu.
  21. Samir dziś rano znów trochę pobiegał - kaszlu nie było :lol:. Środki przeciwbólowe zadziałały piesio jest wyraźnie bardziej ruchliwy zmieniła się też sylwetka na bardziej wyprostowaną. Samirek napewno nie miał łatwego życia bardzo się boi przedmiotów trzymanych w ręku : miotły, grabi, grzebienia, wacika, piłeczki. Boi się też podniesionego głosu.
  22. [quote name='agata51']Gajowa, przepraszam, Cyganek zmierzał już do domku, nie pomyślałam, że możesz mieć długi, a tyle psiaków czeka na wsparcie. Na dniach przeleję obiecany grosik. Ok? :loveu:[/quote] Cyganek u mnie długu juz nie ma. Wszystko uregulowała asiaf1 więc jeżeli możesz przekaż jej grosik... ona ma wiele psiaków pod opieką.
  23. Zmorek radzi sobie całkiem nieźle. Spaceruje po terenie i czasami nawet stara się dotrzymać kroku Gajce co zwykle kończy sie upadkiem. Ale poleży sobie trochę staruszek i wyrusza w dalszą drogę. Apetyt mu dopisuje, pije dużo wody i dużo sika. Dziś trochę go wyczesałam - stał spokojniutko...
×
×
  • Create New...