-
Posts
4351 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AśkaK
-
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Aniołkiem ona była już za życia...:placz: Najsłodsze, najkochańsze stworzenie jakie w życiu widziałam.:cry: Dziś rano dzwoniła jeszcze pani z allegro...Zdjęłam teraz ogłoszenie. Kuuuu....waaaa!!!!!!!!:placz: :placz: :placz: Dziękuję za wpłaty Eurydyce (100zł) oraz Clockwork i Ali (50zł) :calus: , leczenie wyniosło w sumie ok.200 zł, proszę już wstrzymać wpłaty, ratujcie inne psiaki.:-( Wieczorem wkleję rachunki, teraz nie mam siły... -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Światełko zgasło. :-( Żegnaj Malinko. Dziękuję wam za tyle wpisów, za wsparcie, za pomoc. Niewiele teraz mogę napisać... Maleńka nasza kruszynka nie dała rady.:-( To bez sensu...! Tyle cierpiała, tak walczyła, przez ostatnie dni miała całe ciałko obolałe... I to wszystko na darmo!:cry: :cry: :cry: Wyję strasznie, kochany TZ z chorą nogą zabrał psiaki i wyszedł, żebym się wypłakała w spokoju. Ale nie wypłaczę się za nią nigdy, za Malinką moją kochaną.:-( Noc była straszna. Po powrocie z Gagarina zasnęła przy kroplówce, wszystko było jeszcze ok. Ok.1-ej zaczęła cichutko stękać, pomyślałam że brzuszek znowu ją boli. Po 4-ej zauważyłam że ciężko oddycha, a stękanie jest miarowe w rytm każdego oddechu. Podłączyłam kroplówkę, masowałam jej ciałko, łapki, zaczęłam się bardzo niepokoić. Co kilka oddechów podrywała główkę z krzykiem, nie mogła złapać oddechu. Wzięłam za telefon i zaczęłam się ubierać, gdy miałam zadzwonić do lecznicy Malinka zaczęła się dusić... Wybiegłam z nią z mieszkania, odeszła na moich rękach jeszcze w domu.:-( :-( :-( Pędziłam do lecznicy i wiedziałam już, że Malinki z nami nie ma. Całowałam i tuliłam jej małą główkę. Wetka osłuchała serduszko i powiedziała że nie żyje. Zabrałam ją jeszcze do parku, była 5 rano, cicho i spokojnie, zieleń wokoło. Pożegnałam tam Malinkę i odniosłam ciałko w kocyku do kremacji. Chciałabym się nie budzić, nim otworzę oczy mam w nich łzy. Niesprawiedliwość tego świata jest straszna. Eurydyko, myślałam cały czas o Tobie jak Malince się poprawiło, nie chciałam się przedwcześnie cieszyć... Ale nadzieja jednak robi swoje, już widziałam Malinkę wstającą dziś rano na łapki, zdrowiejącą. [quote name='eurydyka']berni, jesli to co piszesz jest prawda to powtorzyloby sie dokladnie to co przezylam tydzien temu nagla poprawa i potem tragedia, to sa straszne przezycia dla osoby opiekujacej sie, bo ta nadzieja ktora pojawia sie przy poprawie... Stało się tak właśnie, okrutny jest wirus, żegnaj Malinko.:placz: :placz: :placz: -
Rubik spał na dogu i na kocie!znalazł swoje kochane stado i dom!
AśkaK replied to halbina's topic in Już w nowym domu
Halbinka, Rubiczek, GRATULACJONES!!! :loveu: :multi: :multi: :multi: Ale niespodzianka!!!:loveu: :lol: Gugusia7, super że jesteś na dogo, nie ma to jak wieści i foteczki prosto z nowego domu!:loveu: Cudne stado teraz macie! Psiaki widać po zdjęciach że się od razu zgodziły. Rubiczku, bądź grzeczny!;) :p -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To tutaj podam nr konta: Joanna Kozłowska PKO BP 13 1240 1066 1111 0010 1174 8033 Dla kochanych ciotek zdjęcia od Malinki: Malinka-kraćkulka :loveu: , Rudy jak widać zszokowany co to tu mu się na kolanka pcha.:evil_lol: Zaspana już mocno, ale stoi na własnych nóżkach.:loveu: Dobranoc. -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny jesteście niemożliwe :loveu: , nie wiem komu najpierw odpowiedzieć... No to po kolei: Eurydyko, dzięki serdeczne za telefon. Byłam w lecznicy na Gagarina, transfuzja nie jest potrzebna, Malinka odżyła już jak ją wkładałam do samochodu i w lecznicy podczas czekania kraćkała się po kocu i chciała koniecznie wyleźć z niego.:p Czekałyśmy 1,5 godziny i Malinka cały czas próbowała łazić albo obserwowała otoczenie, więc nie był to jednorazowy zryw, wyraźnie poczuła się lepiej na dłuższy czas. Po dzisiejszym popołudniowym osłabnięciu byłam bardzo niespokojna co będzie dalej, a tu poprawa!:multi: Na razie jeszcze ostrożnie do tego podchodzę, ale światełko znowu mocniej się pali. Nie ma też dziś od południa wymiotów! Kroplówka pracuje non-stop, co 2 godziny dodaję aminokwasy, wypłukujemy zarazka!:diabloti: :kciuki: W lecznicy Malinka dostała środek stymulujący odporność - nowa odmiana surowicy, podaje się zastrzyk codziennie aż do ustąpienia objawów, nie ma ryzyka pogorszenia. Zapomniałam nazwę, coś na Glo... jutro zapytam. Zatrzyk kosztował 13 zł więc nie tak strasznie (spodziewałam się 30 zł, tak mi przez tel.powiedzieli), Malinka maleńka więc dawka też mała. Teraz dostała kroplówkę, zrobiła koopkę i poszła spać pod kocyk. Klocusiowa i Wilejkaros, znam te podkłady pieluchowe :cool3: , ostatnio wypróbowałam przy trzech srutkających muszkieterach.;) Buźka dla was za chęci, na razie naprawdę nie są potrzebne :p , Malinka jak zrobi to jest to kropelka, podkładam jej ręcznik papierowy i jest czysto. A jak idzie na kafelki zrobić to od razu sprzątam. Blanol, witaj na forum i serdeczne dzięki!:p Jedyne czego mi brakuje to...funduszy na wizyty. :oops: Tak więc wielkie dzięki za każdy grosz! -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Eurydyko, a jak się odbywa taka transfuzja, bezpośrednio z psa na psa czy też muszą pobrać krew od Zulki, przefiltrować i dopiero Malince dać? I ile to może orientacyjnie kosztować? Pytam żeby kasę jakoś sobie rozplanować, ew.pożyczyć jeśli okaże się że to drogi zabieg... Ja mogę znieść jeszcze naprawdę wiele, na razie nie narzekam ;) , Malinka jest tak bezproblemowa. Leży, czasem zrobi siku lub kupkę, podłączenie kroplówki to minuta. Najgorsza jest niepewność i to, że nic się nie poprawia. -
Rubik spał na dogu i na kocie!znalazł swoje kochane stado i dom!
AśkaK replied to halbina's topic in Już w nowym domu
Malinka pozdrawia Rubika! :p -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Asiu, proszę Cię abyś podała mi na pw swój nr konta, dobrze? Bazarkowe pieniądze będą wysyłane bezpośrednio do Ciebie. Wszem i wobec ogłaszam, że ruszył bazarek dla naszej kruszynki, która tak dzielnie walczy o każdą chwilę swojego życia! Zapraszam wszystkich do licytacji! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6531132#post6531132 Dziękuję Pinczerko:calus: już wysyłam pw! Ale fajne rzeczy na bazarku, sama bym pokupowała!:p -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No właśnie cholerka nie wiadomo jednoznacznie co może bardziej teraz zaszkodzić - podanie surowicy czy nie podanie.:sad: Malinka jest już tak osłabiona, że wet zasugerował żeby dać spokój bo może być jeszcze gorzej. Ja już nie wiem, ilu wetów tyle opinii!:cry: -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='eurydyka']AskaK, jeszcze mozesz zamiast surowicy zrobic transfuzje ze szczepionego na parwo psa Tak, wiem eurydyko, dzięki. Niestety wet powiedział że na surowicę za późno. Strasznie pechowo się to zbiegło - pierwsze objawy pokryły się z odrobaczaniem, więc do wczoraj wyglądało na to że to zatrucie toksynami. Dziś rano w kupie krew, mała jak flaczek leży, no i wieści od was dziewczyny że pozostała dwójka też chora od 2 dni, plus info jakie mam od Berni że wirus mógł się przenieść do gospodarstwa... Nie potrzeba testów, to parwo na 99 %. Skonsultowałam całą sytuację z wetem, powiedziałam że chcę zrobić test - ale przy tych wszystkich informacjach uznał że to będą wydane pieniądze na coś, co i tak w zasadzie już wiemy. Koszt testu 50 zł, uznałam że lepiej te pieniądze wydać na dodatkowe leki. Leczenie nie zmienia się praktycznie, Malinka dostaje wszystko co do tej pory plus środek na podniesienie odporności (Berni, jeśli chcesz listę leków to daj znać, może przyda się do leczenia rodzeństwa). Kolejne 2 dni mają zaważyć o życiu Maliniaczka.:oops: Z kroplówy już jej prawie nie zdejmuję. Rano jeszcze podreptała na koopę, ale teraz srutka pod siebie, nie ma siły nawet łebka podnieść. -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie wiem czy na surowicę nie będzie za późno... Uciekam, późnym popołudniem napiszę co wyszło. Trzymajcie kciuki za maleńką!!!:oops: -
maluteńka sunia maltretowana przez pijaka!!!!-już w nowym domku!!!
AśkaK replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
Tak, tak, ja też czekam na relację Rybby!!!:multi: :loveu: Z smsa wiem że malutka została u weta zaszczepiona i odrobaczona i razem z nową panią pojechała do domku!!!:loveu: -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='Alicjarydzewska']Asiu , a masz może termoforek? Nie mam, ale butelkę owijam w lnianą szmatkę i nie jest wtedy za gorąca, a ciepło trzyma długo. Nie ma pewności że to nie wirus, chyba dziś poproszę o test na parwo bo za długo to trwa.:shake: Tylko ja już nie mam kasy!:oops: :-( Dół totalny, powrót TZta na leczenie do kraju kosztował nas 1,5 pensji mojej mamy... :oops: Wszystko na raz się zwaliło, auto do naprawy, nie chce mi się nawet już o tym myśleć.:shake: Byle Malinka wyzdrowiała!:cry: Jeśli okaże się że to wirus to obawiam się że leczenie pozostanie bez zmian - teraz mała dostaje antybiotyk, lek przeciwzapalny na jelita, leki rozkurczowe na brzuszek, glukozę i aminokwasy w kroplówce. Plus leki na biegunkę i wymioty. Czyli standardowy zestaw przy wirusówkach, co więcej można podać..? Od Berni dostałam lek na wzmocnienie odporności, ale Malinka wszystko zwraca jak tylko jej do pyszczka podam, skonsultuję dziś z wetem co można jeszcze do leczenia włączyć. -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak sobie leży teraz Malinka.:-( Pysio wilgotny od wycierania mokrą szmatką, bo futerko jej się skleja od wymiotów.:oops: Z wójkiem Rudym. -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety u Malinki wczoraj w południe nastąpiło zdecydowane pogorszenie.:-( Do wymiotów i biegunki doszły pierwsze objawy neurologiczne :placz: - kręcenie główką i silne odchylanie jej do tyłu, naprężanie w tył całego ciałka. Po kroplówce u weta i lekach uspokoiło się to i Maliniaczek nawet usiadł na chwilkę. Od tamtej pory się nie powtórzyło, ale biegunka jest fatalna i ciągłe pienienie się pyszczka... Nie mogę już na nią patrzeć no!:placz: Jest tak wymęczona, tak słabiutka. Kroplówkujemy się teraz co 1,5 godz., po malutku po 15-20 ml bo po większej ilości Malinka znowu wymiotuje.:-( Wychładza się do tego bardzo szybko, więc zamiast pluszaka do przytulenia ma butelkę z ciepłą wodą. Jest tak słaba że nie protestuje na nic, ot leży takie małe ciałko i cichutko stęka. Wstaje tylko na kupkę, kraćka się wtedy chwiejnym kroczkiem na posadzkę w kuchni (taka kochana, mimo że ledwo idzie i daleko ma do tej posadzki, to stara się dojść żeby na dywan nie zrobić :oops: ). Nie wiem co to będzie.:placz: Intuicja mi mówi że w końcu nadejdzie poprawa... I tego się trzymam. Tylko jak długo jeszcze ona ma tak cierpieć..?:-( -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To moja wina, musiałam zmykać od kompa :oops: , mam jeszcze alternatywę - obiad u babci :cool3: :lol: ;) , jakoś to do czwartku będzie!:p Oby z Malinową było ok...:oops: Tak się martwię, kurde no!:-( -
[quote name='furciaczek']nie przepraszaj :) ciezko jest przejzec caly watek...a o historii niunka mozesz przeczytac tutaj [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37258[/URL][/quote] Nie wiedziałam Gosiu że Niuniek to też dogomaniakowy bohater!:loveu: :oops: Myślałam że jakoś tak go skądś wzięłaś, sama nie wiem skąd... A Niunieczek miał tu na dogo cały swój wątek!:loveu: Strasznie żałuję że dopiero teraz się dowiedziałam, zaglądałabym do dziadziusia.:oops: Okropne są te przepisy co do kwarantanny, tyle czasu czekać zanim ukochanego psiaka można zabrać ze sobą.:shake:
-
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Już wysyłam Alu, buźka dla Was wielka! Mutter mnie wsparła dzisiaj, choć i tak już zapożyczyłam, ach te muttery kochane!:evil_lol: Dała pierogów i dychę, więc mam co jeść i mam na jutro na wizytę.:cool3:;) -
Rudasek zawsze pikny!:eviltong: Ale mam coś jeszcze pikniejszego :cool3: (wiem, wiem, to prawie niemożliwe ;) , ale chyba jednak..!:lol: :loveu: ) Oto Malinka: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images28.fotosik.pl/55/7512353728617340.jpg[/IMG][/URL] :loveu: :loveu: :loveu: Ósmy cud świata, słodycz na puchatych łapkach, niestety bardzo chora.:-( Niestety Furciaczku na fotki musimy wszyscy poczekać jak TZ wróci. Ale niespodziewanie wraca już jutro!:multi: Coś mu się z nogą dzieje i powinien leżeć i dokładnie się przebadać.:oops: Znowu szpitalik w domu będzie...:oops:
-
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jesteście wszystkie kochane, tyle wpisów u Malinki od dogomaniakowych cioć, muszę jej o tym powiedzieć!:loveu: I Malinka w podpisie u trzech ciotuniek...:loveu: :-( Wzruszyłam się.:oops: Dopiero teraz mam chwilę na pisanie, wariacki dzień dzisiaj z tym nagłym powrotem TZta.:oops: Malineczka słaba jak listek na wietrze.:-( Jutro będzie aparat to wam pokażę, jak sobie leży z główką na oparciu posłanka, z zapienionym pysiem (to od wymiotów :-( ) i patrzy tymi swoimi ślepkami jakby pytała "od czego mi się to dzieje, czemu jest tak źle"? Chwytam się każdego ruchu i odruchu, szukając w nich poprawy. Niby ciutkę lepiej, leży sobie spokojnie a nie w konwulsjach jak wczoraj, patrzy na mnie (a wczoraj wieczorem miała oczka jak za mgłą, zupełnie niewidzące). Miałam zdjąć ogłoszenie z allegro póki mała jest słaba, ale nie zdejmę, nie chcę zapeszyć! Przecież Malina za dzień-dwa stanie o własnych siłach, a za tydzień pewnie będzie już brykać. Tak sobie marzę o tym dziewczyny! Ale prawda jest taka że nie wiem jak będzie...:oops: :-( Zaraz nocna kroplówka i idziemy spać, a rano na zastrzyki. -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='clockwork']Alicja R... dorzuca też dyszke ;) więc na 2 wizytki u weta... no cóż- wyślę na prywatne konto choć nie ukrywam że 3 moje wpłty nie dotarły NIGDY do psów... ufam CI... uff uff...:cool1: Dzięki raz jeszcze dziewczny! Rachunki zeskanuję i wkleję ofkors. -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wiem ciocia, Rubiczek też ma wydatki przecież, chłopak na wydaniu!:p Dziękujemy za ciepłe myśli. Malinka po kroplówie zwiała w kącik koło łóżka, schowała się za kocem i śpi.:oops: -
6-tygodniowa Malinka odeszła [*] ŻEGNAJ KRUSZYNKO...
AśkaK replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='clockwork'] wybijemy robale niczym DOMESTOS :diabloti: Tak jest, nie inaczej!:diabloti: A kaskę to na moje konto chyba tylko, malutka nie podlega pod żadną organizację. Ot, wzięta od baby ze wsi. Przesyłam nr konta na pw! DZIĘKI CI SERDECZNE, cztery dychy to już na dwie kolejne wizyty prawie starczy!