-
Posts
248 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by myszsza
-
Przepyszne falafle z ciecierzycy: suchą ciecierzycę moczyć przez parę godzin, wrzucić do malaksera wraz z natką pietruszki, ząbkiem czosnku, roztartym w moździerzu kuminem (kmin rzymski), sól, pieprz, może odrobina świeżego imbiru, ulubione przyprawy, koniecznie sok z cytryny, może ciut chili, pół łyżeczki proszku do pieczenia. Zmiksować, byle nie za gładko, ma być gruzłowata. Formujemy kotleciki i smażymy na głębokim tłuszczu. Pychota, dowolny sos do tego ale może być i bez.
-
Odpowiem tak: łatwo jest wrzucić stek na patelnię, 5 minut i gotowe. Jedzenie wege wymaga jednak trochę zachodu. Teraz idę spać, ale jutro chętnie parę przepisów zapodam.
-
No bo każdy pies lub piesowa są różne: Grita odmówiła posiłków i picia ze stojaka na miski, po prostu się przeraziła. Ma być na podłodze i już! Zważywszy, że taki stojaczek kosztuje stówkę, to tę stówkę nieodwołalnie straciłam - leży sobie w garażu i nie chce się zamienić na talon do fryzjera.
-
Ja, mięsożerna myszsza, przyznaję, pyszne!
-
Moja córka też jest wege, więc robię jej różne takie, z czego najbardziej lubi gołąbki, można też tego farszu użyc na kotlety: szklankę kaszy gryczanej trzeba ugotować w 2 szklankach wody z dodatkiem kosteczki bulionu grzybowego (kaszę wrzucamy na wrzątek, jak wchłonie wodę to na godzinę pod kołderkę). W tym czasie szklimy dużą cebulę, przeciskamy przez praskę lub rozdrabniamy widelcem kawał białego sera (taki około 40 dag). Wszystkie składniki trzeba połączyć, jeśli to mają byc kotlety, to dodać jajko, przyprawić solą i pieprzem. Zawinąć w liście kapusty, dusić krótko, tylko tyle, żeby kapusta zmiękła. Zamiast sera można dać podduszoną kwaśną kapustę i ugotowane posiekane suszone grzyby. Jakby co, to służę sprawdzonymi przepisami na przeróżne dania wege.
-
Negritta już Grita -w nowym domku, nowe fotki str. 18
myszsza replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']ciotki sliczne,sunia boska,tylko ta kolczata :mad: SZELKI sie sprawdzaja-obiecuje.[/quote] Grita nosiła tę kolczatkę dokładnie jednego dnia, a właściwie to parę godzin. Była tak zdezorientowana nową sytuacją, że miotała się na smyczy i trudno było ją utrzymać, a w Rowach nie ma sklepu dla zwierząt. Szybko się okazało, że to nic nie daje i kolczatka została unicestwiona. Jak popatrzysz, to ma czerwoną obróżkę, z której, szelma, potrafi się wywinąć. Choć rzadko już próbuje. -
Negritta już Grita -w nowym domku, nowe fotki str. 18
myszsza replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
jeszcze trochę żegnamy się z morzem i wakacjami: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img258.imageshack.us/img258/9791/dzien8091dj0.jpg[/IMG][/URL] kochamy tę sucz -
Negritta już Grita -w nowym domku, nowe fotki str. 18
myszsza replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
pożegnanie morza :( [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/1814/dzien7129om7.jpg[/IMG][/URL] -
Negritta już Grita -w nowym domku, nowe fotki str. 18
myszsza replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
"złe" wilczysko [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img529.imageshack.us/img529/9683/dzien7072bg6.jpg[/IMG][/URL] jeden patyk to za mało [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/2235/dzien6106jq1.jpg[/IMG][/URL] -
Negritta już Grita -w nowym domku, nowe fotki str. 18
myszsza replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
oczywiście imageshack, czemu tak mi się napisało? dalej: żeńska część rodziny pozdrawia [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/6581/p1030105sm6.jpg[/IMG][/URL] trochę zamazane, ale tak szybko biegała! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img160.imageshack.us/img160/5782/p1030193qf1.jpg[/IMG][/URL] A tu rodzina w komplecie, po zbudowaniu fortu z piasku, w czym Grita dzielnie nam pomagała, nie za bardzo rozumiejąc, na czym ta zabawa polega, ale jest fajna - czyli właziła do fosy i kradła kamienie z umocnień murów obronnych [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/6856/dzien4141rh0.jpg[/IMG][/URL] za minut parę ciąg dalszy -
Negritta już Grita -w nowym domku, nowe fotki str. 18
myszsza replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Czarne psy są super. Śmierdzuchy dalej wyjada, ja to sobie tłumaczę tak: jeśli pies przez półtora roku przeżył jedząc cokolwiek znalazł, to żadne tam, że ma miskę i w ogóle, tego nie zmieni. Wlazło w psychikę i już. Trzeba pilnować. Dla ciotek i Theriona mały prezencik, parę fotek czarnej księżniczki: skoczna jest! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img508.imageshack.us/img508/2862/p1020857rb7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img76.imageshack.us/img76/1776/p1020858fl7.jpg[/IMG][/URL] zaraz wyslę jeszcze parę, ale im.ageshach mi się znów wywala, dlatego w kolejnych postach -
Czytam od początku. Pozdrawiam Was serdecznie, w mieniu naszym i Grity. Z kotem będzie dobrze, tak jest u nas. Więcej o nas tu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=15271&highlight=negritta tak cię kocham, myszo, jak ty mnie
-
Kochane moje. Czytam sobie Wasze posty i myślę, że każdy pies jest inny, dla jednego kolczatka jest zwykłą obrożą, dla drugiego łańcuszek jest źródłem cierpienia. Próbowałam założyć Gricie kantar, to było straszne!!! po prostu nie zaakceptowała, wyła i skowyczała. A kolczatka - zero strachu, nie ciągnie, a ponieważ zakładam ją tylko na dalekie spacery, w nowe miejsca - kojarzy się z frajdą.
-
W temacie kolczatki mam swoje zdanie, niekoniecznie zgodne z powyższymi. Miałam silną, energiczną i sprytną sunię ON, nie raz mi zafundowała rodeo. Posłuszna, szkolona, mądra aż za bardzo.Ale czasem jej odbijało i potrafiła udawać, że nic się nie dzieje, a potem dwa kroczki w tył i pełnym pędem za kotem, ze mną na końcu smyczy. Tępa kolczatka dała mi jakąś szansę, po zdarciu dżinsów na kolanach. Na wakacjach z Gritą kolczatka była jedyną możliwością wychodzenia z nią "na miasto". Uważam, że lepsza kolczatka niż lańcuszek lub wyrwirączka na skórzanej obroży. Są różne psy, nasza jest chyba słabo reformowalna.
-
[quote name='Kasia_82']pidziej dwoch mezczyzn weszlo do sypialni oczywiscie rowniez z rewolwerem bo mysleli , ze ktos tam jest.Natomiast jeden przygwozdzil mnie do sciany , rewolwer do skroni a druga reka buzie zatykal bo krzyczalm POLICJA :diabloti: Nie mogac dac sobie rady ze mna , gdyz majac dwie wolne rece odpychalam jedna rewolwer a druga jego reke abym miala mozliwosc krzyczenia :evil_lol: Wrzucil wiec mnie do sypialni na lozko.Myslalam , ze mnie jeszcze tegez tamteges ale oni chwycili tylko za torbe z laptopem oraz za komorke i zaczeli kierowac sie do wyjscia.Zaczelam krzyczec ZOSTAW TE TORBE i w nogi za nimi - ale wycelowali rewolwer w moja strone to stanelam jak wryta.Jak wybiegli na zewnatrz to zobaczylam , ze rewolwerki chowaja i dawaj za nimi.Wsiedli do samochodu.Zaczelam sie rozgladac za jakims kamieniem aby rzucic w szybe ale niestety pare dni wczesniej wszystkie wieksze kamienie wynioslam za domek :angryy: Zapamietalam tylko numer rejestracji i pobieglam do domu aby zadzwonic do chlopaka bo z tego wszystkiego to zapomnialam nawet prosty numer na policje :diabloti:[/quote] A może wieczorem za dużo filmów oglądałaś po ciężkiej kolacji? Jakoś mi to bardzo mało prawdopodobne się wydaje.
-
Puma (za TM)uratowała mi zdrowie, a nam wszystkim innym razem - życie. Było to jakieś 10 lat temu, wyszłam na spacerek ostatni około 2 w nocy, więc piesową spuściłam ze smyczy, zawsze przybiegała na najcichsze cmoknięcie. Chodzę sobe po alejkach nagle zaczepia mnie dwóch osiłków, podpitych, brak im towarzystwa, a "ta pani taka sobie sama chodzi, może się zabawimy". Stałam przerażona i myślałam tylko, gdzie pies, żeby jej nożem nie dziabnęli. Nagle osiłkom zmieniły się twarze, Puma przybiegła cichaczem do moich nóg, usiadła spokojnie przy lewej i "uśmiechnęła" się całym garniturem uzębienia młodej ONki. Jeszcze jeden usiłował w moją stronę wyciągnąć rękę, i ta nieszkolona, łagodna i miła sunia rzuciła się mu łapami na klatę. Uciekli obaj, ratując resztki "honoru" - "ta panie nie jest sama". Niedługo potem około 4 nad ranem obudziło mnie lizanie po twarzy i skomlenie. Bardzo chciało mi się spać, byłam wpółprzytomna, odganiałam psa, ale ona była uparta i w końcu wstałam - kuchnia była pełna gazu, zagotowała się woda w czajniku i zalała palnik, gdyby nie Puma, pewnie by nas już nie było, byliśmy prawie zatruci, szczęściem pokój córki był zamknięty i uszczelniony kocem, bo przed snem słuchaliśmy muzyki.
-
Cała prawda. Dwa miesiące bez psa i od ponad roku Grita pije wodę i je z misek Pumy.Tylko smycz i obroża pozostały nietknięte, jako pamiątka. Trzymaj się dzielnie i myśl o psach w potrzebie, takie domy jak nasze, są dla nich najlepsze. pozdrawiam myszsza Fundacja Amicus pisze taki list: Twój najlepszy Przyjaciel pożegnał się z Tobą i odszedł po Tęczowym Moście do Ogrodu Psiej Szczęśliwości. Był przez Ciebie kochany i kochał Ciebie. Był najwspanialszym, najpiekniejszym i najmądrzejszym psem. Może widziałeś jak cierpiał i cierpiałeś wraz z nim z bezsilności. I może powiedziałeś sobie "Nigdy więcej takich cierpień i nigdy nie będzie drugiego takiego psa". Pomyśl sobie co będzie jak się spotkacie kiedyś za Tęczowym Mostem. Ile radości z powtórnego spotkania ! Ale gdy już się nacieszycie ponownym spotkaniem może Twój przyjaciel zapyta "co zrobiłeś dla moich braci którzy niechciani, zagubieni lub opuszczeni przez swoich zmarłych opiekunów cierpią w dożywotnich więzieniach zwanych przez ludzi Schroniskami ?" W betonowych zagrodach, w tłoku, bez nadziei na radosny spacer ze swoim opiekunem. Dzień po dniu, rok po roku...... A przecież i oni mogli by być tymi najwspanialszymi, najpiękniejszymi i najmądrzejszymi. I może nawet kiedyś byli? Nie pozwól by kąt, miska, posłanie, obroża i smycz Twojego najlepszego Przyjaciela znalazły sie w śmietniku. Niech Twoje wrażliwe serce podejmie decyzję by rozjaśnić resztę życia jego bratu, nie bacząc na to że i on kiedyś Cię pożegna. Obaj będą Ci wdzięczni!
-
Po utracie Pumy zawitała u nas Grita, przez półtora roku zaznała wszystkiego co najgorsze. A potem było tak, jak z Rastą. Teraz jest troszkę lepiej. Pozdrawiam i współczuję. myszsza
-
[quote name='Tigress']Nie znam się :( Zaprosiłabym ale nie wiem jak. Chwytam się każdej rady tak strasznie się o niego martwie. Już wstał dwa razy i przyszedł na przytulanki , ale widać że jest chory. Narazie leki działają ale co jak przestaną działać. Mam stracha[/quote] Bardzo proszę, uważaj na furosemid, to bardzo niebezpieczny lek. Tym można nawet zabić człowieka, bo pozbawia podstawowych elektrolitów, wysiada serce i krążenie. Te informacje mam od farmaceuty, czyli Mamy. Ten właśnie specyfik może być powodem dolegliwości. Przepytaj weta, bo często bezmyślnie przepisują diuretyk (moczopędne), nie zważając na skutki uboczne. Dla ludzi furosemid jest tylko na receptę. Podkreślam: ten środek może być zabójczy.
-
Tak, czy inaczej podatek zapłacić trzeba, bo: pies MUSI mieć numerek, takie jest prawo i nie należy z tym dyskutować, czy to się nam podoba, czy nie. Te 30 - 50 zł rocznie to nie jest aż taka kasa, żeby było o co kruszyć kopie. Na co idą pieniądze, to zupełnie inna sprawa, ale mamy na to, delikatnie mówiąc, mały wpływ. Brak numerka może spowodować mandat i nawet eutanazję psa. Więc lepiej się nie stawiać i nie polemizować. Płacimy.
-
MOJŻESZ-Żory-o 16-30 odszedł zaTM:(:(:(
myszsza replied to marmar's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miłe Panie i mili Panowie. Tu jest Tęczowy Most. Uświadamiam Wam, że kłócicie się na cmentarzu. -
decyzja zapadla...moj kochany dobciu,jutro pozegnanie:(
myszsza replied to anastoki's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Proszę, niech tu będzie cicho, niech nasze psy śpią spokojnie. Proszę. -
Negritta już Grita -w nowym domku, nowe fotki str. 18
myszsza replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Nad morzem było super. Najpierw baliśmy się fal, a potem było tak: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/7571/p1020874wd6.jpg[/IMG][/URL] i tak: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img168.imageshack.us/img168/2089/p1030072it5.jpg[/IMG][/URL] i jeszcze tak: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/341/dzien7070mc2.jpg[/IMG][/URL] Niedługo zaproszę do galerii, jak mi przestanie imageshack się wywalać. -
Negritta już Grita -w nowym domku, nowe fotki str. 18
myszsza replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
Niestety, jedziemy do Rowów, a Grita źle znosi jazdę samochodem. Ale dzięki, jakby się przytrafiło, będę pamiętać.