Jump to content
Dogomania

Zarazah

Members
  • Posts

    366
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zarazah

  1. Aktualnie wcinamy łososiową i jesteśmy zadowoleni. Zwłaszcza pies. Ja trochę mniej, bo psisko wybrało sobie najdroższą odmianę Acany. Ale co zrobić, skoro psu smakuje....
  2. A co z psem, którego motywują kolce? Kolce stosowane jako wzmocnienie negatywne albo wygaszenie pozytywne.
  3. Hehe. A ja z moim draniem ćwiczyłam (nie dzisiaj co prawda, ale parę miesięcy temu) targetowanie słownika tylną łapą a wyszła nam z tego "jaskółka":evil_lol: . Niestety musiałam przerwać na jakiś czas punktowanie tylnych łap, bo psisko każde ćwiczenie chciało wykonywać tyłem :mad: . Ale jeszcze do tego wrócimy.
  4. Noooo... moja droga... jeśli to ma być DOBRA kawa.... Przepraszam za OT ;)
  5. Taką, że zwalnia "nas" obowiązku reagowania na szczekanie. Możemy sobie spokojnie pić kawusię, a w tym czasie obroża odwali za nas całą, albo prawie całą, robotę.
  6. [quote name='ayshe']pulisoznka-zgadzam sie absolutnie.dopoki podstawowym sprzetem beda kolce ,uzywane we wzmocnieniu negatywnym ,bez sensu,do nauki np.rownania to ten towar powinien byc reglamentowany .:cool1:[/quote]A co z wygaszeniem pozytywnym? Tam można używać tego sprzętu jako podstawowego, czy tylko jako sprzęt pomocniczy?
  7. My niedługo będziemy świętować 1,5-rocznicę kastracji i w zachowaniu mojego psa (prócz zaniechania nocnego wycia) żadnego zmniejszenia chęci do włóczęgostwa nie odnotowałam :shake: Psiak też jest przygarnięty, też goni myszy na polu, też ucieka do sąsiadów, melinuje się w budzie kumpla na kilka dni, po czym wraca i odsypia. Co do problemu zabawek i butów - pomyśl sama, o ile fajniej jest samemu coś upolować, wyszperać niż bawić tym co się ma pod nosem. Może schowaj buty do szafek a zabawki zmyślnie poukrywaj po kątach. Może wtedy się nimi zainteresuje. Będzie miał jakieś zajęcie, jakieś wyzwanie ;)
  8. [quote name='Mrzewinska']To kiedy ja bylam dominowana? Tylko podczas burzy tak jak Wy? I tak od razu przestalam byc dominowana??? Latwo mi to poszlo...Zofia[/quote]Bo ty jeteś Mrzewińska. Tobie wszytko łatwo idzie ;) A my, szaraki, musimy się Fennellową posiłkować. A tak nawiasem mówiąc - z waszych wpisów można wysnuć wniosek, że dominowanie zjawisk przyrody (zwłaszcza tak nieuchwytnych jak burza z piorunami) stanowi objaw najwyższej formy dominacji. Nie sądzicie?
  9. [quote name='niceravik'][SIZE=1]nawet „niezwykły” wet nie ma delegacji do takich czynności, zwłaszcza że takie zaświadczenie może być uznane za poświadczanie nieprawdy, niezależnie od tego co dla hodowcy jest jasne a co nie, a to że Szwedzi o tym nie wiedzą to żaden argument/.[/SIZE][/quote]Ale istnieje taka opcja, że wet może poświadczyć wykonanie zabiegu "cięcia" z przyczyn zdrowotnych. Wtedy wszystko jest OK i zgodnie z prawem. Chyba. Inna sprawa, czy faktycznie pieska przyciąto zdrowotnie, czy też nie.
  10. [quote name='LALUNA']JA nie mam problemu z ustaleniem hierachi z moimi psami. A jednak jeden z moich psów boi sie burzy. I co dziwniejsze ten najbardzioej zapatrzony we mnie. Pytanie czy skoro mój pies boi sie burzy to mój autorytet jest podwazony :cool3:[/quote]Na to wygląda ;) A co do tego "zapatrzenia" - pewnie wgapia się w ciebie cały czas, patrzy ci "bezczelnie" w oczy - a to widomy dowód na jego dominującą pozycję.:diabloti:
  11. [quote name='Puliszonka']P. Fennel jest tez chyba jedyna osoba na swiecie która za pomocą teorii dominacji sprawiła że jej spanikowane psy polubiły pokazy pirotechniczne. Szkoda tylko ze nie wytłumaczyła jak tego dokonała :evil_lol:[/quote] Ustaliła prawidłową hierarchię w stadzie, oczywiście.
  12. [quote name='piosokol']Metody opisane są ok, tylko nie da sie ich stosowac dla wszystkich psów.(...) "zarazah" Czy nie jest łatwiej isc po namniejszej linii oporu??? Poco komplikowac sobie jak i psu życie skoro mozna uzyskac ten sam efekt kozystajac z latwiejszych i bardziej zrozumiałych dla psa metod.[/quote] Owszem, zawsze łatwiejszą drogą jest pójście po najmniejszej linii oporu. (to wynika z samej definicji tejże dogi) Tylko, że nie w tym przypadku. Sama piszesz, że tych metod nie da się stosować do wszystkich psów, więc gdzie tu ta najmniejsza linia oporu? Jest cała masa metod, a Fennel każe "jeść ciasteczka". Ja mam takie samo zdanie jak ta "babcia" z reklamy: "Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego". Czy "jedzeniem ciasteczek" oduczymy psa np. skakania na gości? Wg Fennell oduczymy. Bo ustalając prawidłową hierarchię w stadzie pies będzie czuł się wreszcie zwolniony z obowiązku "witania gości" - czyli z obrony stada(?)
  13. [quote name='piosokol']Mówi sie tylko o nauce umiejetnosci rozmowy z psem aby wyeliminowac problem[/quote]Znaczy jak? Jaka rozmowa? Jeśli na przykład mam taki problem, że mój pies śpi w łóżku. Jego zachowanie jest wg mnie zachowaniem niepożądanym. To jak mam ten problem rozwiązać? Nie pozwalając mu spać w łóżku? Toć to zwykły menagement. A nie lepiej przeczytać K.Pryor? Tam jest znacznie więcej metod eliminowania problemowych zachowań. Edit: dla Fennell istnieje tylko jeden sposób rozwiązywania problemów: masz z psem problem? ustal hierarchię w stadzie, a problem zniknie.
  14. [quote name='Guard']Super, dzięki. Cos takiego szukałam. Różnica między dużym szwajcarem a hovawartem to tylko kilka procent. Można przeliczyć.[/quote] Duży szwajcar :lol: - uuups ;)
  15. [quote name='Guard']Witam, mam pytanie do hodowców. Jak wasze szczeniaczki przybierały na wadze w pierwszych tygodniach życia. Ile w stosunku do wagi urodzeniowej. Wiem, że nie mogę porównywać różnych ras , bo to ogromna różnica. Interesują mnie rasy z wagą urodzeniową około 500 gram.[/quote]Ja co prawda nie hodowca, ale znalazłam coś takiego: [URL]http://klub.hovawart.pl/or/wa_wagi.php[/URL] Hovawarty są co prawda lżejsze od berneńczyków, ale może chociaż procentowy przyrost wagi w kolejnych dniach coś ci da.
  16. [quote name='kalif1921']Niestety ten problem jest dość częsty przy royal'u. Szczeniak wyglada świetnie, zdrowo, szybko rośnie ale w pewnym momencie okazuje się że nie mieści się już w standardzie rasy.[/quote]Czy Royal zawiera hormon wzrostu? A może jakiś składnik pobudzający przysadkę mózgową do nadmiernej produkcji tego hormonu? A jeśli tak, to który to składnik tak działa, żeby było wiadomo, czego unikać w innych karmach.
  17. A gdyby tak tą wątrobę obgotować z lekka, odlać wywar, przepłukać, i dogotować z ryżem? Może byłaby wtedy zdrowsza? Albo indycze szyje? Ugotowane i oddzielone od kości. Całkiem tanio wychodzą.
  18. Mam nadzieję, że nie naciągają, i że te części udek to nie sama skóra. Przeliczmy proporcje, które podałaś: 80% kurczaka razy 3,5kg to wychodzi 2,8 kg kurzęcego mięsa (teoretycznie) U nas udka kosztują 5,70 za kg, co czyni: 2,8 kg x 5,70 = 15,96 zł plus ryż - wychodzi prawie taka sama cena (nie wliczając kosztów gotowania i pomijając wagę kości oczywiście), a przynajmniej jesteś pewna, co masz w garnku. Jeśli natomiast twój pies uwielbia to jedzenie, czuje się po nim dobrze, dobrze wygląda, to czemu nie ;) PS. Zapomniałam pogratulować udanego nie nasiusiania w domu.
  19. Owszem. Ale z wpisów Seterki można wyczytać, że karmi sunię dosyć skromnie, że nie stać jej ani na karmę z wyższej półki ani na domowe z wyższej półki. Krupnioki plus saszetki Pedigree plus purina dc to naprawdę skromne jedzenie. Za podobną cenę można spróbować zaoferować psu coś wartościowszego. Może nie tak wypasionego jak Biomill, czy droga wołowina plus suplementy, ale jednak coś by się znalazło.
  20. 15,99 za ile? Za kilogram? Za "tubkę"? Jakiej wielkości? I ile tego wychodzi dziennie, kilogramów lub złotówek?
  21. 1. Próbowałaś karmić Britem? Worek 15kg kosztuje około 80zł, a podobno to całkiem dobra karma. 2. Dajesz do tego ryżu porcje rosołowe, czy samą skórę z porcji? 3. Krupnioki to jednak wieprzowina, w dodatku mocno przyprawiana. Ja bym nie dawała.
  22. Edit: Niceravik zdążyła odpowiedzieć zanim zadałam to pytanie. Znaczy - z oczami u mnie na razie wszystko OK ;) Edit do "Edit": to miała być edycja mojego poprzedniego postu, ale nacisnęłam nie ten guziczek, co trzeba.
  23. [quote name='ara']Punktu o którym piszesz zastąpiono informacją o nieprzyjmowaniu zgłoszeń kopiowanych psów...[/quote] Szczerze mówiąc nie widzę tego punktu w informacji na stronie ZKwP :shake: Dajcie konkretny link i konkretny punkt, miejsce na stronie, bo zacznę myśleć, że mnie jakaś pomroczność jasna dopadła.
  24. Niby tak, ale przypominam, że mamy zakaz KOPIOWANIA a nie posiadania psa kopiowanego. Zakaz ten dotyczy weterynarzy, bo to oni dokonują zabiegów lekarsko-weterynaryjnych, a pośrednio też właścicieli, którzy takim zabiegom poddają swoje psy. Poza tym ja bym nie była aż tak rygorystyczna i nie trzymała się tak kurczowo tego roku 1997. Co prawda weszła wtedy w życie ustawa, ale nie było opinii Izby, za to była opinia ZK, według której w psim świecie nic się nie zmieniło. W ten sposób ZK mógł wprowadzić swoich członków w błąd, i na to mogą się powoływać właściciele ciętych psów. Ponieważ w tej chwili mamy jakiś dualizm interpretacyjny należałoby najpierw doprowadzić do jednolitej interpretacji a potem jej się trzymać. Nie ważne, czy to będzie interpretacja ogoniasta czy bezogonowa. Edit: spóźniłam się. Ten wpis to odpowiedź dla Quelthalas
  25. [quote name='LALUNA']To teraz ja nie rozumiem. Mamy Ustawe, mamy opnię Insperktoartu Weterynatyjnego. Czy w tej ciągłosci, brakuje Ci okreslonej kary pienieżnej na Organizatora? Moze i do tego dojdzie, tylko trzeba podpowiedziec własciwym Organom, jak to rozwiązali w innych krajach;)[/quote] Nie, nie brakuje mi kary pieniężnej (choć może by się przydała) dla organizatora. Brakuje mi przepisów wewnętrznych u organizatora, spójnych z ustawą i opinią Inspektoratu. Przy takiej potrójnej zgodności nie będzie możliwości odwołania się do opinii jeszcze kogoś innego. Przepis to przepis, im mniej możliwości interpretacji tym jest klarowniejszy.
×
×
  • Create New...