-
Posts
366 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Zarazah
-
[quote name='stary herman']ekologię można sobie wsadzić w d...ę[/quote] Rzecz gustu :eviltong: No, kochani, jeszcze tylko 21 stron i worek karmy mój :diabloti:
-
[quote name='xxxx52']Zarazh-nie uwazam ,ze w Niemczech jest idealnie:shake: [/quote] Nigdzie nie jest idealnie. [quote]ale sa na pewno ostrzejsze kontrole[/quote] Zapewne. Kontrole ZK są, powiedzmy sobie, "pod psem" [quote]mniej ogloszen w gazetach[/quote] Hmmm... z tymi ogłoszeniami to jest różnie. Z grona moich znajomych, nie orientujących się w przepisach, rasach, hodowlach itp, właściwie wszyscy szukaliby szczeniaka właśnie przez ogłoszenia. Dałabym głowę, że nikomu nie przyszłoby szukać psa przez Związek. Dlatego wydaje mi się, że nie tylko przepisy prawa są ważne, ale przede wszystkim wzrost świadomości w społeczeństwie (słynne już wciskanie kitu kupującemu, że "to 7-my szczeniak więc nie ma metryczki") [quote]Wiem ,ze reproduktorow do krycia ,szuka sie po przez rozne kluby psow rasowych.[/quote] O ile takie kluby są. A jeśli są, to ile osób o nich wie? Skoro ludzie nawet nie orientują się, że jest coś takiego jak ZKwP, przez który można szukać reproduktora, szczeniaka etc. (zakładam, że hodowcy, właściciele suk, lub reproduktorów wiedzą co i jak, ale jest cała rzesza zwykłych zjadaczy chleba, którym to wszystko jest całkowicie obce) [quote]W Polsce uwazam ,ze jest obecnie nadprodukcja szczeniakow rasowych i rasowopodobnych tzn.bez papierow.[/quote] W Polsce jest nadprodukcja przede wszystkich kundelków i psów w typie (czyt.pseudorasowy) lub bezrodowodowych. [quote]Nie modnych ,nie chodliwych ceny spadaja ,modnych ras ceny sa wysokie.Za dwa lata bedzie przesyt obecnie modnej rasy i ludziom bedzie sie proponowac nowe rasy.[/quote] Nic dodać, nic ująć. Święta prawda. Dlatego mam nadzieję, że rasa z mojego awatarka nigdy nie stanie się chodliwa, popularna:shake: A wracając do tematu tego wątku: Wg mnie hodowla klatkowa godna całkowitego potępienia to taka, w której psy siedzą upchane po kilka sztuk w ciasnej klatce, na dole zamiast podłogi druty (coby kupki spadały i łatwo było posprzątać), niedożywione, nie wyprowadzane, człowieka widujące tylko w porze karmienia. Chore i zaniedbane. Widok kojarzący mi się z fermami zwierząt futerkowych. Przypisywanie tej czy innej hodowli określenia "domowa" czy "kojcowa" nie musi być adekwatne ani do jakości życia psów w tych hodowlach ani do jakości szczeniąt z tych hodowli się wywodzących.
-
[quote name='*hania']To miała być prowokacja :roll: ?[/quote] Tak ;) ;) ;)
-
[quote name='xxxx52']szukaja ciagle za pieniadze np".mam psa blaaa. ktory moze za...zl..pokryc,albo mam suczke blaaaa do pokrycia.."oczywiscie wszystko za pieniadze![/quote] Pewnie w Niemczech właściciel reproduktora nie bierze kasy za krycie. Jeśli tak, to jeśli będę kiedyś mieć sukę hodowlaną, kryć będę tylko tam. U nas niestety trzeba płacić:placz: Normalnie - skandal :mad:
-
[quote name='Agnisia =)']Kurcze, kto was uczył kształtowania? Jak powiecie, że same to się załamię.[/quote] Same :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
[quote name='ToB']hehe fajnie, moja Samba po wyklikaniu chodzenia do tylu kazde klikanie rozpoczyna od cofania;) teraz zaczalem uczyc ruszania glowa w prawo, docelowo na boki;)[/quote] A mój podejmuje przedmioty podchodząc tyłem. Komedia, no jak babcię kocham, komedia :lol:
-
[quote name='Vectra']Bo pytam o różnice dlaczego kastracja dla naszej wygody jest cacy , a kopiowanie jest be ?[/quote] Hmmm.... bo kastracja jest dla wygody, a kopiowanie dla doznań estetycznych?
-
[quote name='Czarne Gwiazdy']dobermana nie stworzyła natura ;)[/quote] "W naturze" - nie chodziło mi o to, że w lesie, czy gdzie tam. Tylko, że taki się naturalnie rodzi, czyli z predyspozycją do merdania i do rozmawiania przy pomocy ogonka. Po obcięciu mu ogonka, dobermanek dalej potrafi świetnie rozmawiać. Tylko czy się tego nauczył, czy też ma to już wrodzone. Miałam w życiu jednego pieska z przyciętym ogonem. Żaden z moich psów tak energicznie nie wywijał dupką jak ten jeden. Może nadrabiał braki ;) , a może po prostu ten typ już tak miał :shake:
-
[quote name='Vectra']to wytłumaczcie mi dlaczego tak bardzo zachęcamy do kastrowania czy tam sterylizacji psów ? [/quote] Oczywiście ze względów estetycznych. Kastrowane wyglądają ładniej, szlachetniej :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
[quote name='Quelthalas']Hmm...zapraszam w takim razie do dogów -kłapciatych.Świetnie komunikują sie uszami :)i wcale nie mniej wyraziście.W sumie to jak wyraziście moze postawić ucho kopiowany amstaff? skoro ma obcięte do pozycji stojącej?Jak ma je położyć?:-o[/quote] Właśnie o to mi chodziło: że cięcie/nie cięcie, kłapciate czy stojące uszy, grzywka czy jej brak, nie muszą w znaczący sposób wpływać na komunikację. Co nie znaczy, że wcale nie wpływają. Chciałam tylko zaznaczyć, że zdolności przystosowawcze naszych milusińskich są dużo większe niż nam się czasami wydaje. Chętnie poobserwowałabym kiedyś jak na przykład husky dogaduje się z PON-em. Druga sprawa, która mnie ciekawi to, czy taki np. doberman bez ogona (który w naturze ten ogonek posiada) musi się uczyć kompensować brak jednego z narządów mowy, czy ma to jakoś już wcześniej zakodowane.
-
[quote name='TuathaDea']Poprzedni tasiemiec został zamknięty przez moda chyba wcześniej (ale nie jestem pewien), więc ktoś Ci może pokrzyżować plany. No chyba, że pomożemy :D[/quote] Czy da-my radę? Tak! Damy radę! Byle dyskusja była konstruktywna i prowadziła do jakiegoś, mniej lub bardziej sensownego, celu.
-
Posługiwać się może, a jakże, ale w nieco ograniczonym zakresie. Jeśli już rozpatrujemy "sygnały" to równie dobrze można powiedzieć, że psy z klapniętymi uszami mają zaburzoną komunikację, bo nie mogą ich postawić, stulić etc. tak wyraziście jak psy w uszami stojącymi. Pomijam tutaj przypadki psów, którym ogonki lub/i uszy przycięto prawie do zera - tu faktycznie komunikacja może być zaburzona. Idąc dalej tym tropem - psy "z grzywką na oczach" mają zaburzoną komunikację, bo... mają grzywkę na oczach (nie widać mrużenia oczu, błyskania itp). Za to świetnie nadrabiają innymi sygnałami - ogonem, językiem, ziewaniem, obchodzeniem i całą gamą innych gestów. Pytanie tylko, czy jest to u nich wrodzone czy nabyte w drodze doświadczenia osobniczego.
-
[quote name='Kiłi']Popieram:thumbs: I nadal uważam, że kopiowanie uszu to zabieg, a nie poważna operacja...[/quote] Podobnie jak zabieg sterylizacji psa (nie mylić z suką). Przepraszam za OT, ale staram się dociągnąć temat do 200 stron, bom się założyła i nie mam zamiaru przegrać ;)
-
[quote name='Czarne Gwiazdy']Myślę, ze gdzieś 50% wypowiedzi zwolenników próbuje wytłumaczyć [B]coś[/B] o bólu i stresie. Tak więc 25% wypowiedzi.[/quote] Noooo, to tyle samo ile odpowiedzi, że takiego bólu i stresu nie ma. Mamy zatem w sumie 50% wypowiedzi. Pozostałe 50% to lanie wody i dogryzanie sobie. Kiedy macie zamiar skończy? Ja z moimi znajomymi już przyjmujemy zakłady, czy dojdziecie do 200 stron czy nie. Na razie jesteście na dobrej drodze PS. Co ja mówię? "Jesteście"? Powinnam napisać "jesteśmy", bo sama się włączyłam do tych 50% lania wody :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
A mogłabyś być tak miła i tym razem też nie zdać? Razem byśmy sobie jeździły i nie zdawały. A że mamy blisko jedna do drugiej, to i łatwiej mogłybyśmy się pocieszać.
-
[quote name='kamowa']i howek, bo poprzedni byl chyba jednak mixem (:p hmmm) z jedynki:[/quote] Hmmm.... poprzedni to też hovek, tylko sucz i w innym umaszczeniu :evil_lol:
-
[quote name='TuathaDea']Ależ nikt nie twierdzi, że kastracja powoduje raka prostaty, tylko że z badań naukowych wynika, że psy kastrowane czterokrotnie częściej on dotyka.[/quote] Czyli tak naprawdę nie ma dowodów na bezpośredni związek kastracji z powstawaniem raka prostaty. To może poczekajmy, aż ktoś udowodni taki związek lub udowodni, że go nie ma. Póki co - nie ma się o co sprzeczać.
-
Mam wrażenie, że Coren ma rację, choć nie czytałam artykułów w "Psie" i w "Kynologii", więc nie mogę się wypowiadać na ich . Wg tego, co wyczytałam, czopki odbierają obrazy barwne, szczegółowe i przy dobrym oświetleniu. Pręciki - obrazy czarno-białe, za to pozwalają widzieć nawet w skąpym oświetleniu, gdyż reagują nawet na słabe bodźce świetlne. Ale może ktoś inny ma inne teorie :cool1:
-
To taki piesek, któremu jedno lub oba jajeczka nie zeszły do moszny :)
-
Czytałam o tym na stronie Vetserwisu. Jakieś badania prowadzono na ten temat, które wykazały, że jedzenie z misek na podwyższeniu powoduje zwiększenie ryzyka skrętu żołądka. I że w związku z tym, od kilku lat odchodzi się od tej metody karmienia. Ciekawa jestem, co też będzie zalecane za kolejnych kilka lat :shake:
-
Mam pytanie do hodowców ras kopiowanych(nie mylić z hodowcami, którzy kopiują, bo to akurat nie ma w tym wypadku znaczenia... a może ma... sami osądźcie): Przypuśćmy, że chcę kupić psa rasy cięto/nieciętej (w zależności od hodowcy czy nabywcy), przypuśćmy, że jest to.... na przykład doberman. Szukam odpowiedniej hodowli, odpowiedniego skojarzenia. Znajduję cudowną sukę (ciętą), ale to nie ma znaczenia, dla mnie liczy się charakter, a nie to, czy ktoś kiedyś sukę obciął czy nie. Zamawiam szczeniaka z miotu, ale zastrzegam, że chcę by mu ogona nie obcinać. Znajdują się jeszcze ze 2 osoby o takim nastawieniu. Oraz innych 5 osób, które życzą sobie szczeniaka przyciętego. Jak teraz hodowca ma sobie poradzić z takim galimatiasem? Zakładam, że wybieram odpowiedniego szczeniaka, gdy jest on nieco starszy niż te 5 dni. Zależy mi bowiem na psychice, a tę ocenię dopiero po testach. Ale zateży mi też, by pies miał ogon, bo chcę go np. wystawiać w kraju ogoniastym. Miał ktoś z was taki problem?
-
[quote name='MartaReksKiwi'][B]Kala_Gracja_Kiwi [/B] do mnie o wiele bardziej trafily argumenty ZA kopiowaniem i tak jak napisalam- chyba wszystkim maluchom chlasne ogonki :)[/quote] W takim razie nie widzę pododu, dlaczego miałabyś się czepiać LALUNY, skoro wyciągnęła prawidłowe wnioski, nieprawdaż?;) Ja jestem przeciw kopiowaniu. Z prostego powodu - nie podobają mi się psy kopiowane (w większości). Ze względów zdrowotnych - tak, jeśli nie byłoby dla psa innego wyjścia - np. nowotwór na ogonie, złamany czy zmiażdzony ogon, którego nie da się uratować, czy też poszarpane bardzo mocno ucho, które jest nie do odratowania. No coż - w takim wypadku zdrowie przedkładam ponad urodę.
-
[quote name='gosikf & dogs']Zwróc też dużą uwagę na ustwienie, wysokośc miski. Powinna byc tak żeby Misia nie musiała się schylac.[/quote] A dlaczego nie powinna się schylać? Miska powinna być na podwyższeniu? Ja czytałam, że ustawianie miski na podwyższeniu powoduje zwiększenie ryzyka skrętu żołądka u psów i że w związku z tym nie zaleca się takiego ustawiania miski.
-
[quote name='Gaudi']Chyba każdy z osobna tyle je, ja mam doga niem., i on zjada właśnie ok 20 kg miesięcznie. [/quote] No to przeliczmy: 15kg miesiecznie razy 5 psów - to daje nam 75kg. Wg wyliczonej przez klub normy minimalna ilość karmy na miesiąc to 60kg. Czyli za mało nawet przy małym spożyciu latem. Może jednak chodziło o to, że te psy jedzą 15kg wszystkie razem - czyli średnio po 3kg na psa. Bardzo oszczędne te dogi i nowofundlandy;) . Może ta sucha karma to tylko dodatek do gotowanego?
-
[quote name='Niufka'][COLOR=navy]Psy: dog niemiecki (3,5 roku), nowofundland (2,5 roku)[/COLOR] [COLOR=#000080]Suki: owczarek niemiecki (4 lata), nowofundland (3 lata), nowofundland (2,5 roku)[/COLOR] [COLOR=#000080]Zimą jedzą 20-25 kg/ miesiąć, latem maksymalnie 15 kg.[/COLOR][/quote] Te 20-25 kg to wszystkie razem, czy każdy z osobna?